Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez ego 15 kwi 2015, 20:54
refren napisał(a):Ale w pewnym momencie życia człowiek już tylko dziwaczeje w samotności a nie zmierza ku czemuś.
Masz na myśli np. księży i zakonnice? :mrgreen:
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez szrama 15 kwi 2015, 21:39
W ogóle mi nie odpisuje. Jestem na skraju nerwów, gdybym miał pieniądze wsiadłbym teraz w pociąg, ale to musi poczekać, a ja muszę być cierpliwy. Potrzebuję by ktoś mówił do mnie bo zwariuję, a nie mam nikogo, a w domu rodzina ma odpowiedzi czasem gorsze niż wrogowie.
Offline
Posty
406
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez refren 15 kwi 2015, 23:22
Współczuję. Niepewność jest najgorsza. Lepiej już wiedzieć, że po jabłkach. Skoro nie odpisuje, to najprawdopodobniej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Masturbow 15 kwi 2015, 23:37
Kontrast napisał(a):To ja podobnie. Znaczy ze juz nikt mnie nie bedzie kochal?


no raczej nie...chyba, że jakaś niedowidząca owdowiała staruszka z balkonikiem się o Ciebie rozbije. nie przejmuj się, jakby co się zgadamy na wspólne dokończenie drogi krzyżowej i dokooptujemy Pluszową, choć ona już w wieku że jej pampers trzeba zmieniać, to nie wiem, czy chcę żeby nam psuła powietrze w saloniku :?
Masturbow
Offline

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez NN4V 16 kwi 2015, 06:46
Hitman napisał(a):.. NN4V, "pozytywne myślenie" to zaburzenia poznawcze i brak racjonalizmu. Człowiek nie powinien myśleć ani pozytywnie ani negatywnie lecz racjonalnie.

Na tle myślenia prezentowanego na forum, racjonalne myślenie ma znamiona myślenia pozytywnego.

-- 16 kwi 2015, 06:48 --

refren napisał(a):.... Ale w pewnym momencie życia człowiek już tylko dziwaczeje w samotności a nie zmierza ku czemuś.

W którym momencie?
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4309
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez oskaka 16 kwi 2015, 12:56
szrama napisał(a):W ogóle mi nie odpisuje. Jestem na skraju nerwów, gdybym miał pieniądze wsiadłbym teraz w pociąg, ale to musi poczekać, a ja muszę być cierpliwy. Potrzebuję by ktoś mówił do mnie bo zwariuję, a nie mam nikogo, a w domu rodzina ma odpowiedzi czasem gorsze niż wrogowie.


Radziłbym zapomnieć i zająć się czymś innym (sport, muzyka, czytanie, imprezy, modelarstwo) znajdź hobby. Nie pewność jest najgorsza ale po takim czasie milczenia z jej strony już bym był pewien, że nic z tego nie będzie. Nic Ci nie da jak pojedziesz. Nie spotkasz jej na ulicy, a co najwyżej poczekasz przed jej domem jak jakiś prześladowca :?

Wierzę w miłość ale po 6 latach nieudanego związku mam jej dosyć jak narazie :D przyjdzie w odpowiednim momencie. Najpierw uporam się ze swoimi problemami, następnie zabawa i obowiązki (w tej kolejności), a jak się ktoś znajdzie po drodze to super jak nie to nie będę płakać. Kto szuka ten znajdzie tylko nie można tracić nadziei.

MalaMi1001, więc się poddałaś i resztę życia będziesz nie szczęśliwa? Bez sensu jak dla mnie...

Arasha, jesteś aseksualna? Dosyć ciężko o partnera niezainteresowanego seksem.
...A czy życie składa się wyłącznie z seksu ?...

Z biologicznego i ewolucyjnego punktu widzenia to tak, poza przetrwaniem. Żyjemy po to by wydać potomstwo :D
Seks nie jest najważniejszym elementem związku ale jego nieodzowną częścią.
Online
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Arasha 16 kwi 2015, 14:12
oskaka napisał(a):Arasha, jesteś aseksualna? Dosyć ciężko o partnera niezainteresowanego seksem.

Nie zamierzam więcej uprawiać prywaty, bo kto ma wiedzieć, ten wie :lol: Dobrze, że dodałeś "dosyć" ... cóż albo znajdę aseksa albo przekonam faceta o małych potrzebach seksualnych do abstynencji :mhm:
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Hitman 16 kwi 2015, 14:14
NN4V napisał(a):Na tle myślenia prezentowanego na forum, racjonalne myślenie ma znamiona myślenia pozytywnego.


Racjonalne myślenie nie powstaje na jakimś tle w porównaniu do innych. Jeśli większość tutaj myśli nieracjonalnie negatywnie a ty myślisz nieracjonalnie pozytywnie to wszyscy macie zaburzenia poznawcze i powinniście przyjąć racjonalne modele rzeczywistości. Ale racjonalne myślenie obdarte z iluzji daje wgląd w nieprzyjemne sprawy. Dlatego zanim zaczniesz myśleć racjonalnie warto nauczyć się olewać pewne rzeczy żeby po przejściu z myślenia pozytywnego na racjonalne nie dostać szoku i depresji. Prawda jest niestety gorzka.

oskaka napisał(a):Seks nie jest najważniejszym elementem związku ale jego nieodzowną częścią.


Z pkt widzenia ewolucji seks jest najważniejszy. Człowiek na szczęście wykształcił kulturę, w której są sprawy ważniejsze od seksu ale dobór partnerów to jednak dobór seksualny.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Arasha 16 kwi 2015, 14:26
oskaka napisał(a):
szrama napisał(a):W ogóle mi nie odpisuje. Jestem na skraju nerwów, gdybym miał pieniądze wsiadłbym teraz w pociąg, ale to musi poczekać, a ja muszę być cierpliwy. Potrzebuję by ktoś mówił do mnie bo zwariuję, a nie mam nikogo, a w domu rodzina ma odpowiedzi czasem gorsze niż wrogowie.


Radziłbym zapomnieć i zająć się czymś innym (sport, muzyka, czytanie, imprezy, modelarstwo) znajdź hobby. Nie pewność jest najgorsza ale po takim czasie milczenia z jej strony już bym był pewien, że nic z tego nie będzie. Nic Ci nie da jak pojedziesz. Nie spotkasz jej na ulicy, a co najwyżej poczekasz przed jej domem jak jakiś prześladowca :?

Proponujesz zakochanemu facetowi, na skraju załamania nerwowego, zająć się modelarstwem ? Dobre :mrgreen: Pójście w tango, jeżeli nie jest typem imprezowicza, również nietrafiony pomysł :? Najrozsądniejszy wydaje się z tej listy wysiłek fizyczny i praca.
Inna sprawa, że chyba potrzebuję bardziej obecności kogoś, kto go zrozumie. Przecież pisał, że nie ma nikogo bliskiego z kim mógłby pogadać ... w tej chwili żadne hobby nic nie pomoże, prędzej terapia ... ale też wątpię :?

Mnie zastanawia milczenie tej dziewczyny ... mogłaby się jakoś określić, a nie trzymać go w niepewności :?

oskaka napisał(a):Wierzę w miłość ale po 6 latach nieudanego związku mam jej dosyć jak narazie :D przyjdzie w odpowiednim momencie. Najpierw uporam się ze swoimi problemami, następnie zabawa i obowiązki (w tej kolejności), a jak się ktoś znajdzie po drodze to super jak nie to nie będę płakać. Kto szuka ten znajdzie tylko nie można tracić nadziei.

Podoba mi się takie podejście :great: Bardzo racjonalne !
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez NN4V 16 kwi 2015, 14:47
Hitman napisał(a):
NN4V napisał(a):Na tle myślenia prezentowanego na forum, racjonalne myślenie ma znamiona myślenia pozytywnego.

Racjonalne myślenie nie powstaje na jakimś tle w porównaniu do innych. Jeśli większość tutaj myśli nieracjonalnie negatywnie a ty myślisz nieracjonalnie pozytywnie to wszyscy macie zaburzenia poznawcze i powinniście przyjąć racjonalne modele rzeczywistości. Ale racjonalne myślenie obdarte z iluzji daje wgląd w nieprzyjemne sprawy. Dlatego zanim zaczniesz myśleć racjonalnie warto nauczyć się olewać pewne rzeczy żeby po przejściu z myślenia pozytywnego na racjonalne nie dostać szoku i depresji. Prawda jest niestety gorzka.

Przyjmij więc racjonalnie do wiadomości, że sam decyduję o tym, co powinienem, co nie.
Bo widzisz, w niektórych sytuacjach, mogę racjonalnie uzasadnić, że irracjonalne myślenie jest racjonalnie optymalnym rozwiązaniem.
Uzyskam tym skutek tam, gdzie Ty będziesz się wikłał w sprzecznościach racjonalności.
Tylko nie proś mnie o modelowanie ww. konstruktu - jestem zbyt leniwy by kogokolwiek przekonywać dla samego przekonywania.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4309
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Hitman 16 kwi 2015, 14:50
Ok, nie każdy musi chcieć znać prawdę. Tylko, że skoro tak robisz to nie masz moralnego prawa do dyskusji i przekonywania do swojej racji skoro wiesz, że myślisz irracjonalnie i tylko jest to dla ciebie korzystna iluzja.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez oskaka 16 kwi 2015, 15:07
Proponujesz zakochanemu facetowi, na skraju załamania nerwowego, zająć się modelarstwem ? Dobre :mrgreen: Pójście w tango, jeżeli nie jest typem imprezowicza, również nietrafiony pomysł :? Najrozsądniejszy wydaje się z tej listy wysiłek fizyczny i praca.
Inna sprawa, że chyba potrzebuję bardziej obecności kogoś, kto go zrozumie. Przecież pisał, że nie ma nikogo bliskiego z kim mógłby pogadać ... w tej chwili żadne hobby nic nie pomoże, prędzej terapia ... ale też wątpię :?

Mnie zastanawia milczenie tej dziewczyny ... mogłaby się jakoś określić, a nie trzymać go w niepewności :?


Może nie trafiony pomysł ale wypisałem jeszcze inne. Chodzi o nasunięcie jakiegoś rozwiązania. Lepszego, gorszego byleby skutecznie odciągnąć myślenie od tej osoby. Też byłem w tym stanie jak się dowiedziałem, że po tygodniu od zerwania ex znalazła sobie nowego, starszego i bogatrzego. Uporałem się z tym bo nie będę się zatruwał tymi myślami więcej. Koniec przejmowania się kimś innym. Jakiś czas to trwało ale przeszło.
W sprawie milczenia dziwczyny możemy już tylko gdybać. Też nie nawidzę takiego zachowania.

oskaka napisał(a):
Seks nie jest najważniejszym elementem związku ale jego nieodzowną częścią.


Z pkt widzenia ewolucji seks jest najważniejszy. Człowiek na szczęście wykształcił kulturę, w której są sprawy ważniejsze od seksu ale dobór partnerów to jednak dobór seksualny.


A to mój błąd. Nie dodałem że dla mnie seks w związku nie jest najważniejszy. Bardziej cenię inne cechy.
Online
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez szrama 16 kwi 2015, 22:04
Byłem taki dobry, noce zarywałem przed telefonem żeby nie była sama w swoim nieszczęściu. Jeśli coś źle powiedziałem lub za dużo dzwoniłem potem ze swojej strony to na pewno nie zasłużyłem na takie potraktowanie. Wolałbym usłyszeć spadaj idioto niż być tak ignorowanym jak teraz. Wysłałem tyle wiadomość z błaganiem o jedno zdanie. Tak, wiem, że to żałosne, ale nie mogłem nad tym zapanować ponieważ niewiedza i niepewność mnie wykańcza. Arasha, ja nie jestem zakochany. Gdyby była brzydkim kaczątkiem z mojej strony nic by się nie zmieniło. To wyższe uczucie.
Offline
Posty
406
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez oskaka 16 kwi 2015, 22:14
szrama napisał(a):Byłem taki dobry, noce zarywałem przed telefonem żeby nie była sama w swoim nieszczęściu. Jeśli coś źle powiedziałem lub za dużo dzwoniłem potem ze swojej strony to na pewno nie zasłużyłem na takie potraktowanie. Wolałbym usłyszeć spadaj idioto niż być tak ignorowanym jak teraz. Wysłałem tyle wiadomość z błaganiem o jedno zdanie. Tak, wiem, że to żałosne, ale nie mogłem nad tym zapanować ponieważ niewiedza i niepewność mnie wykańcza. Arasha, ja nie jestem zakochany. Gdyby była brzydkim kaczątkiem z mojej strony nic by się nie zmieniło. To wyższe uczucie.


Nikt na takie zachowanie nie zasługuje, kwestje tej sprawy powinny być rozwiązywane na bierząco ale jak widać nie pali się do tego. Nie będę gdybać dlaczego nie odpisuje. Niepewność jest okropna... To głupie jak możńa cierpieć przez jedną osobę...
Więc co czujesz do niej skoro to nie jest miłość, a nazywasz to wyższym uczuciem?
Online
Posty
377
Dołączył(a)
20 mar 2015, 20:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do