Zdrada i jej konsekwencje

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez Azotox 02 gru 2008, 17:22
cadarxx napisał(a): Na studiach 90% przedmiotów jest niepotrzebnych. Bardzo mało czasu poświęconych jest na praktyki, a potem wielu nawet nie potrafi obługiwać ksera :roll:

to też prawda.. mój nauczyciel z liceum też tak mówił.. śmiał się że ludzie po studiach a ksera obsługiwać nie potrafią itp. zero praktyki sama teoria.. i gadał że niektórzy po studiach idą jeszcze do technikum żeby czegoś się nauczyć, ale nie wiem czy to prawda bo nie znam takich osób!
suzak my mieszkamy w Polsce tu nigdy nie będzie dobrze..
"Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
10 paź 2008, 17:46

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez Hans 02 gru 2008, 19:22
Azotox napisał(a):
cadarxx napisał(a): Na studiach 90% przedmiotów jest niepotrzebnych. Bardzo mało czasu poświęconych jest na praktyki, a potem wielu nawet nie potrafi obługiwać ksera :roll:

to też prawda.. mój nauczyciel z liceum też tak mówił.. śmiał się że ludzie po studiach a ksera obsługiwać nie potrafią itp. zero praktyki sama teoria.. i gadał że niektórzy po studiach idą jeszcze do technikum żeby czegoś się nauczyć, ale nie wiem czy to prawda bo nie znam takich osób!
suzak my mieszkamy w Polsce tu nigdy nie będzie dobrze..


Do technikum? U nas to ludzie po technikum sobie raczej gorzej radzili niż po ogólniaku na początku (matma, fizyka, chemia).

Nie jest dobrze, za to swojsko :)

Polski system szkolnictwa to w zasadzie nie jest kulawy, on nie ma nóg.

Pozdrawiam.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 02 gru 2008, 22:58
Wszystko zależy od szkoły. Ja chodziłem do technikum - ale takiego prawdziwego. Matematyka i przedmioty ścisłe to miałem na takim poziomie, że się nudziłem na początku studiów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez laguna 20 lut 2009, 13:47
dopisuje sie do tematu, gdyz mnie tez to spotkalo. i tym bardziej sie wkurzam i doluje jak widze, ile kobiet przezylo dokladnie to co ja.... zdradzal rok z najlepsza rzyjaciolka... co za gowniane zycie:/ jak tu sie cieszyc czymkolwiek?

przypominaja mi o tym piosenki, ubrania, ludzie, filmy, wszystko........ wszystkie zainteresowania szlak trafil bo rozwijaly sie, gdy oni to mi robili..
co to za swiat gdzie wszyscy sie zdradzaja albo rania w inny sposob i nikomu nie mozna ufac?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez iwka73 20 lut 2009, 14:35
Rozumiem Cię Laguno doskonale.

Ja też to przeżyłam, i mimo tego że juz ułozyłam sobie życie od nowa wciąż mnie tamto boli.
Zdradził mnie również z najlepszą koleżanką .Nie moge o tym zapomnieć a cały czas wszystko mi ich przypomina.Wzięli slub i są obecni w moim zyciu cały czas, poniewaz mam córke która odwiedza tatusia i " byłą mamusi dobrą koleżankę " obecnie zonę tatusia.



...tego się nie zapomni nigdy, wydaje mi się że mniej by bolało gdyby zdradził z obcą kobietą....
iwka73
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez laguna 20 lut 2009, 14:44
ja z nim wciaz jestem, z tamta zerwalismy kontakty... masz jeszcze gorzej niz ja :((( i jak tu zyc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez iwka73 20 lut 2009, 14:49
To Cię podziwiam , ja bym nie mogła z nim żyć dalej - nie wyobrażam sobie żyć z człowiekiem który mnie zdradził i to jeszcze z najlepsza kolezanką.


jestem pełna podziwu - tylko zastanawiam się czy będziesz z nim jeszcze szczesliwa?
chyba nie;(
iwka73
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez laguna 20 lut 2009, 17:39
czas pokaze... jeszcze jedna taka akcja i to bedzie koniec, z reszta ciagle mam watpliwosci czy tego nie zakonczyc, to bardzo trudne. :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez tomaszek20027 20 lut 2009, 17:51
Witam jestem nowy na forum
Mam nieco odwrotną sytuację moja żona zakolegowała się w pracy z nieodpowiednią osobą.Z tego co mi mówiła już później wynika że wkradł się w jej łaski swą dobrocią ,uczynnością i jak to on kocha swoją rodzinę.Do czasu kiedy zaczął się oficjalnie pytać "czy wyjedzie z nim za granicę bo tu jego żona nie da im spokoju' i robić tzw maślane oczy.Żona postanowiła załatwić tą sprawę sama.Nie dała rady przez 2 miesiące .Kiedy mu powiedziała aby przestał zaczęły się groźby.Które trwają z przerwami do dziś mimo iż przeniosła się do innego miasta.
Jak sama przyznała przesadziła z tą znajomością traktując go jak nieomal przyjaciela.
Problem właściwie nasz stanowi fakt że przez parę dobrych miesięcy trzymała to wszystko w tajemnicy przez co moje zaufanie niestety jest ograniczone
Ponadto nie mam pojęcia jak się pozbyć natręta ,bo ani straszenie policją ani spotkaniem się z innymi konsekwencjami nie dało rady
Jest kuty na 4nogi (były śledczy leczący się psychiatrycznie)
Boję się że coś wymyśli jak to obiecał żonie (zniszczę twoje życie rodzinne)
Puki się nie odczepi Anie wiem co począć,w mojej rodzinie będzie dochodziło do spięć .Pomimo że kocha naszą rodzinę
Ostatnio edytowano 20 lut 2009, 20:00 przez scrat, łącznie edytowano 1 raz
Powód: double
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
20 lut 2009, 17:09

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez Sorrow 20 lut 2009, 18:47
Nie mogłby pomóc jakiś "Fakt" albo jakaś "Uwaga"? To bez sensu, żeby gość mógł Was tak prześladować tylko dlatego, że kiedyś był psem :? .
A co w ogóle policja mówiła na ten temat?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez tomaszek20027 20 lut 2009, 19:12
Niestety żona moja mam wrażenie coś ma za skórą bo była okazja faceta uspokoić ale w mniemaniu żony jak nie ruszysz G... to nie śmierdzi
A policja c (proszę złożyć powiadomienie )w miejscu pop domniemanych czynów
Miasto wojewódzkie Komenda gdzie pracował a na dodatek jego żona tam pracuje .ą poza tym przez 1,5 roku ją wciągnął w gierki .I przedstawił sprawę po swojemu musiała mu uwierzyć bo z jej tel też były głuche poł
Np. przed świętami 74 tel w tym ok 20 głuchych apoza tym bredzenie NO I CO ODE MNIE CHCECIE CZEMU OD RANA WYDZWANIACIE
żadnych tel nie wykonywaliśmy
Groził owszem ale w twarz żonie nie telefonicznie bo były to tylko wyzwiska .Chyba się cieszy bo jak go ignorujemy to puszcza sms jak nie odbierzesz to zadzwonie inaczej???? no to żona odebrała
Czy zaryzykować i nie odbierać pod żadnym pozorem?
Zmiana nr nie ma sensu próbowałem i tak zdobyli nawet zastrzeżony
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
20 lut 2009, 17:09

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez laguna 20 lut 2009, 20:15
iwka73 widzisz ja go tez kiedys zdradzilam, co prawda to bylo daaawno temu na poczatku naszego zwiazku ja bylam glupia malolata, ale no tego sie nie zapomina.... tez mu robilam zle rzeczy, moze dlatego proboje, z reszta jest cos miedzy nami. cos takiego silnego, takie uczucie... chce zeby bylo dobrzwe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez iwka73 20 lut 2009, 20:16
Laguna, nie wiem czy można osiągnąć spokój i szczęście po czymś takim.
Zyczę ci jednak aby ci sie udało, lecz pamietaj ze liczy się nasze własne dobro , bo jesli tobie jest źle to to zakończ bo popadniesz w nerwicę albo jeszcze gorzej - a człowiek który raz zdradził i nas skrzywdził zrobi to jeszcze raz...
iwka73
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez laguna 20 lut 2009, 20:26
juz mam nerwice przez to zawsze bylam nerwicowa a teraz to sie poglebilo do potegi....

sama juz nie wiem. NIC NIE WIEM i to jest najgorsze ze te mysli ciagle we mnie są
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do