Zdrada i jej konsekwencje

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez cadarxx 30 sie 2008, 19:26
namiestnik napisał(a):Swoją drogą mam wrażenie, że mylisz poligamię ze zdradą.


Jeśli obie strony się godzą na przygodne romanse, to nie ma zdrady. Moim zdaniem jak ktoś ma zamiar zdradzić, to powinien najpierw zaproponować partnerowi tego typu układ, żeby obie strony mogły z tego skorzystać.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez realista 30 sie 2008, 19:44
cadarxx napisał(a):
namiestnik napisał(a):Swoją drogą mam wrażenie, że mylisz poligamię ze zdradą.


Jeśli obie strony się godzą na przygodne romanse, to nie ma zdrady. Moim zdaniem jak ktoś ma zamiar zdradzić, to powinien najpierw zaproponować partnerowi tego typu układ, żeby obie strony mogły z tego skorzystać.



zgadzam się, pisałem o tym chyba w tym dziale, tak to powinno wyglądać.
realista
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez cadarxx 30 sie 2008, 19:50
W dzisiejszych czasach to jest chyba najlepsze rozwiązanie. Jest jednak pewien warunek- z osobami trzecimi sypiamy "bezpiecznie"...
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez realista 30 sie 2008, 20:36
cadarxx napisał(a):W dzisiejszych czasach to jest chyba najlepsze rozwiązanie. Jest jednak pewien warunek- z osobami trzecimi sypiamy "bezpiecznie"...



no jasne.
realista
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 30 sie 2008, 21:17
Ale wtedy to nie jest zdrada. A tu jest wątek o zespole stresu pourazowego w wyniku zdrady przez partnera.

Ja tak np. mam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 30 sie 2008, 21:20
Dyskusja jest niewątpliwie ciekawa, lecz nie jest to ten wątek. Nie jest to pomoc osobom które cierpią bo ich parter je zdradził.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez realista 30 sie 2008, 21:42
namiestnik napisał(a):Ale wtedy to nie jest zdrada. A tu jest wątek o zespole stresu pourazowego w wyniku zdrady przez partnera.

Ja tak np. mam.


to może siądźcie przy stole, zamieńcie tą zdradę na akceptowaną poligamię i powinno być ok ;)
realista
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 30 sie 2008, 22:04
Wyobraź sobie, że nagle się okazuje, że kobieta z którą byłeś przez wiele lat była z Tobą tylko dlatego, że dawałeś jej kasę. Tak naprawdę ma Cię za nic. Wisi jej to kim jesteś, co robisz i co do niej czujesz. Ona nie czuje nic do Ciebie. To jest zdrada.

Ty nie odróżniasz słowo zdrada od poligamia. Nie zrozumiesz. Nie chodzi o to, że ktoś kto mnie kocha chce jednocześnie bzyknąć się z kimś innym i myslimy co z tym zrobić. Chodzi o zdradę.

Zobacz teraz jak się ma Twoja rada?

Nie będzie już szczęścia ani w poligamii ani w monogamii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez realista 30 sie 2008, 22:10
namiestnik napisał(a):Wyobraź sobie, że nagle się okazuje, że kobieta z którą byłeś przez wiele lat była z Tobą tylko dlatego, że dawałeś jej kasę. Tak naprawdę ma Cię za nic. Wisi jej to kim jesteś, co robisz i co do niej czujesz. Ona nie czuje nic do Ciebie. To jest zdrada.

Ty nie odróżniasz słowo zdrada od poligamia. Nie zrozumiesz. Nie chodzi o to, że ktoś kto mnie kocha chce jednocześnie bzyknąć się z kimś innym i myslimy co z tym zrobić. Chodzi o zdradę.

Zobacz teraz jak się ma Twoja rada?

Nie będzie już szczęścia ani w poligamii ani w monogamii.


no to w takim razie weź ją wyszczelaj po pysku, połam ręce i nogi, to się nauczy moresu a tobie się polepszy nastrój że ukarałeś taką zdzirę :)...no bo franca faktycznie.
realista
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez Pstryk 31 sie 2008, 10:03
To o czym piszesz namiestnik też jest formą zdrady, tylko skoro osoba wykorzystywana [ewidentnie] o tym wie, dlaczego się na to godzi :?: :?: :?:

kuba003, nie wiem, czy masz takie oryginalne poczucie humoru czy to co napisałeś jest złośliwe :?: Pytam dla jasności, jak mamy Twoje wypowiedzi traktować.
Pstryk
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez realista 31 sie 2008, 11:01
nie rozumiem, facet przez lata żył w nieświadomości, była z nim dla jego kasy, więc na koniec nalezy się jej odpowiednie pożegnanie, a w mojej odp. znajdziesz przede wszystkim troche dystansu, bo temat jest dla mnie zbyt oczywisty na dyskusje, mam swoje zdanie i nic go nie zmieni. Normalny człowiek, gdy się dowiaduje, że druga osoba żyła z nim dla kasy, a gdy się kasa skończyła-odchodzi, to odpowiednio reaguje.
tylko w telenowelach takie osoby proszą na kolanach: wróć kochanie, nie mogę żyć bez ciebie :lol: , w realu albo sie wali po pysku i wyrzuca a chaty za wszarz, a jak nie ma na to sily, to są inne sposoby, żeby się zemscic.
Ja nie jestem katolikiem i żyje wg zasady oko za oko, jaki kto dla mnie, taki ja dla innych.

ps
nie za bardzo rozumiem w którym miejscu mialbym byc wg ciebie zlosliwy wobec namiestnika, czy kogos innego?
realista
Offline

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 31 sie 2008, 12:14
Masz rację Bethi. Miałem tu na myśli przypadek przedmówcy którego żona (kobieta?) się puszcza i on też żyje w poligamii. Ale oni wiedzą o tym i się na to zgadzają i wtedy są ok wobec siebie. Jak dla mnie wtedy to już nie zdrada. Ale pod warunkiem, że wiedzą i się zgadzają.


kuba003 jeżeli chcesz w ten sposób tu pomagać to sobie daruj wypowiedzi w tym wątku. I odróżniaj pojęcia. Zdrada to nie jest to samo co poligamia o której wiedzą obie strony. Normalny człowiek a człowiek w cierpiący w wyniku stresu pourazowego to nie to samo.

I bardziej mam ochotę "wyszczelaj po pysku, połam ręce i nogi, to się nauczy moresu a tobie się polepszy nastrój że ukarałeś" tego Jakuba Haude z Żyrardowa jeżeli już. Jak chcesz to możesz za mnie to zrobić jak taki jesteś mocny. Mieszka z mamusią na mostowej maminsynek. Co do tego co napisałem to był przykład. Ty myślisz, że Twoja kobieta się puszcza z innymi za Twoją zgodą a Ciebie kocha. A skąd o tym wiesz? A może to nieprawda? Może jest z Tobą z innych powodów? Jak się kiedyś okaże, że ma Cię gdzieś to wtedy się dowiesz co to zdrada. Bo kwestia poligamii to co innego - jeżeli obydwoje o tym wiedzą i się zgadzają. Spróbuj najpierw się dowiedzieć co to jest ptsd i dopiero potem o tym pisać. Pomyśl sobie o tym, że Twoja kobieta z jednym ze swoich łóżkowych kochanków tak naprawdę postanawia być na stałe, ale mimo wszystko z jakich względów przed Tobą udaje, że jest ok. Wtedy może bardziej się wczujesz.

Swoją drogą moja druga połowa nie chce poligamii i twierdzi, że to co się z tamtym działo to był straszny błąd w jej życiu. Żałuje tego co się stało.

Może to dla Ciebie dziwne i nienowoczesne, ale strzelanie w pysk kobiety nie uważam za normalne i godne faceta zachowanie. A, że Twoje posty mnie dobijają zamiast pomagać to i jestem kąśliwy.

Miłość to jest dla mnie coś więcej niż chwilowe uczucia i interesowność. Może Cię to zdziwi, ale nadal bardzo kocham swoją kobietę. A Twojej współczuję - kiedyś zrobić coś Tobie wbrew to jej połamiesz ręce, nogi, spierzesz i rzucisz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Zdrada i jej konsekwencje

przez cadarxx 31 sie 2008, 19:51
kuba003 napisał(a):nie rozumiem, facet przez lata żył w nieświadomości, była z nim dla jego kasy, więc na koniec nalezy się jej odpowiednie pożegnanie, a w mojej odp. znajdziesz przede wszystkim troche dystansu, bo temat jest dla mnie zbyt oczywisty na dyskusje, mam swoje zdanie i nic go nie zmieni. Normalny człowiek, gdy się dowiaduje, że druga osoba żyła z nim dla kasy, a gdy się kasa skończyła-odchodzi, to odpowiednio reaguje.
tylko w telenowelach takie osoby proszą na kolanach: wróć kochanie, nie mogę żyć bez ciebie :lol: , w realu albo sie wali po pysku i wyrzuca a chaty za wszarz, a jak nie ma na to sily, to są inne sposoby, żeby się zemscic.
Ja nie jestem katolikiem i żyje wg zasady oko za oko, jaki kto dla mnie, taki ja dla innych.


Problem w tym, że nie tylko w telenowelach tak bywa, że frajerzy błagają na kolanach, by ich zdzirowata kobieta wróciła. Przykre, lecz prawdziwe, zero honoru.

namiestnik napisał(a):Swoją drogą moja druga połowa nie chce poligamii i twierdzi, że to co się z tamtym działo to był straszny błąd w jej życiu. Żałuje tego co się stało.


Gwarantuję Ci, że teraz ona też kogoś ma na boku lub będzie niebawem mieć. Naprawdę po tym wszystkim wierzysz, że ona będzie Ci wierna? Powinieneś skakać z radości, że nie złapałeś jakiegoś wirusa przez nią, bo spała z innymi bez zabezpieczenia.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Zdrada i jej konsekwencje

Avatar użytkownika
przez namiestnik 31 sie 2008, 20:13
Mam skakać z radości????????? :shock:


To nie był kumpelski układ. Honorowy czy jakikolwiek. To miłość. Uczucie. Widzę, że się pod tym względem nie rozumiemy.

cadarxx czy masz jakiś przepis by uczucie nagle wygasło? Skąd takie gwarancje? Masz pewność, że kobieta z którą Ty jesteś nigdy nie popełniła żadnego błędu i nigdy go nie popełni? Jak to sprawdzasz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do