Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez tahela 07 gru 2014, 03:01
my_name,
wiem,ze nie ma prostych wyjśc a tój kuzyn jest chory czy ma dziecko z kimś z bliskiego pokrewieństwa?
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez bittersweet 07 gru 2014, 08:16
Rozumiem argumenty o wadach gentycznych, ale dlaczego nie zabrabia sie posiadania potomstwa osobom, które choroby genetyczne maja i przenosza dalej np. hemofilikom ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 07 gru 2014, 10:49
my_name napisał(a):Z punktu widzenia dobra gatunku, pewnie lepiej by było gdyby mój kuzyn się nie rozmnażał

To już zależy. Jeżeli mamy przykładowo rodzinę geniuszy, to mogłyby się zrodzić genialne dzieci.
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

przez Kejfas 07 gru 2014, 12:45
Post o "pedofilii" mnie zdołował..W wieku 17 lat byłem już całkowicie dorosły i ukształtowany fizycznie (chociaż nie byłem pełnoletni). Nasz wcześniejszy kontakt w dzieciństwie był bardzo rzadki, a bardziej poznawać się, zaczeliśmy gdy oboje byliśmy już praktycznie dorośli.
Moja Magda nie ma z tym, żadnego problemu, z tym że się kochamy. Ona nie czuje wyrzutów sumienia, ani wstydu, nie czuje że to co robimy jest złe.
Jestem w stanie poświęcić dla niej wszystko, ale nie chce też skrzywdzić naszej matki, i martwie się jak zereaguje, gdy dojdzie do niej co robimy. Bo w końcu zacznie się domyślać, nawet jeśli wyjedziemy i będziemy się wypierać przed rodziną. Chcociaż z drugiej strony nie zrezygnuję ze swojego szczęscia, bo bez niej czuje się beznadziejnie, a kiedy jesteśmy razem - jestem szczęsliwy.
Wiem, jak społeczeństwo obiera takie pary jak my (czytałem też wątek "Profesor", co mnie jeszcze bardziej dobiło)- napewno bylibyśmy potępieni, poza tym takie związki są karane pozbawieniem wolności, więc napewno nie pójdę do rzadnego terapeuty, bo bałbym się że może na nas donieść.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
05 gru 2014, 23:40

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez Follow_ 07 gru 2014, 13:00
Psychoanalepsja_SS, geniuszu nie zawsze się dziedziczy...inaczej sławami nauk, sportu i kultury byłyby ciągle te same osoby... ale potworne choroby genetyczne

A odrzucając kwestię wad genetycznych potomstwa - bo mogą zrezygnować z posiadania dzieci.
Mnie to odrzuca nie z kwestii moralnej... ale tego, że nie wierzę w miłość aż po grób i miłość przezwyciężającą wszystko...
ale pakowanie się w taki związek to same problemy i kłody pod nogi przez całe życie...
to czy jest tego warte...zdecydują oni sami...

Jesteście bardzo młodzi...
taki związek jest bardzo trudny...
Dodatkowo wybranie osoby z najbliższej rodziny jako partnera może być związane z dużą asekuracją i lękiem przed związaniem się z obcą osobą...
Zaufaniem i tworzeniem więzi z kimś kto jest nam obcy jest dużo trudniejsze...więc może to nie miłość a leczenie swoich rodzinnych braków emocjonalnych?

Patrząc z jednej strony na minusy:
wymuszona bezdzietność - jeśli jest wysokie ryzyko urodzenia się dziecka z chorobą genetyczną, a niektóre są naprawdę straszne..
niechęć otoczenia gdy się dowie,
odrzucenie przez rodzinę gdy się dowie - brak wsparcia od rodziców,
ukrywanie się przed wszystkimi,
życie w kłamstwie...

a plus...
miłość....
(która nie przezwycięży wszystkiego i się kiedyś kończy...)

moja wizja jest taka:
ona zachodzi w ciążę, rodzi się dziecko z potworną chorobą genetyczną,
Ich matka i ojcowie się dowiadują, odrzuca ich i zrywają kontakty z nimi...
trzeba się utrzymać iść do pracy (nie kończą studiów)...
opłacić leczenie dziecka...
każdy kto się dowiaduje odrzuca ich więc są ZUPEŁNIE SAMI
potem ktoś donosi do prokuratury...
dziecko trafia do domu dziecka albo szpitala...
oni do więzienia...
po iluś latach wychodzą z niego...
i ile dalej mogą na siebie patrzeć...
to było warto?
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez carmen.s 07 gru 2014, 13:01
bo nie wyobrażam sobie kochać inną kobietę, a to już trwa 4 lata

Nic dziwnego, że sobie nie wyobrażasz, skoro od tak młodego wieku jesteś z nią, a z racji tego jak Wasz związek wyglądał nie miał prawa się normalnie wypalić. Co więcej, absorbuje całą Twoją energie psychiczną i stanowi pewnego rodzaju zajęcie.
Nie obwiniaj się, bo to też nie ma sensu, taka sytuacja mogła przydarzyć sie każdemu, tylko zastanów sie czy naprawde warto to ciągnąć. Zawsze będziecie musieli ukrywać się, zrezygnować z własnego potomstwa, czuć sie wyalienowani (próba samobójcza to już poważna sprawa, sam widzisz, że to niszczący związek). A jesteście jeszcze młodzi i dałoby się zacząć od nowa. Pewnie niełatwo, może przydałaby się jakaś separacja od siebie na rok - dwa, żebyście mogli poukładać sobie życia (oczywiście wtedy przynajmniej jedno z Was musiałoby zrezygnować także z rodzinnych spotkań, ale może warto się poświęcić).
Jeśli mimo wszystko chcielibyście to ciągnąć, to cóż, chyba tak jak tu już ktoś wspomniał, najlepiej byłoby naprawde wyjechać gdzieś, zmienić otoczenie, żebyście się czuli mniej osaczeni i przy okazji ograniczyło by to kontakty z resztą rodziny, mielibyście mniej stresu.
Yeah, blowfishing this up.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
314
Dołączył(a)
16 mar 2014, 23:20
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez my_name 07 gru 2014, 13:01
Psycholog nie może donieść, prawo mu zabrania. Może dobra byłaby rozmowa z jakimś specjalistą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
696
Dołączył(a)
26 sie 2014, 13:53

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez carmen.s 07 gru 2014, 13:06
Post o "pedofilii" mnie zdołował..W wieku 17 lat byłem już całkowicie dorosły i ukształtowany fizycznie (chociaż nie byłem pełnoletni). Nasz wcześniejszy kontakt w dzieciństwie był bardzo rzadki, a bardziej poznawać się, zaczeliśmy gdy oboje byliśmy już praktycznie dorośli.

Nie dołuj się, bo to jakaś bzdura, ale widzisz, nawet na tym forum, gdzie można by sie spodziewać wyrozumiałości po ludziach, zdarzają sie takie kwiatki, więc w normalnym społeczeństwie musiałoby być jeszcze gorzej.
Dziwne, że Ty tak bardzo się męczysz z tym, a Twoja Magda tak lekko do tego podchodzi. Nigdy nie czułeś się pod jakąś presją jej?
Yeah, blowfishing this up.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
314
Dołączył(a)
16 mar 2014, 23:20
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 07 gru 2014, 13:19
Psychoanalepsja_SS, geniuszu nie zawsze się dziedziczy...

Potwornych chorób genetycznych nie zawsze się dziedziczy. Wpływ czynnika genetycznego na inteligencję to jakieś 50-80%, prawdopodobieństwo wystąpienia choroby recesywnej jest na pewno o (co najmniej) kilka rzędów wielkości niższe.
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

przez MadGregor 07 gru 2014, 13:58
Kiedy miałem 15 lat, moja starsza siostra również zwierzała mi się z fantazji sennych na mój temat, bywało także że z zazdrości manipulowała korespondencją z moimi koleżankami. Zawsze ignorowałem takie zachowania, a obecnie nie mam z nią kontaktu.
W Indiach takie związki to dość powszechne zjawisko, inna sprawa, że ich owocem są dzieci zasadniczo zawsze obarczone defektami genetycznymi. W Polsce to egzotyka, takie znajomości zawsze będą spotykać się z powszechnym potępieniem i ciężko wskazać rozsądny argument, który by za nimi przemawiał. Wydaje mi się, że w naszym konserwatywnym społeczeństwie właśnie kalectwo ewentualnego dziecka byłoby newralgicznym argumentem przeciwników takich związków, w przypadku ogólnej debaty. Polskie prawo skromnie wypowiada się na ten temat i stara się zapobiegać poprzez penalizację już samego aktu płciowego rodzeństwa. Z drugiej strony w przypadku wykrycia w porę zespołu Downa czy innych trisomii, zostawia się matce wybór, czy chce urodzić. Myślę, że nasze prawo jak zawsze i w tym wypadku zawiera wiele luk, niespójności i wymaga reform, mentalność Polaków podobnie...
Tak mi się skojarzyło ;)
Obrazek
"Nie jesteśmy żywi, więc nie możemy umrzeć.Ale nie jesteśmy też martwi.Za długo pożerało mnie pragnienie, którego nie można zaspokoić.Za długo głodowałem, czekając na śmierć i nie umierając.Niczego nie czuję.Wiatru na mej twarzy, ani rozpryskującej się bryzy, ani ciepła kobiecego ciała."
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:49

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

przez Kejfas 07 gru 2014, 14:05
carmen.s napisał(a):
Dziwne, że Ty tak bardzo się męczysz z tym, a Twoja Magda tak lekko do tego podchodzi. Nigdy nie czułeś się pod jakąś presją jej?


Nie, nigdy nie wywierała na mnie żadnej presji. Chociaż to ona pierwsza zainicjowała nasz pierwszy pocałunek, który oczywiście odwzajemniłem. Podobało mi się, bo pragnąłem i pragnę jej, ale kiedy przekroczyliśmy pewną granicę zaczęły się u mnie wyrzuty sumienia.
Mimo wszystko do niej lgnąłem, i kiedy jesteśmy razem nie myślę o wstydzie bo jestem b. szczęśliwy, ale kiedy jestem sam to męczę się z myślami.
Magda zawsze miała bardziej lekkie podejście do życia, niż ja.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
05 gru 2014, 23:40

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez bittersweet 07 gru 2014, 16:13
Bardzo ją kocham, najbardziej na świecie, zrobiłbym dla niej wszystko, ale z drugiej strony czuje wyrzuty sumienia, że robimy coś bardzo złego, potrafie się tak myślami zadręczać w ciągu nocy.
Zadaj sobie pytanie - dlaczego uwazasz ze to cos złego ? poprzez schematy społeczne ? jezeli tak, sam zadecyduj czy potrafisz ponad te normy przeskoczyć, czy bedziesz sie nimi kierowac. Dopoki nie bedziecie mieli dzieci i nie dowie sie rodzina, to co robicie nikogo nie krzywdzi.
Wiem, że moja matka by się załamała psychicznie, jakby się o tym dowiedziała. Boże nie wiem co robić, bo nie wyobrażam sobie kochać inną kobietę, a to już trwa 4 lata.
Jezeli dla was wasz zwiazek jest najwazniejszy, po prostu emigrujcie. Bedzie małe prawdopodobienstwo, ze rodzina cos zwącha.
PS Twoje rozterki i tzw. zakazana miłośc to nic nowego, na przestrzeni czasu tylko obiekty takiego zakazanego uczucia sie zmieniały. Kiedyś absolutnym tabu był homoseksualizm albo zwiazki nieformalne, bez slubu. Teraz nie akceptuje sie kazirodztwa i zwiazków poligamicznych.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

Avatar użytkownika
przez tahela 07 gru 2014, 16:39
Psychoanalepsja_SS, co do dziedzicznosci inteligencji sprawa jest dyskusyjna i naprawde to nie wiemy na ile inteligencja jest dziedziczona, wiadomo natomiast ,ze geniusze raczej genialnych dzieci nie maja, wiedza o mozgu jest tak mała póki co ze nie wiemy tylko troche wszystko to przypuszczenia a czytam sporo naukowych publikacji bo to lubie, nie jakies bzdury psychologiczne tylko typowe naukowe publikacje
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Bardzo kocham moją siostrę i mam wyrzuty sumienia

przez Kejfas 07 gru 2014, 18:05
bittersweet napisał(a):Zadaj sobie pytanie - dlaczego uwazasz ze to cos złego ? poprzez schematy społeczne ?


Poprzez schematy, normy i całkowite wykluczenie ze strony społeczeństwa, strach że zniszczymy rodzicom życie, gdy się dowiedzą. Już sam fakt, że za taką miłość można trafić do więzenia, daje poczucie, że to coś złego i wypaczonego. Ponadto jestem osobą wierzącą i kazirodztwo jest grzechem śmiertelnym.

Mimo wszystko, nie chce rezygnować ze swojego szczęścia, rezygnacja z Magdy by mnie zabiła, z czasem wolałbym umrzeć.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
05 gru 2014, 23:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 6 gości

Przeskocz do