Miłość nie istnieje

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Miłość nie istnieje

przez Hitman 16 mar 2015, 11:11
zima, DMT to nie dusza :P
Seksu z żadną inną nie chcę kiedy jestem zakochany ale to nie jest miłość tylko biologicznie przebadany i opisany stan, który jest mechanizmem ewolucyjnym służącym przetrwaniu gatunku a u ludzi zachodzi on wraz z fiksacją na punkcie jakiejś osoby. To jest chwilowe zaburzenie psychiczne ;) Czasem kończy się to udanym związkiem kiedy objawy miną a czasem nawet samobójstwem jeśli nie chcą bo pacjent celowo utrzymuje takie objawy i myli je z mistyką.

bittersweet, małżeństwo to zaawansowany etap choroby ze słabymi rokowaniami na najbliższą przyszłość (ale to pewniak, że ustąpi po jakimś czasie).
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Miłość nie istnieje

przez Masturbow 16 mar 2015, 17:02
Hitman, jedyny głos rozsądku w dyskusji. tak jak w naturze ludzkiej było wymyślenie sobie istoty wyższej zwanej Bogiem, tak samo sobie wymyśliła miłość, bo choć jesteśmy zwierzętami zaprogramowanymi na przedłużenie gatunku, to mamy nieco bardziej rozwinięty spirytualizm, mamy zdolność przywiązywania się do innych istot (psy też mają) i stąd się biorą takie bzdury. taka analogia do życia w dżungli, gdy po 3-4 latach młode są odchowane i samica może poradzić sobie dalej sama, ruchacz wyrusza pokryć nową, tako i w relacjach jest to zwykle czas, po którym wyparowuje cała chemia, sorry - miłość i znakomita większość związków się wtenczas rozpada. te podparte mocniejszym niż zauroczenie fundamentem (np przyjaźnią, ostatecznie kredytem ;) ) o dziwo są w stanie przetrwać całe lata i ludziom ze sobą nawet dobrze, ale nikt mi nie wmówi, że nie myślą powoli o ruchaniu innych osób, nawet czysto teoretycznie bez wprowadzania tego w życie. taka biologia.
Masturbow
Offline

Miłość nie istnieje

przez Druid 16 mar 2015, 19:18
na_leśnik napisał(a):
Hitman napisał(a):na_leśnik, gorsze jednostki też się rozmnażają. Z gorszymi...


Chyba zaczynam czaić, co podkusiło Cię do założenia tego wątku w którym pytałeś o uniwersalne cechy, które chciałeś sobie "zainstalować".
Jeżeli świat relacji damsko-męskich rzeczywiście by tak wyglądał, to faktycznie przeyebka totalna.
:mrgreen: Ba, przecież pisał o tym, że ma problem z tym, że nie jest samcem alfa, definiując tegoż jako dawcę nasienia, któremu samice same wskakują do łóżka.

Hitman,ile chcesz mieć potomstwa i z iloma samicami? To pytanie ma na celu ustalenie jednej z poszukiwanych przez ciebie cech, mianowicie stanu majątkowego, pozwalającego spłacić wszystkie alimenty.
Druid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Miłość nie istnieje

przez Hitman 17 mar 2015, 01:51
Masturbow, szkoda tylko, że nie uczą tego w szkole i potem musimy leczyć się z głupot, które wmówiła nam kultura.

Pluszowa, chcę mieć jedną samicę i mieć z nią dwójkę albo trójkę dzieci. Więcej to patologia a jedynaki wyrastają zazwyczaj na debili i egoistów :D
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Miłość nie istnieje

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 mar 2015, 01:55
Hitman, Masz swoją filozofię życia jednak...
Fajnie, że umiesz żartować.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Miłość nie istnieje

przez Hitman 17 mar 2015, 02:05
Nie mam żadnej filozofii a żartować proste, że umiem ale niektórzy czasem nie wyczuwają ironii i nie wiedzą kiedy mówię prawdę a kiedy nie :D

-- 24 mar 2015, 17:30 --

Podsumujmy wiedzę na temat związków.

Dobór seksualny

Kobiety są z natury hipergamiczne a faceci poligamiczni. Hipergamia polega na tym, że kobieta czuje popęd seksualny kiedy facet jest od niej lepszy (w jej wewnętrznym odczuciu). Mężczyzna odczuwa popęd do kobiety, która mu się po prostu podoba czyli jest w jego guście.

Ale facet, który nie ma możliwości bycia/uprawiania seksu z kobietą w swoim guście zaczyna obniżać poprzeczkę i ewentualnie może ruchnąć dziewczynę, która mu się nie podoba. Albo może wybrać samotność.

Dziewczyna, która nie ma szans na faceta, który jej się podoba obniża poprzeczkę i szuka faceta, z którym będzie się dogadywała i zbuduje relację. Nie będzie pożądania seksualnego ale będzie układ między dwójką ludzi. Czasem będzie seks żeby rozładować napięcie albo zadowolić faceta.

Dobór społeczny

Ludzie dobierają się na podobnym poziomie intelektualnym, ogólnym. Kobiecie zależy na tym żeby mężczyzna był fajnym człowiekiem, z którym tworzy się codzienną relację. Gorsza osoba dobierze się z inną gorszą osobą płci przeciwnej a lepsza osoba dobierze się z lepszą osobą płci przeciwnej.

Dobór indywidualny

Partner/partnerka musi pasować do indywidualnego gustu czyli np jakiś facet lubi spokojne blondynki z niebieskimi oczami, inny woli szatynki z zielonymi oczami a jakaś laska lubi niskich brunetów. Ten czynnik (d. indywidualny) bardzo komplikuje teorię bo ludzie mają często nietypowe upodobania, nie pasujące do ogólnych mechanizmów.

Dobór wg samooceny

Osoba, która ma niskie poczucie wartości mierzy niżej.

Dobór wg ponadprzeciętności

Ludzi pociąga coś co nie jest normą, przeciętnością. Coś co wyróżnia kogoś spośród tłumu - indywidualizm. Piękna kobieta, którą podrywa mnóstwo kolesi odrzuci tych z zachowaniami standardowymi oraz niestandardowymi, które są hardkorowe, przesadzone.

Dobór wg genów/wzorców rodzinnych

Na wybory kobiet duży wpływ mają wybory jej matki i podobieństwo partnera do ojca (albo jeśli kobieta ma uraz do ojca i go nienawidzi szuka cech przeciwnych). Na wybory mężczyzn także wpływa wychowanie i geny.

Dobór wg stereotypu

Czyli ustalenia kulturowe. Wiele osób wierzy, że ładne kobiety są głupsze niż brzydkie albo, że bogaty facet jest nieuczciwy i rucha mnóstwo lasek. Faceci wybierają szczupłe kobiety bo tak jest teraz modnie.

Partner jako wizytówka

Faceci starają się mieć jak najładniejsze kobiety żeby podobały się one innym facetom. Samiec z niską samooceną raczej unika takich kobiet bo rośnie ryzyko zdrady a taki osobnik wie, że jest dużo lepszych od niego konkurentów.

I to jest cała miłość. Zwykłe ewolucyjne uwarunkowania, do których ludzie dorabiają ideologie. Na to kim jesteśmy ma wpływ mnóstwo czynników, które nie zależą od nas. Jesteśmy marionetkami ewolucji, przypadku i determinizmu.

A więc jako zwierzę gatunku homo sapiens mam jakieś uwarunkowania, które odbieram jako emocje, uczucia, pragnienia. One albo są nieracjonalne albo uwarunkowane bez mojej zgody i wiedzy - dostaję taki start. Jako gorszy samiec "wybieram" gorsze samice a one "wybierają" mnie bo nie mają lepszego wyboru. Ale mam też umysł i oceniam te mechanizmy, znam je i mogę ocenić je jako coś złego lub co najmniej bezsensownego, czego nie chcę a czuję taki przymus. A więc emocje, uczucia to przymus. To pragnienie, które mnie niszczy i odbiera radość. Czuję brak tego a wiem, że to coś bezsensownego, nie to czego bym chciał.

Emocje powinny być sterowane myślami czyli stwierdzam, że chcę tego i tego i zaczynam to czuć. Oceniam coś jako ładne i fajne to mi się powinno podobać. Nie może być takiej sytuacji, że między myśleniem a emocjami istnieją rozbieżności ale to emocje powinny dostosować się do myśli a nie odwrotnie żeby to wszystko miało sens.

A i tak sens jest tylko dla najlepszych a więc muszę dążyć do bycia kimś i szukać kobiety, która też prezentuje wysoką wartość.

Ale logika mówi jeszcze coś: po co mi kobieta?

To wszystko jest zbyt zagmatwane, pojebane i niejasne a do tego smutne, przykre, przerażające, bezsensowne.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do