Zdeptała mnie

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Zdeptała mnie

przez i_am_a_legend 22 lut 2015, 16:01
novymivo, to raczej zmęczona_wszystkim straciła chwilę swego cennego czasu, by spróbować wypośrodkować Twoje myślenie. Fanatyzm nie jest dobry w żadnej dziedzinie. Nie ma chyba osób, które nie cierpiałyby choć raz w życiu przez niespełnioną miłość czy złe potraktowanie przez partnera. Tak to już jest, niestety.

Jeśli Ty cierpisz przez kobiety nadmiernie lub każda napotkana Cię zawodzi, to może problem tkwi jednak w Tobie? Jest mało prawdopodobne, żebyś spotykał na swej drodze same trefne jednostki. Być może pociągają Cię tylko takie panie, które mają nad Tobą władzę emocjonalną i łatwo mogą Cię skrzywdzić, nie wiem.

Jedno jest pewne - choć sam mam w sobie coś z mizogina, to nigdy nie skreślę kobiet całościowo. Spotkałem ich wiele w życiu i niektóre były naprawdę niesamowicie dobre, kochane, ciepłe, uczuciowe. Życie bez kobiet nie miałoby sensu, myślę, że sam kiedyś dojdziesz do takich wniosków, natury nie oszukasz. ;)
i_am_a_legend
Offline

Zdeptała mnie

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 22 lut 2015, 16:27
"Zdeptała mnie"
Hm..cytując klasyka: Bo to zła kobieta była... :mrgreen:
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Zdeptała mnie

Avatar użytkownika
przez novymivo 22 lut 2015, 16:34
i_am_a_legend, Hej,
Nie wiem sklad do mnie piszesz ale chyba zyjemy na innych planetach. Idealy wymarly, wartosci nie maja zadnego znaczenia. Aniol z Polski zmienia sie w bestie w Wielkiej Brytanii. 80% malzenstw konczy sie rozwodem w pierwszych 3 latach. 70% ludnosci Szwecji to single.Srednia ilosc malzenstw to 3 lub wiecej. 10% zwiazkow partnerskich opiera sie o homoseksualizm- to statystyka. Rzeczywistosc jest jeszcze bardziej okrutna. Myslisz ze ja nie marzylem o szczesliwym domu. O dziecku, o kobiecie ktora bedzie mnie kochac. O tym ze bede dawal z siebie 150% aby moja rodzina byla szczesliwa ? Brutalnosc kobiet zniszczyla moja psychike. One porzucaja mezczyzn jak marionetki. Srednia ilosc partnerow seksualnych to ok 30 . Uwazasz ze to normalne ? Przez moment przyjme twoj tok rozumowania. Nie skresle kobiet bo wiem ze to blad, zaufam pokocham- zgadzam sie. Natomiast zycie bez kobiety ma sens i poki faceci tego nie zrozumieja to kobiety beda sie nadal Nami bawic. Swiat sie zmienia albo to zrozumiesz albo nie. Coraz czesciej sie slyszy o sytuacjach gdzie faceci zabijaja kobiety, nigdy nie zastanawiales sie czemu tak jest ? Przemoc psychiczna jest duzo gorsza lecz niewidzialna. Kobieta jest jak malpka , zanim pusci sie jednej galezi , trzyma juz druga.
pzdr

-- 22 lut 2015, 15:35 --

Po prostu maciek napisał(a):"Zdeptała mnie"
Hm..cytując klasyka: Bo to zła kobieta była... :mrgreen:

Zmienilbym na : "Bo to kobieta byla"
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zdeptała mnie

przez i_am_a_legend 22 lut 2015, 16:48
novymivo napisał(a):Kobieta jest jak malpka , zanim pusci sie jednej galezi , trzyma juz druga.


Tu mogę się zgodzić, często tak bywa i przyznam, że gardzę taką postawą.

No ale słuchaj, kobiety też potrzebują mężczyzn. I żadna feministka nie przekona mnie, że to nieprawda. ;) Nie wiem, ile masz lat, ale całe życie jeszcze przed Tobą i chyba nie będzie to fajny czas (każda nienawiść niszczy nas od środka).
i_am_a_legend
Offline

Zdeptała mnie

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 22 lut 2015, 16:53
novymivo napisał(a):zmęczona_wszystkim, Chetnie wszedlbym z Toba w polemike ale szkoda mojego cennego czasu.Zreszta nie dyskutuje sie z pewnymi osobami bo to i tak nie ma sensu. Zyj dalej idealami, ja zyje rzeczywistoscia


Nie wejdziesz w polemikę, bo nie masz żadnych argumentów. Jedynym Twoim argumentem jest: ktoś mnie wykorzystał, więc będę teraz wszystkich kobiet nienawidził. Napisałeś sam o sobie - nie dyskutuje się z osobami takimi jak Ty, bo sa tak zaslepione swoim fanatyzmem, że nie dostrzegają rzeczywistości. Ja mam już 40 lat, wiele widziałam i ideałami nie żyję, a właśnie rzeczywistością. Dlatego dostrzegam dookoła ludzi zarówno dobrych, jak i złych. Bez względu na płeć. Ty nie żyjesz rzeczywistością, tylko swoimi doświadczeniami, które rzutujesz na wszystko dookoła, więc widzisz tylko złe kobiety. Twój wybór. Twoje życie.

Odpowiedz do ostatniej Twojej sentencji. Na malzenstwie, partnerstwie , zwiazku swiat sie nie konczy, uswiadom to sobie. Kobieta to nie wszystko co facet moze osiagnac w zyciu.


Twoja odpowiedź jest godna fanatyka. Nigdzie nie pisałam, że trzeba się żenić / wychodzić za mąż. Człowieku, zrozum, że nikt Cię do tego nie zmusza. To Ty się tylko rzucasz z hasłami: oj, ja was już kobiety nie chcę! i dlatego muszę wam to na każdym kroku komunikować. To śmieszne. Można być singlem, można być w związku - każdy ma swobodny wybór. Zrozum, że mężczyzna to nie wszystko, co kobieta może osiągnąć w życiu :D Bo takie myślenie działa w dwie strony. Ale na szczęśliwego singla też nie wyglądasz, skoro na każdym kroku musisz takie poglądy wyrażać...Ani mnie to ziębi, ani mnie to grzeje, bo osobiście wolę kobiety, więc patrzę się na to z perspektywy.

Wam sie wydaje ze jestescie wszystkim o czym facet marzy i sni, a to fikcja, Wasze urojenie. Gdyby tylko faceci sie bardziej szanowali ....


Oj, to kiepsko znasz kobiety (a te kilka które poznałeś, nie świadczą o wszystkich.) Takie myślenie to Twoje urojenie.

Szansa na znalezienie uczucia jest jak wygrana w totka i nie ma znaczenia jak sie bedziesz zachowywac. Mnie juz zadna bestia nie zrani bo kolejny cios bylby jednoznaczny z moim unicestwieniem. Nigdy wiecej ! Nie pisze aby byc chamem, pisze aby zachowywac sie tak jak kobieta.


No już to wiemy. Nie krzycz na okrąło. Przecież masz, jak piszesz, wiele innych rzeczy do zrobienia, związki sa niewazne, to wyluzuj, zajmij się czymś innym. I zrozum wreszcie, że żadna kobieta nie zmusza Cię do związku, to Ty się cały czas rzucasz. Nikt nie ciągnie Cię do ołtarza na siłę. Ale daj spokój mężczyznom, którzy chcą być szczęśliwi w związku. To, że Tobie się nie udało, to nie znaczy, że im też się nie uda, bo wielu się udaje.

-- 22 lut 2015, 16:55 --

i_am_a_legend napisał(a):
Tu mogę się zgodzić, często tak bywa i przyznam, że gardzę taką postawą.


Oj, taka postawa i wśród mężczyzn jest częsta. Zwłaszcza w dobie internetu - panowie też lubią mieć "zapas".

Nie wiem, ile masz lat, ale całe życie jeszcze przed Tobą i chyba nie będzie to fajny czas (każda nienawiść niszczy nas od środka).


Widać to po jego zachowaniu, ale tego mu nie wytłumaczysz - kiedyś sam do tego dojdzie (albo i nie). Tylko potem może już być za późno, bo psychikę będzie mieć przeżartą nienawiścią.

-- 22 lut 2015, 17:01 --

i_am_a_legend napisał(a):Jeśli Ty cierpisz przez kobiety nadmiernie lub każda napotkana Cię zawodzi, to może problem tkwi jednak w Tobie? Jest mało prawdopodobne, żebyś spotykał na swej drodze same trefne jednostki. Być może pociągają Cię tylko takie panie, które mają nad Tobą władzę emocjonalną i łatwo mogą Cię skrzywdzić, nie wiem.


Właśnie, przychylam się do tego poglądu, aby trochę poszperać w swoim własnym zachowaniu. Czasami ma się dużego pecha, ale często sami się pchamy w kłopoty, powielając schematy i nawet nie chcąc o tym słyszeć. Taki typowy przykład z wynurzeń psychologów: ok. 40-latni męzczyzna, który skarży się, że kobiety oczekiwały od niego utrzymania, opiekowania się, a jego jedynym targetem były kobiety w wieku 20-25 lat, bez pracy, o "tradycyjnych" poglądach na obowiązki kobiety i mężczyzny i całkowity brak zrozumienia z jego strony, że uderza tylko w jeden typ kobiet, które są dokładnie takie, jakich nie chciałby mieć.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Zdeptała mnie

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 22 lut 2015, 17:01
Po prostu maciek napisał(a):"Zdeptała mnie"
Hm..cytując klasyka: Bo to zła kobieta była... :mrgreen:
Zmienilbym na : "Bo to kobieta byla"

No tak. Też prawda.
| kobietą źle ale bez kobiety jeszcze gorzej. Takie życie :mrgreen:
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Zdeptała mnie

przez i_am_a_legend 22 lut 2015, 17:02
zmęczona_wszystkim napisał(a):osobiście wolę kobiety


Ja też je wolę! Już wcześniej zauważyłem, że nadajemy na tych samych falach i nie pomyliłem się. :yeah: :great:
i_am_a_legend
Offline

Zdeptała mnie

Avatar użytkownika
przez novymivo 22 lut 2015, 17:04
i_am_a_legend napisał(a):
zmęczona_wszystkim napisał(a):osobiście wolę kobiety


Ja też je wolę! Już wcześniej zauważyłem, że nadajemy na tych samych falach i nie pomyliłem się. :yeah: :great:

Tez tak myslalem heheheh

-- 22 lut 2015, 16:08 --

zmęczona_wszystkim, Jeszcze raz napisze bo widze ze dalej nie rozumiesz, wiem wiem moze to byc trudne. Nie mowie zeby nienawidzic kobiet, mowie zeby traktowac je tak samo jak one traktuja nas. Jestes kobieta zawsze bedziesz sie bronic to normalne, zaraz jeszcze zrobisz ze mnie agresora. Twoj wiek nic nie mowi o doswiadczeniu, to jedna z wielu wytycznych, nie najwazniejsza.
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Zdeptała mnie

przez dar 22 lut 2015, 17:22
Nie ma reguły czy facet czy kobieta zachowują się nie fair. Ogólnie jest spore pojebanie w społeczeństwie, egoizm, myślenie prostackie. Wiele małżeństw nie ma nic wspólnego z prawdziwą miłością a jedynie z jakąś prostą kalkulacją więc dość szybko ludzie rezygnują z siebie. Na pewno jest coś takiego, że TROCHĘ zwiększyła się ilość negatywnych zachowań od strony kobiet. Napisałem 'TROCHĘ' więc miejcie to na uwadze i nie czepiajcie się słówek.
Najgorsze bywa to, że część społeczeństwa nie zwraca uwagi na to jak krzywdzą swoich partnerów/partnerki zamiast rozstać się z jakąś klasą to non-stop słychać o jakiś beznadziejnych zachowaniach.
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Zdeptała mnie

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 22 lut 2015, 17:59
novymivo napisał(a):zmęczona_wszystkim, Jeszcze raz napisze bo widze ze dalej nie rozumiesz, wiem wiem moze to byc trudne. Nie mowie zeby nienawidzic kobiet, mowie zeby traktowac je tak samo jak one traktuja nas. Jestes kobieta zawsze bedziesz sie bronic to normalne, zaraz jeszcze zrobisz ze mnie agresora. Twoj wiek nic nie mowi o doswiadczeniu, to jedna z wielu wytycznych, nie najwazniejsza.


Ale to Ty dalej nie rozumiesz. Wiem, że to może być trudne, więc czytaj powolutku: uogólniasz i zachowania pewnych kobiet przenosisz na wszystkie. Chcesz wszystkie traktować tak, jak te kilka potraktowało Ciebie (może taki z Ciebie typ, może masz coś w sobie takiego, nie wiem - jakiś powód musi być). Dlatego traktując każdą kobietę tak, jak uważasz, ze one traktują mężczyzn, możesz skrzywdzić niewinną osobę, tylko z powodu własnego zaślepienia.
I druga rzecz - ale uważaj - bo też może być trudna do zrozumienia: weź pod uwagę, ze kobiety traktują Cię/was tak, jak wy traktujecie ich. Uff, wiem, że to może być trudne do zrozumienia dla Ciebie. Nie jesteś pierwszym pokrzywdzonym. Przed tobą były miliony skrzywdzonych kobiet (i również męzczyzn). Z tego bierze się też zachowanie kobiet - traktują męzczyzn tak, jak się nauczyły, jak były traktowane (one albo inne kobiety) przez innych. I koło się zamyka.
Mogę napisac to samo: jako mężczyzna będziesz bronił mężczyzn. I argumentacja znów się zamyka.

A skoro mamy się traktowac nawzajem źle, to kilka przykładów na szybko:
- facet z okolicy doprowadził swoim terrorerm psychicznym żonę do samobójstwa. Był inteligentny, więc znęcanie psychiczne nieźle mu wychodziło (nie krył się z tym nawet przed sąsiadami), ale doprawił jeszcze przemocą fizyczną. Wniosek: męzczyźni to sk.. ? Tak chyba wynika z Twojej logiki.
- małżeństwo, dziecko w drodze - kobieta po urodzeniu odkrywa, ze mąż przez ostatnie kilka miesięcy zdradzał ją z inną. Depresja, załamanie - mąż stwierdza, ze chce rozwodu. Żona się zgadza, bo co ma zrobić, ale wtedy facet stwierdza, że jednak da im szansę. Kolejny rok razem, facet proponuje, zeby zdecydowali się na kolejną ciążę, żeby dwójka dzieciaków była od razu, żeby różnica wieku była niewielka. Ciąża zagrożona, kobieta leży plackiem przez cały czas, straciła pracę. Pół roku po porodzie okazuje się, ze facet romansu nie przerwał i jednak żąda rozwodu. Super huśtawka emocjonalna, zwłaszcza dla kobiety po 2 cięzkich ciążach, nerwowym załamaniu, itp.
- przeuroczy mężulek pije, bije dzieci i żonę, na oczach dzieci zabija kota (przywiązuje go do drzewa i trzaska go stolikiem.
- patologiczny zazdrośnik serwuje swojej zonie, której zabrania pracować (bo inaczej rozwód), emocjonalną huśtawkę, wydziela pieniądze, albo nic nie daje (a niech prosi o każą głupią rzecz, łącznie z tamponami). W międzyczasie zdradza ją z różnymi kobietami, potem rozwodzi się, robi 2 razy nadzieję na powrót, trzymając w odwodzie inne kobiety. Po ostatniej rozprawie znika, dziećmi się nie przejmuje, żeruje na kobietach, które go utrzymują, i gdzie nic nie musi robić (sam ma rentę).
To tylko kilka przykładów, ale, zgodnie z Twoją logiką, te pokrzywdzone kobiety powinny traktować mężczyzn jak najgorszych sk..., bo wszyscy są tacy i tak kobiety traktują. I teraz jest własnie różnica między tymi, którzy są w stanie zrozumieć, że ich zachowanie nie oznacza, że wszyscy są tacy, a między tymi, którzy obrażają się na rzeczywistość, uznając że są tak strasznie poszkodowani, że teraz będą płeć przeciwną traktować według swoich wyobrażonych zasad - równo, jak leci. Coś mi się wydaje, że ta druga grupa wcale nie wyjdzie na tym dobrze, bo nienawiść niszczy i zjada od środka, kawałek po kawałku.

-- 22 lut 2015, 18:07 --

dar napisał(a):Nie ma reguły czy facet czy kobieta zachowują się nie fair. Ogólnie jest spore pojebanie w społeczeństwie, egoizm, myślenie prostackie. Wiele małżeństw nie ma nic wspólnego z prawdziwą miłością a jedynie z jakąś prostą kalkulacją więc dość szybko ludzie rezygnują z siebie.

Inne czasy, to i inne sposoby postępowania. Wcześniej też nie było idealnie, ale wiele rzeczy zamiatało się pod dywan, radzono sobie z nimi inaczej, co nie znaczy lepiej. Wiele małżeństw to też były kontrakty handlowe / rodzinne, tylko rozejsć się było trudniej.

Na pewno jest coś takiego, że TROCHĘ zwiększyła się ilość negatywnych zachowań od strony kobiet. Napisałem 'TROCHĘ' więc miejcie to na uwadze i nie czepiajcie się słówek.


Być może, a może po prostu jest ona bardziej widoczna, bo łatwiej się o niej dowiedzieć (media, net, portale społecznościowe, itp.) Wieści się rozchodzą i generalnie łatwiej się dowiedzieć o szczegółach pewnych postępowań. I myślę, że wiele kobiet po prostu nie chce być traktowane tak, jak kiedyś, więc i na wiele rzeczy, które wcześniej musiały wycierpieć w 4 ścianach, sobie nie pozwalają.

Najgorsze bywa to, że część społeczeństwa nie zwraca uwagi na to jak krzywdzą swoich partnerów/partnerki zamiast rozstać się z jakąś klasą to non-stop słychać o jakiś beznadziejnych zachowaniach.

Na to nie ma usprawiedliwienia, bo w idealnym przypadku obie strony rozstają się z klasą. Ale tu wystarczy niezgoda choćby jednej ze stron i kłótnie się nakręcają.

-- 22 lut 2015, 18:17 --

i_am_a_legend napisał(a):Ja też je wolę! Już wcześniej zauważyłem, że nadajemy na tych samych falach i nie pomyliłem się. :yeah: :great:


:mrgreen: I też właśnie chociażby z tego powodu takie negatywne męskie zachowania mnie nie dotykają osobiście, bo po prostu uczuć w panach nie lokuję. Wolę kobiety, co nie oznacza, że nie dostrzegam wielu wad, bo te mają przecież i mężczyźni, i kobiety. Powiem nawet, ze więcej negatywnych doświadczeń spotkało mnie ze strony kobiet (bo w końcu z nimi częściej się, hmm, "kontaktowałam"), ale jak tzreźwo popatrzyłam na całą swoją przeszłość, z dystansu, to w większości przypadków wina była po obu stronach - moja leżała chociażby w tym, że to ja byłam odpowiedzialna za dokonywane wybory, bo przecież mogłam dokonać lepszych. A tak sama się wpędzałam w problemy, a do tego dochodziły jeszcze rozmaite cechy mojego charakteru, a raczej szkodliwych, autodestrukcyjnych zachowań, które sama sobie fundowałam. Też miałam okres takiego użalania się go z nienawiścią. Oj, też mówiłam: będę was traktować tak, jak na to zasługujecie. Potem na szczęście mi to przeszło, bo sama zrozumiałam, jak głupi był to mechanizm. I jest dużo lżej :D

-- 22 lut 2015, 18:19 --

Coś mi zjadło wyrazy. miało być - "też miałam za sobą okres użalania się połączonego z nienawiścią ..."

-- 22 lut 2015, 18:23 --

novymivo napisał(a):Twoj wiek nic nie mowi o doswiadczeniu, to jedna z wielu wytycznych, nie najwazniejsza.


Ale wiek pozwala na spojrzenie na wiele rzeczy z dystansu. W młodości uczucia i postawy są dość radykalne. Wszystko jest bardzo czarne i bardzo białe. Niepowodzenie wydaje się być końcem świata. A po latach zaczyna się zauważać te pośrednie kolory, ochłonąć trochę, zrozumieć wiele swoich zachowań, itp. yba sam widziałeś, jak np. zachowują się dzieciaki na etapie dojrzewania, iedy ny buzują, jak zachowują się trochę później, a jak już w bardziej dojrzalszym wieku. Co oczywiście, nie dotyczy wszystkich.

-- 22 lut 2015, 18:24 --

*kiedy hormony buzują
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Zdeptała mnie

przez dominik1622 23 lut 2015, 21:34
Widzę, że wątek się nieco rozwinął...

Tymczasem najnowsze wieści z pola bitwy są takie, że bohaterka tego tematu zarzuca mi chorobę psychiczną, że miała przyszykowane wszystkie papiery by podać mnie na POLICJĘ za roztrząsanie tematu (pisałem również o moim problemie na innym forum i o to inne forum chodzi, więc spokojnie) i policjanci mnie mieli wziąć na obserwację psychiatryczną. :great: Groziła mi wizją 3 lat w więzieniu! Do tego wmawiała mi, że jej znajomi mówią, że jestem chorym psychicznie człowiekiem. Po co to wszystko mówiła? Przecież wie w jakim jestem stanie?

No i zasmakowałem tej pięknej wściekłości połączonej z jedzeniem jabłka podczas rozmowy tel. Jakież to charakterystyczne dla takich wściekłych psychopatek: -słyszalne szybkie wgryzanie się w pokarm, szybkie przeżuwanie, jakby wyładowywanie się na tym biednym jabłku i ta wściekłość w GŁOSIE: czyli szybka mowa, szorstka, zimna. Esencja sukowatości. :great: Wyobraziłem sobie jej wściekłą twarz, gdy z okropną złością krytykowała krzywo namalowane kwadraty na ścianie mieszkania, które wynajmowaliśmy... Zło w czystej postaci.

Plus: "jak mi przejdzie to wrócimy do przyjacielskiej relacji". "Jeśli mnie kochasz, zaakceptujesz to, że będziemy przyjaciółmi".
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
11 lut 2015, 02:06

Zdeptała mnie

Avatar użytkownika
przez Arhol 23 lut 2015, 22:03
Zerwij kontakt,otrzyj łzy (i dupe,najlepiej srajtaśmą z jej podobizną),szkoda fatygi,czym prędzej uda ci się zapomnieć,tym lepiej,game over.
Toksyk,jak mniemam nie pierwszy i nie ostatni,życzę byś szybko się pozbierał do "kupy" i starał w miarę możliwości żyć dalej,niewiele więcej tu chyba wymyśli/poradzi...
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32436
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Zdeptała mnie

przez dominik1622 23 lut 2015, 22:14
Oby pierwszy i ostatni.
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
11 lut 2015, 02:06

Zdeptała mnie

Avatar użytkownika
przez zima 23 lut 2015, 22:41
dominik1622,
Do tego wmawiała mi, że jej znajomi mówią, że jestem chorym psychicznie człowiekiem.

bo tak sie zachowujesz.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do