Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 12 kwi 2015, 02:52
no to bym ukrywał to mówienie tralalala :)


Kurde ale to nie o to chodzi tylko o własną świadomość, że mówienie tralalala jest prawidłowe i dobre, ma realną wartość i wnosi coś więcej poza moim dobrym samopoczuciem, które równie dobrze mogłoby powstawać gdybym mówił sialalahop zamiast tralalala więc trzeba znaleźć argumenty, że tralalala jest lepsze od sialalahop :D Jeśli nie to nie ma to wartości i lepiej dać sobie spokój.

no skoro steki, to steki, ja ciągle mówię, że zadowoliłbym się tym co dla mnie smaczne, co mi się podoba itd., a nie że zadowoliłbym się czymś co mi się nie podoba, albo mi nie smakuje, więc skoro nie lubisz schabowych i piszesz:"Ja bym się nie umiał zadowolić jedzeniem suchego schabowego" to ten przykład w ogole się nie tyczy tego o czym ja pisze, bo sam bym się nimi nie zadowolił gdyby mi one nie smakowały.


Mi chodzi o sytuację kiedy ktoś lubi coś co jest jakimś gównem np słucha disco polo i je konserwę z puszki bo wybiera ją zamiast spaghetti :) Tylko, że pomijając już takie pojedyncze upodobania, że ktoś woli coś gorszego to jednak większość ma zbliżone smaki, zbliżone gusta co do płci przeciwnej a ludzie słuchający disco polo zazwyczaj się tego wstydzą albo są prostakami, z którymi nie ma normalnej rozmowy.

to już ich zapytaj, ja bym tak nie powiedział. osobiście jointów nie lubię wolę wolnopłynącą satysfakcję ona daje mi więcej szczęścia, ale jak komuś pasują jointy to niech sobie jara.
myślę, że ludzie którzy się oburzają nie potrafią zrozumieć, że to, że im to nie pasuje nie znaczy, że Tobie nie pasuje.


W przypadku jointów jest jeszcze ok ale co gdybym zamiast tego lubił na tej samej zasadzie amfe albo koke? To już by było złe. Tato żre jak świnia, mama mówi - nie żryj tyle. Jaram jointy, tato mówi - nie jaraj tyle a ja mu mówię żeby nie pił tyle. Mamie mówię żeby tyle nie pracowała a przy ludziach i tak każdy stara się zaprezentować z jak najlepszej strony i przedstawić swój punkt widzenia jako najwłaściwszy. I zazwyczaj jedni mają rację a inni jej nie mają i pewne obiektywne wartości wychodzą na wierzch, pewne rzeczy oceniamy jako gorsze, złe, niezdrowe, obciachowe.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez jetodik 12 kwi 2015, 03:03
Hitman,
Kurde ale to nie o to chodzi tylko o własną świadomość, że mówienie tralalala jest prawidłowe i dobre, ma realną wartość i wnosi coś więcej poza moim dobrym samopoczuciem, które równie dobrze mogłoby powstawać gdybym mówił sialalahop zamiast tralalala więc trzeba znaleźć argumenty, że tralalala jest lepsze od sialalahop :D Jeśli nie to nie ma to wartości i lepiej dać sobie spokój.


dla mnie realną wartość by stanowiło szczęście jakie by mi sprawiało mówienie tralalala, i w życiu bym nie poszedł tego leczyć i pozbywać się tak łatwego sposobu na uzyskanie szczęścia :D

Mi chodzi o sytuację kiedy ktoś lubi coś co jest jakimś gównem np słucha disco polo i je konserwę z puszki bo wybiera ją zamiast spaghetti :)


jeśli je tą konserwę bo mu smakuje bardziej niż spaghetti to dobrze robi, a jeśli je tą konserwę bo choć mu nie smakuje to nie ma pieniędzy na nic więcej to ma problem.

to jednak większość ma zbliżone smaki, zbliżone gusta co do płci przeciwnej a ludzie słuchający disco polo zazwyczaj się tego wstydzą albo są prostakami


no większość ma zbliżone smaki bo ludzie są dosyć generyczni, ale jak ktoś ma inny smak to nie widze powodu aby jadł to co uznane za smaczne przez innych, no chyba że to co innym smakuje jest zdrowsze ale to już inna kwestia.
i zdaje sie, ze już to przerabialiśmy na poprzednich stronach ;)

W przypadku jointów jest jeszcze ok ale co gdybym zamiast tego lubił na tej samej zasadzie amfe albo koke? To już by było złe. Tato żre jak świnia, mama mówi - nie żryj tyle. Jaram jointy, tato mówi - nie jaraj tyle a ja mu mówię żeby nie pił tyle. Mamie mówię żeby tyle nie pracowała a przy ludziach i tak każdy stara się zaprezentować z jak najlepszej strony i przedstawić swój punkt widzenia jako najwłaściwszy. I zazwyczaj jedni mają rację a inni jej nie mają i pewne obiektywne wartości wychodzą na wierzch, pewne rzeczy oceniamy jako gorsze, złe, niezdrowe, obciachowe.


ćpanie amfy i koki na dłuższą metę przynosi więcej cierpienia niż szczęścia dlatego i tylko wyłacznie dlatego byłoby to złe.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 12 kwi 2015, 03:37
dla mnie realną wartość by stanowiło szczęście jakie by mi sprawiało mówienie tralalala, i w życiu bym nie poszedł tego leczyć i pozbywać się tak łatwego sposobu na uzyskanie szczęścia :D


Ale to by nie miało sensu i czyniło z ciebie wariata/kogoś gorszego od reszty.

jeśli je tą konserwę bo mu smakuje bardziej niż spaghetti to dobrze robi, a jeśli je tą konserwę bo choć mu nie smakuje to nie ma pieniędzy na nic więcej to ma problem.


Nie bo to spaghetti powinno mu smakować bardziej od konserwy.

ćpanie amfy i koki na dłuższą metę przynosi więcej cierpienia niż szczęścia dlatego i tylko wyłacznie dlatego byłoby to złe.


Życie samo w sobie na dłuższą metę przynosi więcej cierpienia niż szczęścia a im więcej skorzystamy z życia tym więcej tego cierpienia :(
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez jetodik 12 kwi 2015, 10:25
Ale to by nie miało sensu i czyniło z ciebie wariata/kogoś gorszego od reszty.


miałoby sens, bo szczęście jest celem, a czyniłoby kogoś gorszego tylko wg kryteriów których nie uznaje.

Nie bo to spaghetti powinno mu smakować bardziej od konserwy.


niby czemu? chłop uwarunkowany jest w taki sposób że konserwa smakuje mu bardziej tak jak inni są uwarunkowani w taki sposób że spaghetti smakuje im bardziej, żadne powinno/nie powinno tutaj nie pasuje, można tylko sobie życzyć jednego albo drugiego...
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 12 kwi 2015, 16:09
jetodik, to że coś jest uwarunkowane nie oznacza, że nie można nad tym pracować, zmieniać tego jeśli jest złe.

miałoby sens, bo szczęście jest celem, a czyniłoby kogoś gorszego tylko wg kryteriów których nie uznaje.


Tak pewnie myślał Hitler i Josef Fritzl ;)
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 12 kwi 2015, 16:15
Czasem wydaje mi się, że gdyby nie potrzeby sexualno-bilogoiczne My mężczyźni w ogóle kobiet byśmy nie potrzebowali :bezradny:
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez jetodik 12 kwi 2015, 16:18
Hitman, ale to nie jest złe, co złego w tym że komuś bardziej smakuje konserwa? :lol:
Tak pewnie myślał Hitler i Josef Fritzl


nie, moja filozofia oparta na prawdziwych wartościach szczęścia i cierpienia obejmuje wszystkie czujące istoty, moja filozofia ma w poważaniu wydumane wartości ale nie ludzi.

a oni mieli właśnie jakieś jedynie słuszne kanony negujące odmienność, oparte na filozofii silnych jednostek, zresztą argumentum ad hitlerum, seriously?
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez AdrianR 12 kwi 2015, 16:36
Jetodik i Hitman.

Powiedzcie odrazu, że was żadne związki i tematyka w tej dziedzinie was nie interesują. Ja wczoraj swoje, a wy dalej SWOJE. Ja wysiadam z takiej dyskusji. :P Powiedzcie odrazu, że was dziewczyny i związki z nimi nie interesują, a nie tam takie gadanie i wynajadywanie powodów żeby akurat NIE umówić się jeszcze z kimś przypadkiem, bo wtedy co ja zrobię? :P Ja widzę w waszych oczach STRACH przed kobietą, a nie mi tu będziecie udowadniać to czy owo. Jeśli wam to uwiera w życiu, to musicie się zgłosić na jakąś terapię, a jeśli jest wam takie singlowanie na rękę, to właściwie przyznanie się do tego ZAMYKA TEMAT. Więcej się nie wypowiem ponad to co już mówiłem. :smile: Wchodząc na to forum i wdając się w dyskusję z kimś ja bardzo zapominam, ze przecież tutaj w 99% przychodzą ludzie z problemami i chyba niepotrzebnie próbuję przekonywać kogoś na siłę. NIE CHCESZ DZIEWCZYN to NIE. Na face mam koleżankę, która dość często wrzuca foty jakie to życie niesprawiedliwe a faceci paskudni i idioci, itp. Ewidentnie widać, że ktoś ją kiedyś zranił i to NIE RAZ. Ale to wcale nie znaczy że wszyscy faceci są tacy jak ona myśli. A myśli w taki sposób na poważnie, że nie warto. Albo że jak ty mówisz, że nie chcesz się wdawać w jakąś samczą rywalizację. Przecież NIE MUSISZ. Możesz zostać np księdzem, a i w takim zawodzie w końcu zachce ci się podupczyć hahahaha :mrgreen: Natury się nie oszuka. Obcowania z kobietami można się nauczyć tlyko trzeba tego chcieć i ruszyć 4 litery zza klawiatury. I tyle. A nie wieszać wszystkie psy na dziewczynach, tak jak moja koleżanka wiesza na facetach. Zaburzenie jest ewidentne. Tylko od was zależy czy chcecie coś z tym zrobić. PROSTE. A nie tam uskutecznianie całej tematyki około-kobiecej. :P
Ostatnio edytowano 12 kwi 2015, 16:38 przez AdrianR, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
154
Dołączył(a)
23 gru 2013, 15:47

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 12 kwi 2015, 16:37
Po prostu maciek, dokładnie. Wtedy traktowałbym je tak samo jak kumpli i byłoby git.

jetodik, konserwy są plebejskie i niezdrowe.

nie, moja filozofia oparta na prawdziwych wartościach szczęścia i cierpienia obejmuje wszystkie czujące istoty, moja filozofia ma w poważaniu wydumane wartości ale nie ludzi.


A co to są prawdziwe wartości? Hitler też myślał, że jego wartości są prawdziwe :D Uznajesz czyjeś wartości za wydumane a może dla kogoś to właśnie jest sens i szczęście a ty to ignorujesz ;)

a oni mieli właśnie jakieś jedynie słuszne kanony negujące odmienność, oparte na filozofii silnych jednostek


Chodzi tylko o zwrócenie uwagi na wybiórcze stosowanie kryteriów wartościujących.

zresztą argumentum ad hitlerum, seriously?


Yes, because it's very good argument and wytykanie komuś "argumentum ad hitlerum" żeby myśleć, że wygrało się dyskusję it's bullshit ;)
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez jetodik 12 kwi 2015, 16:37
AdrianR, ja już pisałem że jestem w związku a Ty mnie na dupeczki namawiasz :)
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 12 kwi 2015, 16:39
AdrianR, jetodik przecież jest w związku i o tym pisał a ja nie chcę związków i uważam je za bezsensowne a potrzebę biologiczną, która się z tym wiąże za złą i zniewalającą i cały czas o tym piszę :)
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez jetodik 12 kwi 2015, 16:45
Hitman,
konserwy są plebejskie i niezdrowe.


to że niezdrowe to rozumiem to już jest kwestia nie dotycząca "powinno się mieć taki gust", a plebejskość nie jest zła sama w sobie, więc to żaden argument.

A co to są prawdziwe wartości? Hitler też myślał, że jego wartości są prawdziwe :D Uznajesz czyjeś wartości za wydumane a może dla kogoś to właśnie jest sens i szczęście a ty to ignorujesz



już pisałem wartości same w sobie a nie wydumane. zobacz jaką pokrętną przesiąkniętą hipokryzją retoryke stosujesz.
ja pisze o wyznawaniu swoich wartości a nie narzucaniu, to Ty tutaj stosujesz jakieś "powinno mu to smakować a to nie".
wskaż mi gdzie ja komuś coś narzucam, że porównujesz mnie do hitlera. ja przedstawiłem swoje wartości, uzasadniłem je i tyle.
czy wyznawanie swoich wartości równa się myśleniu hitlera? co za brednie.

Yes, because it's very good argument and wytykanie komuś "argumentum ad hitlerum" żeby myśleć, że wygrało się dyskusję it's bullshit


argumentum ad hitlerum jest słabe, pół biedy żeby chociaż trafne było...i nie pisz mi co myśle.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez AdrianR 12 kwi 2015, 16:45
jetodik

Żeby było jasne. NIKOGO do NICZEGO nie namawiam. Jak jesteś szczęśliwy to SPOKO, tylko w takim razie dlaczego zajmujesz się tematem, który jak rozumiem ciebie nie dotyczy? Chyba że wspierasz tak kolegę w jęczeniu. Aha A no to OK. ;) Mówię to teraz do każdego, kto tutaj zajrzy. Jeśli sami czujecie, ze dziewczyna to dla was "MONSTRUM", czy tam "straszna istotka, że ręce się wam trzęsą, itd. itp. to przecież samemu nie trudno na to wpaść, że ma się z czymś problem. Pytanie tylko, jak już to 2 razy chyba powiedziałem, czy ktoś chce coś z tym zrobić, czy nie? Gadanie w kółko o tym w niczym nie pomoże, poza wyżaleniem się na ZŁY LOS,na nieodpowiedni wygląd, czy cechy charakteru, że się takim urodziło, że się nie ma wzięcia, itd.. I wszystko. No nie lubię powtarzać się w kółko, ale mnie do tego zmuszacie. :P Ze swojej strony wyczerpałem temat. Chyba żeby coś jeszcze potem dodać w innym aspekcie?
Offline
Posty
154
Dołączył(a)
23 gru 2013, 15:47

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 12 kwi 2015, 16:53
jetodik,

to że niezdrowe to rozumiem to już jest kwestia nie dotycząca "powinno się mieć taki gust"


No to już mamy jakieś zniewalające kryterium. Marihuana też jest niezdrowa i dlatego ludzie słusznie mówią mi, że źle robię uważając to za swój sens.

a plebejskość nie jest zła sama w sobie, więc to żaden argument.


Ale to prymitywizm i ambitni ludzie, którzy mają wyższe potrzeby zwracają na to uwagę.

ja pisze o wyznawaniu swoich wartości a nie narzucaniu, to Ty tutaj stosujesz jakieś "powinno mu to smakować a to nie".


Ale ja nie narzucam niczego nikomu tylko piszę co powinno być a co nie. To już czyjaś własna decyzja czy chce robić dobrze czy źle i czy ma wyższe potrzeby czy zadowala go bycie nikim, prostaczkiem cebulaczkiem.

wskaż mi gdzie ja komuś coś narzucam, że porównujesz mnie do hitlera. ja przedstawiłem swoje wartości, uzasadniłem je i tyle.
czy wyznawanie swoich wartości równa się myśleniu hitlera? co za brednie.


Nie porównuję cię do hitlera tylko piszę, że ignorowanie wartości i zdania innych i kierowanie się swoją przyjemnością, zaspokajaniem własnych potrzeb to cecha takich ludzi jak Hitler czy Josef Fritzl.

AdrianR, chyba nie zrozumiałeś tematu. Chodzi tu o sens związków (mechanizm ewolucyjny i nic więcej więc to jest puste, bezsensowne) i o to, że lepsze kobiety mają lepsi faceci a ludzie poniżej pewnego poziomu wchodzą w związki ze strachu przed samotnością i nie mają tego czego by chcieli.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do