Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 15 kwi 2015, 14:14
/cenzura/ za długie (kolejny raz) i znów takie wyrywki. Rzut oka na post i nawet nie muszę czytać treści bo wiem, że odpowiedź na to będzie męcząca i po prostu mi się nie chce odpowiadać.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez refren 15 kwi 2015, 20:24
Hitman napisał(a):Tu odniosłem się tylko i wyłącznie do egoizmu i do ogólnych zasad panujących w społeczeństwie, które refren i jetodik negowali.


Nie negowałam nigdzie zasad społecznych, to jakieś Hitman fiction.
Powtórzę jeszcze raz, w Twoim systemie wartości są tylko wartości estetyczne, to strasznie płaskie. Dla Ciebie to szukanie obiektywnych norm, ale to jest nieadekwatne, bo wartości estetyczne są w dużym stopniu subiektywne, poza tym, jak byś nie protestował, jest to snobizm, może specyficzny (chcesz się dowartościować we własnych oczach a nie udawać przed innymi), ale jednak.
Są jeszcze inne rodzaje wartości, na przykład moralne (według mnie o wiele ważniejsze), które zupełnie pomijasz i tu należy altruizm, nie ma on noc wspólnego z przyjmowaniem "obiektywnego" gustu- to jest nastawienie egocentryczne i estetyczne. Altruizm to TROSKA o dobro innych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 15 kwi 2015, 20:46
Skąd pomysł, że pomijam wartości moralne i altruizm? To jakiś Refren-fiction ;)
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez refren 15 kwi 2015, 23:25
Stąd, że o nich nie wspominasz ani słówkiem. To się nazywa pomijać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 15 kwi 2015, 23:37
Nie. To po prostu oznacza, że nie jest to przedmiot tej dyskusji. O wartościach moralnych dyskutowałem z tobą podczas rozmowy na temat Boga i religii ale nie odniosłaś się bo wolałaś "obalać" ewolucję. To się nazywa pomijanie? :D
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez buka 15 kwi 2015, 23:59
refren zniszczony!! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez refren 16 kwi 2015, 13:42
Tak Hitman, ale pisałeś o normach obiektywnych, o aspiracjach (doskonaleniu siebie), oceniałeś innych ludzi (vide Zapędowska, "buraczki", które słuchają disco polo), wspominałeś o zasadach społecznych i nigdzie ani śladu refleksji o normach moralnych, czy jakichkolwiek, poza kwestiami estetycznymi, jest to nieadekwatne dla tych tematów, dlatego pojawia się posądzanie Ciebie o snobizm. Podciągasz nawet jedzenie pod kwestie estetyczne, co nie ma zbyt wielkiego sensu, bo smakowanie jedzenia to przede wszystkim wartość hedonistyczna.
Tak, wiem, upraszczam Twoje genialne myśli, zmieniam kontekst, mam myślenie zero-jedynkowe czy co tam jeszcze... Jest to problem większości Twoich współdyskutantów. Nie dorastamy do Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez refren 16 kwi 2015, 14:04
W temacie o ewolucji jedyna kwestia moralna, o jakiej pisałeś, była taka, że Bóg jest zły, skoro istnieje piekło.
Jeśli chodzi o obalanie ewolucji, to w niniejszym wątku sam nieświadomie pokazujesz, jakie spustoszenie może zrobić ewolucjonizm w głowie . Wbiłeś sobie na sztywno do łebka, że jesteś zbyt "słaby" by mieć atrakcyjną dziewczynę, co ma wynikać ściśle z teorii ewolucji i się dołujesz. I o tym cały ten wątek. Sam sobie podcinasz skrzydła swoimi konstruktami myślowymi.
Let the sunsine in.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 16 kwi 2015, 14:48
refren napisał(a):Tak Hitman, ale pisałeś o normach obiektywnych, o aspiracjach (doskonaleniu siebie), oceniałeś innych ludzi (vide Zapędowska, "buraczki", które słuchają disco polo), wspominałeś o zasadach społecznych i nigdzie ani śladu refleksji o normach moralnych, czy jakichkolwiek, poza kwestiami estetycznymi, jest to nieadekwatne dla tych tematów, dlatego pojawia się posądzanie Ciebie o snobizm.


No ale po co mam pisać o kwestiach moralnych skoro temat ich nie dotyczy? To nie jest przedmiot tego wątku. Dlaczego muszę to powtarzać po raz kolejny? Znów liczyłem, że zrozumiesz ale po raz kolejny się przeliczyłem.

Podciągasz nawet jedzenie pod kwestie estetyczne, co nie ma zbyt wielkiego sensu, bo smakowanie jedzenia to przede wszystkim wartość hedonistyczna.


Hedonistyczna oraz estetyczna. Nie bez kozery mówi się o poczuciu smaku przy ocenie estetyki. Jeszcze nie słyszałem w normalnym, zdrowym towarzystwie spoza tego forum żeby ktoś o wykwintnej kuchni mówił, że jest snobistyczna albo, że jak ktoś twierdzi, że Zapendowska jest brzydsza od Wilde to znaczy, że jest snobem.

Tak, wiem, upraszczam Twoje genialne myśli, zmieniam kontekst, mam myślenie zero-jedynkowe czy co tam jeszcze... Jest to problem większości Twoich współdyskutantów. Nie dorastamy do Ciebie.


To nie jest kwestia dorastania do mnie bądź nie tylko podstawowa umiejętność wyciągania sedna z wypowiedzi i rozumienie kontekstu, w którym to było napisane. Niektórzy robią to celowo i wypracowali sobie taki model dyskusji żeby potwierdzać tylko swoje przekonania zamiast dyskutować po to żeby rozwinąć swoją wiedzę a inni faktycznie mają zaburzenia poznawcze. Na szczęście w realnym świecie znam sporo osób, które nie robią takich rzeczy i zazwyczaj są to osoby inteligentne.

W temacie o ewolucji jedyna kwestia moralna, o jakiej pisałeś, była taka, że Bóg jest zły, skoro istnieje piekło.


Kolejny przykład na to, że pomijasz kluczowe argumenty. Zobacz sobie ten długi post, mniej więcej od połowy religia-wiara-modlitwa-wiadectwa-uzdrowienia-zbiorczy-w-tek-t54516-2366.html

Jeśli chodzi o obalanie ewolucji, to w niniejszym wątku sam nieświadomie pokazujesz, jakie spustoszenie może zrobić ewolucjonizm w głowie . Wbiłeś sobie na sztywno do łebka, że jesteś zbyt "słaby" by mieć atrakcyjną dziewczynę, co ma wynikać ściśle z teorii ewolucji i się dołujesz. I o tym cały ten wątek. Sam sobie podcinasz skrzydła swoimi konstruktami myślowymi.


Nie no, lepiej by było ignorować fakty i łudzić się, że mam jakieś szanse...
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Schwarzi 04 cze 2015, 19:12
Myślenie kategoriami darwinowskimi to zdecydowanie chłodne,racjonalne spojrzenie na świat.
Skoro w to wierzysz, to powinieneś liczyć się z konsekwencjami takich poglądów. Widać nie umiesz się z tym pogodzić ale jak dla mnie wynika to raczej z błędnie rozumianej (zresztą przez wielu) teorii Darwina, który de facto nie byłby dumny z tego, co niektórzy poprzez jego teorie rozumieją.
Przede wszystkim należy rozgraniczyć świat ludzi i zwierząt, bo my chcąc nie chcąc jesteśmy trochę innym bytem, pewne instynkty podstawowe mamy ostro stłumione.
Po pierwsze, nie jest tak,że silniejsi wygrywają,a słabsi giną,to bzdura totalna mająca na celu usprawiedliwiać wszelkie formy przemocy. Wygrywają najlepiej przystosowani, a to określenie nie zawiera w sobie opisu konkretnych cech czy zachowań danego osobnika.
Podam Ci przykład na zwierzętach może. Mam w domu 3 koty ale skupię się na dwóch, gdyż są one całkowitym przeciwieństwem jeśli chodzi o charakter i zachowanie. Jeden kot (młodszy) jest wyjątkowo agresywny, śmiały i odważny. Już jako kociak budził postrach wśród pozostałej dwójki dorosłych kotów, zwłaszcza nie chciały jeść,kiedy on był w pobliżu, bo atakował. Można powiedzieć, że jest to typowy samiec alfa, że wydaje się mieć wszystkie pożądane cechy takie jak: odwaga, pewność siebie, umiejętność walki o swoje itp. Z kolei drugi kot jest skrajnie strachliwy, u nas w domu mówimy na niego "ciota", bo się zachowuje jak przysłowiowa baba, ucieka jak ktoś krzywo spojrzy i notorycznie marudzi (tzn, ciągle miauczy, nie wiadomo o co mu chodzi), taki typowy koci maminsynek. Jak myślisz, którego kota preferuje ewolucja? Dam sobie rękę uciąć ( i mam na to żywe dowody w postaci ran po bójkach), że bardziej strachliwego, bo szybciej dostrzeże zagrożenie, nie jest zbyt ufny ani lekkomyślny w przeciwieństwie do "twardziela". Jest po prostu lepiej przystosowany. Identycznie jest wśród ludzi. Zauważ, że osobniki,które krzywdzą innych nie dość, że same mają problemy psychiczne ze sobą to jeszcze często mają problemy z pracą, nierzadko nieukończone szkoły, mają niski poziom inteligencji (nie zawsze ale często tak jest) i ogólnie są raczej uważane za penerów i odpady społeczne przez większość społeczeństwa. A przecież są silne, odważne (przynajmniej kreują się na takich), budzą strach, są dominujące i mają cechy samców alfa. Tyle,że te cechy są w naszym społeczeństwie gówno warte tak jak tacy ludzie, bo nikt nie chce egoistów, którzy sami nic nie dadzą,a jeszcze tobie zabiorą.

To taki przykład, tak samo z tymi związkami. Związki są różne, ja jakoś znam pary różnorodne pod każdym względem i sama nie za bardzo skupiam się na zamożności partnera. Ostatnio do mnie jeden zagadał, bardzo zamożny i z wyglądu uszedł, był też ambitny, studiował prawo i jakieś tam nawet osiągnięcia w konkursach miał ale nie podszedł mi,bo irytował mnie jego charakter i podejście do kobiet. Fakt jest taki, że ludzie najczęściej łączą się z podobnymi do siebie pod względem wyglądu,zamożności, pozycji społecznej, wykształcenia,wieku itp.
Jak dla mnie to masz po prostu zawyżone poczucie własnej wartości, jednocześnie jesteś tego świadomy i łatwiej jest Ci spojrzeć na to z innej perspektywy co skutkuje tym,że po prostu nie możesz znieść tego,że nie jesteś na szczycie, że nie będziesz miał najładniejszej laski, tylko ewentualnie "paszczura".
Faktycznie trochę narcyzmem zajeżdża..
Nie wiem co Ci poradzić, jak dla mnie tylko i wyłącznie terapia, bo potem będziesz sobie rył psychę innymi głupotami.
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
24 sie 2011, 00:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do