Problem z rodzicami mojej partnerki

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problem z rodzicami mojej partnerki

Avatar użytkownika
przez rede 02 lis 2014, 21:31
Witam wszystkich

Razem z moją dziewczyną mamy problem, który jest trudny do rozwiązania. Jesteśmy ze sobą ponad rok czasu. Czujemy, że oboje się dopełniamy, jesteśmy połówkami, które po złączeniu dają całość. Funkcjonujemy bardzo dobrze, potrafimy ze sobą rozmawiać, nie gramy w żadne gry. Gdy pojawia się problem jakiś to staramy się na bieżąco rozwiązywać, nie uciekamy od tego. Od kiedy jesteśmy razem mieliśmy może ze dwie kłótnie, z których później wyciągnęliśmy wnioski na przyszłość. Tak to nie kłócimy się, jesteśmy ze sobą naprawdę szczęśliwi, nie mamy się do czego przyczepić (oboje mamy wady, ale akceptujemy je i urozmaica to nasze życie).
Ona ma 20 lat, studiuje dziennie + zaocznie i ciężko jej pracę przez to znaleźć, ja mam 24. Dodam, że jestem z zawodu świeżo upieczonym psychologiem, interesuję się rozwojem, psychoterapią , rozwiązywaniem problemów w relacjach interpersonalnych, itp.

Problem tyczy się ojca mojej dziewczyny. Od kiedy jesteśmy razem, on nie może tego zaakceptować przez co cierpi moja dziewczyna, nasz związek oraz rodzina ukochanej. Są sytuacje, że moja luba nie może wychodzić z domu, gdy chce się ze mną spotkać. Ojciec jej wtedy drze się w domu, jest agresywny słownie, grozi jej, że wyrzuci ją z domu lub wyrzeknie się jej jakby doszło do małżonku. Bywało i tak, że chciał do mnie wyjść i kazać mi ,,spier****c”. Gdy wychodziła na imprezy i wracała do domu to czasami miała problem z dostaniem się do środka, bo wsadzał klucze do zamku od strony domu, wtedy otwierała jej mama. Nie może w ogóle z nikim rozmawiać o mnie, bo on się zaraz denerwuje. Denerwuje się (w domu najczęściej awantura jest i do nikogo się nie odzywa, a na moją obraża się) także tym, jak mnie zobaczy kiedy odprowadzam moją dziewczynę. Najczęściej przyczepia się tego, że jestem w połowie Polakiem (mieszkam od urodzenia w Polsce, mam obywatelstwo polskie, moja rodzina jest dobrze usytuowana w społeczeństwie), mam nazwisko niepolskie. Dawał pieniądze, gdy luba wychodziła z koleżankami. Jest też tak, że nie mogę wchodzić do domu i nie mogę w ogóle z nim rozmawiać. Ojciec nie zna mnie w ogóle. Twierdzi on także, że będę bił moją dziewczynę w przyszłości i wszystko to robi dla jej dobra. Mówi także, że jak tak dalej będzie to odetnie pieniądze (wspiera finansowo lubę).
Rodzice też twierdzą, że problem jest we mnie. Ojcu nie można nic przetłumaczyć, wie wszystko najlepiej.

Kochamy się bardzo mocno i nie myślimy o zerwaniu. Moja dziewczyna bardzo cierpi psychicznie na tym i stąd mój pomysł, aby zwrócić się do was z prośbą o pomoc, doradzenie co możemy tutaj zrobić.

Chciałbym móc pójść i porozmawiać, ale przyniesie to tylko negatywne skutki. Dodam także, że moja dziewczyna jest świadoma tego, że piszę tutaj i także udzielała się w formowaniu tego posta :P
psycholog-seksuolog
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
03 cze 2010, 15:53
Lokalizacja
Lublin

Problem z rodzicami mojej partnerki

Avatar użytkownika
przez bittersweet 02 lis 2014, 21:38
rede, masz europejskie pochodzenie ? Bo tu wchodze w gre jakies uprzedzenia chyba...
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Problem z rodzicami mojej partnerki

Avatar użytkownika
przez rede 02 lis 2014, 21:42
Tak, zgadza się. Mój ojciec pochodzi z Syrii. U nas w Polsce jest lekarzem w dwóch szpitalach od 20 lat.
psycholog-seksuolog
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
03 cze 2010, 15:53
Lokalizacja
Lublin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem z rodzicami mojej partnerki

Avatar użytkownika
przez cyklopka 02 lis 2014, 21:46
Cudów nie wymyślimy. Chyba jednak przecierpieć do czasu, aż będzie was stać, żeby się uniezależnić.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7961
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Problem z rodzicami mojej partnerki

Avatar użytkownika
przez rede 02 lis 2014, 21:50
Zdaję sobie z tego w pełni sprawę, że cudów nie wymyślicie, ale wiem, że każdy jest indywidualny i może spojrzeć na to z innej perspektywy, co nam może pomóc.

Chcemy każdego wariantu spróbować (prócz zerwania i wyniesienia się z domu). Dodam też, ze jakby moja dziewczyna poszła na swoje to ojciec mógłby się jej wyrzeknąć, a ona obawia się, żę nie będzie mogła wrócić do domu.
psycholog-seksuolog
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
03 cze 2010, 15:53
Lokalizacja
Lublin

Problem z rodzicami mojej partnerki

Avatar użytkownika
przez bittersweet 02 lis 2014, 22:18
rede, a czy Twoi rodzice tworza staly zwiazek ?ojciec Twojej dziewczyny boi sie pewnie, ze ja zle potraktujesz w malzenstwie , ze wywieziesz dzieci za granice a jej kazesz chodzic w burce. Zeby go przekonac , ze jest inaczej mozna by poznac rodziny ze soba, tradycyjnie przedstawic sobie nawzajem, zeby sie przekonal , ze corce nie groza zadne tego typu niespodzianki :idea: ze Ty i Twoja rodzina sie zakorzeniliscie w Polsce i europejskiej mentalnosci ;)
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Problem z rodzicami mojej partnerki

Avatar użytkownika
przez rede 02 lis 2014, 22:19
Tak, tworzą stały związek i nie czuć, ani nie widać religii islamskiej. Zostałem wychowany w religii katolickiej i ojciec specjalnie dla rodziny wyrzekł się swojej. Jest to też jakaś myśl :)

-- 02 lis 2014, 22:48 --

Ogólnie to uważają, że chociaż teraz jest okey to w przyszłości może mi się coś z araba odpalić bo to jest w naturze i jej będzie źle ze mną. :hide:
psycholog-seksuolog
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
03 cze 2010, 15:53
Lokalizacja
Lublin

Problem z rodzicami mojej partnerki

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 03 lis 2014, 19:29
rede, najwyraźniej Wasza sytuacja jest wynikiem uprzedzeń i stereotypów, jakie ma ojciec Twojej dziewczyny wobec odmiennej kultury, jaką reprezentujesz. Napisałeś, że jesteś świeżo upieczonym psychologiem, więc na pewno świetnie zdajesz sobie sprawę z tego, że stereotypy nie jest tak łatwo zmienić, bo z reguły są mocno zakorzenione. Myślę, że pomysł ze skonfrontowaniem ze sobą dwóch rodzin (Twojej i Twojej dziewczyny) jest rozsądny, o ile ojciec Twojej lubej wyrazi w ogóle na to zgodę (tutaj mam wątpliwości). Wówczas istniałaby szansa, żeby ojciec Twojej dziewczyny zweryfikował choć trochę zdanie na Twój temat. Najgorsze jest jednak to, że na bazie tych uprzedzeń dochodzi do agresywnych zachowań ze strony ojca - jeżeli sytuacje będą się powtarzać i nasilać, chyba najrozsądniej będzie ograniczyć do minimum kontakty, ryzykując nawet to, że ojciec może się wyrzec córki czy przestać jej pomagać finansowo. Pozdrawiam!
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Problem z rodzicami mojej partnerki

Avatar użytkownika
przez agusiaww 03 lis 2014, 22:05
Troche mam mieszane uczucia po przeczytaniu tego postu. Piszesz ze ojciec glownie sie czepia o niepolskie pochodzenie, a o co jeszcze? Inna sprawa ze majac lat 20 i bedac ze soba rok na odleglosc, to oczywiscie Wasz zwiazek jest cudowny. Mimo ze skonczyles studia nie masz pracy, dziewczyna studiuje kilka kierunkow ze cały tydzien na studiach? tez nie ma pracy. Wiec poki co nawet trudno mowic o jakism zwiazku z Waszej strony. Natomiast zawsze mozesz utrzymywac dziewczyne, isc do pracy i zamieszkac razem jak ojciec nie pochwala tego zwiazku...Ludzie tak maja, ze nie zawsze ktos im sie podoba, moze najpierw znajdz prace i przekonaj ojca dziewczyny ze jestes odpowiedzialny?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Problem z rodzicami mojej partnerki

Avatar użytkownika
przez cyklopka 03 lis 2014, 22:19
agusiaww, co ty piszesz? Że jeśli się nie mieszka razem to jest to "związek na odległość", a jeśli się nie ma pracy to w ogóle nie jest związek???

Obrazek
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7961
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Problem z rodzicami mojej partnerki

Avatar użytkownika
przez rede 04 lis 2014, 00:19
Tak dla sprostowania to nasz zwiazek nie jest na odleglosc, bo ona studiuje 30 km od naszej miejscowosci i widzimy sie kilka razy w tygodniu + weekendy razem non stop. Ja pracuje, nie wiem skad wniosek, ze nie ;) + to, ze moja dziewczyna nie chce byc zalezna finansowo ode mnie, co szanuje.

-- 04 lis 2014, 09:00 --

w sensie, że moja dziewczyna nie chce być ode mnie zależna finansowo i nie chce, abym ją utrzymywał :)
psycholog-seksuolog
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
03 cze 2010, 15:53
Lokalizacja
Lublin

Problem z rodzicami mojej partnerki

Avatar użytkownika
przez agusiaww 05 lis 2014, 18:29
rede, ale od ojca jest uzalezniona finansowo i ok? Chcecie byc dorosli to sie zacznijcie zachowywac jak dorosli. cyklopka, a jaki zwiazek, Ty masz lat 15 ze wierzysz w takie "zwiazki" jak to sie sportykaja raz na tydzien, rodzicie ich utrzymuja, jedno nie ma pracy drugie nie ma pracy i pretensje ze ojciec sie rzuca? Sama bym takiego wywalila za drzwi. Najlepiej to zrzucic wszystko na karb rodzicow, ale usamodzielnic to sie nie ma komu. I jaki to zwiazek? Rachunkow nie placa, siedza i plota o bzdurach :mrgreen: to nie harelkin tylko zycie. Jak przyjdzie zarobic na rachunki, uprac ciuchy, wyjsc do sklepu itd to sie zacznie prawdziwy zwiazek a nie pogaduszki do poduszki. Fakt ojciec cham ale to jego dom, wolna droga wyprowadzka i zycie na wlasny rachunek. Nie dziwne ze pozniej takie zwiazki szybko sie rozpadaja, jak nie ma komu utrzymywac i sa problemy dnia codziennego. A na forum czesto sa osoby roszczeniowe, co to rodzina ma pomagac, siedziec cicho w domu itd ale sami zeby sie wziac za wlasne dorosle zycie to nie, bo ojciec albo matka winni.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Problem z rodzicami mojej partnerki

przez Renya 05 lis 2014, 19:27
agusiaww napisał(a):Nie dziwne ze pozniej takie zwiazki szybko sie rozpadaja, jak nie ma komu utrzymywac i sa problemy dnia codziennego. A na forum czesto sa osoby roszczeniowe, co to rodzina ma pomagac, siedziec cicho w domu itd ale sami zeby sie wziac za wlasne dorosle zycie to nie, bo ojciec albo matka winni.



Boszzz, ale kazdy zwiazek od czegos trzeba zaczac, najpierw zawsze sie siedzi godzinami i gada o pierdolkach, a pranie skarpetek to kolejny etap. Z tego, co widze ojciec uniemozliwia pierwszy etap.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
05 lip 2014, 23:15

Problem z rodzicami mojej partnerki

Avatar użytkownika
przez ocek 07 lis 2014, 13:12
Idź do niego sam i pogadaj w cztery oczy, pokaż że jesteś gość a nie "pipka" . Jak nie będzie chciał to nalegaj i dowiedz się o co chodzi i rozwiąż problem, bo sam się nie rozwiąże nawet jak się wyprowadzicie. Chyba nie liczysz ,że twoja przyszła żona będzie sama odwiedzać rodziców, jezdzić z dziecmi itd. musisz się postarać i to rozwiązać, innej opcji nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 lis 2014, 13:00
Lokalizacja
Gniezno

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Alexa [Bot] i 9 gości

Przeskocz do