Związek z neurotyczką.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Związek z neurotyczką.

przez kostek 22 lis 2014, 12:20
agusiaww, Fakt, trochę Ją przyzwyczaiłem do moich reakcji na Jej "wybryki". Zwykle miękłem po jakims dłuższym okresie - może faktycznie powinienem być twardy i nieustępliwy do samego końca. Co do naszego wieku to ja 30 Ona 27.

woowoo, A jak reaguje Twój partner na Twoje zachowanie i jaki to ma wpływ na Ciebie ? - Oczywiśnie jeżeli masz partnera.

autodestrukcja2, Nie - nie jesteśmy razem z woowoo.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
21 lis 2014, 20:51

Związek z neurotyczką.

Avatar użytkownika
przez my_name 22 lis 2014, 13:11
agusiaww napisał(a):kostek, i dobrze, powiedz jej: uspokoj sie i przyjdz jak Ci minie i badz twardy. Niech sie panna nauczy ze powinna sie uspokoic i przyjsc jak jej minie, a nie wyzywac sie na Tobie, a Ty ja blagasz, to tak samo jak matka z dzieckiem, jak dziecko tupie i matka chodzi prosi to pozniej tez dziecko wie ze jak zatupie to dostanie nagrode w postaci uwagi. Chyba w sumie jestescie dosc mlodymi ludzmi, bo to zachowanie na pewno nie jest dojrzale, (chociaz to tez nie zalezy od wieku) Twojej dziewczyny tym bardziej ze przywyczailes ją do skakania nad soba.

To jest mądrze napisane. Pozwalanie na stosowanie szantażów emocjonalnych, szkodzi też osobom, które je stosują. Z Tobą jej się uda, ale już z kimś innym nie i będzie konsternacja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
696
Dołączył(a)
26 sie 2014, 13:53

Związek z neurotyczką.

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 22 lis 2014, 13:32
Znam problem od drugiej strony; sama się tak zachowywałam wobec mojego narzeczonego. Teraz ja się ogarnęłam, przeszłam intensywną terapię na dziennym oddziale leczenia nerwic, biorę leki i staram się żyć normalnie, ale za to mój ukochany, wykończony całymi miesiącami awantur, ciągłych pretensji i agresywnych ataków z mojej strony wylądował u psychologa... Czasem mówi, że bardzo mnie kocha, a za chwilę stwierdza, ze nie może na mnie patrzeć; przytula mnie, całuje i szepce, że nie może beze mnie żyć, a kilka godzin później informuje mnie, że chce być teraz sam i zastanowić się, czy lepiej będzie mu ze mną czy beze mnie; dzwoni i mówi, że bardzo tęskni, a jeszcze tego samego dnia wysyła mi smsy o obraźliwej treści, po czym wyłącza telefon i nie odzywa się dłuższy czas... Przez to, co przy mnie przeszedł rozsypał się emocjonalnie...
Walka z samym sobą jest najtrudniejsza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Związek z neurotyczką.

Avatar użytkownika
przez autodestrukcja2 22 lis 2014, 13:53
nerwica znalazła innego żywiciela
Avatar użytkownika
Offline
Posty
579
Dołączył(a)
02 lis 2014, 22:20

Związek z neurotyczką.

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 22 lis 2014, 14:00
autodestrukcja2 napisał(a):nerwica znalazła innego żywiciela


Dokładnie ... Dlatego martwię się, żeby Kostka nie spotkał ten sam los

-- 22 lis 2014, 13:15 --

I zgodzę się z przedmówcami; Twoja partnerka powinna poszukać pomocy u specjalisty. Ona pewnie nie chce taka być i również przez to cierpi. Ja np. nie potrafiłam sobie poradzić z poczuciem winy i kacem moralnym, kiedy już się ogarnęłam po takim napadzie agresji wobec narzeczonego i uświadamiałam sobie, jaka jestem dla niego okropna, co wpędzało mnie w kolejny dół. Teraz jestem, że tak powiem, po drugiej stronie barykady; to ja znoszę dzielnie i cierpliwie zmienne humory ukochanego. Rozumiem i Ciebie, i Twoją dziewczynę.
Walka z samym sobą jest najtrudniejsza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Związek z neurotyczką.

przez kostek 22 lis 2014, 15:04
cheiloskopia, Ile trwała taka terapia zanim przyniosła efekty ?

Na szczęści mam swoje indywidualne sposoby radzenia sobie w swoich trudnych momentach i nadal działają. Ale jak przyjdzie moment, że sam stanę się taki jak Ona to sam skorzystam z pomocy specjalisty. Jak na razie trzymam się dobrze.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
21 lis 2014, 20:51

Związek z neurotyczką.

Avatar użytkownika
przez autodestrukcja2 22 lis 2014, 15:08
ale terapia dla par nie zaszkodzi. ostatecznie jestes zzyty z osoba z problemami. to nie jest bez znaczenia ;)
moje zdanie, pozdro!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
579
Dołączył(a)
02 lis 2014, 22:20

Związek z neurotyczką.

Avatar użytkownika
przez my_name 22 lis 2014, 15:19
cheiloskopia napisał(a):Znam problem od drugiej strony; sama się tak zachowywałam wobec mojego narzeczonego. Teraz ja się ogarnęłam, przeszłam intensywną terapię na dziennym oddziale leczenia nerwic, biorę leki i staram się żyć normalnie, ale za to mój ukochany, wykończony całymi miesiącami awantur, ciągłych pretensji i agresywnych ataków z mojej strony wylądował u psychologa... Czasem mówi, że bardzo mnie kocha, a za chwilę stwierdza, ze nie może na mnie patrzeć; przytula mnie, całuje i szepce, że nie może beze mnie żyć, a kilka godzin później informuje mnie, że chce być teraz sam i zastanowić się, czy lepiej będzie mu ze mną czy beze mnie; dzwoni i mówi, że bardzo tęskni, a jeszcze tego samego dnia wysyła mi smsy o obraźliwej treści, po czym wyłącza telefon i nie odzywa się dłuższy czas... Przez to, co przy mnie przeszedł rozsypał się emocjonalnie...
Mi się to wydaje podejrzane. Że taki normalny był i "zaraził" się od Ciebie niepoważnym zachowaniem? Może nie ma w tym tak dużo Twojej zasługi, jak Ci się wydaje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
696
Dołączył(a)
26 sie 2014, 13:53

Związek z neurotyczką.

Avatar użytkownika
przez Candy14 22 lis 2014, 15:26
my_name, a mnie to nie dziwi... mozna przekroczyc granice
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Związek z neurotyczką.

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 22 lis 2014, 15:33
kostek napisał(a):cheiloskopia, Ile trwała taka terapia zanim przyniosła efekt


Ja doprowadziłam się do tak opłakanego stanu, że trafiłam na zamknięty oddział psychiatryczny (gdzie zresztą umieścił mnie narzeczony, bo raz, że już nie dało się ze mną wytrzymać, a dwa, że zaczęłam stanowić zagrożenie dla samej siebie). Po czterech tyg. pobytu skierowano mnie na terapię grupową na dziennym oddziale leczenia nerwic, gdzie spędziłam trzy miesiące (terapia intensywna, od poniedziałku do piątku w godz. 09.00 - 13.00). Efekty zaczęło być widać w moim przypadku dopiero pod koniec jej trwania...
Narzeczony z kolei chodzi na indywidualne spotkania z terapeutą dwa razy w tygodniu od około dwóch miesięcy i jak dotąd poprawy nie ma żadnej.
Zauważyłam tak samo u siebie jak i u innych, że w trakcie trwania terapii zachowanie ludzi wobec bliskich jest momentami jeszcze gorsze niż wcześniej, a rezultaty widać dopiero po czasie...
Twoja partnerka przede wszystkim musi chcieć współpracować ze specjalistą, bo nie można nikomu pomoc ani go uzdrowić na siłę...

-- 22 lis 2014, 14:38 --

...[/quote] Mi się to wydaje podejrzane. Że taki normalny był i "zaraził" się od Ciebie niepoważnym zachowaniem? Może nie ma w tym tak dużo Twojej zasługi, jak Ci się wydaje.[/quote]

Też się nad tym zastanawiam... Lekarz twierdzi, że nie powinnam się obwiniać. Mimo wszystko odkąd ja zaczęłam zachowywać się tak a nie inaczej, on bardzo się zmienił. Dużo, naprawdę dużo dla mnie zniósł.
Walka z samym sobą jest najtrudniejsza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Związek z neurotyczką.

Avatar użytkownika
przez Candy14 22 lis 2014, 15:39
odkąd ja zaczęłam zachowywać się tak a nie inaczej, on bardzo się zmienił.

moze to byl jakis punkt zapalny jego wlasnych problemow
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Związek z neurotyczką.

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 22 lis 2014, 15:50
Candy14 napisał(a):
odkąd ja zaczęłam zachowywać się tak a nie inaczej, on bardzo się zmienił.

moze to byl jakis punkt zapalny jego wlasnych problemow


Pewnie masz rację, bo przecież na takie rzeczy z reguły składa się całe życie człowieka, a nie tylko ostatni rok. Tak czy owak, za każdym razem, gdy mój ukochany ma gorszy dzień słyszę, że to wszystko moja wina, że to ja zniszczyłam ten związek etc.,etc. Mimo wszystko wierzę, że to minie. Po prostu wierzę w nas.
Walka z samym sobą jest najtrudniejsza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Związek z neurotyczką.

Avatar użytkownika
przez my_name 22 lis 2014, 15:55
No właśnie. Nie twierdzę, że Twoje zachowanie nie miało żadnego wpływu na jego stan, ale raczej nie jest jedynym powodem. Myślę, że jeśli obydwoje się postaracie, to da się to naprawić:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
696
Dołączył(a)
26 sie 2014, 13:53

Związek z neurotyczką.

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 22 lis 2014, 16:01
my_name napisał(a):. Myślę, że jeśli obydwoje się postaracie, to da się to naprawić:)


Miło mi to słyszeć :) :) Takie słowa zawsze napawają mnie nadzieją :)

-- 22 lis 2014, 15:02 --

my_name napisał(a):. Myślę, że jeśli obydwoje się postaracie, to da się to naprawić:)


Miło mi to słyszeć :) :) Takie słowa zawsze napawają mnie nadzieją :)
Walka z samym sobą jest najtrudniejsza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do