Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez szrama 14 kwi 2015, 19:17
Pisałem we wcześniejszych postach, że tak widziałem, jeździłem tam. Nie będę się rozpisywał po prostu jeśli dwóm osobom zależy na sobie to wszystko da się przełamać. Moi rodzice też pochodzą z przeciwnych stron Polski.
Offline
Posty
406
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Arasha 14 kwi 2015, 19:25
Hitman napisał(a):Coś nie tak jest u ciebie z podejściem do seksu - może to: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3 ... ladacznicy ?.

Dlaczego za każdym razem jak ktoś pisze, że nie ma potrzeby współżycia, od razu pojawia się inna osoba, która mu / jej zarzuca, że z tą osobą jest coś nie tak ?

-- 14 kwi 2015, 18:27 --

szrama napisał(a):Pisałem we wcześniejszych postach, że tak widziałem, jeździłem tam. Nie będę się rozpisywał po prostu jeśli dwóm osobom zależy na sobie to wszystko da się przełamać. Moi rodzice też pochodzą z przeciwnych stron Polski.

Owszem, odległość nie jest teoretycznie przeszkodą, ale jeżeli dwie osoby chcą być ze sobą na co dzień, a nie tylko raz na miesiąc lub rzadziej, to rozsądnym byłoby powzięcie jakichś decyzji, które z kolei wymagają od jednej lub obu stron przeprowadzki. Dlatego pytam, czy byłbyś na to gotowy ?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Hitman 14 kwi 2015, 19:27
Arasha, nie chodziło mi o brak potrzeby współżycia tylko o to, że seks kojarzy mu się z krzywdą i jest brudny. Ja akurat wolałbym nie mieć potrzeby seksu, nie zakochać się już nigdy i teraz mieć pewność, że tak się nie stanie. Ale sam seks uważam za fajny o ile nie służy prokreacji ;)

-- 14 kwi 2015, 18:28 --

A ludziom pewnie chodzi o to, że seksualność każdy z nas ma w genach więc brak odczuwania tej potrzeby jest poza normą społeczną. Jeśli ci to nie przeszkadza to nie widzę w tym problemu.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez szrama 14 kwi 2015, 19:36
Byłbym gotowy, na wszystko. Życie dla samego siebie pozbawione jest sensu, tak samo jak zadowalanie samego siebie. Robiąc coś dla kogoś odczuwam, że robię to dla siebie. Odnośnie seksualności to chyba od ponad roku nie czuję takiej potrzebny. Kiedyś odczuwałem ją, ale jednocześnie miałem ochotę zaspokoić tą potrzebę z osobą, której dajmy na to nie lubię. Miałem wrażenie, że gdybym robił to z osobą dla mnie najważniejszą (nie miałem takiej) to robił bym jej krzywdę. Oczywiście nigdy żadnej zdrady w głowie nie miałem, a teraz. Nie czuję w ogóle takiej potrzeby i brzydzę się tym.
Offline
Posty
406
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez refren 14 kwi 2015, 19:53
Tu myśli samobójcze, tu plan jazdy do laski, która unika kontaktu z Tobą, na drugi koniec Polski... Nie wyglądasz na kogoś stabilnego. Napisałeś, że ręce Cię bolą od pisania do niej, po co tyle pisać do kogoś, kto Cię ignoruje? Nie wiem czy nie zachowujesz się jak oszalały desperat, to jedynie odpycha, znam trochę takich, jeden wydzwaniał domofonem i mówił, że się zabije, jak nie zejdę na dół, nie chcę mieć z nim nigdy więcej nic wspólnego, choćby mnie kroili, nawet jak to piszę, to czuję irytację.

Piszesz, że życie dla siebie nie ma sensu, niby szlachetnie, ale może po prostu nie umiesz wytrzymać sam ze sobą i swoimi problemami? Lekceważysz temat grania, a to być może nałóg, który nakręca w Tobie chore emocje, chwieje całą Twoją psychiką. Nie przeszkadza Ci to?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3282
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez szrama 14 kwi 2015, 20:00
Tak pisałem tyle, bo nie mogłem znieść niewiedzy co się stało i o co chodzi, była jedyną osobą, którą miałem. Twierdziła, że mnie uwielbia i miało to miejsce jeszcze niedawno, a o tym, że ją kocham mówiłem nie tylko teraz, ale i też dawno temu. Tak, mam takie myśli i nie są one spowodowane przez nią, chodź w tej sytuacji nasilone. Nie jestem stabilny psychicznie i jestem bardzo wrażliwy. Pisałem jej o swoich próbach samobójczych też. Jeśli ktoś powie, że jestem dla niego ważny i żebym przestał grać to przestanę, ale na chwilę obecną na nikim innym całej swojej uwagi nie skupię.
Offline
Posty
406
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Hitman 14 kwi 2015, 20:06
szrama, zadbaj o samego siebie. Pieprzyć innych.

A po tym co napisałeś o seksie to już mam pewność, że masz to zaburzenie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3 ... ladacznicy
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez szrama 14 kwi 2015, 20:09
Bardzo możliwe.
Offline
Posty
406
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Arasha 14 kwi 2015, 20:10
Hitman, raz piszesz :

Hitman napisał(a):A ludziom pewnie chodzi o to, że seksualność każdy z nas ma w genach więc brak odczuwania tej potrzeby jest poza normą społeczną. Jeśli ci to nie przeszkadza to nie widzę w tym problemu.


a innym razem znowu :

Hitman napisał(a):A po co ci facet skoro nie chcesz seksu? ;)

A czy życie składa się wyłącznie z seksu ? Na Twoje pytanie moja odp. brzmi - do wszystkiego innego ( no może jeszcze poza wyzyskiem ! ).
Po prostu nie patrzę na życie od tyłka strony ;)

-- 14 kwi 2015, 19:14 --

szrama napisał(a):Byłbym gotowy, na wszystko. Życie dla samego siebie pozbawione jest sensu, tak samo jak zadowalanie samego siebie. Robiąc coś dla kogoś odczuwam, że robię to dla siebie. Odnośnie seksualności to chyba od ponad roku nie czuję takiej potrzebny. Kiedyś odczuwałem ją, ale jednocześnie miałem ochotę zaspokoić tą potrzebę z osobą, której dajmy na to nie lubię. Miałem wrażenie, że gdybym robił to z osobą dla mnie najważniejszą (nie miałem takiej) to robił bym jej krzywdę. Oczywiście nigdy żadnej zdrady w głowie nie miałem, a teraz. Nie czuję w ogóle takiej potrzeby i brzydzę się tym.

A mnie się podoba Twoje obecne podejście ( nawet jakby miało wynikać z zaburzeń ), dlatego że takich facetów jest coraz mniej.
Dziewczyny doceńcie to, że jeszcze w ogóle tacy są :brawo:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Hitman 14 kwi 2015, 20:29
Arasha, a czy ja piszę, że życie składa się wyłącznie z seksu? :) Związki są po to. Jeśli nie chcesz seksu to możesz sobie znaleźć również kobietę, która jest podobna do ciebie ;)
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez ego 14 kwi 2015, 20:31
Hitman napisał(a):Arasha, a czy ja piszę, że życie składa się wyłącznie z seksu? :) Związki są po to. Jeśli nie chcesz seksu to możesz sobie znaleźć również kobietę, która jest podobna do ciebie ;)
Otóż to, ja też nie rozumiem zasadniości preferencji facetów u Arashy, która nie chce seksu..
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez refren 14 kwi 2015, 20:54
To nie jest kolejny wątek o Arashy stosunku do seksu! Litości! :why:

Hitman napisał(a):A po tym co napisałeś o seksie to już mam pewność, że masz to zaburzenie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3 ... ladacznicy


Hitman, łatwość, z jaką postawiłeś "diagnozę" i Twoja pewność, że się nie mylisz wskazują na to, że należy mieć do niej duży dystans.

szrama napisał(a):Jeśli ktoś powie, że jestem dla niego ważny i żebym przestał grać to przestanę, ale na chwilę obecną na nikim innym całej swojej uwagi nie skupię.


Gdybyś mógł przestać, to już byś to zrobił.
Owszem, może jesteś w stanie nie grać, jeśli się szczęśliwie zakochasz, przez jakieś 2,3 miesiące, może dłużej, ale problem wróci, bo takie coś nie znika tak po prostu, a żaden związek nie będzie sielanką przy Twojej obecnej niestabilności i szybko pojawią się nowe "powody", żeby grać. Prawdziwym powodem nie jest świat zewnętrzny tylko Twoja niezdolność do zdrowego regulowania swoich emocji. Uwierz, nie mówię tego z powietrza, tylko na podstawie życia. Bez terapii będzie się to za Tobą ciągnąć, aż popadniesz w długi, które będziesz spłacał do końca życia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3282
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez szrama 14 kwi 2015, 20:59
Nie uważam tak, ale nie będę się sprzeczał.
Offline
Posty
406
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Hitman 14 kwi 2015, 21:11
refren napisał(a):Hitman, łatwość, z jaką postawiłeś "diagnozę" i Twoja pewność, że się nie mylisz wskazują na to, że należy mieć do niej duży dystans.


Nie wskazują chyba, że wg twojego prywatnego wskaźnika, że jak Hitman coś napisze to trzeba to traktować jako nieprawdziwą informację :D

Sam napisał niemal dokładną definicję tego kompleksu pisząc o swoim stosunku do seksu. A taki kompleks jest u mężczyzn bardzo częsty.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do