Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 25 mar 2015, 19:34
oK, znam wasze zdanie. Wystarczy. Dziękuję i zamykam temat.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Arasha 25 mar 2015, 21:27
A czy nikomu z Was nie przyszło do głowy, że Zupapomidorowa, próbuje znaleźć wytłumaczenie i zrozumieć zachowanie swojego faceta, żeby jej było łatwiej ? Chyba lepiej się żyje ze świadomością, że czyjaś agresja i chamskie zachowanie wynikają mimo wszystko z choroby czy zaburzenia niż że ta osoba jest zwyczajnym draniem ? Mnie by było łatwiej. Zresztą sama napisała :
Zupapomidorowa napisał(a):Tak próbuję to zrozumieć. Tak jak dochodziłam na terapii z psycholog dlaczego mój ojciec znęcał się nad nami. I to pomaga. Tak myślę.

To nie chodzi o to, żeby bronić chama, ale żeby samemu łatwiej poradzić sobie w takiej sytuacji ... aczkolwiek z zewnątrz, dla osób nie zaangażowanych emocjonalnie, może to wyglądać trochę inaczej.

Nic więcej nie powiem, żeby mi zaś ktoś nie zarzucił, że próbuję się dowartościować :pirate:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

przez NaaN 25 mar 2015, 21:40
Arasha napisał(a):To nie chodzi o to, żeby bronić chama, ale żeby samemu łatwiej poradzić sobie w takiej sytuacji ... aczkolwiek z zewnątrz, dla osób nie zaangażowanych emocjonalnie, może to wyglądać trochę inaczej.


To chodzi o to, żeby zupapomidorowa myślała o sobie a nie uciekała od siebie w myślenie o nim.
I również piszę to z własnego doświadczenia osoby kiedyś chcącej przede wszystkim zrozumieć. Na tym "zrozumieniu" zmarnowałam wiele lat

Nic więcej nie powiem, żeby mi zaś ktoś nie zarzucił, że próbuję się dowartościować :pirate:

A to już nudne.
Offline
Posty
1361
Dołączył(a)
15 lut 2014, 11:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Arhol 25 mar 2015, 21:41
Wydaje mi się,ale tylko wydaje - że niestety ten duet - Agresja i zaburzenia,czy to pierwsze wynika z drugiego i jest nie nieświadome,czy też świadome - granica między Agresją "coz im angry - FUCK YOU" która jest od wychodzącego w pełni "świadoma" a ta wynikająca z zaburzeń, jest bardzo cienka,niezauważalna,praktycznie nie do wypatrzenia, z jednej strony taka relacja "LOVE-RAGE" nie ma sensu,zamęczysz się/on cie zamęczy, z drugiej - zaburzenia,znanie ich z autopsji itd - zwiększają tolerancję,osobiście mi ciężko by powiedzieć,czy to wynika z zaburzeń,czy z tego że gość po prostu jest "dupkiem",najlogiczniej i najprościej by było zwiać/odciąć się/zakończyć to,z drugiej to sk*&&&* zostawić kogoś,jeśli to wynika z jego zaburzeń (tylko i wyłącznie) i nie jest "pod kontrolą" czy celowo.
Zrobisz co zechcesz,pamiętać jednak by wypadało,że nie warto "zaprzedać siebie" na ratowanie czegoś,co być może do odratowania nie jest.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 25 mar 2015, 21:42
NaaN napisał(a):
To chodzi o to, żeby zupapomidorowa myślała o sobie a nie uciekała od siebie w myślenie o nim.
I również piszę to z własnego doświadczenia osoby kiedyś chcącej przede wszystkim zrozumieć. Na tym "zrozumieniu" zmarnowałam wiele lat


To zdanie do mnie trafia. Za to Agresywna postawa Agrish już nie.

Dziękuję NaaN.

-- 25 mar 2015, 21:50 --

Arhol, dziękuję za komentarz bez podszytej agresji, rzeczowy.

Chłopak idzie jutro do psychiatry. Będzie chodził na terapię. Bardzo chce to zmienić bo wizja pozostania potworem go przerasta. Chyba zdał sobie sprawę, że nigdy z nikim nie stworzy normalnej relacji jeśli nie będzie miał nad sobą kontroli. Jest mi w tym wszystkim przede wszystkim żal siebie, ale i jego. Ciężko żyć ze świadomością, że jest się potworem. Ma on okropne wyrzuty sumienia co by świadczyło, że może nie jest skończonym psychopatą. Nie chcę go usprawiedliwiać. Ja do niego nie chcę wrócić bo straciłam zaufanie, już zawsze będę się bać czy może stracić panowanie nad sobą. Jednak kibicuję mu by terapia i praca nad sobą pomogły mu mieć lepsze życie. Bo ma wszytko prócz tej stabilizacji emocjonalnej. Bo jego też los potraktował niesprawiedliwie jak mnie i dał w domu przemoc i ojca alkoholika.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Argish 25 mar 2015, 21:52
Zupapomidorowa, szkoda ze agresywna postawa twojego ukochanego do ciebie nie trafia
Żal totalny sorry.
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez tosia_j 25 mar 2015, 22:28
Arhol napisał(a):z drugiej to sk*&&&* zostawić kogoś,jeśli to wynika z jego zaburzeń (tylko i wyłącznie) i nie jest "pod kontrolą" .

Serio? Kto zaczal chodzic z agresywnym psychopatą jest skazany na niego do konca zycia??
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4463
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Arhol 25 mar 2015, 22:31
tosia_j, Uzasadniłem - To wybór,a także nie wiemy (albo ja nie wiem) na ile owa agresja jest świadoma,a na ile nie,przymusu/nakazu nie ma żadnego,osobiście też jestem za tym by osrać taką relacje,ale nie można tego narzucać autorce,czy komukolwiek innemu w relacjach tego typu.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez tosia_j 25 mar 2015, 22:40
aha. Bo napisales ze skurwy...nstwo zostawic chorego
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4463
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Marcin2013 25 mar 2015, 22:41
Ladny mam awek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8678
Dołączył(a)
08 maja 2013, 18:42

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Arhol 25 mar 2015, 22:45
tosia_j, Bo czasem,zaznaczam CZASEM tak jest,w przypadku relacji Zupapomidorowej, - Nie wiem,czy główny problem czyli agresja jest czymś,co może się zmienić,czy też owy człowiek jest agresywny w pełni tego świadomości.
W pełni wyrobionego zdania w tej,konkretnej kwestii podjętej w tym temacie nie mam,bo nie wiemy co kieruje i jest w głowie tego człowieka.
Inna kwestia,że jeśli jest świadom tego że nie panuje nad emocjami i może kogoś skrzywdzić,to nie powinien wciągać w to kogo innego.
Ale to już gdybanie.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez tosia_j 25 mar 2015, 22:46
Marcin2013, tak ;)
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4463
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 25 mar 2015, 22:46
Też uważam, że gdyby mnie facet zostawił bo mam np. nawroty depresji to byłoby to c*ujowe z jego strony. Jego terapeutka twierdzi, że to raczej nie chad tylko po prostu problemy z agresją. Jutro idzie do psychiatry po leki. Może coś więcej powie mu psychiatra.

-- 25 mar 2015, 22:48 --

Poza tym on ma świadomość, że dobrze zrobiłam uciekając i wzywając policję. Kiedy przyjechała nie było go w domu. Ale zadzwonił, przyszedł, pogadał z policjantami, potwierdził że doszło do przemocy. Czyli jest świadomy.

-- 25 mar 2015, 22:51 --

Jednak gdy wpada w szał mówi rzeczy które normalnie by nie powiedział, działa jak w amoku, terapeutka tłumaczyła mu, że gdy poddaje się temu traci rozum. Nie ma "ze sobą" kontaktu. Dopiero później do niego dociera co zrobił.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

przez Nicholas1981 25 mar 2015, 22:52
Zupapomidorowa, jak jest świadomy, że to problem to jest dla niego jeszcze nadzieja. Jeśli chce się dla Ciebie zmienić i wykona tę robotę, to go nie zostawiaj
Nicholas1981
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do