Zdrada i jej konsekwencje

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Ridllic 10 wrz 2008, 13:39
moja "osobiste" zdanie "zdrade zostawmy dla ludzi którzy nie sa w związku" :)
Ridllic
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Pstryk 10 wrz 2008, 18:52
Byłoby idealnie ;)
Pstryk
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez cadarxx 10 wrz 2008, 20:06
namiestnik napisał(a):Co do statystyki - kiedyś byłoby dla mnie szokiem, że aż co 4 kobieta zdradza. Teraz szokiem, że tylko co 4 zdradza. Prawie wszyscy wkoło zdradzają.


Oficjalnie co czwarta zdradza, nieoficjalnie więcej. Dotyczy to zapewne dłuższych romansów, pojedyncze skoki w bok być może się do tego nie wliczają. Faceci zdradzają jeszcze częściej, właśnie dlatego prawdopodobieństwo zdrady którejś ze stron wynosi 76%(gdzieś to wyczytałem), dlatego jeśli ktoś liczy na związek, w którym będzie absolutna wierność, to raczej się przeliczy.

betty_boo napisał(a):http://rozmowy.onet.pl/artykul.html?ITEM=1098392&OS=26159


Świetny artykuł, też to czytałem, zgadzam się niemal ze wszystkim, co zostało tam napisane. Radzę to przeczytać łącznie z komentarzami(z tych co pisali, to niemal każdy ma nieczyste sumienie, takie można odnieść wrażenie), w ten sposób może ci którzy wierzą naiwnie, że ludzie są wobec siebie fair, zejdą na ziemię i będą preferować związki bez zobowiązań.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Pstryk 11 wrz 2008, 10:24
namiestnik:
"Zbigniew Lew Starowicz: Jeżeli tak strasznie boli to znaczy, że albo kobieta jest nadmiernie idealizowana albo mężczyzna ma małe poczucie własnej wartości. Co zrobić? Należy np. zmienić sposób myślenia - zdrada nie musi oznaczać końca związku, jaka jest przyczyna zdrady? Czego partnerce brakowało w naszym związku?" [cytat z http://rozmowy.onet.pl/3,artykul.html?I ... 2&OS=26159]

Szkoda, że tak niewiele się o tym mówi :roll: Zdrada wywołuje wiele kontrowersji - ale jak to jest, że więcej ich wywołuje zdrada kobiety, aniżeli mężczyzn - ta druga wydaje się być usprawiedliwiona bo jest mniej 'emocjonalne' [?]. Przecież również boli.
Pstryk
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 11 wrz 2008, 14:46
Dziwię się, że tak kurczowo trzymacie się tego artykułu. Przede wszystkim jest to zbiór pytań i odpowiedzi z czatu - a więc zdeterminowany tym, o co pytali internauci (a więc grupa nierepezentatywna do dokładnych badań) i jak odniesie się do tego prof. Starowicz, co z gruntu rzeczy da obraz w jakimś stopniu niepełny.
Podobnie jest z innymi artykułami w necie. Gdy czyta się o pzestępczości wśród nieletnich, to u wielu tworzy się podejrzenie względem każdego napotkanego nastolatka "to na pewno przestępca, łobuz i drań".
Nie ulegajcie histerii ;) Nie każda osoba zdradzi.

bethi napisał(a):Zdrada wywołuje wiele kontrowersji - ale jak to jest, że więcej ich wywołuje zdrada kobiety, aniżeli mężczyzn - ta druga wydaje się być usprawiedliwiona bo jest mniej 'emocjonalne' [?]. Przecież również boli.

Sądzę, że dużą rolę w tym odgrywają szkodliwe stereotypy.
Przecież do mężczyzn, którzy mają się ożenić, mówi się "to koniec twojej wolności", "jesteś usidlony". Mówi się tak nieporównywalnie częściej o mężczyznach, niż o kobietach. A skoro tworzy się z jednej strony taki obraz "męża-pokrzywdzonego", "męża-więźnia", a z drugiej strony "kobiety-dominantki", "kobiety zawłaszczającej sobie męża", "kobiety - czarnego charakteru", stąd "łatwiej" przychodzi usprawiedliwianie męskich zdrad, niż usprawiedliwianie zdrad kobiet. :?
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Pstryk 11 wrz 2008, 19:54
:shock: God's Top 10 brak komentarza - uznam to za zły dzień.

A artykuł ma odniesienie do tematu - nie powstał on z przypadku [temat]
Pstryk
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 12 wrz 2008, 15:38
Nie rozumiem Twojej reakcji bethi.
Nigdzie nie napisałem, że zgadzam się z tymi stereotypami. Starałem się tylko wytłumaczyć, jakie są moim zdaniem przyczyny stosowania dwóch różnych ocen zdrad dokonywanych przez kobiety i przez mężczyzn.
Niestety często ulegamy stereotypom, jednak gdy zdamy sobie sprawę z ich przyczyn, zawsze możemy próbować obronić się przed nimi.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Pstryk 12 wrz 2008, 18:43
Z tymi stereotypami to jest raczej zupełnie na odwrót - to kobieta od pradawnych czasów pełniła 'drugorzędne' role w życiu społecznym, z jej zdaniem nikt się nie liczył i miała głownie jedno 'zastosowanie'. Obecnie, gdy się oczekuje w związku 'równouprawnienia' mężczyźni faktycznie mogą tak postrzegać swoją pozycje - ale na litość - jakie to obłudne :!: :!: :!:
Pstryk
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez betty_boo 13 wrz 2008, 16:47
ale się feministycznie zrobiło:)

ja myślę, ze spoleczeństwo w ogóle o wiele więcej oczekuje od kobiet w kwestii wartości. to kobietę bardziej niz męzczyzne potępia sie nie tylko za zdrade ale i za alkoholizm, palenie papierosów, bałaganiarstwo, niechlujstwo etc.

tak jakby na kobietę byla złozona odpowiedzialnośc za ochrone wartosci albo jakby ludzkosc miala do kobiet wiecej zaufania:)

aha- i dlaczego mówi sie o solidarnosci jajników a o solidarnosci jader nie;)?

ostatnio zrobiłam mały rekonesans na temat zdrady wsród znajomych. nie musiałam zadawac zadnych pytan tylko pociagnąc podobny temat w odpowiednim kierunku. oto jego wyniki:
- kolega 26 lat w długim stałym związku: całował się z róznymi dziewczynami na imprezach ale zawsze pod wpływem alkoholu (to było jego usprawiedliwienie),
- mój własny mąż: dla niego wizyta u prostytutki nie jest zdrada, to tylko mechaniczne zaspokojenie popedu, ale przytulanie sie , całowanie - to jest zdrada,
- kolezanka 31 lat mezatka 2 dzieci niezbyt szczesliwa w małzenstwie: jej maz chetnie spróbowałby seksu grupowego, dla niego to nie zdrada.ona przypuszcza ze ja zdradzał choc nie ma na to "twardych" dowodów,
- kolezanka 40 lat mezatka 1 dziecko (maż sedzia czy prokurator): nie zdradza tylko ze wzgledów religijnych....,


Do tego dodam moich kolegów z pracy i nie tylko, z których conajmniej 50 % byłoby gotowych do skoku w bok gdybym tylko dała im do tego okazję.

Dodam że to wszystko sa wykształceni i w wiekszosci szanowani faceci.

I co o tym myslicie?

---- EDIT ----

Ad kolezanka 40 lat: mąż nie zdradza ze wzgledów religijnych, chodziło tu o męża...
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 13 wrz 2008, 17:13
Wykształceni i szanowani...

Zdrada to z natury udawanie przed kimś czegoś innego. Niezależnie facet czy kobieta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez betty_boo 13 wrz 2008, 23:57
a jak ktos jest daleko, np. za granica, i nie ma bezposredniego kontaktu z 2 -ga połówka? wtedy nic nie udaja a może zdradzac.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 14 wrz 2008, 02:43
Hmmm no jak ktoś odszedł i nie daje znaku życia to może zdradzać nie udając. To co napisałem to uogólnienie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 15 wrz 2008, 12:31
bethi, stereotypy ze swej natury są krzywdzące, niesprawiedliwe i obłudne. Bez względu na to, której płci dotyczą. Nie da się jednak zaprzeczyć ich istnieniu w świadomości wielu ludzi.

betty_boo napisał(a):ja myślę, ze spoleczeństwo w ogóle o wiele więcej oczekuje od kobiet w kwestii wartości...

Pradoksalne to dla mnie. Tak to brzmi, jakby kobiety miały być "poza społeczeństwem", a więc nie miały nic do powiedzenia w tej kwestii. A przecież kobiety mają wpływ na to, jak postrzega się kobiety. I może w tym tkwi sekret, nie tylko garstka szowinistów szarga opinię kobiet, ale może i same kobiety upatrują w sobie konkurencji (np. w urodzie, zdolnościach i niekoniecznie w zdobywaniu facetów), którą trzebaby jakoś poskromić ?
To paradoks podobny do tego skąd biorą się szowiniści. W większości domów kobiety niemal na wyłączność zajmują się wychowaniem dzieci, a więc teoretycznie powinny wpoić swoim synom, że prace domowe, to nie jest żadna "babska robota", która przynosi "hańbę" mężczyznom. A jednak w jakimś stopniu tak nie jest.
To jacy są mężczyźni, zależy w dużej mierze od kobiet, inaczej mówiąc kobiety "wychowują" sobie mężczyzn (nie chodzi tu tylko o matki, ale również o np. poprzednie partnerki), a mężczyźni "wychowują" sobie kobiety.

betty_boo napisał(a): kolega 26 lat w długim stałym związku: całował się z róznymi dziewczynami na imprezach ale zawsze pod wpływem alkoholu (to było jego usprawiedliwienie),
- mój własny mąż: dla niego wizyta u prostytutki nie jest zdrada, to tylko mechaniczne zaspokojenie popedu, ale przytulanie sie , całowanie - to jest zdrada,
- kolezanka 31 lat mezatka 2 dzieci niezbyt szczesliwa w małzenstwie: jej maz chetnie spróbowałby seksu grupowego, dla niego to nie zdrada.ona przypuszcza ze ja zdradzał choc nie ma na to "twardych" dowodów,
- kolezanka 40 lat mezatka 1 dziecko (maż sedzia czy prokurator): nie zdradza tylko ze wzgledów religijnych....,

Wg mnie Twoi znajomi (poza tym ostatnim przykładem) są strasznie podatni na modę, presję otoczenia, czy jak inaczej to nazwać.
Bo niby jest taki trend, by wszelkie swoje potrzeby realizować, by dążyć do jakiejś "doskonałości", w której pary są idealnie dobrane, a każdy człowiek jest doskonały, piękny i szczęśliwy.
A moje pytanie jest takie: jak daleko można się posunąć w tym, by oczekiwać od partnera/partnerki "bycia doskonałością" ? Czy wszelkie oczekiwania odnośnie drugiego człowieka powinny być spełnione ? Czy każda kobieta ma wyglądać jak dziewczyna z okładki kolorowego pisma, a do tego czy musi mieć cały wachlarz zalet i ani jednej wady ? Czy każdy facet również ma być wtłoczony w np. "szablon Brada Pitta" i również mieć wachlarz stu tysięcy zalet i ani jednej wady ? Nikt nie dostrzega w takim postrzeganiu drugiego człowieka konsumpcjonizmu podobnego do tego, jaki wystepuje w sklepach przy wybieraniu komórki (by miała jak najwięcej funkcji) i przy wyborze zmywarki do naczyń/robota kuchennego (by jak najmniejszym kosztem był jak najlepszy efekt) ? :shock:

namiestnik napisał(a):Zdrada to z natury udawanie przed kimś czegoś innego. Niezależnie facet czy kobieta.

Święta prawda. Chyba również związki coraz częściej opierają się na takim udawaniu. A to chyba właśnie ze względu na "presję doskonałości" - kto nie spełnia sztucznie narzuconych wymogów, zaczyna udawać wbrew sobie, wbrew własnym potrzebom kogoś, kto takie wyimaginowane wymagania spełnia. A później tylko krok od poczucia niespełnienia, braku tego "czegoś" w związku. :roll:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez betty_boo 15 wrz 2008, 12:55
God's top twoja mądrosc mnie powala! chyba powinienes zajac sie pisaniem ksiazek psychologicznych, społecznych, obyczajowych, whatever albo chociaz artykułow do gazet. chyle czola jeszcze raz;)

masz racje, ta presja idealu wkrada sie w nasze zycie wszedzie i coraz wiecej udajemy i coraz wiecej sekretow mamy przed 2-ga osoba i innymi, nwet bardzo bliskimi.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do