Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez black swan 10 sty 2015, 16:44
Po prostu maciek, porównanie miłości do choroby wydaje mi się bardzo trafne. Rzeczywiście ten stan potrafi porażać nasz (a przynajmniej mój) mózg. W chwilach spełnienia, bliskości z tą osobą, odwzajemnienia jest to jak totalny odlot, zalanie mózgu serotoniną. A w przypadku niespełnienia/odstawienia człowiek czuje się na głodzie. Wielokrotnie zastanawiałam się nad tym, czy moje życie nie byłoby lepsze bez żadnej miłości. Choć może byłoby uboższe. Ale znowu nie poznałabym tego stanu, który jest jak ostateczne szczęście i najgrubszy odlot. Niestety nie trwa on wiecznie i potem przychodzi przyzwyczajenie, rutyna, ale bliskość emocjonalna ciągle pozostaje. Przynajmniej przez jakiś czas.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 10 sty 2015, 16:51
black swan napisał(a):Po prostu maciek, porównanie miłości do choroby wydaje mi się bardzo trafne. Rzeczywiście ten stan potrafi porażać nasz (a przynajmniej mój) mózg. W chwilach spełnienia, bliskości z tą osobą, odwzajemnienia jest to jak totalny odlot, zalanie mózgu serotoniną. A w przypadku niespełnienia/odstawienia człowiek czuje się na głodzie. Wielokrotnie zastanawiałam się nad tym, czy moje życie nie byłoby lepsze bez żadnej miłości. Choć może byłoby uboższe. Ale znowu nie poznałabym tego stanu, który jest jak ostateczne szczęście i najgrubszy odlot. Niestety nie trwa on wiecznie i potem przychodzi przyzwyczajenie, rutyna, ale bliskość emocjonalna ciągle pozostaje. Przynajmniej przez jakiś czas.

Dokładnie.
Niektórzy w ten serotoninowy-adrenalinowy nałóg wpadają głęboko stąd zmieniają partnerów dla wiekszej podniety i by etap zakochania dajacy najwiekszego haja trwał jak najdluzej :mrgreen:
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez kahir 10 sty 2015, 17:29
@Arasha
a dziekuje, moze wystarczy osobowka :mrgreen:

@Po prostu maciek
fenyletylaminowy nalog. czyli w drugim rzucie noradrenalinowo-dopaminowy ;)
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 10 sty 2015, 17:47
Po prostu maciek, bo to zalezy co komu pasuje...tyle ze czasami trzeba umiec rozdzielic zauroczenie i euforie szczegolnie na poczatku zakochania od milosci. Ja jestem z moim mezem 5 lat i coraz bardziej go kocham :) i wzajemnie. Ale nie zyje w stanie wiecznej euforii, to jest zupełnie inny poziom :) ale taki ktorego zycze wszystkim ludziom.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 11 sty 2015, 12:03
agusiaww napisał(a):Po prostu maciek, bo to zalezy co komu pasuje...tyle ze czasami trzeba umiec rozdzielic zauroczenie i euforie szczegolnie na poczatku zakochania od milosci. Ja jestem z moim mezem 5 lat i coraz bardziej go kocham :) i wzajemnie. Ale nie zyje w stanie wiecznej euforii, to jest zupełnie inny poziom :) ale taki ktorego zycze wszystkim ludziom.

Zauroczenie jest najsłabsze i mija dość szybko. Zakochanie też jakoś tam w końcu się kończy.
Miłość szybko się nie kończy. Stąd powiedzenie "Nawet stara miłość nie rdzewieje". 8)
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Arasha 11 sty 2015, 15:59
Po prostu maciek napisał(a):Zauroczenie jest najsłabsze i mija dość szybko. Zakochanie też jakoś tam w końcu się kończy.
Miłość szybko się nie kończy. Stąd powiedzenie "Nawet stara miłość nie rdzewieje". 8)

Jak na osobę, która nie wierzy w miłość jakoś dziwnie to zabrzmiało :?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 11 sty 2015, 16:08
Arasha, no nie...
Też sie sam sobie dziwie... :twisted:
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Saraid 11 sty 2015, 16:12
Po prostu maciek napisał(a):
black swan napisał(a):Po prostu maciek, porównanie miłości do choroby wydaje mi się bardzo trafne. Rzeczywiście ten stan potrafi porażać nasz (a przynajmniej mój) mózg. W chwilach spełnienia, bliskości z tą osobą, odwzajemnienia jest to jak totalny odlot, zalanie mózgu serotoniną. A w przypadku niespełnienia/odstawienia człowiek czuje się na głodzie. Wielokrotnie zastanawiałam się nad tym, czy moje życie nie byłoby lepsze bez żadnej miłości. Choć może byłoby uboższe. Ale znowu nie poznałabym tego stanu, który jest jak ostateczne szczęście i najgrubszy odlot. Niestety nie trwa on wiecznie i potem przychodzi przyzwyczajenie, rutyna, ale bliskość emocjonalna ciągle pozostaje. Przynajmniej przez jakiś czas.

Dokładnie.
Niektórzy w ten serotoninowy-adrenalinowy nałóg wpadają głęboko stąd zmieniają partnerów dla wiekszej podniety i by etap zakochania dajacy najwiekszego haja trwał jak najdluzej :mrgreen:

Tak a wiesz jak wielu ?aż byś się zdziwił..
Saraid
Offline

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 11 sty 2015, 16:13
ja wierzę :105:
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Nicholas1981 11 sty 2015, 16:51
Miłość to wielka sprawa. Ale nie chodzi o uniesienia, zakochanie i pożądanie (chociaż to też jest jakiś tam składnik miłości). Miłość nie jest związana z emocjami. Miłość to decyzja, że się chce z kimś być i ta druga osoba staje się najważniejsza na świecie. Miłość to spokój, poczucie bezpieczeństwa i wsparcie. Myślę, że dla kogoś, kto ma problemy z psyche, miłość jest czymś ważnym.
Powiem, co było dla mnie największym wyznaniem miłości: kiedy miałem bardzo zły czas, zupełna rozsypka, negacja wszystkiego – ona siedziała ze mną całą noc, przytuliła mnie do siebie i mówiła do mnie, opowiadała mi bajki. Może nie rozumiała, co się dzieje tak do końca, ale była. Nie wiem jak dla innych, ale dla mnie najważniejsze było, że w takim momencie, nie jestem sam, nie czuję się samotny. Może gdyby jej nie było, pomyślałbym, że nie chcę żyć – a dla niej mogę i chcę zawalczyć. A drugi przykład takiego „wyznania miłości” – kiedy ta bliska osoba nie brzydzi się na przykład umyć partnera, który sam nie może tego zrobić, bo jest chory, po wypadku. Dla mnie to właśnie znaczy miłość.
Nicholas1981
Offline

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Druid 11 sty 2015, 16:59
Ja wierzę. Czasem widuję pary, których zachowanie sprawia, że nie mam wątpliwości co do tego, że łączy ich coś wyjątkowego.
Druid
Offline

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez i_am_a_legend 11 sty 2015, 17:14
Ja też wierzę! Miłość to taki Święty Graal życia, może nie istnieje, ale nie warto zaprzestawać poszukiwań. :great:
i_am_a_legend
Offline

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 11 sty 2015, 17:16
To tak jak powietrze. Niby jest ale nikt tego nie widział :shock:
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez my_name 11 sty 2015, 17:31
Ja wierzę, bo kocham mojego kota, chociaż rzyga na moje łóżko
Avatar użytkownika
Offline
Posty
695
Dołączył(a)
26 sie 2014, 13:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do