Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez patologia 05 kwi 2015, 22:58
Oj wierzę, doświadczyłem tego i nigdy więcej. Skutecznie się z tego wyleczyłem.

W mojej definicji miłości, nie ma czegoś takiego jak potrzeby, że im więcej ich zostanie zaspokojonych tym większa będzie "miłość", co to za miłość kiedy nagle stracimy możliwość zaspokojenia tych potrzeb partnerki, wtedy znajdzie miłość gdzie indziej?
Miłość to bardziej transcendentne doznanie w moim przypadku, choć dotyczy żywej osoby. Zawiera się w nim empatia, dążenie do stabilizacji, opiekunczość, silna chęć bycia razem i takie tam pierdoły. Dlatego strach szukać by nie trafić na idiotkę, bo wtedy takie doznanie może mi dać całkiem nietranscendentnie w dupę.

Jest też inny rodzaj miłości, gdzie jest ona autentyczna, to miłość do spraw, które ze swojej natury nie mogą nas zawieść.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
08 gru 2014, 23:08

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 12 kwi 2015, 16:24
Oj wierzę, doświadczyłem tego i nigdy więcej. Skutecznie się z tego wyleczyłem.

Zgodze się. Też tego doświadczyłem i powiem szczerze, że zgnoiło mnie to strasznie. Za pare chwil radości i jakiegoś tam szczęścia trzeba zjeść wagon soli czyli bólu.
I po co to komu? :bezradny:
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Aranjani 12 kwi 2015, 16:31
Po prostu maciek napisał(a):
Oj wierzę, doświadczyłem tego i nigdy więcej. Skutecznie się z tego wyleczyłem.

Zgodze się. Też tego doświadczyłem i powiem szczerze, że zgnoiło mnie to strasznie. Za pare chwil radości i jakiegoś tam szczęścia trzeba zjeść wagon soli czyli bólu.
I po co to komu? :bezradny:


ale nie zawsze musi tak byc ;)
Aranjani
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Hitman 12 kwi 2015, 16:32
Raczej po co to komu skoro to tylko mechanizm ewolucyjny i hormony w głowie? Wolę się nastukać - przynajmniej sam decyduję ile wypalę i jak się będę czuł :D
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 12 kwi 2015, 16:36
Aranjani napisał(a):ale nie zawsze musi tak byc ;)

Rzadko kiedy bywa jednak inaczej. Bądźmy szczerzy :evil:
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Aranjani 12 kwi 2015, 16:38
Po prostu maciek, jasne... nie zawsze jest tak jakbysmy chcieli... ale warto czasami zaryzykowac;)
Aranjani
Offline

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 12 kwi 2015, 16:39
Aranjani, kto nie ryzykuje ten nic nie ma, ale czasem gra nie jest warta świeczki. Czasami płaci się po prostu za dużo....
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Hitman 12 kwi 2015, 16:40
To już wolę postawić cały hajs na konie albo ruletkę skoro mam ryzykować ;)
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez NN4V 12 kwi 2015, 16:47
Aranjani napisał(a):Po prostu maciek, jasne... nie zawsze jest tak jakbysmy chcieli... ale warto czasami zaryzykowac;)

Nie opowiadaj ślepemu o kolorach. Nie zrozumie.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4338
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez szrama 13 kwi 2015, 23:20
Ja wierzę w miłość i nie wierzę w to, że jestem jedyną osobą, która pragnie kochać z całego serca na zawsze. Kiedyś przez to i przez moją wrażliwość miałem problemy, teraz tamto wszystko odeszło w niepamięć. Tym razem nie dam sobie rady. Kocham z całego serca moją przyjaciółkę, która o tym wie i nie odzywa się już drugi tydzień i nie wiem czemu ona tego nie chce odwzajemnić. Nie wiem czy miała drugą tak dobrą osobę, a ja nie wiem, czy tym razem to przeżyję, myślę, że nie, a jeśli tak, to będę wrakiem człowieka, gorszym niż jestem. Na dodatek przegrałem dziś 1000 zł i czuję się kiepsko. Nie przeżyję tego, nie tym razem.
Offline
Posty
406
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Hitman 13 kwi 2015, 23:51
szrama, właśnie dlatego, że kochasz ją z całego serca i że to twoja przyjaciółka masz nikłe szanse na związek z nią. Stań się dla niej wyzwaniem, nie okazuj uczuć, zademonstruj pewność siebie, niezależność i poczucie humoru a laski będą same chciały wchodzić ci do łóżka. Czy zauważyliście, że kobiety częściej odrzucają faceta, który je kocha niż tego, który jest dla nich draniem? To jeden z mechanizmów ewolucyjnych pozwalających kobiecie wybierać silnego partnera. Jeśli wyznasz kobiecie miłość a ona cię jeszcze nie kocha to odpadasz z gry. Dlatego uczulam ludzi na to żeby poczekali z wyznaniami do momentu jak już jakiś czas ze sobą chodzą i widać, że kobieta jest zainteresowana. Kobiety znacznie później lokują swoje uczucia niż mężczyźni. Przez ten czas będą sprawdzać czy jesteś odpowiednim kandydatem wg jej kryteriów i oczywiście ona nie powie ci jakie to kryteria.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Arasha 14 kwi 2015, 00:48
szrama napisał(a):Ja wierzę w miłość i nie wierzę w to, że jestem jedyną osobą, która pragnie kochać z całego serca na zawsze. Kiedyś przez to i przez moją wrażliwość miałem problemy, teraz tamto wszystko odeszło w niepamięć. Tym razem nie dam sobie rady. Kocham z całego serca moją przyjaciółkę, która o tym wie i nie odzywa się już drugi tydzień i nie wiem czemu ona tego nie chce odwzajemnić.

A jak długo ją znasz ? Może ją po prostu zaskoczyłeś swoim wyznaniem. Daj jej trochę czasu. Poza tym skoro nazywasz tę osobę przyjaciółką, to może ona w takim samym charakterze traktuje Ciebie. A domyślam się, że Ty chciałbyś czegoś więcej i nie piszesz o miłości chrześcijańskiej do drugiej osoby. Inna sprawa, że nikogo do miłości zmusić się nie da. Póki co zalecam cierpliwość, a jeżeli niepewność nie daje Ci spokoju, to po prostu porozmawiaj z nią szczerze i wyjaśnijcie sobie ewentualne niedomówienia, żeby jakoś sprecyzować tę relację ;) Tylko za bardzo nie naciskaj dziewczyny !

-- 14 kwi 2015, 00:07 --

Hitman napisał(a):Czy zauważyliście, że kobiety częściej odrzucają faceta, który je kocha niż tego, który jest dla nich draniem?

A to ciekawe :? O takim właśnie marzę :105: A tak serio, to dlaczego miałabym nie wybrać porządnego, uczciwego faceta ?

Hitman napisał(a):To jeden z mechanizmów ewolucyjnych pozwalających kobiecie wybierać silnego partnera. Jeśli wyznasz kobiecie miłość a ona cię jeszcze nie kocha to odpadasz z gry.

Nigdy do końca nie możesz być pewny, czy kocha. Jeden to wyczuje lepiej, inny - gorzej.

Hitman napisał(a):Dlatego uczulam ludzi na to żeby poczekali z wyznaniami do momentu jak już jakiś czas ze sobą chodzą i widać, że kobieta jest zainteresowana.

To wydaje się jak najbardziej sensowne.

Hitman napisał(a):Kobiety znacznie później lokują swoje uczucia niż mężczyźni.

Na jakiej podstawie tak twierdzisz ? - bardzo mnie interesuje, dlaczego tak sądzisz. Mógłbyś podać jakieś konkretne przykłady ? Nie rozumiem, dlaczego Ty wszystko tak strasznie uogólniasz i wrzucasz wszystkich do jednego wora :bezradny: A przecież nie ma jednego algorytmu postępowania, według którego "działają" kobiety, a drugiego, według którego "faceci" :? To by było zbyt proste. Jeszcze nieraz życie Cię zaskoczy i to jest najlepsze, że wszystkiego nie jesteś w stanie przewidzieć ;) Chyba lepiej przeżyć jakieś niespodziewane uczucie niż zdobywać samicę według teorii ewolucjonizmu :hide:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez refren 14 kwi 2015, 01:25
szrama napisał(a):Ja wierzę w miłość i nie wierzę w to, że jestem jedyną osobą, która pragnie kochać z całego serca na zawsze. Kiedyś przez to i przez moją wrażliwość miałem problemy, teraz tamto wszystko odeszło w niepamięć. Tym razem nie dam sobie rady. Kocham z całego serca moją przyjaciółkę, która o tym wie i nie odzywa się już drugi tydzień i nie wiem czemu ona tego nie chce odwzajemnić. Nie wiem czy miała drugą tak dobrą osobę, a ja nie wiem, czy tym razem to przeżyję, myślę, że nie, a jeśli tak, to będę wrakiem człowieka, gorszym niż jestem. Na dodatek przegrałem dziś 1000 zł i czuję się kiepsko. Nie przeżyję tego, nie tym razem.


Może jednak coś do Ciebie czuje, mogłaby łaskawie odpowiedzieć, a nie trzymać Cię w niepewności. Może ma wątpliwości, odezwij się do niej, pogadajcie. Jeśli Cię nie chce, to powinna Ci to wyraźnie powiedzieć, żebyś miał jasność- będzie Ci potem łatwiej.

Jeśli Cię nie chce - będzie boleć, ale przeżyjesz. Zawód miłosny wgniata w ziemię, ale największy ból jest w pierwszej chwili, potem mija. Może zainwestujesz uczucia w coś, co Ci przyniesie więcej szczęścia niż ta znajomość i właśnie odżyjesz.

"Nie wiem czemu nie chce tego odwzajemnić" - brzmi tak, jakbyś uważał, że to jej zła wola i ślepota. Ona nie musi odwzajemniać Twoich uczuć, jest wolną istotą. Jeśli masz pecha i przyjaciółka Cię nie kocha, to nie możesz jej uszczęśliwić swoją miłością, mimo że bardzo byś chciał.
"Nie wiem czy miała drugą tak dobrą osobę" - a na czym polega Twoja dobroć?
"Na dodatek przegrałem dziś 1000 zł i czuję się kiepsko." - Masz problem z hazardem i chyba nie jesteś zbyt stabilny emocjonalnie, póki co nie jesteś idealnym kandydatem do związku, najpierw się uporaj ze sobą, przynajmniej tak z grubsza, bo inaczej będziesz miał niedługo do zaoferowania głównie swoje długi. Jeśli nie chcesz stać się wrakiem, może pora na terapię? :) Może z powodu Twojego niepoukładania ta dziewczyna boi się związku z Tobą, nawet mimo uczuć do Ciebie - i ma słuszność! Hazard to bagno! Też bym się bała na jej miejscu.
Dobrze, że jej powiedziałeś, jeśli nie odwzajemnia Twoich uczuć, to już nie będzie mogła dłużej udawać przyjaźni i tego, że nie wie, co Ty do niej czujesz, jeśli nie będziesz się z nią widywał, to łatwiej minie i pójdziesz dalej, gorzej jest mieć temat niedomknięty i ciągle żyć nadzieją i się starać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3264
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Hitman 14 kwi 2015, 02:08
Arasha, Ty to jesteś oryginał ;) Zasady ewolucjonizmu ukształtowały nasze ciała, popędy, charaktery.

A to ciekawe :? O takim właśnie marzę :105: A tak serio, to dlaczego miałabym nie wybrać porządnego, uczciwego faceta ?


Kobiety zazwyczaj marzą o innych facetach niż ci, w których się zakochują ;) To też nie jest reguła bo są faceci spełniający biologiczne wymagania kobiety i jednocześnie uczciwi. Nie miałem na myśli tego, że sam fakt bycia draniem jest u kobiet plusem. Co to to nie ;) Idealny mężczyzna łączy silne cechy z dobrem, empatią, wrażliwością, uczciwością i za takimi kobiety z reguły szaleją. Ale wyznanie miłości przyjaciółce to okazanie słabości, bycia kimś kto potrzebuje tej kobiety do życia, jest słaby, nie ma swojego życia, które pociągałoby ją.

Mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach kobiety coraz mniej potrzebują mężczyzn. Dawniej faceci ustalali społeczne reguły i kontrolowali seksualność kobiet. Przecież były nawet takie czasy, że kobiety nie miały dostępu do edukacji i panowało powszechne przekonanie, że dziewczyny są głupie i tylko mężczyzna może być myślicielem, wynalazcą, wytrawnym logikiem. Dzisiaj kobiety rywalizują na równi z mężczyznami i bardzo często z nimi wygrywają. Są lepsze, bardziej ambitne. Kobieta musi czuć, że potrzebuje mężczyznę z określonymi cechami. Ładne kobiety mają prościej bo podrywa je więcej mężczyzn i mają duży wybór. Mogą sobie wybrać najlepszego z nich. Brzydsze muszą zadowolić się wybrakowanym towarem i często wchodzą w związki tylko po to żeby nie były samotne. Ale faceci w dzisiejszych czasach strasznie zdziewiczeli. Kobieta potrzebuje mężczyzny a nie przyjaciółki w męskim ciele.

Nigdy do końca nie możesz być pewny, czy kocha. Jeden to wyczuje lepiej, inny - gorzej.


Bo to hazard ;)

Na jakiej podstawie tak twierdzisz ? - bardzo mnie interesuje, dlaczego tak sądzisz. Mógłbyś podać jakieś konkretne przykłady ? Nie rozumiem, dlaczego Ty wszystko tak strasznie uogólniasz i wrzucasz wszystkich do jednego wora :bezradny: A przecież nie ma jednego algorytmu postępowania, według którego "działają" kobiety, a drugiego, według którego "faceci" :? To by było zbyt proste. Jeszcze nieraz życie Cię zaskoczy i to jest najlepsze, że wszystkiego nie jesteś w stanie przewidzieć ;) Chyba lepiej przeżyć jakieś niespodziewane uczucie niż zdobywać samicę według teorii ewolucjonizmu :hide:


Niestety większość osób zachowuje się typowo i przewidywalnie w tych kwestiach. Nie uogólniam tylko piszę o rozkładzie średnim i teorii ewolucji. To o czym piszę sprawdzałem w realu odgrywając pewne role i obserwując reakcje kobiet. A jeszcze lepszy był mój kolega, który wyrywał zajęte laski a o tym, że mają chłopaka dowiadywał się z facebooka. Raz zapytał takiej jednej czemu nie powiedziała mu, że jest w związku a ona zdziwiona zapytała go czy to ważne i zapewniała go, że chce z nim być bo chłopak nie zaspokaja jej potrzeb emocjonalnych. Z reguły kobieta chce żeby mężczyzna zaspokajał jej potrzeby bliskości, miłości, przyjaźni, empatii i bycia razem a jednocześnie żeby umiał walnąć w mordę kiedy trzeba albo naprawić cieknący kran. Kobiety pociąga też pozycja społeczna mężczyzn ale wiele też z góry odrzuca facetów z wyższych sfer bo ocenia się za nisko. Dziewczyny oceniają mężczyzn bardzo dokładnie im się przyglądając bo to kobieta jest w ciąży maksymalnie kilka razy w życiu i musi uważnie dobierać materiał genetyczny dla dziecka. W tym celu kobiety wykształciły sobie wiele mechanizmów selekcji. Kobieta to istota hipergamiczna!!! Mężczyzna jest poligamistą i ma za zadanie zapłodnić jak najwięcej kobiet żeby przekazać im swoje geny i dlatego ewolucja nie wykształciła u mężczyzn tak skomplikowanych mechanizmów oceny. Przeważnie liczy się ładny wygląd i miło spędzony czas, wspólne zainteresowania i wierność. Faceci często zakochują się od razu. Kobieta pociąga ich fizycznie i dążą do bliższego kontaktu z nią a jeśli ona spełnia ich powierzchowne wymagania w męskiej łepetynie tworzą się halucynacje na jej temat - kobieta w głowie mężczyzny zazwyczaj jest wyidealizowana. Natomiast ona dalej nie jest pewna i ocenia go pod wieloma kątami. Kolega kiedyś kręcił z taką dziewczyną i coś im nie szło. Tzn on miał halucynacje i wierzył w powodzenie związku a ja widziałem, że nic z tego nie będzie i radziłem żeby dał sobie spokój. Inny kolega, który jest przystojny zapytał ją o to czy pójdzie z nim na randkę i okazało się, że jest chętna, od razu błyszczą jej się oczy. A on na to odpowiada, że żartował - jej mina wtedy była bezcenna :mrgreen:

I można oczywiście snuć teorie, że wiele kobiet ma zasady i nie robi takich rzeczy. Są wierne, uczciwe. Tak jest ale to dlatego, że tak sobie postanowiły! To samo jest z mężczyzną, którego podniecają inne kobiety niż wybranka ale nie tyka ich bo tak postanowił.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do