Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez mark123 31 mar 2015, 13:01
Dark Velvet napisał(a):Może w przypadku sprzeczności między emocjami i myślami, racja leży po stronie emocji?

Myśli nieoparte na emocjach to myśli logiczne; w przypadku sprzeczności pomiędzy emocjami, a logiką, racja zawsze jest po stronie logiki.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 31 mar 2015, 13:21
Hitman, a gdybyś znalazł sobie kobietę? (ja nie szukam bo mam chore emocje, było kiedyś kilka związków) Jesteś inteligentny więc na pewno kogoś znajdziesz. Nie musi być przecież jakaś super, może być przeciętna. Czemu nie poszukasz? (zdaje się, że pisałeś, że nie byłeś w związku). A jakby się jakaś zajebista znalazła to jeszcze lepiej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 31 mar 2015, 17:11
Nie chcę kobiety skoro nie istnieje miłość. Nie jestem aż tak inteligentny żeby sobie kogoś znaleźć. Nie mam cech wynikających z męskiej inteligencji. A kobieta nie może być przeciętna bo ja takiej nie chcę. A poza tym... aa napisze ci na PW :)
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 31 mar 2015, 17:19
Hitman napisał(a):A kobieta nie może być przeciętna bo ja takiej nie chcę.

Szukasz ozdoby do swojego życia czy partnerki do wspólnego życia? Bo jeśli ozdoby no to faktycznie nie masz czego szukać, do tego potrzeba kasy, wyglądu i całej masy innych rzeczy, których nie posiadasz....

Ludzie ewoluowali juz trochę od czasów epoki kamienia łupanego i do życia potrzeba czegoś więcej niż tylko świeżego mięsa i odpowiednio dużej skały nad głową, która chroni przed deszczem. Kasa jest tylko kasą, zawsze może może Cię ktoś okraść, zajebista doopa jest tylko zajebistą doopą, zawsze może się przytrafić jakaś choroba i z ponętnego tyłka powstanie szafa trzydrzwiowa, więc jeśli nie będziesz mieć wsparcia w doli i niedoli nie pozostaje nic innego jak właśnie jaskiniowe szukanie pochwy i rozsiewanie swojego DNA. W czasach kiedy tak odbywało się życie społeczeństw ludzie nie znali pojęcia inteligencji emocjonalnej, a jedyne czym się kierowali to popędy i instynkty. Jeśli uważasz, że życie w dzisiejszych czasach opiera się tylko na zaspokajaniu tych potrzeb nie korzystaj z osiągnięć współczesności, a już na pewno nie szukaj wsparcia na forum psychologicznym (patrz inteligencja emocjonalna) tylko idź coś upolować na obiad bo zginiesz! (patrz pierwotny i najsilniejszy ze wszystkich instynkt przetrwania).
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 31 mar 2015, 17:28
Szukam sensu, który miałaby dawać taka partnerka i spełnienia, które da tylko partnerka podobająca mi się na tyle, że uruchamiają się te wszystkie emocje i chęć seksu.

-- 31 mar 2015, 16:31 --

Nie jesteśmy już tylko zwierzętami i stąd biorą się moje rozterki. Szympans nie rozkminia czy związek i seks mają sens tylko robi co mu każe instynkt a ja podważam ten instynkt i nie godzę się na posiadanie takowego. Inteligencja emocjonalna jest bardzo ważna w relacjach międzyludzkich ale nie zapewni kobiecie podniecenia seksualnego. Są faceci, którzy mają wysoką inteligencję zwykłą i emocjonalną a do tego mają talenty i są męscy - zapewniają kobiecie zarówno potrzebę seksualną jak i emocjonalną, życiową i nadającą sens życiu.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Druid 31 mar 2015, 17:39
mark123 napisał(a):
Dark Velvet napisał(a):Może w przypadku sprzeczności między emocjami i myślami, racja leży po stronie emocji?

Myśli nieoparte na emocjach to myśli logiczne; w przypadku sprzeczności pomiędzy emocjami, a logiką, racja zawsze jest po stronie logiki.
W przypadku sprzeczności jest jakaś sprzeczność, haczyk, wada w systemie lub inne niebezpieczeństwo 8) Najlepiej, kiedy i logika i emocje są spójne.
Druid
Offline

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez bonsai 31 mar 2015, 17:47
Dark Velvet napisał(a):Najlepiej, kiedy i logika i emocje są spójne.


To chyba nie zdarzyło mi się ani razu, jak tak sobie o tym pomyślę. :( Zawsze stawiałem na emocje i zawsze był to zły pomysł.
bonsai
Offline

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 31 mar 2015, 17:56
Hitman napisał(a):Szukam sensu, który miałaby dawać taka partnerka i spełnienia, które da tylko partnerka podobająca mi się na tyle, że uruchamiają się te wszystkie emocje i chęć seksu.

-- 31 mar 2015, 16:31 --

Nie jesteśmy już tylko zwierzętami i stąd biorą się moje rozterki. Szympans nie rozkminia czy związek i seks mają sens tylko robi co mu każe instynkt a ja podważam ten instynkt i nie godzę się na posiadanie takowego. Inteligencja emocjonalna jest bardzo ważna w relacjach międzyludzkich ale nie zapewni kobiecie podniecenia seksualnego. Są faceci, którzy mają wysoką inteligencję zwykłą i emocjonalną a do tego mają talenty i są męscy - zapewniają kobiecie zarówno potrzebę seksualną jak i emocjonalną, życiową i nadającą sens życiu.


No to ja nie rozumiem, chcesz tylko seksu? To idź do dziwki, wybierzesz sobie taką, jaka Ci się podoba i na dodatek nie będzie zadawała pytań. Będzie uprzejma i chętna jak na pornosach, nie potrzeba do tego związku. Emocje budzi WSZYSTKO, co jest związane z daną osobą, sposób mówienia, poruszania się, który rozpoznasz na ulicy, głupie powiedzonka, które wkurzają, przyzwyczajenia i cała masa innych rzeczy. Seks jest bardzo ważny, bo wiele nam mówi o danym człowieku, pozwala poczuć ciepło drugiej osoby i daje przyjemność. Nie byzkasz się całe dnie, żeby to musiało być czynnikiem najważniejszym w doborze partnera. Orgazm kiedyś mija i pozostaje zwykła rzeczywsitość, czyli głupie odzywki partnera, przyzwyczajenia i nawyki, których nienawidzisz, ale jest to coś, co każe Ci każdego dnia wracać do tej osoby, po więcej tych głupich odzywek i nawyków, których nienawidzisz i nie jest to instynkt przetrwania ani potrzeba kopulacji.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez mark123 31 mar 2015, 17:56
Ja bym chciał nie mieć emocji.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Druid 31 mar 2015, 17:59
Nie chodzi o to, żeby bezmyślnie podążać za emocjami, ale ich nie negować. Bywają przydatne w procesie podejmowania decyzji, tylko najpierw trzeba umieć je "czytać". To chyba i tak rozwiązanie "w pół drogi", pewien etap rozwoju.
Druid
Offline

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 31 mar 2015, 18:13
Dark Velvet napisał(a):Nie chodzi o to, żeby bezmyślnie podążać za emocjami, ale ich nie negować. Bywają przydatne w procesie podejmowania decyzji, tylko najpierw trzeba umieć je "czytać". To chyba i tak rozwiązanie "w pół drogi", pewien etap rozwoju.

Może inaczej - skrajne emocje i takie, które zmieniają się nagle i nie potrafimy odczytać dlaczego i tak nagle i w takiej sile się pojawiły są złe. Emocje to wbrew pozorom czynnik, który w 99% podejmuje "za nas" decyzje, sztuka to umiejętne współpracowanie z tym co czujemy. Skrajności wpędzają tylko w kłopoty, i w jedną i w drugą stronę.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez bittersweet 31 mar 2015, 19:17
bittersweet, nie szukałem tego problemu. Gdybym wychował się w innej kulturze gdzie nie ma monogamii i romantycznych bajek to pewnie bym żył normalnie i nawet nie rozumiał o co chodzi z tą miłością i czemu ludzie tak rozpaczają. Seks byłby dla mnie zjedzeniem zupy i niczym więcej. Teraz nie widzę rozwiązania i nikt za bardzo nie chce mi pomóc. Nie uzyskam pomocy od ludzi, którzy sami żyją iluzjami ani od tych, którzy także cierpią bo się z nich wyleczyli.
Ale związki nie sa zero-jedynkowe typu : romantyczna dozywotnia miłośc albo prymitywne zaspokajanie popędu. Miedzy jednym a drugim istnieje cały wszechswiat mozliwosci, można po prostu przyjac, ze jestes z kims razem, dopóki macie na to ochote i oboje tego chcecie. Powody mozna sobie wymieniac do wyboru do koloru, dlaczego dwoje ludzi chce byc w relacji, dla każdego moze sie liczyc inny faktor. Ale to nie zmienia faktu, ze moga byc ze soba razem szczesliwi, a jak przestana - po prostu sie rozstac.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez Evia 31 mar 2015, 20:38
Hitman napisał(a):Nie chcę kobiety skoro nie istnieje miłość. Nie jestem aż tak inteligentny żeby sobie kogoś znaleźć. Nie mam cech wynikających z męskiej inteligencji. A kobieta nie może być przeciętna bo ja takiej nie chcę.


No tak, czyli mamy obraz przeciętnego faceta, który pomimo swoich wad, z których zdaje sobie sprawę, oczekuje idealnej księżniczki, gdy styka się w końcu z rzeczywistością to uświadamia sobie, że jest to niemożliwe.
Naprawdę musiałeś przewałkować tę całą teorię żeby przejrzeć na oczy? :?

Już pomijając ewolucję i determinizm. Jak można być takim hipokrytą?
To tak jak z facetami obżerającymi się fast-foodami, ważącymi ponad 100kg, a od kobiety oczekują 90-60-90
I to jest właśnie dla Ciebie takie bolesne?
Może pora zacząć pracować nad sobą zamiast tylko wymagać?

Mam nadzieję, że więcej osób w końcu przejrzy na oczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez refren 31 mar 2015, 20:41
Hitman napisał(a):/cenzura/ jesteśmy zwierzętami powstałymi na kanwie jakiegoś gównianego przystosowania do środowiska.
Wygra najsilniejszy samiec w walce o samicę.
Wygra najładniejsza i najbardziej opiekuńcza i sprytna kobieta w walce o samca.
Pozostali muszą zadowalać się ochłapami, odpadami. Tworzy się hierarchia, podziały na lepszych i gorszych.
Sens mają tylko ci lepsi ale jest to sens pozorny bowiem nadal pozostają zwierzętami i nie mogą być wcale z siebie dumni - po prostu urodzili się jako świadomość w takim a nie innym ciele z takimi uwarunkowaniami genetycznymi a potem dostali takie wychowanie.
Ci gorsi nie mają sensu ale zazwyczaj łączą się w pary z braku laku żeby nie być samotnym. Ale ja tak nie chcę. Poza tym zauważam u siebie duże rozbieżności co do tego jacy są samce co tylko potwierdza myśl, że jestem jakimś gównem, odpadem ewolucji, który nie ma miejsca dla siebie na tym świecie. Podejrzewam, że na tym forum większość osób może mieć podobnie bo ci silni nie mają problemów tego typu a jeśli mają to je rozwiązują zamiast siedzieć na forum. Jak radzicie sobie z tymi faktami?


Bez obrazy, ale to nie są fakty. Człowiek jest istotą, która w przeciwieństwie do zwierząt sama o sobie decyduje, mimo pewnych uwarunkowań, o tym co zrobi, w co się zaangażuje, kim chce być. Człowiek sam sobie tworzy poczucie sensu swojego życia, dlatego ten sens jest zawsze jakąś interpretacją, sens nie istnieje poza świadomością, która go konstruuje, scala, nie daje go przyroda, biologia, mimo że od niej zależymy. Więc interpretacja ta nie powinna człowieka wgniatać w ziemię, po co występować przeciwko samemu sobie? Są rzeczy od nas niezależne, ale ostateczny sens jest na poziomie powyżej, o którym możemy decydować.

Depresja jest często wynikiem poczucia fałszywego determinizmu. Można sobie postawić tarota, można stwierdzić, że choroba zadecyduje o całym moim życiu, a ja jestem tylko pionkiem czekającym na nawroty (kto tego nie zna?), można wierzyć w jakiś determinizm ewolucyjny, można wierzyć w swoją niezdolność do przemiany na obszarach, które powodują nieprzystawalność do świata, można się uprzeć, że tylko jedna kobieta/mężczyzna może mnie uszczęśliwić, a bez niej moje życie nie ma sensu - obojętne, efekt będzie podobny, czyli poczucie, że nie mogę w żaden sposób osiągnąć tego, co mi jest potrzebne do szczęścia i muszę cierpieć. To jest zawsze pułapka, z której jest wyjście, będące zdrowiem.

Czy naprawdę uważasz, że Twoim głównym dążeniem życiowym jest wydanie jak największej ilości potomstwa? Czy nie masz innych marzeń, potrzeb, zainteresowań?
Czy naprawdę wszystkim się podobają takie same kobiety, np. opiekuńcze, czy nie ma takich kobiet, którym byś nie dał kota pod opiekę, a i tak są fascynujące? Czy nie ma kobiet, które nie mają żadnych ciągot macierzyńskich, a jednak stają się potem świetnymi matkami? Czy wszystkie kobiety są takie same, a wszyscy mężczyźni są tacy sami? Czy naprawdę czujesz się zwierzęciem? Czy przewaga ewolucyjna nadal ma jakieś znaczenie, skoro ewolucja człowieka jest już raczej zakończona, bo człowiek osiągnął poziom niezależności w przetrwaniu od czynników biologicznych - nie umrzesz na zapalenie płuc, ani dlatego, że nie upolujesz jelenia, ani od tego, jakbyś miał cukrzycę, siła fizyczna nie decyduje o sukcesie życiowym, tylko masa innych czynników, w tym inteligencja, wiedza, determinacja, przypadek, szczęście może mieć bardzo różny kształt, bo żyjemy w czasach indywidualizmu, a nie powszechnych norm i struktur społecznych? Czy naprawdę uważasz, że jesteś niezdolny do jakiejkolwiek zmiany w sobie ani w swoim życiu?

...

Ja oczywiście, jak wiesz nie wierzę w żaden ewolucjonizm, ale próbuję się wczuć
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do