Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

przez Don Kamillo 26 sty 2015, 20:24
Nie mam może takiego doświadczenia i wieku jak Ty, ale takimi opowiastkami o których wspominałeś w pierwszym poście moja eks zrujnowała mi psychike, i niestety na ten ból są już tylko tabletki na recepte. Wy jesteście starsi i bardziej doświadczeni, więc w ogóle nie rozumiem dlaczego ona tak postąpiła i uruchomiła tą karuzele "śmierci" Wiem sam po sobie, ze takie opowiadania mogą zniszczyć swoją wartość, mogą zniszczyć miłość, osoba "opowiadająca" może stracić wszystko w naszych oczach, a w głowie może wytworzyć się zły, który oceni ją racjonalnie nie przez pryzmat uczucia, własnie przez te opowiastki nabawiłem się natręctw myślowych. Ja mimo tego że jestem jeszcze "młodym szczylem" przeszedłem podobny stan, i do dziś za to pokutuje, bo mam dystans nie ufam, nie chcę się angażować żeby nie krzywidzić, bo to że mnie ktoś krzywdził nie znaczy że przez pasmo złych chwil ja mam wyżywac się na innych.

W takim wieku każdy ma swój bagaź doświadczeń, ale myśle, ze dla dobra związku obojgu ludzi, nie powinno się rozpamiętywać przeszłości, bo można dostać strzała od przodu.

Skoro sam nawiązywałeś bliskie kontakty z innymi kobietami, to nie powinieneś mieć do niej o to żalu, bo niestety takie jest życie, jedni trafiają od razu na tą jedyną, a drudzy nie. Co innego gdybyś był święty, a ona tylko robiła takie rzeczy. Oboje macie bagaż doświadczeń, takie teksty zawsze bolą, ale jeśli będziesz się w to dalej zapętlał to możesz skończyć marnie, a psychotropy to też nie jest bajka, raczej dramat, koszmarny dramat.

Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 26 sty 2015, 20:30 przez Don Kamillo, łącznie edytowano 1 raz
A pierwsza kwestia, w sumie najważniejsza to zawsze wierzyć w siebie nawet po najcięższych przejściach..
Offline
Posty
507
Dołączył(a)
18 sty 2015, 18:20

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

przez Enzo Maiorca 26 sty 2015, 20:25
kotek em napisał(a):Enzo Maiorca, trafiłam w czuły punkt? 8)
Nie jestem psychologiem, ani dobrym, ani kiepskim. ;)
Czy ja coś powinnam? Raczej nie. :D


Tak trafiłaś w czuły punkt ! Zdeptałaś mnie jak robaka.Poczułem się jak śmieć ! Idę skoczyć z mostu...

Jedyne co powinnaś to nie pisać czegoś, co tak naprawdę nic nie wnosi do tej dyskusji.
Znajdź sobie inny wątek jak nie potrafisz mi pomóc.
Dzięki.Narazie !
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
19 sty 2015, 16:15

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

Avatar użytkownika
przez kotek em 26 sty 2015, 20:37
Enzo Maiorca, jak Ty lubisz mówić, że ktoś coś powinien :roll: .
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4142
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

przez Druid 27 sty 2015, 07:31
Czy jesteś skuteczna to się dopiero okaże ;) Na razie dziękuję, że się starasz.
Enzo Maiorca, Gdzie napisałam, że mam zamiar pomagać akurat tobie? Na ciebie mam kafar, a nie skalpel ;)

Ale to nie zmienia faktu, że mam z tym problem u mojej partnerki, ponieważ inaczej postrzegam robienie "tych rzeczy" u mężczyzn a inaczej u kobiet.
Przeraża mnie to i odrzuca. Obrzydliweeee
Druid
Offline

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 27 sty 2015, 08:21
Pluszowa napisał(a):
Ale to nie zmienia faktu, że mam z tym problem u mojej partnerki, ponieważ inaczej postrzegam robienie "tych rzeczy" u mężczyzn a inaczej u kobiet.
Przeraża mnie to i odrzuca. Obrzydliweeee


Nie tylko Ciebie odrzuca. To jest takie robienie sobie problemu z niczego, a problem lezy tutaj akurat nie w tej kobiecie, chociaz z góry zaznaczam, ze tego typu teksty, które mówiła, nie były najmądrzejsze. co nimi chciała wyrazić, tego już nie wiem. Może chciała wzbudzić zazdrosć, itp.

co do zachowania autora wątku, to rada prosta:
1) psychoterapia albo długa i ciężka praca nad sobą, żeby zrozumieć, że podwójne standardy moralne są odrażające i nie powinno się mieć żalu do drugiej strony, jeśli samemu nie jest się świętym. A długość związku nie świadczy o jego jakości, ani jak widać nie wpływa na dojrzałość będącego w związku
2) znalezienie sobie dziewicy (nie będzie jej miał czego wypominać) albo rozwódkę po długoletnim związku (tu nie będzie pretensji o to, że nie potrafiła utrzymać kogoś przy sobie na dłużej :pirate: )
3) zacząć doceniać, co się ma, bo inna kobieta być może nie będzie dała rady wytrzymać podwójnej moralności i pomyśli, że tego kwiatu jest pół światu ...
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

przez Enzo Maiorca 29 sty 2015, 19:37
kotek em napisał(a):Enzo Maiorca, jak Ty lubisz mówić, że ktoś coś powinien :roll: .


Naprawdę Tobie już dziękuję.

-- 29 sty 2015, 18:41 --

Pluszowa napisał(a):
Czy jesteś skuteczna to się dopiero okaże ;) Na razie dziękuję, że się starasz.
Enzo Maiorca, Gdzie napisałam, że mam zamiar pomagać akurat tobie? Na ciebie mam kafar, a nie skalpel ;)

To dawaj ! Jeździj po mnie jeszcze !

Ale to nie zmienia faktu, że mam z tym problem u mojej partnerki, ponieważ inaczej postrzegam robienie "tych rzeczy" u mężczyzn a inaczej u kobiet.
Przeraża mnie to i odrzuca. Obrzydliweeee


A czy Ty uważasz, że kobieta, która miała 5 partnerów seksualnych i mężczyzna, który miał również 5 partnerek seksualnych są sobie równi ?
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
19 sty 2015, 16:15

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

Avatar użytkownika
przez Storożak 29 sty 2015, 19:46
A czy Ty uważasz, że kobieta, która miała 5 partnerów seksualnych i mężczyzna, który miał również 5 partnerek seksualnych są sobie równi ?

jebłam :hide:
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

przez Enzo Maiorca 29 sty 2015, 19:55
Don Kamillo napisał(a):Nie mam może takiego doświadczenia i wieku jak Ty, ale takimi opowiastkami o których wspominałeś w pierwszym poście moja eks zrujnowała mi psychike, i niestety na ten ból są już tylko tabletki na recepte. Wy jesteście starsi i bardziej doświadczeni, więc w ogóle nie rozumiem dlaczego ona tak postąpiła i uruchomiła tą karuzele "śmierci" Wiem sam po sobie, ze takie opowiadania mogą zniszczyć swoją wartość, mogą zniszczyć miłość, osoba "opowiadająca" może stracić wszystko w naszych oczach, a w głowie może wytworzyć się zły, który oceni ją racjonalnie nie przez pryzmat uczucia, własnie przez te opowiastki nabawiłem się natręctw myślowych. Ja mimo tego że jestem jeszcze "młodym szczylem" przeszedłem podobny stan, i do dziś za to pokutuje, bo mam dystans nie ufam, nie chcę się angażować żeby nie krzywidzić, bo to że mnie ktoś krzywdził nie znaczy że przez pasmo złych chwil ja mam wyżywac się na innych.

W takim wieku każdy ma swój bagaź doświadczeń, ale myśle, ze dla dobra związku obojgu ludzi, nie powinno się rozpamiętywać przeszłości, bo można dostać strzała od przodu.

Skoro sam nawiązywałeś bliskie kontakty z innymi kobietami, to nie powinieneś mieć do niej o to żalu, bo niestety takie jest życie, jedni trafiają od razu na tą jedyną, a drudzy nie. Co innego gdybyś był święty, a ona tylko robiła takie rzeczy. Oboje macie bagaż doświadczeń, takie teksty zawsze bolą, ale jeśli będziesz się w to dalej zapętlał to możesz skończyć marnie, a psychotropy to też nie jest bajka, raczej dramat, koszmarny dramat.

Pozdrawiam


Bardzo Ci dziękuję za Twoją wypowiedź.Była bardzo dojrzała i pomocna jako jedna z niewielu tutaj...
Współczuję, że Twoja eks tak Cię załatwiła.To okropne i obrzydliwe.Powinieneś się tylko cieszyć, że możesz już ją nazywać swoją ex.

Moja aż tak bardzo nie zrujnowała mi na szczęście zdrowia.Zapewne wynika to z mojego wieku i większej pewności siebie, którą Ty też z wiekiem nabędziesz.
Powiem Ci szczerze, że też nie rozumiem dlaczego ona mówiła do mnie tak żałosne teksty.Ale tymi tekstami sama sobie zaszkodziła.
Owszem mi też, ale myślę, że sobie bardziej.
Teraz tłumaczy się, że sama nie wie czemu to zrobiła i chciałaby o tym porozmawiać z psychologiem...
Myślę, że chciała wywołać tym we mnie jakąś zazdrość a wywołała coś zupełnie innego...
Co do tego, że nie powinienem mieć do niej żalu o to, że miała tylu partnerów, bo ja sam miałem tyle partnerek to masz rację.
Tylko łatwo to powiedzieć a trudniej zrozumieć.
Na mój żal o to wpływa zapewne fakt, że już drugi raz w życiu spotykam się z taką sytuacją.
Moja poprzednia dziewczyna, ta z którą byłem 7 lat, kiedy ją poznałem także powiedziała mi, że miała przede mną 5 partnerów i ta liczba została mi w głowie i w niej siedzi i mnie drażni.

-- 29 sty 2015, 18:56 --

Storożak napisał(a):
A czy Ty uważasz, że kobieta, która miała 5 partnerów seksualnych i mężczyzna, który miał również 5 partnerek seksualnych są sobie równi ?

jebłam :hide:


I co lepiej Ci ?
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
19 sty 2015, 16:15

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

Avatar użytkownika
przez Storożak 29 sty 2015, 19:57
Enzo Maiorca, A jaka jest różnica między kobieta, która miała 5 partnerów i mężczyzną, który miał ich tyle samo? Bo chyba nie pojmuję...
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

przez Enzo Maiorca 29 sty 2015, 20:00
Storożak napisał(a):Enzo Maiorca, A jaka jest różnica między kobieta, która miała 5 partnerów i mężczyzną, który miał ich tyle samo? Bo chyba nie pojmuję...


A odpowiedz mi na pytanie:
Czego kobieta potrzebuje, żeby pójść z facetem do łóżka ?
Powiem Ci tylko, że facet nie potrzebuje dużo...
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
19 sty 2015, 16:15

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

Avatar użytkownika
przez Storożak 29 sty 2015, 20:07
Enzo Maiorca, Uważam, że istnieją zarówno mężczyźni/kobiety, którzy potrzebują czegoś więcej, żeby pójść do łóżka, jak i mężczyźni/kobiety, którzy potrzebują niewiele.
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

przez Enzo Maiorca 29 sty 2015, 20:08
zmęczona_wszystkim napisał(a):
Pluszowa napisał(a):
Ale to nie zmienia faktu, że mam z tym problem u mojej partnerki, ponieważ inaczej postrzegam robienie "tych rzeczy" u mężczyzn a inaczej u kobiet.
Przeraża mnie to i odrzuca. Obrzydliweeee


Nie tylko Ciebie odrzuca. To jest takie robienie sobie problemu z niczego, a problem lezy tutaj akurat nie w tej kobiecie, chociaz z góry zaznaczam, ze tego typu teksty, które mówiła, nie były najmądrzejsze. co nimi chciała wyrazić, tego już nie wiem. Może chciała wzbudzić zazdrosć, itp.

co do zachowania autora wątku, to rada prosta:
1) psychoterapia albo długa i ciężka praca nad sobą, żeby zrozumieć, że podwójne standardy moralne są odrażające i nie powinno się mieć żalu do drugiej strony, jeśli samemu nie jest się świętym. A długość związku nie świadczy o jego jakości, ani jak widać nie wpływa na dojrzałość będącego w związku
2) znalezienie sobie dziewicy (nie będzie jej miał czego wypominać) albo rozwódkę po długoletnim związku (tu nie będzie pretensji o to, że nie potrafiła utrzymać kogoś przy sobie na dłużej :pirate: )
3) zacząć doceniać, co się ma, bo inna kobieta być może nie będzie dała rady wytrzymać podwójnej moralności i pomyśli, że tego kwiatu jest pół światu ...


Gdyby to było wszystko takie proste to bym nie pisał o tym na forum...
"To jest robienie sobie problemu z niczego". Niczym nazywasz to, że kobieta, z którą planujesz swoją przyszłość mówi do Ciebie - mnie mój były posuwał całą noc a ty mnie tylko 2 razy ?!
Gratuluję Ci !

Twoje rady są super.Wybieram na razie opcję nr 1 czyli psychoterapeutę.
Opcja nr 2 jest w moim wieku już raczej niemożliwa choć byłaby najlepsza...
Opcja nr 3 - ja ją doceniam, naprawdę.Tylko, że to ona przez ten rok po mnie "jechała" a nie ja po niej.

-- 29 sty 2015, 19:12 --

Storożak napisał(a):Enzo Maiorca, Uważam, że istnieją zarówno mężczyźni/kobiety, którzy potrzebują czegoś więcej, żeby pójść do łóżka, jak i mężczyźni/kobiety, którzy potrzebują niewiele.


No widzisz !
I to jest jedno ze źródeł mojego problemu z partnerką, ponieważ uważam, że ona zalicza się do tej drugiej grupy.Ona natomiast twierdzi, że do pierwszej i kto ma rację ?
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
19 sty 2015, 16:15

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

Avatar użytkownika
przez Storożak 29 sty 2015, 20:13
Enzo Maiorca, A jakie ma to dla Ciebie znaczenie? Mogła być z kimś tylko dla seksu, a teraz jest w Tobie zakochana i jest tylko z Tobą. Każdy ma potrzeby, zarówno kobiety jak i mężczyźni!!!
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

Avatar użytkownika
przez refren 29 sty 2015, 20:15
Enzo Maiorca napisał(a):A odpowiedz mi na pytanie:
Czego kobieta potrzebuje, żeby pójść z facetem do łóżka ?
Powiem Ci tylko, że facet nie potrzebuje dużo...




Enzo Maiorca, to zależy, czasem dużo czasem mało, nie ma reguły. A nie spytałeś swojej dziewczyny dlaczego tak?

Moja poprzednia dziewczyna, ta z którą byłem 7 lat, kiedy ją poznałem także powiedziała mi, że miała przede mną 5 partnerów i ta liczba została mi w głowie i w niej siedzi i mnie drażni.


Znam ten lęk, że powtórzy się sytuacja z poprzedniego związku, wyszukiwanie podobieństw. Ale to do niczego nie prowadzi, bo mielisz swoją treść mózgową i nie masz rozwiązania- bo może przynieść je tylko życie. Gdyby te rozważania miały do czegoś doprowadzić, to już by Cię doprowadziły.

Nie będę się spierać o Twój system wartości, podwójne standardy dla kobiet i mężczyzn. Silnie trzymasz się swoich schematów (czy stereotypów) i nie chcesz ich porzucić czy dopuścić myśli, że nie zawsze się sprawdzają. Tylko jeśli są takie słuszne, to czemu jest tak źle?

-- 29 sty 2015, 20:19 --

Enzo Maiorca napisał(a):Niczym nazywasz to, że kobieta, z którą planujesz swoją przyszłość mówi do Ciebie - mnie mój były posuwał całą noc a ty mnie tylko 2 razy ?!


No nie, porażka. Przeszłość przeszłością, ale zjeździ Ci tak psychikę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do