Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 25 mar 2015, 01:29
Już od kilku miesięcy zaczęło się wszystko walić. Najpierw było popychanie mnie. Późnej przeglądanie moich prywatnych wiadomości w tym tu na nerwicy. Brak akceptacji moich znajomych, poniżanie mnie psychiczne "co zrobiłaś, co osiągnęłaś?!" Ale tkwiłam w tym dalej bo kochałam i widziałam mnóstwo zalet. Było tak skrajnie różnie - od miłości, dobroci, uwagi po agresję. Nastrój jego zmieniał się w jednej sekundzie. On i ja DDA. Aż do dziś. Uciekłam, wcześniej wezwałam policję. Mam siniaki i boli mnie szczęka. On od razu poszedł do swojej terapeutki u której byliśmy razem i on indywidualnie dwa razy. Uznała że jesteśmy samoświadomi, że jest wszystko ok. Dziś już inaczej z nim rozmawiała - tak mi pisał. Podejrzewa, że może być ChAD albo po prostu przejęte zachowania z patologicznej rodziny. Podejrzenie ChADu dlatego, że skrajne emocje i reakcje, które zmnieniają się w jednej sekundzie. Jest mi go żal. Skierowanie ma do psychiatry żeby brał leki na obniżenie agresji. Ktoś z Was miał do czynienia z agresją w ChAD? Czy ten człowiek ma szanse być normalny dzięki lekom i terapii? Czy już zawsze będzie ryzyko, że uszkodzi, skrzywdzi również fizycznie kogoś blizkiego?
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 25 mar 2015, 01:52
Zupapomidorowa, Jeśli jest świadomy swoich zachowań, to podjęcie terapii mogłoby przynieśc efekty. Tylko, że terapia to ciężki kawałek chleba. Jeśli wychowywał się w rodzinie dysfunkcyjnej to wiadomo, że przejął nieświadomie zachowania np. swoich dysfunkcyjnych rodziców. Tylko "takich" rodziców miał, więc nie miał skąd czerpać prawidłowych wzorców zachowań. Terapia mogłaby mu pomoc, tylko czy On chce? Na pewno nie pół roku, rok czy dwa. Czasami terapia przedłuża się w czasie, a po zakończeniu okazuje się, że nie wszystkie trudności zostały na niej przepracowane i trzeba podjąć kolejną.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 25 mar 2015, 02:01
On chce się zmienić i od dłuższego czasu ma świadomość, że postępuje źle. Pierw mnie szarpie bije, poniża a później płacze i mówi, że jest potworem, że nie chciał takiego życia jaki mieli jego rodzice. Tylko, że wchodzi tu prawdopodobieństwo choroby ChAD. A z tego co czytam to jest to bardzo ciężka choroba, i takie stany miłości i zaraz agresji, bicia mogą być na porządku dziennym do końca życia. Co prawda są remisje w tej chorobie ale manii się prędzej czy później chory doczeka. A wtedy co, będę się bała czy to przeżyję. Czy może tym razem stracę zęby? Chyba czym innym jest regulowanie u terapeuty powielania zachowań z domu a co innego leczenie dwubiegunówki? Ja na prawdę w pewnym momencie bałam się, że stracę życie, choć bardzo go kocham.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Kontrast 25 mar 2015, 08:52
Chyba wyznacznikiem tego jak sama jesteś toksyczna, masz złe schematy będzie to jak długo w takim czymś będziesz tkwić. Ludzie się zmieniają, ucząc na błędach, owszem ale błąd to jedno takie zagranie, reszta to już jak nawyk, a takiej zmianie w nawyku podlega mniej niż 20%. Należy oczywiście to zweryfikować czy to chad a nie jakaś zagrywka, psychopaci często posuwają się do ekstremalnych zagrań w imię tego, że niby jeszcze się zmienią i aby dać im kolejną szansę. Próby samobójcze też mogą wchodzić w grę to chyba najpopularniejsze zagranie po którym ofiary wracają, widząc zmianę i niby jak to go dotknęło. Jesteś bardzo zaślepiona inaczej instynkt dawno by ci mówił Uciekaj.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3542
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 25 mar 2015, 10:02
Aż taka zaślepiona nie jestem bo już dawno chciałam uciec ale nie miałam na to środków finansowych.
Sama jestem ciekawa co za gówno w nim siedzi. Co to za tłumaczenie, że miał patologolię w domu? Ja też miałam a ludzi nie biję. Więc u niego może być psychopatia jeśli nie chad?
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

przez NaaN 25 mar 2015, 10:17
Zupapomidorowa napisał(a):. Co to za tłumaczenie, że miał patologolię w domu? Ja też miałam a ludzi nie biję. Więc u niego może być psychopatia jeśli nie chad?


Bo może Ciebie w domu wytresowali na ofiarę a jego na agresora. Z jakiej innej przyczyny weszłaś i trwasz w takim związku ?
Offline
Posty
1361
Dołączył(a)
15 lut 2014, 11:23

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

przez blah! 25 mar 2015, 10:33
Zupapomidorowa, a pytałas chłopaka czy podczas napadów agresji jest tej agresji świadomy? Jeśli jest świadomy to raczej nie jest ciężk ochory psychicznie tylko przyzwyczaił sie, że jesteś ofiarą i będzie nadal tak samo. Miłość miłością ale nie mozna dawać się tak traktować i dawać wchodzić sobie na głowę.
blah!
Offline

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 25 mar 2015, 10:56
blah!blah!, on po takim napadzie mówi, że nie znał siebie z tej strony, że nie wie co wyprawia. Więc wnioskuje, że świadomy nie jest.
No wiem że nie można dać się tak traktować. Dlatego uciekłam w asyście policji. Zresztą ojciec robił mi to samo za dzieciaka też. I matka. Wiem, że to się nie skończy. Dlatego zostałam 3 miesiące przy nim a nie 3 lata czy 30. Może mam syndrom ofiary, projektuje coś na ludzi i oni wtedy karmią swojego psychopatę.

-- 25 mar 2015, 11:02 --

NaaN, a czemu się wchodzi w związki? Bo ludzie się sobie podobają? mają wspólne tematy? pragną ciepła? Co za durne pytania. To jaki jest wyszło po jakimś czasie. On jest jednocześnie bardzo inteligentny, wrażliwy, dobry. No ale ma również zestaw cech zupełnie przeciwstawnych - otumanienie, chłodny, zły. Ale to z czasem wyszło jak już narodziła się więź.

-- 25 mar 2015, 11:10 --

On twierdzi ze był świadomy tego co robił. Ale nie był świadomy konsekwencji. Terapeutka wyjaśniła mu ze to przez to iż w takich sytuacjach człowiek nie myśli logicznie.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

przez NaaN 25 mar 2015, 11:12
NaaN, a czemu się wchodzi w związki? Bo ludzie się sobie podobają? mają wspólne tematy? pragną ciepła? Co za durne pytania. To jaki jest wyszło po jakimś czasie. On jest jednocześnie bardzo inteligentny, wrażliwy, dobry


Na poziomie świadomości oczywiście tak. A pytanie durne nie jest.

A na poziomie nieświadomości jest tak:

Zupapomidorowa napisał(a): Zresztą ojciec robił mi to samo za dzieciaka też. I matka. Wiem, że to się nie skończy. ........ Może mam syndrom ofiary, projektuje coś na ludzi i oni wtedy karmią swojego psychopatę.

. No ale ma również zestaw cech zupełnie przeciwstawnych - otumanienie, chłodny, zły. Ale to z czasem wyszło jak już narodziła się więź.
Offline
Posty
1361
Dołączył(a)
15 lut 2014, 11:23

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 25 mar 2015, 11:20
Czyli znów moja wina, że ktoś potraktował mnie jak ścierwo, jak worek do bicia. Chyba tylko takich do końca życia będę potykała na swojej drodzę, więc dalsza część życia będzie równie gówniana jak poprzednia bo nie mam wbudowanego radaru na psychopatów. A może ja u normalnych ludzi pobudzam skłonności psychopatyczne?

-- 25 mar 2015, 11:25 --

A najgorsze, że musiałam wrócić do dwóch innych psychopatów - matki i ojca. Jestem rozjebana fizycznie przez niego i psychicznie. Choroba hashimoto mi nie pomaga (tej dorobiłam się przez starych). Znów musi minąć trochę czasu żebym na nogi stanęła bo w tej chwili nie jestem w stanie pójść na rozmowę o pracę. A pół roku temu nim go poznałam byłam na około 10 rozmowach. I byłam chudsza o jakieś 6 kg. Teraz jeszcze się siebie wstydzę bo żarłam w stresie. Jestem tu pół doby a matka już mnie niszczy robiąc ze mnie swoje popychadło, ciesząc się z mojej porażki, mówiąc że pokój w którym śpie to już nie mój pokój a jej. Wczoraj to prawie wpadłam pod koła bo 50 zł leciało. Tak jestem zdesperowana brakiem pieniędzy i godnego zycia przez to wszytsko.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Argish 25 mar 2015, 11:40
Zupapomidorowa, piszesz juz o tym facecie poraz enty na forum. Juz dawno go powinnaś zostawic. Pozwalasz się bić i ponizac to tak będzie nie wiem czego oczekujesz bo chyba nie cudownej zmiany. Współczuć ci też już nie potrafię bo pamiętam jak odpowiadałam parę miesięcy temu jak miałaś podobny problem i nic z tym nie zrobiłaś.
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 25 mar 2015, 11:43
No w końcu coś z tym wszystkim zrobiłam tylko chciałam żeby ktoś mi pozwolił zrozumieć co takim człowiekiem kieruje.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

przez blah! 25 mar 2015, 11:43
Zupapomidorowa napisał(a):
blah!blah!, on po takim napadzie mówi, że nie znał siebie z tej strony, że nie wie co wyprawia. Więc wnioskuje, że świadomy nie jest.

On twierdzi ze był świadomy tego co robił. Ale nie był świadomy konsekwencji. Terapeutka wyjaśniła mu ze to przez to iż w takich sytuacjach człowiek nie myśli logicznie.


Coś tutaj zeznania sie nie zgadzają...
Jeśli człowiek jest świadomy tego co robi (nawet nie będąc świadomym ewentualnych konsekwencji) to oznacza, że jest po prostu skurwielem. A takie twierdzenie, że nie był świadomy konsekwencji jest dla mnie daremne i próbą wybielenia się.
blah!
Offline

Agresja chłopaka. Rozstanie. ChAD?

Avatar użytkownika
przez Argish 25 mar 2015, 11:44
Zupapomidorowa, jak co kieruje? Źle wzorce, wychowanie, podły charakter.
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 10 gości

Przeskocz do