Przeszłość seksualna partnerki

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Przeszłość seksualna partnerki

przez Nicholas1981 07 lut 2015, 23:46
A czy przypadkiem nie chodzi jednak o chwalenie się seksualnymi podbojami, jakby to był wyczyn nie lada? Bo dla mnie to jest dziwne w tej relacji. Nie sama przeszłość któregokolwiek z partnerów.
Nicholas1981
Offline

Przeszłość seksualna partnerki

przez tropiciel 08 lut 2015, 00:43
bittersweet napisał(a):Troche mnie dziwi arbitralny ton niektorych wypowiedzi, dwa przypadkowe seksiki staja sie najwazniejszym wyznacznikiem charakteru tej panny. Rownie dobrze mozna by skreslic jako partnera goscia ktory dwa razy przycpal / bo to pewnie oznacza ze zawsze bedzie cpal / i z gory odrzucac kazdego kto kiedys popełnił bląd albo zrobił cos czego sie wstydzi :bezradny:

Najwyrazniej zdrowy rozsadek i tolerancja koncza sie dla niektorych tam , gdzie zaczyna kobieca seksualnosc.


O tym pisalem. Seks to nie palenie trawy czy granie w kregle. Mnie zarowno obrzydza koles-ogier z licznikiem 123 panien na liczniku jak i dziewczyna dla ktorej seks to nic innego jak zwykla przyjemnosc. Ale nikogo nie dyskryminuje, kazdy zyje jak chce :).
Skoro koles nie akceptuje takich kobiet to niech sobie znajdzie kogos podobnego do siebie. A przedpiscy niech nie relatywizuja sprawy seksu, bo dla niektorych to troche wiecej niz wlozenie fiuta w cipe.
tropiciel
Offline

Przeszłość seksualna partnerki

Avatar użytkownika
przez Arasha 08 lut 2015, 01:01
refren napisał(a):Nie rozumiem ludzi, którzy jadą po autorze wątku. To oczywiste, że takie podejście do seksu w przeszłości u dziewczyny rodzi obawy o stabilność aktualnego związku. To nie są uprzedzenia, tylko życie, człowiek łatwo staje się swoimi nawykami. Co nie znaczy, że należy kogoś takiego od razu skreślać.

Nie widzę u patologii żadnej agresji, nie wyzwał też dziewczyny, tylko napisał tutaj, czego się obawia. Niektórzy zaklinają rzeczywistość, ale to nie zmienia faktu, że mężczyźni nie za dobrze patrzą na kobiety z bogatą przeszłością, zwłaszcza jeśli myślą o niej na serio. A tu w dodatku dziewczyna ostentacyjnie mówi o swojej przeszłości, co jest głupotą (niedojrzałością) albo prowokacją.

:brawo: :brawo: :brawo:

Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, ale do mnie ta wypowiedź przemawia ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przeszłość seksualna partnerki

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 08 lut 2015, 11:03
tropiciel napisał(a):
bittersweet napisał(a):Troche mnie dziwi arbitralny ton niektorych wypowiedzi, dwa przypadkowe seksiki staja sie najwazniejszym wyznacznikiem charakteru tej panny. Rownie dobrze mozna by skreslic jako partnera goscia ktory dwa razy przycpal / bo to pewnie oznacza ze zawsze bedzie cpal / i z gory odrzucac kazdego kto kiedys popełnił bląd albo zrobił cos czego sie wstydzi :bezradny:

Najwyrazniej zdrowy rozsadek i tolerancja koncza sie dla niektorych tam , gdzie zaczyna kobieca seksualnosc.


O tym pisalem. Seks to nie palenie trawy czy granie w kregle. Mnie zarowno obrzydza koles-ogier z licznikiem 123 panien na liczniku jak i dziewczyna dla ktorej seks to nic innego jak zwykla przyjemnosc. Ale nikogo nie dyskryminuje, kazdy zyje jak chce :).
Skoro koles nie akceptuje takich kobiet to niech sobie znajdzie kogos podobnego do siebie. A przedpiscy niech nie relatywizuja sprawy seksu, bo dla niektorych to troche wiecej niz wlozenie fiuta w cipe.


Zgadzam się z bittersweet. Jedziecie po tej kobiecie, bo skoro przespała się z kimś przypadkowym, to znaczy, że zawsze tak będzie robiła i że ma złe podejscie do seksu. Zresztą nawet nie wiecie, jakie naprawde były jej słowa, bo macie tylko relację autora wątku. I znów powrót do podejscia: kobieta sypia tylko z kimś, kogo kocha, bo inaczej jest dziwką. Oczywiście, w przypadku męzczyzn zaraz setki tłumaczeń. To, że jakas kobieta w swoim życiu przespała się z kimś z innych powodów niż miłość, to nie oznacza, ze ma nieodpowiednie podejscie do seksu. To tak jak w przykładzie, który podała bittersweet. Większość gimnazjalistów/licealistów próbowała jakichś dragów, chocby nawet maryśki, ale to nie oznacza, że każdy z nich został narkomanem.
Ciekawe, czy każdy z wypowiadajacych się tu panów zawsze, ale to zawsze sypiał tylko z kobietami, które kochał? I bez chorych tłumaczeń, że to co innego, bo to inne podejscie do seksu. To tylko obrzydliwa manipulacja kobietami.
I dziwne, że mało kto zauważa w autorze te niepokojące rzeczy: rozkminy, czemu usprawiedliwiamy seks, a agresji nie (!!!), rozważania na temat agresji fizycznej, ostrzeżenia, ze kocha mocno i jego wschodni charakter nie pozwoli, zeby kobieta tak sobie po prostu odeszła. Nad tym przechodzicie do porządku i uznajecie, że to takie normalne? Wypowiedź refren, że sama miałaby ochotę kogoś pobić, itp. sa kuriozalne. Naprawdę nie widzisz różnicy między tym, o czym pisałaś, a co przydarza się każdemu, a tym, co pisze autor wątku? Takie zachowanie już na początku związku? Ostrzeżenia o tym, że nie pozwoli na zwykłe odejście? Określenia w stosunku do osoby, którą się kocha? Przepraszam, ale dla mnie to nie jest zwykłe zachowanie kogoś, kto po prostu ma swój system wartości, ale kogoś z powaznymi problemami.
Refren, naprawdę nie widzisz nic chociażby niefajnego w tym, że facet zastanawia się, czy przypadkiem jego dziewczyna nie jest zużytą ścierą i szmatą? :shock: Wypowiedzi o bogatej przeszłości przemilczę, bo jaka ona tam bogata...

Tropiciel, przypuszczam, że dla większości seks to coś więcej niż tylko prosta fizyczna czynność, ale to nie oznacza, że zawsze się go uprawia tylko z miłości. Zależy to chociażby od wieku, od tego, czy jest się samemu, czy nie. I to nie jest relatywizowanie, ale proste stwierdzenie faktu. Stwierdzanie, że ktoś, kto uprawiał seks z kimś, kogo nie kochał, nie jest zdolny do trwania w związku i wierności, jest nie tylko idiotyczne, ale jest trochę manipulacją.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Przeszłość seksualna partnerki

Avatar użytkownika
przez zima 08 lut 2015, 11:32
zmęczona_wszystkim, szczerze? chocbym nawet miala setke partnerow seksualnych to wybralabym tego ktory np mial ich zaledwie pięć...nawet gdybym miala skłonność do naduzywania alko wybrałabym abstynenta...dlaczego? jesli jeszcze nie wiesz, to dowiesz sie za kilka lat :D
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Przeszłość seksualna partnerki

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 08 lut 2015, 11:39
zima napisał(a):zmęczona_wszystkim, szczerze? chocbym nawet miala setke partnerow seksualnych to wybralabym tego ktory np mial ich zaledwie pięć...


Możesz sobie wybierać kogo chcesz, ale to nie zmienia faktu, że to tylko hipokryzja. I nie wiem, czy zauważyłaś, ale w tym wątku jest mowa o kobiecie, która miała ich tylko kilku, więc po co tutaj dodatkowe wątki? Natomiast niech sobie każdy wybiera kogo chce - dziewicę/prawiczka, kogokolwiek, ale niech potem nie narzeka, że przeszłość seksualna przeszkadza. Widziały gały, co brały. Nikt nikomu nie każe być z kimś na siłę.


nawet gdybym miala skłonność do naduzywania alko wybrałabym abstynenta...dlaczego? jesli jeszcze nie wiesz, to dowiesz sie za kilka lat :D


???? o co Ci chodzi?
Ostatnio edytowano 08 lut 2015, 11:41 przez zmęczona_wszystkim, łącznie edytowano 1 raz
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Przeszłość seksualna partnerki

Avatar użytkownika
przez zima 08 lut 2015, 11:40
zmęczona_wszystkim, to nie hipokryzja tylko mądrość zyciowa :D
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Przeszłość seksualna partnerki

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 08 lut 2015, 11:42
zima napisał(a):zmęczona_wszystkim, to nie hipokryzja tylko mądrość zyciowa :D


Jeśli obie strony to akceptują, to jest to ok. A tu mówimy o sytuacji, w której jednej się tych kilku partnerów nie podoba. No i nie odpowiedziałaś na moje pytanie.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Przeszłość seksualna partnerki

Avatar użytkownika
przez warrior11 08 lut 2015, 11:57
zima,
Lubię kabarety,ale dziewice też lubię;)
i_am_a_legend,
Też nie jestem za tym,żeby dziewica chroniła swoją cnotę,aż jej wdzięki przeminą :D
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1001
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Przeszłość seksualna partnerki

przez patologia 08 lut 2015, 14:46
Tak, walczę z hipokryzją i nioe muszę sobie niczego wmawiać, bo ja wiem, że to normalne i sprawiedliwe. Wiem, że jest mnóstwo ludzi, którzy myślą jak Ty, ale na szczęście to się zmienia i zmieni się kiedyś, jak wszystko inne. Jak widać takie konserwatywne i pełne hipokryzji ocenianie niszczy głównie jednostkę, która tak się zachowuje i te jednostki, które znajdą się w polu rażenia. Moje porównania były jak najbardziej w temacie. Znalazłeś sobie problem i nie potrafisz go rozwiązać, to faktycznie musisz z nim żyć.


To jest tylko Twoja opinia, że to jest normalne, tyle samo warta co moja. Równie dobrze może się zmienić w kierunku dokładnie odwrotnym od tego, na który liczysz.
Tak, podobieństwa. łaa, człowiek do banana też jest podobny, bo mają w połowie takie samo DNA, już nie wspominając o ludziach i małpach, ale chyba własnie różnice są tu istotne i dlatego o nich mówimy. Przygodny seks może zniszczyć, ale nie przesadzaj w przypadku 2 facetów.

Nie twierdzę, że obiektywnie trzeba to uznać za coś szczególnie oburzającego, ale właśnie obiektywnie. Moja mentalność być może i jest spaczona, lecz nie na tyle by nie próbować znaleźć sobie odpowiedzi, czy ja myślę dobrze czy źle.

Jasne, po kilku tygodniach znajomości.... taka decyzja....


Chciałem tylko wskazać poziom mojej determinacji, a nie, że planuję ślub na tym etapie.

To jest naprawdę prosta sprawa. Ona przeszłości nie zmieni, więc decyzja należy tylko do Ciebie - albo akceptujesz, albo odchodzisz, albo jesteście razem dalej i czekacie na eskalację Twojego zachowania.


Dla Ciebie może i tak. Chcę zaakceptować a raczej jakoś tak odsunąć poza margines, bo takich rzeczy nigdy nie zaakceptuję, uwierzyć, zaufać i się nie zawieść.

Choć może nie zapomnieć, a zaakceptować? Zrozumieć? To nie jest to samo co pochwalać.


Refren - Zrozumieć, ja tego nie zrozumię, ale jakoś to ogarnąć po prostu, jakoś starać się normalnie do niej podejść, mimo tych błędów, których, wierzę, że się wstydzi.

No tak, mężczyzna zdradza a kobieta jedynie wypełnia pustkę. Pustki umysłowej już sobie twoja dziewczyna nie wypełni i na tym polega twój dramat. Bo prędzej czy później i w waszym związku pojawi się monotonia, na którą znajdzie sposób wedle sprawdzonego patentu.


MadGregor - o ile ona nie kłamie, to nigdy żadnego partnera nie zdradziła, te pustki to rzekomo po nieudanych związkach, gdzie miała niezbyt porządnych partnerów.

patologia, mam wrażenie, że bardzo się boisz bólu, zawodu. A nigdy nie ma gwarancji, jak się zaczyna nowy związek, że się uda. Czy poza tymi akcjami w przeszłości uważasz, że to kobieta dla Ciebie?
Znam dziewczyny, które miały etap nieogarnięcia (chodzenie do łóżka z przypadkowymi kolesiami), po tym jak przeszły zawód (zostały rzucone). Teraz wiodą przykładne życie. Może skup się na pozostałych kwestiach - czy do siebie pasujecie i czy chciałbyś na nią postawić w swoim życiu.


Masz rację, boję się tego bardzo, nie boję się zawodu od ludzi, którzy mi nie są bliscy, ale ja pragnę jej mocniej i mocniej, gorszą rzeczą byłoby tylko jakby własna matka się mnie wyparła. Tak jak mówisz, tak i ja chcę by tak się stało. Co do pasowania, w jednych rzeczach pasujemy w innych różnimy, np. w kwestii muzyki to dwa różne światy:P

patologia, Chyba po części cię rozumiem bo kiedyś miałem podobny dylemat ale tylko na początku jakoś tego tak bardzo nie przezywałem i nie wyolbrzymiałem ale dobra sielanka trwała parę lat bo ponoć to miała być przeszłość po czym ta osoba poszła znowu w tany na czym się skończyło. Ponoć niektórzy doszukują się przyczyn w jakimś genie zdrady czy kurewstwa, może nadmiernej potrzebie bliskości nie wiem :roll: .


Jeśli istnieje coś takiego jak gen zdrady, to gen zemsty też istnieje.

Mi nie chodzi o dziewice, rozdziewiczyć to jak pstryknąć palcem, chodzi mi o bycie porządnym człowiekiem. Seks w związku jest rzeczą normalną, i do żadnej zarzutu o to mieć nie można.

Nie, nie przesadzasz. Moim zdaniem masz jak najbardziej naturalne rozterki i szczerze Ci powiem, że szkoda mi kogoś takiego jak Ty dla takiej osoby. Myślę, że nadajecie na zupełnie innych płaszczyznach i nie bardzo widzę możliwości pogodzenia tego, tak żeby wilk był syty i owca cała. Jeżeli rzeczywiście kierujesz się wartościami w życiu, a związek to dla Ciebie coś więcej niż tylko jego aspekt seksualny, a Twoja partnerka, że tak powiem, nie czuje bazy, to uważam ciągnięcie tej farsy za bezcelowe. Namęczysz się tylko niepotrzebnie, łeb se zaśmiecisz niepotrzebnymi rozkminkami, a laski i tak nie zmienisz i prędzej czy później z ulgą zakończysz ten związek. Zdecydowanie radziłabym przemyśleć sens tej relacji im szybciej, tym lepiej. Pozdrawiam ;)


Ona niby nie zachowuje się lekkomyślnie, deklaruje mi bezwzględną wierność nawet gdy ośmieliłem się mówić szczerze i wszystko, to co mówię i tutaj. Twierdzi, że dręczyło ją sumienie z mojego powodu. Że nie chciała się chwalić tylko jasno przedstawić sytuację. Próbuje się jakoś tłumaczyć. Nie wiem co o tym sądzić.

a my tu w ogole nie dysponujemy zadnymi faktami zeby ocenic sytuacje autora watku.


To jakie fakty chcesz znać na mój temat? Oprócz danych osobistych

Pomyślałem sobie, że to jednak nie jest fajne radzić komuś, żeby sobie odpuścił partnerkę, bo jest dla niego nieodpowiednia. Chyba to można coś poradzić na uczucia? Jeśli naprawdę ją kocha to nie będzie mu łatwo. To wcale tak nie działa. No i co z tego, że może są inne lepsze, wartościowsze, ładniejsze... Miłość rządzi się swoimi prawami, zupełnie idiotycznymi, niezależnymi od rozumu. Bo w miłości jest też pewna doza szaleństwa


Dokładnie tak. Ta wściekłość trochę mi ustępuje, zaczynam inaczej na to wszystko patrzeć, na momenty nawet zapominam.
Tu na prawdę nie chodzi o to, że ja jestem jakimś desperatem, że udało mi się złapać jedną i chcę ją usidlić. Nie mam problemu z atrakcyjnością, a ona nie jest wcale jakąś księżniczką z bajki, za to jest w moim typie. Czuję, że to jest coś więcej, na pewno coś więcej z mojej strony.

ps. I nigdzie nie pisałem, że miało ją pół miasta, przynajmniej nic o tym nie wiem.

Dziwi Was, że ja o takich sprawach chcę rozmawiać w internecie a nie z kimś w realu. Wyjaśniłem już w 1 poście dlaczego tak właśnie robię. Ja w mowie nie jestem w stanie powiedzieć tyle i jestem w stanie napisać.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
08 gru 2014, 23:08

Przeszłość seksualna partnerki

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 08 lut 2015, 15:06
patologia napisał(a):Dokładnie tak. Ta wściekłość trochę mi ustępuje, zaczynam inaczej na to wszystko patrzeć, na momenty nawet zapominam.
Tu na prawdę nie chodzi o to, że ja jestem jakimś desperatem, że udało mi się złapać jedną i chcę ją usidlić. Nie mam problemu z atrakcyjnością, a ona nie jest wcale jakąś księżniczką z bajki, za to jest w moim typie. Czuję, że to jest coś więcej, na pewno coś więcej z mojej strony.

ps. I nigdzie nie pisałem, że miało ją pół miasta, przynajmniej nic o tym nie wiem.

Dziwi Was, że ja o takich sprawach chcę rozmawiać w internecie a nie z kimś w realu. Wyjaśniłem już w 1 poście dlaczego tak właśnie robię. Ja w mowie nie jestem w stanie powiedzieć tyle i jestem w stanie napisać.


I widzisz, to, co napisałeś teraz zabrzmiało całkiem inaczej. Być może więcej w tym uczucia się pojawiło. A z Twoich wcześniejszych wypowiedzi od razu wysnuto argumenty, ze to dz..., że będzie zdradzać, że to i tamto. Tak wygląda właśnie radzenie się w necie. Z Twojego problemu zeszło w kierunku generalnej oceny kobiet, przypisano Twojej kobiecie pustkę umysłową (tak, tu na forum chyba jasnowidze siedzą i zapewne znają Twoją kobietę lepiej od Ciebie :D ). W każdym razie wydajesz się być bardziej spokojny, a to już pozytywna rzecz.
A pisząc, ze to prosta sprawa, miałam na myśli jedynie to, że liczba wyjść jest prosta, bo innych po prostu nie ma - nie chodziło o to, ze sam problem prosty.

Życzę powodzenia. Może postaraj się skoncentrować na tym, ze dobrze wam razem i na tych pozytywach, a odpędzac dręczące myśli - na to chyba nawet jakieś watki tu są na forum. Rozmyślanie o tym tylko zwiększy zły nastrój, a w niczym nie pomoże.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Przeszłość seksualna partnerki

Avatar użytkownika
przez agusiaww 08 lut 2015, 16:02
Nie patrzy się co było ale co jest teraz.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Przeszłość seksualna partnerki

przez patologia 08 lut 2015, 16:08
Nie w tym rzecz. Lasia sie puszcza z przypadkowymi ogierami wiec nie traktuje seksu jak cos intymnego pomiedzy dwoma osoba, jak cos dopelniajacego uczucia badz emocje. Rownie dobrze w razie ciezkiego kryzysu (a takie sa w zyciu) pojdzie na zlosc i tanio sie sprzeda jakiemus idiocie z dyskoteki. Taki frywolny seks w wykonaniu kobiety to czerwona lampka czy aby na pewno ona rozumie czym powinien byc seks dla ludzi. To nie pierdniecie ani nie granie w fifa. Niestety zbyt wiele osob o tym zapomina.


Tego się boję, ona, mam nadzieję, jest świadoma, co się stanie jeśli odwali taki numer. Czy ja aż tak dużo wymagam od życia, że chcę stworzyć z kimś niszę, z dala od tego całego brudu. To będzie najgorsze jeśli uwierzę, że z kimś coś takiego utworzyłem i ta osoba mnie zawiedzie, zniszczy to wszystko, zniszczy mnie i siebie.

Jednocześnie ufam, że się mylisz, że to jeszcze nic nie oznacz, wszak zakładając cały czas jej prawdomówność - była wtedy sama, może liczyła na związki w tamtych dwóch przypadkach, może była na tyle głupia i naiwna, że uwierzyła, że jeśli zrobi to co oni chcą to będą razem? Nie mam pojęcia. W każdym razie nie chcę i nie mam siły się o to dopytywać.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
08 gru 2014, 23:08

Przeszłość seksualna partnerki

Avatar użytkownika
przez bittersweet 08 lut 2015, 17:05
zima napisał(a):zmęczona_wszystkim, szczerze? chocbym nawet miala setke partnerow seksualnych to wybralabym tego ktory np mial ich zaledwie pięć...nawet gdybym miala skłonność do naduzywania alko wybrałabym abstynenta...dlaczego? jesli jeszcze nie wiesz, to dowiesz sie za kilka lat :D

Zima, bylam w zwiazkach i z b doswiadczonymi i z b niedoswiadczonymi i dla trwalosci relacji nie miało to zadnego znaczenia, inne rzeczy grały role w rozstaniu. Z tego co sie orientuje zaden z moich ex mnie tez nie zdradzal, niewazne ile partnerek mial wczesniej na koncie.
Jezeli masz jakas wiedze tajemna w tym temacie, to sie podziel, madrosci zyciowej nigdy za wiele.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do