Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 09 kwi 2015, 23:52
Miłość to mechanizm ewolucyjny a piękno już niekoniecznie :P
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez jetodik 09 kwi 2015, 23:57
Hitman, miłość jest to proces subiektywny wytwarzany przez procesy obiektywne w tym ewolucje oczywiście, piękno tak samo.

nauczyliśmy się doświadczać piękna - projektować je na takie i takie (w rzeczywistości obiektywnej neutralne) zjawiska bo zapewniało to korzyści reprodukcyjne.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 10 kwi 2015, 00:06
Nieprawda bo ocena piękna nie dotyczy tylko urody. Gdybym przyjął twoj punkt widzenia musiałbym pozbyć się subiektywnego poczucia piękna bo nie miałoby ono sensu.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 10 kwi 2015, 00:07
Hitman napisał(a):Psychoanalepsja_SS, a tu akurat protestuję bo udało mi się kiedyś poznać studenta filozofii i wcale nie sprawiał wrażenie... studenta w ogóle a już na pewno nie studenta filozofii. Raczej absolwenta monaru :D Dzisiaj studia nie znaczą aż tak wiele.

Piękne wspomnienia.
Poszedłem z kolegą na pstudia, nawet mieliśmy razem mieszkać. On narkopozytywny, ja jeszcze wtedy ledwo kodeina, trawa, piwo w doświadczeniu. Jako jedyni w szkole matura rozszerzona z filozofii. To on mi w sumie powiedział o kognitywistyce. Ja ostatecznie wybrałem psychologię (a potem próba zajebki i teraz kiszę się na kogni, hihi), on filkę. Po kilku miesiącach rzucił to w pizdu i jako narkoszaman zamieszkał w zbudowanym przez miłośników fantastyki grodzie. Potem wrócił do Warszawy. Wszedł na drogę Chrystusa. Od tamtej pory jest propagatorem nauki krzyża i nie pcia.

A kogni podchodzi pod filo na UW. Więc jestem niejako studentem filozofii i wyglądam jak monarowiec trochę. Chudy, zaniedbany i w ogóle.

-- 09 kwi 2015, 23:08 --

Ale to tak gwoli offtopka. Liżcie się dalej, o lodziarze klawiaturoniepohamowania :yeah: . Mi się nie chce, bo to nie ma sensu. Już przerabialismy kwestię obie/subiektywności i skończyło się niczym. Czy tym tym na Nie.
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez jetodik 10 kwi 2015, 00:15
Hitman,
Nieprawda bo ocena piękna nie dotyczy tylko urody


to, że nie dotyczy tylko urody wcale temu nie przeczy, świadczy to tylko o tym, że te mechanizmy które wyewoluowały nie są tak ściśle selektywne...selektywne mogły się mniej sprawdzać ;)
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 10 kwi 2015, 00:20
Psychoanalepsja SS napisał(a):Wszedł na drogę Chrystusa. Od tamtej pory jest propagatorem nauki krzyża


Ehh te narkotyki i ich wpływ na sieci neuronowe :D

jetodik, te mechanizmy niekoniecznie dotyczą ewolucji jako takiej. Piękno jest bardziej uniwersalne, związane z symetrią, proporcjami a więc matematyką. Jest to także pojęcie kulturowe, którego można się nauczyć o ile nie jest się zadufanym w sobie i nie tworzy się mechanizmów obronnych w celu obrony swojego być może błędnego postrzegania piękna.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez jetodik 10 kwi 2015, 00:26
Hitman, no bo właśnie pisze, że te mechanizmy wykształcone ewolucyjnie są mniej selektywne, przez to bardziej uniwersalne, dotyczące też nie kobiet i podatne na determinacje przez zbiorowy podmiot (kulturę).
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 10 kwi 2015, 00:55
Hmm raczej odwrotnie - te wykształcone przez ewolucję są selektywne bo dotyczą dostosowania do danego środowiska a piękno jest ponad tym i jest wartością bardziej uniwersalną. Także z różnych powodów (bez znaczenia jakich*) możemy mówić o rynku matrymonialnym gdzie każdy ma określone wartości:
- wg subiektywnego uznania (oceniam się na 2/10)
- wg większości (wyjdzie właśnie 2/10)
- wg pojedynczych lasek (chora psychicznie, zwichrowana, nie mająca pewnych wartości laska może ocenić mnie np na 7/10 albo laska z niską samooceną może dać mi 4/10)

Istnieje więc wachlarz wartości. W zależności od tego kto ocenia mogę dostać inną ocenę na rynku ale nie obniżę poprzeczki poniżej pewnego poziomu ani nie podskoczę powyżej innego.

Istnieje pewien poziom oceny kobiet, który jest uzależniony od subiektywnego poziomu wartości kiedy powstaje gust seksualny (dzieciństwo, u mnie to był wiek 10-14 lat). Jak ktoś ma niską samoocenę obniża swoją poprzeczkę więc uznaje za atrakcyjne kobiety, które są brzydkie dla osób oceniających się wysoko.

Istnieją pewne sposoby skutecznego podrywu powyżej swojego realnego poziomu. Można też nauczyć się pewnych rzeczy i dzięki temu podnieść swoją wartość matrymonialną.

Jednostki subiektywnie oceniają dobór naturalny jako miłość, jedna osoba staje się celem. Ma to swoje podłoże ewolucyjne bo bardziej zdeterminowana jednostka, mająca cel w postaci konkretnej osoby prędzej go osiągała niż ktoś komu było wszystko jedno.

Jednak jeśli mężczyzna lub kobieta jest zbyt zdesperowana, nie ma innych celów niż prokreacja/miłość to jest oceniana niżej, nie stanowi wyzwania.

Mechanizmów doboru naturalnego jest tak dużo, że ciężko uprościć to zamykając w jednej teorii ale konkluzja jest taka, że silniejsze jednostki łączą się w pary z silniejszymi a słabsze ze słabszymi a dobór naturalny jest uznawany subiektywnie przez jednostki za miłość ale po pewnym czasie związek i druga osoba przestają stanowić już taką wartość.

Główną motywacją ludzi jest atrakcyjność u płci przeciwnej lub udowodnienie, że seks, status społeczny i związki nie są dla nich ważne kiedy nie można osiągnąć tych celów.

Nie istnieje realny sens w żadnym działaniu/

Większość przegrywa, jest gorsza, mniejszość wygrywa i osiąga szczęście.

Człowiek musi mieć cele, do których dąży więc nigdy nie osiągnie spełnenia. Jeśli je osiągnie subiektywnie to traci na wartości ponieważ traci motywację.

To wszystko sprawia, że bardziej opłacalne jest nie żyć niż żyć ale przy życiu trzymają nas pewne mechanizmy obronne, instynkty. Z tego wynika cierpienie psychiczne. Oprócz tego istnieje jeszcze cierpienie fizyczne.

Podsumowując: świat jest do piz*y, idę się napić i zajarać. Dziękuję :)

* bez znaczenia bo jak się zesrasz w gacie to nie ważne z jakich przyczyn. Ważne, że się zesrałeś i musisz teraz coś z tym zrobić :D

-- 10 kwi 2015, 12:21 --

Miłość powstaje tylko w przypadkach gdzie jest seks a więc to co nazywacie miłością jest jedynie uczuciem towarzyszącym prokreacyjnemu popędowi (mowa o uczuciu a nie o zachowaniach i uznaniu kogoś za ważnego). Miłość rodziców do dzieci i dzieci do rodziców to także ten sam instynkt. Innych ludzi można szanować, wspierać, przyjaźnić się z nimi ale to już nie to samo uczucie. Chodzi tylko o przeżycie ale skoro już żyjemy warto zadbać o jakiś sens i tu pojawia się właśnie problem :P
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez jetodik 10 kwi 2015, 17:21
Hitman,
Hmm raczej odwrotnie - te wykształcone przez ewolucję są selektywne bo dotyczą dostosowania do danego środowiska a piękno jest ponad tym i jest wartością bardziej uniwersalną


nie, te wykształcone przez ewolucje to są takie które się sprawdzają, i niektóre sprawdzające się w zmiennych warunkach, (a w takich człowiek żyje) są nieselektywne, uniwersalne - działające w różnych warunkach, podatne na wpływ kultury itd., co zwiększa poziom dostosowania.

ogólnie rzeczywistość to splątanie zjawisk obiektywnych i subiektywnych, w naturę obiektywnych nie są wpisane żadne wartości typu piękno, miłość...to już jest świat subiektywny, to, że piękno wartościujesz bardziej bo jest bardziej uniwersalne niż uczucie, to też jest jakieś upodobanie uniwersalności - gust, bazujący na mechanizmach ewolucyjnych, bo przecież upodobanie uniwersalności np. w narzędziach zwiększało poziom dostosowania. rzeczywistość obiektywna jest całkowicie obojętna.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez refren 10 kwi 2015, 17:57
jetodik napisał(a):Hitman, miłość jest to proces subiektywny wytwarzany przez procesy obiektywne w tym ewolucje oczywiście


Hitman napisał(a):To wszystko sprawia, że bardziej opłacalne jest nie żyć niż żyć ale przy życiu trzymają nas pewne mechanizmy obronne


jetodik napisał(a):ogólnie rzeczywistość to splątanie zjawisk obiektywnych i subiektywnych, w naturę obiektywnych nie są wpisane żadne wartości typu piękno, miłość...to już jest świat subiektywny, to, że piękno wartościujesz bardziej bo jest bardziej uniwersalne niż uczucie, to też jest jakieś upodobanie uniwersalności - gust, bazujący na mechanizmach ewolucyjnych, bo przecież upodobanie uniwersalności np. w narzędziach zwiększało poziom dostosowania. rzeczywistość obiektywna jest całkowicie obojętna.


Współczuję Wam. Naprawdę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 10 kwi 2015, 21:45
jetodik, moim zdaniem popełniasz błąd polegający na wierze, że wszystko to co jest teraz przetrwało bo się sprawdza. To tylko mechanizm ewolucyjny, który daje zwycięstwo pewnym genom a pewne rzeczy są jakby poza tym a są właściwością wszystkich osobników tego gatunku, które istnieją. Np pewne ludzkie cechy są ewolucyjnie dobre i przetrwały bo się sprawdzają a niektóre inne przetrwały pomimo tego, że się nie sprawdzają w ogólnym rozrachunku. A jeszcze dodatkowo niektóre cechy są wspólne dla tych osobników, które przetrwały i dla tych, które nie są dostosowane - to są cechy stałe pewnych gatunków i np człowiek w tego typu sposób ocenia piękno. Jeśli chodzi o budowę narzędzi to po pierwsze nie wszyscy ludzie budowali narzędzia bo dzielimy się od zawsze rolami, a po drugie niekoniecznie musi istnieć związek przyczynowo skutkowy czy korelacja między budowaniem narzędzi a oceną estetyki. Narzędzia są praktyczne a estetyka niekoniecznie. Coś po prostu może być ładne i jest to wartością samą w sobie mimo, że nie stanowi wartości co do przetrwania. I te wartości są wspólne dla ludzi - istnieje korelacja między inteligencją a lepszymi upodobaniami a upodobania lepszych osobników są na wyższym poziomie bo te osobniki trafniej oceniają urodę. Tak jak istnieje obiektywne działanie skuteczne i w realnym świecie sprawdza się to co działa tak też istnieje tego typu piękno. Świat powstał w sposób przypadkowy ale istnieje jakaś logiczna prawidłowość przyczynowo skutkowa, że pewne rzeczy się sprawdzają a inne nie. A więc 2+2=4 niezależnie od tego czy przypadkowo rozrzucone cyfry i znaki ułożą się w takie równanie. Istnieje rzeczywistość obiektywna - powiedzmy, że trzeba stworzyć działający telewizor - człowiek może losowo budować płytki scalone, kineskopy, łączyć to w całość i któryś układ w końcu zadziała i stanie się działającym telewizorem. Człowiek może jednak ustalić w głowie plan budowy i dzięki temu zwiększy sobie prawdopodobieństwo stworzenia działającego układu.

Tak jak działający układ ma wyższość nad niedziałającym tak też to co jest piękne ma wyższość nad tym co jest brzydkie. Tak samo jak oceniamy działanie tak oceniamy estetykę -im wyższa inteligencja tym trafniej oceni przyczynowo skutkowe powiązania a im wyższe poczucie estetyki tym bardziej człowiek będzie zdolny do oceny piękna, bycia koneserem, artystą. Ty próbujesz odebrać pięknu i estetyce realną wartość i spłycić wszystko do tego, że to co odczuwamy jako dobre to takie jest. No nie do końca :)

refren, ciekawe bo ja współczuję tobie jak pomyślę sobie, że wierzysz w tak demoniczną postać jak Jahwe i oddajesz mu cześć. A robisz to ze strachu bo gdzieś w głębi duszy pewnie jesteś dobra i wrażliwa a zgrywasz inną, zakładasz taką maskę bo wierzysz w te głupoty z Biblii.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez jetodik 10 kwi 2015, 22:17
Hitman, ja nie twierdze, ze sie sprawdza wszystko bo ewolucja ma swoj bezwład, ale się sprawdziło, w tym sensie, że wyewoluowało i pewne mechanizmy przetrwały.
istnieje rzeczywistość obiektywna z tym się przecież zgadzam, ale piękna w tym nie ma, człowiek znający się na estetyce będzie obeznany w gustach innych ludzi, danych trendów itd. więc nie wyjdzie tutaj poza intersubiektywny świat.
symetria, harmonia itd. wszystko to istnieje, ale nie ma w tym żadnego piękna, piękno jest jedynie projekcją na określone zjawiska.
i może być korelacja, że inteligentni mają takie i takie projekcje, różniące się od głupszych, ale dalej pozostaną to projekcje w swej naturze.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

przez Hitman 10 kwi 2015, 23:18
To co piszesz jest sprzeczne bo jeśli nie istnieje piękno to żadne nie ma wartości = wartość jest wtedy kiedy istnieje obiektywna miara ale jeśli nie jest ona możliwa to trzeba szukać tej zbliżonej do obiektywnej, którą można poznać naszymi zmysłami. A więc intersubiektywność w tym przypadku wyznacza pojęcie piękna a więc jest ono obiektywne i jest skutkiem intersubiektywnego postrzegania :) Ty nadal porównujesz abstrakcyjne piękno idealne, które jest obiektywne dla pana Boga* a ja piszę o takim, które można zmierzyć ale nie wiemy do czego konkretnie ono się odwołuje.

Ewoluowało jako rozwijający się mózg mierzący lepiej lub gorzej rzeczywistość a więc pomiar piękna jest jednym z pomiarów cech rzeczywistości.

* Bóg to metafora :)
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Samce i samice - bezwzględna ewolucja i determinizm

Avatar użytkownika
przez jetodik 10 kwi 2015, 23:50
A więc intersubiektywność w tym przypadku wyznacza pojęcie piękna a więc jest ono obiektywne i jest skutkiem intersubiektywnego postrzegania :)


przedstaw jakiś przykład tego.
można zmierzyć to co wywołuje piękno i to coś jest tego piękna pozbawione. procesy neurologiczne wywołane przez symetrię kobiete czy cokolwiek, to tylko zachodzace obojetne procesy wywolujace doswiadczenie piekna.

-- 10 kwi 2015, 23:08 --

Ty nadal porównujesz abstrakcyjne piękno idealne, które jest obiektywne dla pana Boga* a ja piszę o takim, które można zmierzyć ale nie wiemy do czego konkretnie ono się odwołuje.


nie, ja pisze o pięknie jako specyficznym doświadczeniu projektowanym na zjawiska które nie zawierają w sobie tego.
bo tym ono jest, a że ludzie są dosyć generyczni to i na podobnych zasadach i na podobne rzeczy projektują te swoje doświadczenia - tu powstają różnego rodzaju gusta, trendy, ale to nie czyni z piękna czegokolwiek obiektywnego, to dalej jest tylko zbiorową projekcją którą można poklasyfikować w pewne kanony i tyle.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do