Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Arasha 29 mar 2015, 21:31
carlosbueno napisał(a):15 pkt- wygląd- carlos- 7 pkt

Aleś poleciał ... aż mi tu narcyzmem ( jak na Ciebie ) zapachniało :mrgreen:

carlosbueno napisał(a):5 pkt- opiekuńczość, empatia, dobry charakter, carlos- 3 pkt

Co to znaczy empatia według Carlosa :roll: ? Jakieś konkrety !

carlosbueno napisał(a):1 pkt- inteligencja, wiedza- 0,5 pkt

Czemu inteligencji przypisujesz tak małe znaczenie ? Czyżbyś uważał, że debile cieszą się większym powodzeniem wśród kobiet :roll: ?

Oj, Carlos, Carlos ... :mrgreen:

-- 29 mar 2015, 20:38 --

abrakadabra xx napisał(a): Miłość to coś kruchego i ulotnego, złożenie się kilku odczuć na raz w to jedno, kiedy zacznie coś szwankować wszystko zaczyna się sypać. Nawet samego siebie nie można być pewnym, nie można zagwarantować że zawsze już będzie kochało się tą samą osobę.

Oj, to prawda :bezradny: I to nie tylko w kontekście miłości, tak myślę :?

abrakadabra xx napisał(a):Cały czas jesteśmy sterowani instynktami i zawsze istnieje ryzyko że coś, jak nie tej drugiej połówce to nam "odbije".

I to jest przykre, ale niestety prawdziwe, zwł. jak człowiek jest niestabilny emocjonalnie !

abrakadabra xx napisał(a): Sami też możemy stwierdzić że jednak ta druga osoba to jednak nie to, bo nowa sąsiadka jest fajniejsza i randki z nią są bardziej ciekawe niż z tamtą.

:lol: :lol: :lol: ... myślę, że to jedynie fobikom społecznym nie grozi :roll:

abrakadabra xx napisał(a):Właśnie dlatego przestałem szukać kogoś jako materiału na miłość.

Gorzej będzie, jak ten materiał sam się / Cię znajdzie :pirate:

abrakadabra xx napisał(a): tak swoją drogą to nigdy wcześniej nie przypuszczałem że będę kiedyś pisał o takich rzeczach, co te zaburzenia robią z człowieka, miłostki jakieś

Godzina robi swoje ... wystarczy spojrzeć na czas wysłania tego posta, inne tłumaczenia zbędne.

Widzę, że nie tylko ja tej nocy próbowałam uchwycić zmianę czasu 8)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 29 mar 2015, 21:43
Czemu inteligencji przypisujesz tak małe znaczenie ? Czyżbyś uważał, że debile cieszą się większym powodzeniem wśród kobiet :roll: ?
inteligencja życiowa ujęta była w zaradności a mi chodziło typowe IQ które często do niczego się nie przydaje po za rozwiązywaniem tych testów.


carlosbueno napisał(a):
15 pkt- wygląd- carlos- 7 pkt

Aleś poleciał ... aż mi tu narcyzmem ( jak na Ciebie ) zapachniało :mrgreen:
to i tak mniej niż połowa i chyba tylko na tle innych cech wygląda tak wypasiono.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17038
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez jetodik 29 mar 2015, 22:00
do bani takie punktacje :P
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez zima 29 mar 2015, 22:28
Hitman, co Ty tak operujesz tymi cyferkami bezustannie?
zasadniczo mozna dojsc do tego ze wszystko to nihilistyczny badziew i relatywna karuzela.
tyle ze fajnie zauwazyc ze jest jeszcze seks i pączki.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Hitman 30 mar 2015, 01:31
carlosbueno, moim zdaniem w Twoim podejściu wychodzi zafiksowanie wokół pewnych cech. Po tej hierarchii to widać, że ona moim zdaniem nie przystaje do tego na co patrzą kobiety. Patrzysz przez swój pryzmat bo to Twój kompleks. Ja starałem się w swoim diagramie uwzględnić zdanie kobiet, z którymi rozmawiam, badaniami społecznymi i zdaniem ludzi, którzy są skuteczni w podrywie i zdradzają swój sposób na to i cechy, które im w tym pomagają. Można wyróżnić te cechy i każda laska patrzy nieco inaczej ale myślę, że mój wskaźnik jest bliższy średniej ;)

Praca, zarobki, auto to pierdoły. Nie znam kobiety, która się na to patrzy, chyba że jest materialistką ale ja takich kobiet nie uwzględniam w swoim targecie :)
Inteligencję oceniasz strasznie nisko a to jest bardzo wysoka umiejętność, która jest uznawana za wymóg u mężczyzny jak i u kobiety i jest jedną z podstaw oceny człowieka jako wartościowego. Poza tym wiedza nie jest tym samym czynnikiem co inteligencja - wiedza jest raczej do wyuczenia a kobieta nie jest nauczycielką żeby kogoś przepytywać. Warto znać ciekawe informacje i mieć wartościowe, ciekawe rozkminy. Najlepiej jeśli potrafi się być inteligentnym i cynicznym romantykiem :) Brak nałogów to w ogóle abstrakcja wg mnie. Faceci z nałogami są często bardzo atrakcyjni tylko, że nie mogą być żulami. Brak nałogów może oznaczać "ciepłe kluchy". Nie mówię, że od razu oznacza i każda dziewczyna tak myśli ale... swoją drogą każdy ma jakiś nałóg i całe życie składa się głównie z nich. Nałogi czyli przywiązania do czegokolwiek bywają potrzebami pierwszego rzędu albo pragnieniami, które są przyczyną cierpienia. Związek z kobietą też jest nałogiem. I tu wchodzi w grę bardzo ważny czynnik - kobiety są hipergamiczne czyli oczekują, że ich partner jest lepszy od nich samych, bardziej wartościowy wg ich skali. Pomijając fakt, że większość facetów nie spełnia tych wymagań kobiet a stało się tak pod wpływem kultury - nie bez powodu dawniej mężczyźni zabraniali kobietom się rozwijać bo tym samym gwarantowali sobie to, że będą im potrzebni. Kobiety rywalizujące z facetami często/przeważnie wyprzedzają ich. Są skuteczniejsze. Może nie mają tylu filozoficznych myśli i czysto teoretycznej inteligencji na takim poziomie jaki potrafią rozwinąć mężczyźni ale i tak większość mężczyzn tego nie rozwija a ci, którzy to robią przegrywają z prawdą. Facet jest atrakcyjny kiedy ma inne rzeczywistości niż kobieta. Jedną z takich rzeczywistości są nałogi, innym męskie spotkania a najważniejszymi pasja i bycie w czymś dobrym. Nałogi i męskie spotkania to atawizm ale w pewnym stopniu działa na kobiety jeśli nie jest to towarzystwo meneli :D

carlosbueno, jesteś inteligentny i to jest twoja zaleta a zbagatelizowałeś to żeby wyszedł ci niższy wynik :D Co nie zmienia faktu, że i tak masz przejebane podobnie do mnie.
W twojej skali mam 30 a za pierwszy punkt 0 więc coś jest nie tak :D

zima, cyfry są dobrą metaforą oddającą prawdę bardziej dokładnie niż same słowa. Nie liczę tego tak dosłownie tylko w przybliżeniu ale tak jest dokładniej niż gdybym opisał to samo bez cyferek :D I zgadzam się, że można dojść do wniosku, że wszytko to nihilistyczny badziew. Dużo jest relatywizmu ale nie aż tak. Raczej jest ze wskazaniem na to, że jest do dupy niż, że jest relatywnie co dawałoby jakąś furtkę czemuś sensownemu :P Ale fajnie zauważyć, że jest jeszcze marihuana, hip hop i graffiti :D
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Mr. Putrid 30 mar 2015, 03:25
Ja wierze w miłość w /cenzura/, zakochuje sie tak średnio 5-6 razy dziennie.
Every reason is a right to hate...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
30 mar 2015, 01:19

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Rico 30 mar 2015, 14:03
No z takim podejściem..... :nono: nawet czytać się nie chce. Czemu podchodzić do siebie aż tak krytycznie? Może własnie gdybyś pozwolił się komuś bliżej poznać, to nie tylko Ty sam odkryłbyś w sobie coś, czego dotąd nie zauważałeś, ale i ta osoba mogłaby w Tobie to zobaczyć, być może pokazać Ci to.
Dokładnie, czasami druga osoba może coś zobaczyć czego my nie widzimy. Jeszcze jest kwestia przyjęcia tego i dojrzenia rzeczywiście tego w sobie. My - czyli ludzie, którzy są tu na forum to przeważnie mają o sobie niskie mniemanie, nie widzą często szans na zmiany, zatracają się w tym dołowaniu się itd.
Mieć dzieci - uważam, że to niemoralna konsekwencja tych narkotyków. Potem dziecko się rodzi i staje się takim samym niewolnikiem emocji i popędów jak rodzice.
- to najlepsze, poddajmy się wszyscy eutanazji, bo to i tak bez sensu :D
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

przez Hitman 30 mar 2015, 17:06
Rico, jak masz sens życia to ok. Ale mnie nikt nie pytał czy chcę się urodzić. Nie przedstawił za i przeciw. Nie mogę mieć o to żalu ale uważam, że planowanie dzieci jest głupie bo nie wiadomo czy będą szczęśliwe. A skoro moi rodzice byli inteligentni (ojciec - psychopata) i empatyczni (mama - niewykształcona, prosta, piękna) to ja mam w sobie sprzeczne cechy i to nie mogło się udać. Powinni pomyśleć ale instynkt okazał się silniejszy i niestety powstałem ja.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Rico 30 mar 2015, 17:24
Hitman napisał(a):Rico(...) ale uważam, że planowanie dzieci jest głupie bo nie wiadomo czy będą szczęśliwe.
Nic nie wiadomo w życiu.
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 30 mar 2015, 17:30
Obawiam się, że nie wierzę w miłość. Nikt mnie nigdy nie kochał więc jak mam wierzyć?
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 03 kwi 2015, 03:59
W życiu chodzi o dobrobyt, seks i ogrom "innych uczuć". Najlepiej żeby było wszystko, dom, ciepełko, jedzenie, wygodę, dalej mega przyjemność czyli seks, dalej "inne uczucia" czyli współczucie, wsparcie, empatia, można sobie jeszcze dodać kilka. To tak w skrócie. Oczywiście te odczucia mogą się wzajemnie przenikać ale to przenikanie nie zawsze jest do tego konieczne. Każde z tych trzech rzeczy może współistnieć z innymi. Im więcej jest tych rzeczy tym większe szanse na utrzymanie miłości (mówię o miłości damsko męskiej). Jeżeli związek jest oparty głównie na seksie to jeżeli zacznie w tej sferze coś szwankować jest duże prawdopodobieństwo że wszystko się rozpadnie. Jeżeli na "innych uczuciach" i dobrym seksie to szanse na dłuższą miłość są większe. Oczywiście też dużo zależy od tego czego i w jakim stopniu dana strona oczekuje. A teraz można stworzyć sobie wszelkie wariacje w połączeniu tych rzeczy.Cała gama wspomnień pewnych odczuć jest też bardzo ważna. Im więcej tych wszystkich rzeczy tym silniejsza miłość. Ale to też nie zawsze. Bo jeżeli jest miłość rodzicielska to wiadomo że seks nie istnieje. Inne odczucia są bardziej intensywne.

To tak w baaardzo dużym uproszczeniu, pewnie pominąłem też kilka spraw. Ale mniej więcej tak to wygląda według mnie.

-- 03 kwi 2015, 03:41 --

Można dodać jeszcze ważną rzecz czyli unikanie nie przyjemności i czerpanie z życia w jak największej ilości. Też jest taka opcja, no i może współistnieć z innymi, chociaż np. może być ograniczona jeżeli chodzi o zapewnienie takich odczuć jak zapewnienie dobrobytu, wsparcie (może się wiązać z nieprzyjemnościami).

Nie tak łatwo tą miłość opisać:) Tak czy inaczej ja wiem że istnieje.

-- 03 kwi 2015, 03:46 --

Niektórzy kochają tylko i wyłącznie siebie, ha ha. Co mówicie że miłość nie istnieje ;)

-- 03 kwi 2015, 06:43 --

[quote="abrakadabra xx"] Można dodać jeszcze ważną rzecz czyli unikanie nie przyjemności quote]

Czyli np. ochrona kobiety przed niebezpieczeństwem. Nie tylko zapewnianie przyjemności.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez noszila 03 kwi 2015, 17:46
abrakadabra xx napisał(a):Nie tak łatwo tą miłość opisać:) Tak czy inaczej ja wiem że istnieje.


Właśnie. Można przecież przyjąć, że jeśli ktoś wierzy w miłość, to ona musi istnieć, chociażby w wyobrażeniu, odczuciu, duszy, umyśle tego człowieka. Ha! :105:
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez Arasha 03 kwi 2015, 19:13
abrakadabra xx, jestem ciekawa Twojego zdania w jednej kwestii ( bo dotąd nie wypowiedziałeś się w moim wątku Zero seksu / biały związek ( chyba, że coś pominęłam, to przepraszam ) :P

abrakadabra xx napisał(a):Jeżeli związek jest oparty głównie na seksie to jeżeli zacznie w tej sferze coś szwankować jest duże prawdopodobieństwo że wszystko się rozpadnie. Jeżeli na "innych uczuciach" i dobrym seksie to szanse na dłuższą miłość są większe. Oczywiście też dużo zależy od tego czego i w jakim stopniu dana strona oczekuje. A teraz można stworzyć sobie wszelkie wariacje w połączeniu tych rzeczy.Cała gama wspomnień pewnych odczuć jest też bardzo ważna. Im więcej tych wszystkich rzeczy tym silniejsza miłość. Ale to też nie zawsze.

A jak zapatrujesz się na miłość bez seksu, ale w normalnym związku i całym pakietem pozostałych emocji ;) ? Czy dla Ciebie seks jest nieodłączną składową każdego związku damsko - męskiego ?

abrakadabra xx napisał(a):Niektórzy kochają tylko i wyłącznie siebie, ha ha.

Podobno trzeba najpierw kochać siebie, żeby móc pokochać inną osobę. Dlatego z powyższego zdania usunęłabym jedynie słowo wyłącznie, choć takie przypadki też się zdarzają :mrgreen:

Też masz problemy ze snem, że snujesz nocą takie rozkminki :roll: ?
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Kto z was jeszcze wierzy w miłość?

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 03 kwi 2015, 19:37
Arasha, nie wyobrażam sobie być z kobietą i nie uprawiać z nią seksu. To przychodzi samo, człowiek czuje potrzebę tej "bliskości". Nie da się tego nie robić będąc z kimś (piszę o sobie). Co najwyżej dopuszczam możliwość zmniejszenia częstotliwości stosunków np. kiedy partnerka ma zmniejszoną okresowo potrzebę. Jednak jestem w stanie zrozumieć miłość bez seksu. Na pewno można w ten sposób kochać, jeżeli obojga nie za bardzo tego chcą. Po prostu inne odczucia muszą być silniejsze, np. oparte na altruizmie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 9 gości

Przeskocz do