Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez refren 14 kwi 2015, 11:50
Hitman napisał(a):Ale wyznanie miłości przyjaciółce to okazanie słabości, bycia kimś kto potrzebuje tej kobiety do życia, jest słaby, nie ma swojego życia, które pociągałoby ją.


Ludzie siebie potrzebują, a jeśli ma być między nimi coś więcej, to prędzej czy później wyznają sobie miłość, nie stworzy się związku udając bez końca niedostępnego. Z niczym nie należy przesadzać. Wyznanie miłości może być oznaką pewności siebie,jeśli wiesz czego chcesz, masz jakieś oczekiwania i sprawdzasz, czy one mogą być zaspokojone, bo nie chcesz tracić swojego czasu na coś, co nie ma sensu. Jeśli nie spotkasz się ze wzajemnością, to przebolejesz i idziesz dalej. Słabość to uzależnienie od kogoś - przekonanie, że bez tego kogoś życie nie ma sensu i uczepienie się go bez względu na okoliczności. (Choć kiedy ludzie są wiele lat razem, coś wspólnie zbudowali, przeżyli, to utrata tego rzeczywiście może powodować poczucie bezsensu życia i trzeba czasu, żeby się człowiek z tego podniósł, poza tym każdy zawód w miłości boli, ale nie można się w tym bólu pogrążyć).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Hitman 14 kwi 2015, 12:03
Wyznanie miłości przyjaciółce zawsze jest oznaką słabości. Trzeba było od razu próbować tworzyć inną relację. Z przyjaźni wykluje się najwyżej tzw związek z "rozsądku".
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez szrama 14 kwi 2015, 12:56
Arasha napisał(a):A jak długo ją znasz ? Może ją po prostu zaskoczyłeś swoim wyznaniem. Daj jej trochę czasu. Poza tym skoro nazywasz tę osobę przyjaciółką, to może ona w takim samym charakterze traktuje Ciebie. A domyślam się, że Ty chciałbyś czegoś więcej i nie piszesz o miłości chrześcijańskiej do drugiej osoby. Inna sprawa, że nikogo do miłości zmusić się nie da. Póki co zalecam cierpliwość, a jeżeli niepewność nie daje Ci spokoju, to po prostu porozmawiaj z nią szczerze i wyjaśnijcie sobie ewentualne niedomówienia, żeby jakoś sprecyzować tę relację ;) Tylko za bardzo nie naciskaj dziewczyny !

Chcę porozmawiać, ale ona kompletnie tego unika, relacji ze mną. Znam 1.5 roku, a odnośnie miłości to ja nie potrzebuję niczego oprócz świadomości, że kochana osoba jest obok mnie i mogę z nią rozmawiać i wspólnie spędzać czas, że mogę się przytulić. Niczego więcej nie potrzebuję i nie interesuje mnie już czy to jest oznaka słabości czy nie.
Offline
Posty
406
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Hitman 14 kwi 2015, 13:46
szrama, unikanie relacji po wyznaniu miłości jest typowe. Przerabiałem to już w gimnazjum. Najlepiej zapomnij o niej, żyj swoim życiem tak żeby widziała, że bez niej jesteś szczęśliwy i sobie dobrze radzisz. Wtedy może sama pomyśli, że może popełniła błąd.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez refren 14 kwi 2015, 15:57
Hitman, życie swoim życiem tak, żeby przyjaciółka to widziała, to jest tylko pozorowane uniezależnienie. Czekanie, że może ona zmieni zdanie, jak ty zrobisz coś tam, to świetna droga, żeby na lata sobie zająć kimś niepotrzebnie głowę.

Znam 1.5 roku, a odnośnie miłości to ja nie potrzebuję niczego oprócz świadomości, że kochana osoba jest obok mnie i mogę z nią rozmawiać i wspólnie spędzać czas, że mogę się przytulić. Niczego więcej nie potrzebuję i nie interesuje mnie już czy to jest oznaka słabości czy nie.


Każdy tego potrzebuje (miłości) i nie wiem co chcesz powiedzieć mówiąc, że nie chcesz niczego więcej. Niepokojące jest to, że poszedłeś grać, zdarzało Ci się to wcześniej? Miłość nie zapełnia pustki emocjonalnej, jeśli ma się ją w sobie i nie leczy wszystkich zranień z przeszłości, podobnie hazard.

Prawdopodobnie ta dziewczyna Cię nie uszczęśliwi ani Ty jej.

Unikanie rozmowy jest z jej strony niedojrzałe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez szrama 14 kwi 2015, 16:00
Gram kilka lat. Unika mnie w całości. Na nic nie odpisuje, chodź ja nerwowo nie wytrzymuję już, palce mnie bolą od pisania do niej, a ona siedzi na facebooku i nic nie pisze w ogóle. Nie mam teraz pieniędzy, ale niedługo wsiądę w ten cholerny pociąg na drugi koniec Polski i pojadę tam, bo tak się nie robi i ja nie zasłużyłem na coś takiego, na taki stopień ignorancji, miałem telefon w nocy na uchu żeby odebrać gdy tylko się źle poczuje.

I żeby to nastąpiło od razu gdy tak powiedziałem, że kocham, a to nie. Przez kilka dni gadaliśmy i się śmialiśmy normalnie, a potem jej odwaliło nagle coś i kompletnie mnie ignoruje. Nigdy bym się czegoś takiego nie spodziewał bo tej osobie, która tyle złego wycierpiała i dla której byłem tak dobry. Ciekawe czy tak będzie milczeć gdy mnie zobaczy w drzwiach.
Offline
Posty
406
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Hitman 14 kwi 2015, 16:07
refren, najlepiej by było gdyby szrama, żył faktycznie swoim życiem a nie na pokaz. No ale jak pyta o skuteczną metodę to mówię co jest ostatnią deską ratunku i może zadziałać.

Unikanie rozmowy jest z jej strony niedojrzałe.


Typowe a nie niedojrzałe. Kto ustala co jest dojrzałe a co nie? :)

-- 14 kwi 2015, 15:09 --

szrama, nie pisz do niej, nie jedź tam. Pokażesz tylko swoją desperację i tym bardziej nie będzie chciała rozmawiać. Trafiłeś na jedno z typowych zachowań lasek. Nie graj. Idź na siłkę, spotkaj się z kumplami, poznaj jakąś pannę na melanżu i klin klinem choćby tymczasowo :)
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez szrama 14 kwi 2015, 16:10
Gdyby był obok ktokolwiek było by mi łatwiej. Muszę się uspokoić, pójść do pracy na trochę i tam pojadę. Myśli samobójcze nie dają mi spokoju.
Offline
Posty
406
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Hitman 14 kwi 2015, 16:13
szrama, a nie masz kumpli? Nie myśl o samobójstwie. Na pewno nie ma sensu tego robić przez laskę.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez szrama 14 kwi 2015, 16:15
Hitman, nie mam nikogo. Jestem sam jak palec. Tak bardzo się do niej przywiązałem. Refren miałem na myśli to, że nie potrzebuję seksu i nie chcę go w sumie nawet, nie chcę. Mam wrażenie, że wyrządzam nim komuś krzywdę i brzydzę się go.

-- 14 kwi 2015, 16:27 --

Jeszcze rodzina mnie tak dobija, wszystko wiedzą lepiej i na wszystko mają odpowiedź, ale sami nie mają niczego.
Offline
Posty
406
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Hitman 14 kwi 2015, 16:32
Coś nie tak jest u ciebie z podejściem do seksu - może to: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3 ... ladacznicy ?

Skoro nikogo nie masz to może warto kogoś poznać? Każdy człowiek potrzebuje towarzystwa bo bez tego można zwariować.

Rodziną się nie przejmuj - niech sobie gadają a jak nie mają niczego to tym bardziej nie masz się czym przejmować. Co innego jak krytykuje cię ktoś kto dużo osiągnął a co innego kiedy robi to ktoś kto sam nic nie ma. Mi też rodzice mówią żebym się czymś zajął to moje problemy przejdą. Po prostu to jest jakaś głupota i niezrozumienie problemu.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Arasha 14 kwi 2015, 18:50
Hitman napisał(a):Mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach kobiety coraz mniej potrzebują mężczyzn. Dawniej faceci ustalali społeczne reguły i kontrolowali seksualność kobiet.

I bardzo dobrze, że to się zmieniło :!:

Hitman napisał(a):Przecież były nawet takie czasy, że kobiety nie miały dostępu do edukacji i panowało powszechne przekonanie, że dziewczyny są głupie i tylko mężczyzna może być myślicielem, wynalazcą, wytrawnym logikiem.

Na szczęście Maria Skłodowska - Curie miała jaja i przetarła szlaki innym kobietom do wiedzy, edukacji i możliwości zdobywania tytułów naukowych :uklon:

Hitman napisał(a):Ale faceci w dzisiejszych czasach strasznie zdziewiczeli.

Czyżbyś pisał o sobie, czy jedynie na podstawie wnikliwych obserwacji ?

Hitman napisał(a):To o czym piszę sprawdzałem w realu odgrywając pewne role i obserwując reakcje kobiet.

Aha ... wspaniale ... czyli przeprowadzałeś eksperymenty pseudonaukowe na kobietach na potwierdzenie swoich teorii :mrgreen:

Hitman napisał(a):Z reguły kobieta chce żeby mężczyzna zaspokajał jej potrzeby bliskości, miłości, przyjaźni, empatii i bycia razem a jednocześnie żeby umiał walnąć w mordę kiedy trzeba albo naprawić cieknący kran.

O tak, oczywiście :lol: Ja szukam faceta, który będzie umiał ugotować, bo ja wolałabym być od spraw technicznych. Do garów mnie nie ciągnie, ale za to mogę się ubrudzić smarem 8) Nie to, żebym nic robić nie chciała. Ale na pewno nie to, czego od kobiety wymagają ogólnie przyjęte normy społeczne :nono: Z pozostałymi cechami się zgadzam ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Hitman 14 kwi 2015, 19:10
Arasha napisał(a):I bardzo dobrze, że to się zmieniło :!:


I tak i nie ;) To jest skomplikowana sprawa. Dla rodzin i dzieci lepiej było jak kobieta siedziała w domu. Dla kobiet to fatalnie bo były całkowicie zależne od mężczyzny. Dla mężczyzn lepiej jest teraz bo mniej jest kobiet materialistek. Same potrafią sobie zapewnić byt więc skoro są z mężczyzną to nie dla pieniędzy, nie z powodu układu. Ale i gorzej bo kobiety nie potrzebują mężczyzn i świetnie mogą sobie radzić same.

Czyżbyś pisał o sobie, czy jedynie na podstawie wnikliwych obserwacji ?


Obserwacja. Chodzi to w różowej koszuli, spodniach rurkach i nie wiadomo czy to facet ubrany jak kobieta czy kobieta feministka :D To chyba naturalny efekt dostępu do dóbr: http://ciekawe.org/2015/01/24/dokad-zmi ... -calhouna/

O tak, oczywiście :lol: Ja szukam faceta, który będzie umiał ugotować, bo ja wolałabym być od spraw technicznych. Do garów mnie nie ciągnie, ale za to mogę się ubrudzić smarem 8) Nie to, żebym nic robić nie chciała. Ale na pewno nie to, czego od kobiety wymagają ogólnie przyjęte normy społeczne :nono: Z pozostałymi cechami się zgadzam ;)


A po co ci facet skoro nie chcesz seksu? ;)
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Arasha 14 kwi 2015, 19:12
szrama, a czy Ty w ogóle spotkałeś się już z nią w realu ? I drugie pytanie - jak wyobrażałbyś sobie wasz ewentualny związek przy takiej różnicy odległości ? Bo piszesz, że potrzebujesz bliskości, wsparcia, ale wystarcza Ci tylko wirtualne, czy chciałbyś z tą drugą osobą żyć na co dzień ? I jak Ty to widzisz w praktyce, gdyby panna nawet była zainteresowana przeniesieniem znajomości na inny grunt ?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do