Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

przez Enzo Maiorca 20 sty 2015, 15:05
Nicholas1981 napisał(a):Partnerzy to raczej powinni sobie ufać, bo w przeciwnym razie średnio widzę szanse. Miłości z pewnością nie można na nikim wymusić. Wnioski z poprzednich związków są ważne - jasne. Ale trzeba się też zastanowić w jakim punkcie teraz nie jarzy. Te teksty, które Twoja dziewczyna rzucała - to były w jakichś konkretnych okolicznościach? W czasie kłótni? czy tak po prostu bez powodu? "Kłóciła się z partnerem" i dlatego rozpadł się związek któryś tam - czy teraz nie robi tego samego z Tobą? Może szybko się nudzi?


No ja też tak myślę a propo tego zaufania.
Mam nadzieję, że to zaufanie będzie, bo jeśli nie, to tak jak mówisz, nie ma raczej szans.
Te teksty, które do mnie mówiła, większość z nich, a nawet myślę, że wszystkie kierowała do mnie po współżyciu kiedy leżeliśmy obok siebie...
Co to znaczy ? Nie wiem !

Jeśli zaś chodzi o rozpad jej byłych związków to tak jak pisałem, dwa ze zdradą jestem w stanie zrozumieć.
Trzech niestety nie.Bo dla mnie zrywanie z kimś, bo chodzi do kolegów to nie jest powód do zrywania jak się kogoś kocha.
Zresztą tak naprawdę ona niewiele o tym mówiła i raczej unikała tematu albo odpowiadała krótkimi zdaniami kiedy ją o to pytałem.
Nie ona się ze mną nie kłóci.To ja się z nią kłócę.
To ja jej robię wyrzuty na temat tego czego się o niej dowiedziałem.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
19 sty 2015, 16:15

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

przez Nicholas1981 20 sty 2015, 18:24
Enzo Maiorca napisał(a):No ja też tak myślę a propo tego zaufania.
Mam nadzieję, że to zaufanie będzie, bo jeśli nie, to tak jak mówisz, nie ma raczej szans.

Ale jak to - będzie? Kiedyś będzie? teraz nie ma?

Te teksty, które do mnie mówiła, większość z nich, a nawet myślę, że wszystkie kierowała do mnie po współżyciu kiedy leżeliśmy obok siebie...

To chyba nie jest zadowolona ze współżycia, skoro wspomina i porównuje z exami. Z tego wniosek, że musisz się bardziej postarać chłopie

Jeśli zaś chodzi o rozpad jej byłych związków to tak jak pisałem, dwa ze zdradą jestem w stanie zrozumieć.
Trzech niestety nie.Bo dla mnie zrywanie z kimś, bo chodzi do kolegów to nie jest powód do zrywania jak się kogoś kocha.
Zresztą tak naprawdę ona niewiele o tym mówiła i raczej unikała tematu albo odpowiadała krótkimi zdaniami kiedy ją o to pytałem.

Jak się kogoś kocha, to się jest w stanie wiele wybaczyć. Albo raczej wytłumaczyć po swojemu. Zakładam, że ich nie kochała. Tylko czy rzeczywiście kocha Ciebie, czy tylko tak mówi?


Nie ona się ze mną nie kłóci.To ja się z nią kłócę.
To ja jej robię wyrzuty na temat tego czego się o niej dowiedziałem.

Nie akceptujesz jej przeszłości, której przecież nie może już zmienić. Jedyne co w tym przypadku można zmienić to przyszłość - a więc wasze relacje. Relacje, które powinny się opierać na szczerości i zaufaniu. Jak tego nie będzie to prędzej czy później wszystko się rozpadnie jak wasze poprzednie związki. Poza tym piszesz, że mieszkacie daleko od siebie. Jeśli już na tym etapie są konflikty, jakoś nie potrafię sobie wyobrazić co będzie jak zamieszkacie ze sobą
Nicholas1981
Offline

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

przez Enzo Maiorca 20 sty 2015, 20:01
bittersweet napisał(a):
Ze mną zrobiła to też bardzo szybko, po miesiącu i 2 tygodniach, na 5 randce.
czyli Ty tez zrobiłes to z nią bardzo szybko, po miesiącu i 2 tygodniach na 5 randce, co ?
Takie podwojne standarty widze w całej Twojej wypowiedzi, czepiasz sie ze miała 5 partnerów a ile partnerek Ty miałes ? Ona nie potrafiła nawiązac stałego zwiazku, ale Twoje tez sie rozpadały.... ergo, zapomnij o jej przeszłosci, bo każdy jakas ma i Ty tez nie jestes kryształowy.
Co do twojej dziewczyny, opowiadajac o ex zdecydowanie chce Ci dokuczyc, dlatego uwazam ze oboje powinniscie sie przejsc na terapie. Jezeli ona teraz nie ma czasu, to niech na razie powstrzyma sie od wspominania o swoich byłych, tyle chyba moze zrobic, zeby nie sprawiać Ci przykrosci.


Jeśli chodzi o to co mówiła o swoich byłych partnerach, to były to jednorazowe wypowiedzi, które utkwiły mocno w mojej głowie i teraz to ja jej wypominam to, co mi na ich temat mówiła.
Ona wszystkie te teksty powiedziała jeden raz.Nie jest tak, że stale o tym mówi, bo wie, że jakby tak zrobiła to bym tego nie wytrzymał.

-- 20 sty 2015, 19:22 --

Nicholas1981 napisał(a):
Enzo Maiorca napisał(a):No ja też tak myślę a propo tego zaufania.
Mam nadzieję, że to zaufanie będzie, bo jeśli nie, to tak jak mówisz, nie ma raczej szans.

Ale jak to - będzie? Kiedyś będzie? teraz nie ma?

No wiesz, po tym co się o niej dowiedziałem 2 miesiące temu mój poziom zaufania do niej znacząco zmalał.To jeden z powodów, przez które mamy teraz kryzys.

Te teksty, które do mnie mówiła, większość z nich, a nawet myślę, że wszystkie kierowała do mnie po współżyciu kiedy leżeliśmy obok siebie...

To chyba nie jest zadowolona ze współżycia, skoro wspomina i porównuje z exami. Z tego wniosek, że musisz się bardziej postarać chłopie

Wiesz to akurat jest dziwne, bo ostatnio mówi, że z nikim nie było jej tak dobrze...I wiem, że ze mną pierwszy raz w życiu miała orgazm pochwowy także nie wiem co o tym wszystkim myśleć...

Jeśli zaś chodzi o rozpad jej byłych związków to tak jak pisałem, dwa ze zdradą jestem w stanie zrozumieć.
Trzech niestety nie.Bo dla mnie zrywanie z kimś, bo chodzi do kolegów to nie jest powód do zrywania jak się kogoś kocha.
Zresztą tak naprawdę ona niewiele o tym mówiła i raczej unikała tematu albo odpowiadała krótkimi zdaniami kiedy ją o to pytałem.

Jak się kogoś kocha, to się jest w stanie wiele wybaczyć. Albo raczej wytłumaczyć po swojemu. Zakładam, że ich nie kochała. Tylko czy rzeczywiście kocha Ciebie, czy tylko tak mówi?

Ja też tak zakładam.Tylko jak ich nie kochała to dlaczego z nimi sypiała.Twierdzi, że nie potrafi z kimś spać bez miłości...
Czy mnie rzeczywiście kocha ?
Kto to wie stary ?
Może tylko tak mówi, choć jej zachowanie pokazuje, że rzeczywiście tak jest.Ale z drugiej strony jak nie możesz kogoś mieć (mnie, bo mam jej dość i ciągle się z nią kłócę i myślałem o rozstaniu) to robisz wszystko, żeby sobie udowodnić, że możesz tę osobę jednak mieć i wtedy mówisz i robisz wszystko, żeby ją przy sobie zatrzymać.

Nie ona się ze mną nie kłóci.To ja się z nią kłócę.
To ja jej robię wyrzuty na temat tego czego się o niej dowiedziałem.

Nie akceptujesz jej przeszłości, której przecież nie może już zmienić. Jedyne co w tym przypadku można zmienić to przyszłość - a więc wasze relacje. Relacje, które powinny się opierać na szczerości i zaufaniu. Jak tego nie będzie to prędzej czy później wszystko się rozpadnie jak wasze poprzednie związki. Poza tym piszesz, że mieszkacie daleko od siebie. Jeśli już na tym etapie są konflikty, jakoś nie potrafię sobie wyobrazić co będzie jak zamieszkacie ze sobą


Wiesz wydaje mi się, że konflikty się pogłębiają właśnie jak nie jesteśmy obok siebie i nie spędzamy razem czasu.Jak siedzę u niej tydzień i ona poświęca mi swój czas to jest lepiej.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
19 sty 2015, 16:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

Avatar użytkownika
przez tahela 21 sty 2015, 00:23
Przeszłósc to przeszlosć, liczy sie tylko jak partner zachowuje sie w stosunku do danej osoby w danym momencie.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

przez Druid 21 sty 2015, 00:28
przeczytałam tytuł wątku jako "pachnąca panterka" trolololo

ona spała z 5 facetami, nigdy nie była w długoletnim związku - najdłuższy to 2 letni, a tak to - 1 rok czy nawet pół roku, była zdradzana przez jednego z nich, po czym przeszła załamanie nerwowe a tuż przed związkiem ze mną spotykała się i spała z facetem, którego poznała w drogim klubie w Warszawie i którego potem jej koleżanka złapała obściskującego się z inną
vs.
W lipcu 2013 roku zostawiła mnie w bardzo przykrych okolicznościach moja narzeczona, z którą spędziłem ostatnich 7 lat i z którą byłem od pół roku zaręczony.Wcześniej byłem raz w związku, który trwał 4 lata i miałem krótkie epizody z 5 innymi kobietami.


Czy muszę pisać, że masz nasrane w głowie?

Według Ciebie dwuletni czy nawet półroczny związek to nic poważnego i świadczy o braku zaangażowania... ja /cenzura/, /cenzura/
Druid
Offline

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

Avatar użytkownika
przez tahela 21 sty 2015, 01:12
szczególnie ,ze sam miał 5 epizodów hehe
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

Avatar użytkownika
przez refren 21 sty 2015, 02:23
Enzo Maiorca, nie chcę być złośliwa, ale nasuwa mi się taka myśl - nie ma sensu, żebyś wracał do przeszłości, skoro i tak nie prowadzi Cię to do żadnych wniosków. Obsesyjnie powtarzasz, że sypiała z innymi facetami, może przestań już o tym myśleć, wracać do tego. Ty też masz jakąś przeszłość, a w tej przeszłości "epizody". Jeśli spotykasz wolną osobę, to jest jasne, że nie udało jej się do tej pory zbudować trwałego związku. Inaczej by nie była wolna. Zapewne uważasz, że 7 lat z jedną dziewczyną oznacza, że Ty umiesz zbudować trwały związek. A Twoja dziewczyna nie. Tymczasem może tak być, ale nie musi. Myślisz schematami. Jeżeli poszła z kimś do łóżka po miesiącu to znaczy, że coś tam. Jeżeli była w drogim klubie, to coś tam. A to może znaczyć to, co myślisz, a może być zupełnie poza tym schematem. Może być, że Twoja dziewczyna nie umie stworzyć stabilnego związku, ale równie dobrze może docenić normalność i bliskość po tym "lataniu", nauczyć się czegoś na błędach i stworzyć dobry związek. Może dopiero dorosła do stabilizacji. Jak jej nie dasz szansy to się nie przekonasz, czy się Wam uda.


bittersweet ma rację co do podwójnych standardów. Jeśli Twoja dziewczyna poszła z Tobą szybko do łóżka, to także Ty szybko poszedłeś z nią.

Problem w tym, że długo się znaliście wirtualnie i stworzyłeś sobie wyidealizowany obraz swojej dziewczyny. A potem się zderzyłeś z mało idealną rzeczywistością. Ale czy rzeczywiście przeszłość Twojej dziewczyny jest taka straszna?

Moim zdaniem nie wałkuj już serialu brazylijskiego i nie rozważaj jej poprzednich związków (i swoich) - bo to Cię nie przybliża do uporządkowania chaosu w głowie. Skup się na tym co teraz. Obserwuj, jaką macie relację, jak dziewczyna Cię traktuje, rozmawiaj o jej wyobrażeniach na temat przyszłości albo np. co dla niej znaczy wierność,
staraj się ją poznać naprawdę.

Ten tekst o tym, ze masz z nią iść na zakupy, bo musi ładnie wyglądać dla byłego chłopaka - porażka! Nie powinieneś z nią iść na żadne zakupy! Na przyszłość się nie daj tak traktować. I nie musisz wysłuchiwać o jej byłych facetach. A jeśli próbuje Cię tym zmanipulować, to właśnie skutek powinien być odwrotny, że się od niej odsuwasz na dystans, a nie spełniasz jej zachcianki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

przez Druid 21 sty 2015, 02:52
zapomniałam zapytać, czy epizody miały coś wspólnego z seksem, czy tylko kawuńka i buzi w czółko

-- 22 sty 2015, 00:04 --

Enzo Maiorca, autorze wątku, odezwij się proszę, bo nie wiem, czy przepraszać, czy dalej walić kafarem.
Druid
Offline

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

Avatar użytkownika
przez tahela 22 sty 2015, 05:18
Pluszowa,
jak na moj gust te jego epizody na pewno miały zwiazek z seksem, nie przypuszczam żeby chodzili tylko za raczke przy świetle księzyca,mi sie wydaje ,ze gosciu stosuje podwójne standardy moralne wobec siebie inne a inne wobec swojej partnerki i to jest fakt , który mnie denerwuje, jak ocenia to niech ocenia zawsze według własnego postepowania,
przepraszac , ale za co chcesz przepraszać?
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

przez Enzo Maiorca 22 sty 2015, 19:18
Pluszowa napisał(a):przeczytałam tytuł wątku jako "pachnąca panterka" trolololo

ona spała z 5 facetami, nigdy nie była w długoletnim związku - najdłuższy to 2 letni, a tak to - 1 rok czy nawet pół roku, była zdradzana przez jednego z nich, po czym przeszła załamanie nerwowe a tuż przed związkiem ze mną spotykała się i spała z facetem, którego poznała w drogim klubie w Warszawie i którego potem jej koleżanka złapała obściskującego się z inną
vs.
W lipcu 2013 roku zostawiła mnie w bardzo przykrych okolicznościach moja narzeczona, z którą spędziłem ostatnich 7 lat i z którą byłem od pół roku zaręczony.Wcześniej byłem raz w związku, który trwał 4 lata i miałem krótkie epizody z 5 innymi kobietami.


Czy muszę pisać, że masz nasrane w głowie?

Według Ciebie dwuletni czy nawet półroczny związek to nic poważnego i świadczy o braku zaangażowania... ja /cenzura/, /cenzura/


A czy ja muszę pisać, że jesteś chamska i mi nie pomagasz takimi wypowiedziami ?
Tak, według mnie półroczny związek to nic poważnego.Mam prawo tak twierdzić, bo sam przeżyłem znacznie dłuższe relacje i nie wyobrażałem sobie, że mógłbym skończyć te relacje po pół roku, kiedy ona tak naprawdę się dopiero rozwijała.

-- 22 sty 2015, 18:20 --

tahela napisał(a):Przeszłósc to przeszlosć, liczy sie tylko jak partner zachowuje sie w stosunku do danej osoby w danym momencie.


Zgadza się.To się liczy najbardziej, ale inne rzeczy też są ważne, szczególnie dla mnie.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
19 sty 2015, 16:15

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

przez Druid 22 sty 2015, 19:33
A czy ja muszę pisać, że jesteś chamska i mi nie pomagasz takimi wypowiedziami ?
Pomagam na swój sposób, choć wcale nie muszę. Miewam radykalne metody, ale jestem w chooj skuteczna.


Tak, według mnie półroczny związek to nic poważnego.Mam prawo tak twierdzić, bo sam przeżyłem znacznie dłuższe relacje i nie wyobrażałem sobie, że mógłbym skończyć te relacje po pół roku, kiedy ona tak naprawdę się dopiero rozwijała.

>>A gdybyś został zdradzony i relacja rozpadłaby się nie z Twojej winy, nadal utrzymywałbyś pozory bycia w związku, mimo całego cierpienia i fałszu?
>>A gdyby ktoś, kto ma za sobą piętnastoletni związek uznał, że za krótko żyjesz, żeby cokolwiek wiedzieć o relacjach damsko-męskich?
>>Na czym polegały Twoje epizody z kobietami? Już parę osób o to zapytało.
Druid
Offline

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

Avatar użytkownika
przez kotek em 25 sty 2015, 08:10
Płaci za większość zakupów, kino czy wspólny obiad.

Enzo Maiorca, roboty sobie szukaj, bo, jak Cię zostawi, jak poprzednia, to kto Cię będzie utrzymywał?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

przez Enzo Maiorca 26 sty 2015, 20:01
Pluszowa napisał(a):
A czy ja muszę pisać, że jesteś chamska i mi nie pomagasz takimi wypowiedziami ?
Pomagam na swój sposób, choć wcale nie muszę. Miewam radykalne metody, ale jestem w chooj skuteczna.

Czy jesteś skuteczna to się dopiero okaże ;) Na razie dziękuję, że się starasz.

Tak, według mnie półroczny związek to nic poważnego.Mam prawo tak twierdzić, bo sam przeżyłem znacznie dłuższe relacje i nie wyobrażałem sobie, że mógłbym skończyć te relacje po pół roku, kiedy ona tak naprawdę się dopiero rozwijała.

>>A gdybyś został zdradzony i relacja rozpadłaby się nie z Twojej winy, nadal utrzymywałbyś pozory bycia w związku, mimo całego cierpienia i fałszu?
>>A gdyby ktoś, kto ma za sobą piętnastoletni związek uznał, że za krótko żyjesz, żeby cokolwiek wiedzieć o relacjach damsko-męskich?
>>Na czym polegały Twoje epizody z kobietami? Już parę osób o to zapytało.


Moje epizody z 5 innymi kobietami polegały na sypianiu z nimi.Tak ! Na sypianiu z nimi.Dobrze przeczytałaś.
Tak jestem poj...y, żał...y.
Tak wiem, że zamiast zauważać belkę w swoim oku widzę źdźbło w jej.
Wszystko wiem !!!!!!
Ale to nie zmienia faktu, że mam z tym problem u mojej partnerki, ponieważ inaczej postrzegam robienie "tych rzeczy" u mężczyzn a inaczej u kobiet.

-- 26 sty 2015, 19:02 --

kotek em napisał(a):
Płaci za większość zakupów, kino czy wspólny obiad.

Enzo Maiorca, roboty sobie szukaj, bo, jak Cię zostawi, jak poprzednia, to kto Cię będzie utrzymywał?


Dziękuję za świetną radę.Jesteś naprawdę dobrym psychologiem.Powinnaś się więcej udzielać na tym forum, żeby inni też mogli skorzystać z Twojej pomocy.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
19 sty 2015, 16:15

Kochająca partnerka i problem od 2 miesięcy.Pomóżcie...

Avatar użytkownika
przez kotek em 26 sty 2015, 20:14
Enzo Maiorca, trafiłam w czuły punkt? 8)
Nie jestem psychologiem, ani dobrym, ani kiepskim. ;)
Czy ja coś powinnam? Raczej nie. :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do