Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez tosia_j 25 mar 2015, 17:12
Zupapomidorowa, z tego co tu piszesz wcale jeszcze nie widze zebys od niego odeszła.
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4466
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 25 mar 2015, 17:26
Zupapomidorowa, to nie chodzi o jad, tylko o to, ze kazdy Ci napisał a Ty nadal swoje. Chcesz dostawac po głowie, widocznie tak lubisz. Tez byłam w zwiazku z popaprancem ale odeszłam i zamknełam drzwi. Z perspektywy czasu widze jaka byłam idiotka. Wiem tez ze jak sama nie dojdziesz do tego wniosku, to zaden post ani nikt inny nie pomoze. Mozna usprawiedliwac faceta i do konca zycia i tkwic w toksycznym zwiazku, skoro komus jest dobrze...a mozna tez w koncu zamknac ten rozdział swojego zycia i naprawde pojsc do przodu i byc szczesliwym. Zycze dobrej decyzji tym razem.
Ostatnio edytowano 25 mar 2015, 17:28 przez agusiaww, łącznie edytowano 2 razy
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 25 mar 2015, 17:27
Fizycznie jestem daleko. Wszystko wydarzyło się wczoraj. Twoim zdaniem jestem maszyną że za pstryknięciem ręki zapomnę wszystko? Otóż nie, chocby dlatego że nie biorę leków - otumaniaczy co poniektórzy tutaj i czuję bardzo dużo.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 25 mar 2015, 17:28
Lepiej odejsc ostatecznie i w koncu to przecierpiec niz cierpiec codziennie przez kilkanascie lat.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez tosia_j 25 mar 2015, 17:30
Nie mowie o zapomnieniu w jedna chwile....tylko wyglada jakbys usilowala go zrozumiec i usprawiedliwic.
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4466
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 25 mar 2015, 17:39
Tak próbuję to zrozumieć. Tak jak dochodziłam na terapii z psycholog dlaczego mój ojciec znęcał się nad nami. I to pomaga. Tak myślę.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez tosia_j 25 mar 2015, 17:57
To moze rozwaz tez taką wersję - w kazdym z nas siedzi chęc że w wielkiej złosci - chyba jej nakopię. urwę mu łeb. zabiję ta durna babe.
Ale tego nie robimy. Hamuje nas wspolczucie - wyobrazenie bólu i krzywdy jakich doznala by druga osoba.
Lub przynajmniej strach przed konsekwencjami.
Twoj były nie ma widac ani jednego ani drugiego hamulca.
A o agresji mozna moim zdaniem mowic gdyby nie mogl sie powstrzymac i bił kto mu sie pod reke nawinie.
outsider
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4466
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:21

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Argish 25 mar 2015, 18:40
Zupapomidorowa napisał(a): Twoim zdaniem jestem maszyną że za pstryknięciem ręki zapomnę wszystko? Otóż nie, chocby dlatego że nie biorę leków - otumaniaczy co poniektórzy tutaj i czuję bardzo dużo.

Jak bym dostała taki wpierd.ol od faceta to bym w momencie przestała czuć do niego cokolwiek i leki by nie były do tego potrzebne, ale ty ciągle próbujesz zobaczyć w nim kogoś lepszego i wytłumaczyć zachowanie w jakiś sposób. Myślisz, że w głebi duszy on nie jest zły, ale otóż mylisz się. Kobieto zacznij się szanować bo to na co sobie pozwalamy to, to dostajemy.
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 25 mar 2015, 18:44
Argish, jesteś nieznośna.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Argish 25 mar 2015, 18:47
Zupapomidorowa, bo piszę prawdę? Coś czego byś nie chciała usłyszeć? Ech szkoda słów. Dorosła kobieta, a zachowuje się jak dziecko. I z wyprzedzeniem ci napiszę, wiem co mówię bo byłam kiedyś w podobnej sytuacji więc się nie wymądrzam. Powodzenia.

-- 25 mar 2015, 17:49 --

agusiaww, bardzo dobrze napisane. Ja się już w tym wątku nie wypowiadam i jestem pewna, że za parę miesięcy przeczytamy podobny temat autorki o ile się nie ogarnie.
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 25 mar 2015, 18:51
Argish, nie musisz mi ubliżać. I nie musisz robić w ty temacie osobistych wycieczek bo ta rozmowa zaczyna wyglądać jak wygląda.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Argish 25 mar 2015, 18:54
Zupapomidorowa, w jaki sposób ci ubliżam bo nie rozumiem? Szczere i dosyć ostre uwagi użytkowników ci przeszkadzają i drażnią, a zachowanie twojego chłopaka nie? Daj już spokój. Jeszcze raz powodzenia ci życzę.
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Marcin2013 25 mar 2015, 19:16
Ja się nie wracam ale nie ladnie bic kobiety spulczuje tylko pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8678
Dołączył(a)
08 maja 2013, 18:42

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

przez blah! 25 mar 2015, 19:26
Zupapomidorowa, ale Argish ma rację i ja też odnoszę wrażenie, że bulwersujesz się bo sama doskonale o tym wiesz. Ja w dalszym ciągu nie rozumiem po cholerę Ty chcesz zrozumieć co kieruje takim człowiekiem. Ale ok, widzę, że już nie pierwszy raz jesteś w takiej sytuacji więc jeśli do tej pory nie potrafisz wyciągnąć wniosków i zmienić swojego podejścia to cóż - nikt inny tego za Ciebie nie zrobi.
blah!
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do