Zdrada i jej konsekwencje

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez magdalenabmw 29 paź 2009, 18:50
Koturre napisał(a):
1. Czy przez pojęcie coś niegrzecznego rozumiesz:
a.) miłość klasyczną,
b.) oralno-genitalną,
c.) analną
d.) inne z tego typu asortymentu czy też
E.) np.pocałunek z języczkiem itd.?

Jeśli E - to ok, jeśli któraś z wcześniejszych opcji to znaczy, że jesteś chłopakiem :DDD .


To jestem chłopakiem :mrgreen:
Właśnie, dla jednego zdrada to lizanie sie z kimś, dla innego robienie loda, a dla jeszcze innego stosunek.
Dla mnie- jeśli mój facet by sie zkimś przelizał -> zdrada.
A ja wobec kogos..hehe ;) Napisze tak-> ja zawszebyłam bierana, nie robiłam nikomu loda, ale nie broniłam sie jeśli.. :mrgreen: Tzn to akurat zdarzylo sie tylko dwa razy . Sorry aż dwa. Żałuję, mam wybaczone.

Ogolnie nawet pocalunek jest zdradą.

2. Czujesz się niezręcznie jak się ktoś obejrzy, ale jakby mi za to skręciła kark moja pani to by było ok, tak ;) Ale poważnie, to b. ładna laska jesteś. Ale też mam bardzo ładną - tyle że blondynkę :)

No, szkoda by było karku :mrgreen: To pozdrów ją od lękowej kolezanki z forum ;)
A swoją drogą to tez jestem okrutnie zazdrosna. Okrutnie!
Gdyby mnie ktos zdradzil to zrobilabym mu taką Apokalipsę, jakiej święty Jan nie widział...
magdalenabmw
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Koturre 29 paź 2009, 19:09
magdalenabmw napisał(a):Właśnie, dla jednego zdrada to lizanie sie z kimś, dla innego robienie loda, a dla jeszcze innego stosunek.
Dla mnie- jeśli mój facet by sie zkimś przelizał -> zdrada.
A ja wobec kogos..hehe ;) Napisze tak-> ja zawszebyłam bierana, nie robiłam nikomu loda, ale nie broniłam sie jeśli.. :mrgreen: Tzn to akurat zdarzylo sie tylko dwa razy . Sorry aż dwa. Żałuję, mam wybaczone.

Nie żałuj, masz i wybaczone i wylizane :D

Magda, c'est la vie :)

PS. Wiem, jestem niegrzeczny i niesmaczny ale hmmm takie jest właśnie życie :)
Koturre
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez magdalenabmw 29 paź 2009, 20:48
Koturre- jak bym słyszała moją najlepszą koleżankę ;)
Niby co moje to nikt mi nie zabierze, ale żałuję, bo takie wyskoki nie są warte łez osoby którą kocham.
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Koturre 30 paź 2009, 15:10
magdalenabmw napisał(a):Koturre- jak bym słyszała moją najlepszą koleżankę ;)
Niby co moje to nikt mi nie zabierze, ale żałuję, bo takie wyskoki nie są warte łez osoby którą kocham.


Magdalenobmw, ja czytam to tak:

Co moje to nikt mi nie zabierze :). No ale szkoda też łez chłopaka, którego kocham.
Innymi słowy, podobna jesteś do mnie. Ja też nie żałowałem, ale szkoda mi było później partnerki :D

Pozdrawiam.
Koturre
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez magdalenabmw 30 paź 2009, 15:14
Wogólę czuję, że ejstesmy podobni mózgowo ;)

p.s. Koturre mozesz cos dla mnie zrobic? Wypełnij ten test:

http://www.enneagram.pl/
napisz mi jaki masz wynik :)
magdalenabmw
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Koturre 30 paź 2009, 15:28
Magdalenobmw,

dla Ciebie wszystko, mam słabość do brunetek - wysłałem Ci na priv-a :) Ale nie szantażuj mnie później wynikami :D

beso a vuestra merced la mano, Senorita :)
Koturre
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez magdalenabmw 30 paź 2009, 17:40
Dziękuję :smile: Mój szósty zmysł mnienie mylił.
A szantażować Cię nie będę, bo przeciez... mam prawie identyczny wynik :mrgreen:
pozdrawiam
magdalenabmw
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez Loca 15 lis 2009, 22:08
Ja natomiast napiszę trochę inaczej o zdradzie i ogólnie chciałabym pojąć dlaczego tak się dzieje.

Czy ja byłam zdradzana tego nie wiem i się już pewnie nie dowiem, byłam natomiast (przez krótki czas) osobą, którą zdradzał mąż.

Można i potępiać i jego i mnie, choć ja jestem wolna, bez zobowiązań, on natomiast żonaty z dziećmi...więc to chyba on jest winny i on nie ma sumienia
Ale nie oto mi chodzi....

co kieruje takim facetem...fotki z żoną z wakacji i jakiś wyjazdów na nk, wyjazdy na rodzinne spotkania; żona wygląda w miarę, ---a on za jej plecami takie numery...imprezy, spotkania ze mną...
ja bym tak żyć nie mogła z takim mężem

(w tym wypadku lepiej być tą drugą)

najlepsze w tym, że on chciał mnie mieć tylko dla siebie, bo nie lubi się dzielić...hihi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 lis 2009, 19:29

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez magdalenabmw 15 lis 2009, 23:21
Loca- mój mały wyskok był właśnie z takim 'idealnym mężem'. Zapytałam sie go wprost- dlaczego to robisz? Ma nawet ładną żonę, młodą bardzo, fotki z wakacji na nk...
Wiesz co odpowiedział : Just for fun. Ciężko mi sie oprzec takiej pięknej kobiecie.


I tyle w temacie.
magdalenabmw
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez Loca 15 lis 2009, 23:30
Magdalenabmw ja już myślałam, że tylko mnie coś takiego się przytrafiło....i pewnie oto samo chodziło


Ciekawe czy żony się czegoś domyślały...qrcze głupio tak być na jej miejscu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 lis 2009, 19:29

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez magdalenabmw 15 lis 2009, 23:43
Niewiem, mam ją w dupie. Jestem takim typem kobiety lodu którą nie interesują obcy ludzie. Smutne, ale taka jestem.
Ja sie z jej mężem nie przespałam, ale myślę że wolałaby przyjąć do wiadomości fakt, że jej mąż ze mną spał niż fakt, gdzie znajdował sie jego język.
Ja wiem że nie byłam jedyną z którą on zdradzał żonę. Ona mnie zna z widzenia, bo on cóż..uczy mnie, a ona czasem przychodziła do nas na zajęcia i czekała aż on skończy. Zawsze patrzyła na mnie spod byka ( a ja z nim byłam wtedy na pan/pani), ale on mi wytłumaczył że zwyczajnie wkurzał ją fakt, że jej mąż uczy...takie laski (jak mnie nazwała).
magdalenabmw
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez betty_boo 18 lis 2009, 23:58
otatnio przeczytałam ze związki człowieka pierwotnego traly 4-5 lat, tak na ochowanie potomstwa. a potem ludzi szukali nowego partnera. dlatego tyle średnio trwa związek (podtrzymywany naturalnie i bezinteresownie) zanim sie naturalnie rozpadnie. biologicznie nie jestesmy wiec zaprogramowani na monogamie. to społeczenstwo stworzyło reguły ale ludzi utrzymac razem.co o tym sadzicie?
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez pk-pk 19 lis 2009, 00:37
Rowniez o tym czytalem i wydaje mi sie, ze jest w tym duzo racji. Roznic doszukiwalbym sie przede wszystkim w zmianie spoleczenstwa samego w sobie. W przeciwienstwie do ludzi pierwotnych, gdzie przede wszystkim liczylo sie przetrwanie, dzis dominujaca cecha jest samorealizacja potrzeb (tzw. drabina psychologiczna). Tak wiec, jesli czlowiek ma zapewniony byt i nie musi sie martwic o jutro, naturalnym wydaje sie wiec, ze szuka ostoi w osobie drugiej osoby. Jednak nasze uwarunkowania genetyczne sa wciaz dosc podobne, tak wiec ciagle motamy sie w sprzeznosci typu biologia-spolecznestwo. Mysle, ze szczerosc jest droga mogaca doprowadzic do zazegnania tego typu konfliktu wewnetrznego, jednak aby sie na nia zdobyc, trzeba miec albo konkretnie poukladane w glowie, albo ostro nad soba pracowac.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
29 paź 2009, 19:30

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez bunny_wrrr 19 lis 2009, 00:50
ja mysle ze te reguly powinny byc utrzymane - plis plis wyewoluujmy :mrgreen:
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do