Zdrada i jej konsekwencje

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Pstryk 30 paź 2008, 10:19
Oczywiście, że nie każdy mężczyzna to szablon, to oczywiste - bardziej chodziło o motywy ;)
Pstryk
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez betty_boo 30 paź 2008, 18:20
ja tez jestem ciekawa co myślicie na ten temat, piszcie. a co z krajobrazem PO zdradzie? czy zdrada oznacza ze związek ma sie ku końcowi?
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 30 paź 2008, 18:37
Podobno są ludzie którym nawet pomaga odnaleźć coś lepszego w związku niż dawniej. Inni wychodzą z tego i żyją dalej, jeszcze inni już nigdy z nikim nie są szczęśliwi. A jeszcze inni żyją razem lecz już nie jest tak jak było - jest problem z zaufaniem. Aj... tyle się o tym nasłuchałem.

Betty - jeżeli o siebie pytasz to nie wiem. Możesz spróbować i żałować, i możesz nie spróbować i potem żałować, że nie spróbowałaś. Ale chyba lepsze jest to pierwsze ryzyko podjąć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 30 paź 2008, 19:54
gusia napisał(a):Zdradzający mężczyzna jest jak dziecko, które zakradło się do kuchni, gdzie leżą ciasteczka. Zje je, chociaż nie jest głodny. Kobiety przywodzi do tej kuchni głównie głód: miłości, akceptacji, intymności.

ojojojoj ale stronnicza opinia :-| Wynika z niej, że jeśli kobieta ucieka się do zdrady, to jej zdrada jest "usprawiedliwiona", bo czegoś w związku nie doświadczała. Natomiast mężczyzna jest sprowadzany do rangi "czarnego charakteru" - złodziejaszka. :roll:
Szkoda, że tak powszechne są opinie, wg których "nie powinno się" podejrzewać mężczyzn o coś więcej, niż gonienie za seksem. :(
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez cadarxx 30 paź 2008, 23:26
gusia napisał(a):
Zdradzający mężczyzna jest jak dziecko, które zakradło się do kuchni, gdzie leżą ciasteczka. Zje je, chociaż nie jest głodny. Kobiety przywodzi do tej kuchni głównie głód: miłości, akceptacji, intymności.


Co człowiek, to teoria. Ja jestem przekonany, że zdecydowana większość zdrad zarówno w przypadku mężczyzn jak i kobiet jest spowodowana chęcią seksu, a nie tam żadnej czułości, miłości itp., bo jaką czułość może dostać kobieta od osiłka z dyskoteki, który co dzień zalicza inną panienkę? Kochanek niemal zawsze jest o wiele "ostrzejszy" od męża/chłopaka. Raczej rzadko się zdarza, by jakaś mężatka romansowała z romantykiem....
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez gusia 31 paź 2008, 00:19
Panowie -"zdobywcy" bronicie się i dobrze:)

Zaczęło się od statystyk,więc ta teoria również niech się do nich zalicza ok?
Przecież ja nie napisałam tego by wmawiać komuś ze kobieta bieeedna ,"bo mąż-partner traktuje ją tylko jako kochankę-nie kobietę,bo ona nie czuje ciepła ,miłosci...",jak również facet-"bo jestem zdobywcą,bo kiedyś traktowała mnie inaczej ,bo przechodzę okres wieku średniego.....etc

Mówimy o zdradzie ,która rzecz jasna wynika z problemów z związku.

Najczęstszym prawdopodobnie jest sam sex ,tak uważam ,ale ten z kolei bierze się z ?Z konfliktów ,nie temperamentów ,bo dlaczego kiedyś było tak uroczo?



Każdy problem ,konflikt (ten nie rozwiązany rozmową oddala ludzi od siebie),żeby go rozwiązać muszą chcieć tego obie strony ,nieprawdaż?

God's Top 10-to są właśnie statystyki ,opinie...stereotypy? ciężko je chyba zmienić.
Cadarxx ,więc uważasz że każdej mężatce jest wiecznie mało? Że zbyt łagodnie? Rutyna?
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez cadarxx 31 paź 2008, 01:20
gusia napisał(a):Mówimy o zdradzie ,która rzecz jasna wynika z problemów z związku.


Stareotyp. Mało to związków, w których wszystko się układa, a jednak któraś ze stron od czasu do czasu potrzebuje "odmiany"? Są mężczyźni, dla których jedna kobieta choćby nie wiem jak ideala była, to za mało i są kobiety, które choćby miały za męża chodzący ideał, wspaniały w łóżku i w innych sferach życia, to i tak będą zdradzać(to, że mąż jest super wcale nie oznacza, że nie można sobie znaleźć super kochanka).

gusia napisał(a):Najczęstszym prawdopodobnie jest sam sex ,tak uważam ,ale ten z kolei bierze się z ?Z konfliktów ,nie temperamentów ,bo dlaczego kiedyś było tak uroczo?


Dlatego kiedyś było tak uroczo, bo była między nimi chemia, a po np. kilkudziesięciu stosunkach tej chemii często już nie ma. Jak to wielu facetów mówi "przy jednej dziurze to i kot zdechnie", kobiety zapewne mają swoje, podobne hasełko ;) .

gusia napisał(a):Cadarxx ,więc uważasz że każdej mężatce jest wiecznie mało? Że zbyt łagodnie? Rutyna?


Zależy od kobiety. Są takie, które potrzebują bardzo częstego seksu we wszelkich odmianach z różnymi facetami, ale są też takie, które wogóle tego nie potrzebują, seks traktują tylko jak obowiązek małżeński(lub jako ciężką pracę w celu spłodzenia dziecka) i bardzo by się ucieszyły, jakby jej mąż nagle stał się impotentem ;) .
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez pyzia1 31 paź 2008, 10:13
Uważam, że zdrada wynika z braku miłości w związku, a nie z chęci odmiany, czy z samego popędu, wszak jesteśmy ludźmi, a nie zwierzętami i większości myślimy jednak głowami :D . Jeśli kogoś kochasz i nie układa Ci się z nim, to stajesz na głowie, żeby to naprawić, a nie rozglądasz się za kimś innym. Jeśli odpuszczasz sobie, idziesz na łatwiznę i zdradzasz, to dlatego, że nie zależy Ci na drugiej osobie, a jesteś z nią tylko z przyzwyczajenia, przywiązania, nawyku.
Co do mężczyzn, dla których jedna kobieta to za mało i kobiet, którym nie wystarcza jeden facet - po prostu nie powinni się wiązać, bo po co.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Pstryk 31 paź 2008, 10:21
pyzia1 napisał(a):Uważam, że zdrada wynika z braku miłości w związku, a nie z chęci odmiany, czy z samego popędu, wszak jesteśmy ludźmi, a nie zwierzętami i większości myślimy jednak głowami :D . Jeśli kogoś kochasz i nie układa Ci się z nim, to stajesz na głowie, żeby to naprawić, a nie rozglądasz się za kimś innym. Jeśli odpuszczasz sobie, idziesz na łatwiznę i zdradzasz, to dlatego, że nie zależy Ci na drugiej osobie, a jesteś z nią tylko z przyzwyczajenia, przywiązania, nawyku.
Co do mężczyzn, dla których jedna kobieta to za mało i kobiet, którym nie wystarcza jeden facet - po prostu nie powinni się wiązać, bo po co.


Nom, nie do końca się z tym zgadzam - problem zdrady jest chyba trochę bardziej skomplikowany. Mi się wydaje, że ludzie lubią igrać z losem poniekąd - zakazany owoc kusi, tak jest ze wszystkim - to jest w naszej naturze wpisane niestety. Rutyna też ma wiele do tego - gdy przyzwyczaimy się do tego co mamy perspektywa straty wydaje się tak odległa, że decydujemy się na krok dalej. W końcu gdy coś tracimy, często dopiero wtedy dociera, że nie było warto.
Pstryk
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez pyzia1 31 paź 2008, 10:32
Być może masz rację Pstryczku:) Przyznaję, że w tym temacie nie jestem obiektywna. Ale warto się zastanowić, czy mówienie sobie "kocham, ale zdradzam, bo nic na to nie umiem poradzić" nie jest oszukiwaniem samego siebie. Może łatwiej jest żyć takim złudzeniem, niż powiedzieć sobie jasno i wyraźnie, że miłość się wypaliła i nie da się niczego zrobić, żeby to zmienić.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez betty_boo 31 paź 2008, 15:15
chyba zgadzam sie z ostatnim postem. ale tu nasuwa sie nastepne pytanie - czy jest miłość która sie nie wypala? czy miłośc to najpierw uczucie a potem juz świadoma decyzja? przeciez nie mozna zmieniac partnera co 2, 5, 10 lat. a moze mozna? i jaka jest w tym wszystkim rola seksu? czy jeśli ktoś zdradza to znaczy ze ma słaby charakter? czy ze swiadomie dopuscil do sytuacji której nie powinno byc?
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Pstryk 31 paź 2008, 15:43
Tak, nic nie jest wytłumaczeniem dla zdrady - nie żyjemy już w epoce kamienia łupanego i nawet fakt, że to ma coś wspólnego z naturą człowieka nie tłumaczy tego. Każdy ma wolną wolę - decydując się na coś złego musi ponieść konsekwencje - szkoda, że inni też przy okazji... Właściwie każdy przypadek wspomniany w temacie jest może stanowić pretekst do zdrady ale żaden nie jest równocześnie usprawiedliwieniem.
Pstryk
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez TIKI 01 lis 2008, 09:14
pyzia1 napisał(a):Być może masz rację Pstryczku:) Przyznaję, że w tym temacie nie jestem obiektywna. Ale warto się zastanowić, czy mówienie sobie "kocham, ale zdradzam, bo nic na to nie umiem poradzić" nie jest oszukiwaniem samego siebie. Może łatwiej jest żyć takim złudzeniem, niż powiedzieć sobie jasno i wyraźnie, że miłość się wypaliła i nie da się niczego zrobić, żeby to zmienić.


"Z wszystkich rzeczy wiecznych, milosc trwa najkrocej" A szkoda, bo ja wierze ze ona trwa, wystarczy tylko ze bedzie ona odwzajemniona. Niestety niektore osoby manipuluja tym. :(
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
16 paź 2008, 02:50

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Pstryk 01 lis 2008, 12:41
TIKI napisał(a):"Z wszystkich rzeczy wiecznych, milosc trwa najkrocej"


Także chcę wierzyć, ale życie pokazuje mi inne oblicze, ciężko nie mieć uprzedzeń. W efekcie - chyba już tylko chcę niż wierzę i chyba sama nie umie kochać...
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do