Drogie Panie! O co Wam konkretnie chodzi?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Drogie Panie! O co Wam konkretnie chodzi?

Avatar użytkownika
przez autodestrukcja2 22 lis 2014, 12:02
to ja mam jakieś dziwne ideały...
nie chce żeby ktoś sobie mnie podporządkowywał, nie chcę żeby był zależny...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
579
Dołączył(a)
02 lis 2014, 22:20

Drogie Panie! O co Wam konkretnie chodzi?

Avatar użytkownika
przez Labradorek 22 lis 2014, 19:25
[/quote]
Labradorek, z całym szacunkiem, ale nie popjerdoliły Ci się wątki czasami? Pytanie skierowałeś do kobiet, Ty, bo Ty założyłeś ten wątek :hide:[/quote]

wyluzuj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
23 sty 2014, 21:34

Drogie Panie! O co Wam konkretnie chodzi?

Avatar użytkownika
przez kotek em 22 lis 2014, 22:01
8)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Drogie Panie! O co Wam konkretnie chodzi?

Avatar użytkownika
przez DestruktorMysli 23 lis 2014, 00:01
Z całym szacunkiem i z lekką nutą szczerości stwierdzam, iż stawianie sobie i innym wielu wymagań nie ma sensu, ponieważ natura i tak wybierze za nas. Choć pewnie będąc kobietą, też miałbym ogromne oczekiwania wobec kandydatów na mojego partnera. Ale nigdy nie będzie idealnie.

Ku chwale kobiecego wyzwolenia przyznam, że podoba mi się podział obowiązków. Lubię sprzątać, ujdzie pranie, choć jeszcze mogę coś pomylić i zafarbować na ciekawy kolor :mrgreen:, odpada gotowanie, chyba, że nauczylibyśmy się razem robić ciekawe potrawy, a zakupy moglibyśmy robić naprzemiennie. W związku z tym, iż moja matka rządzi domowym budżetem, koncepcja wzięcia przez kobietę odpowiedzialności za zliczanie rachunków i wpisywania wydatków do zeszytu (masakra...) nie wchodzi w grę. To, jak moja matka ślęczy nad tym zeszytem, wpisuje skrupulatnie kratka pod kratką, a pod koniec miesiąca drze rachunki, "żeby ktoś nie handlował danymi"... Ja tak samo nie mam ochoty przesadnie liczyć pieniędzy. Od tego jest księgowa, a nie mam też wygórowanych potrzeb materialnych. Właściwie cieszę się w pełni samą obecnością drugiej osoby i uczę cieszyć się sobą oraz obecnością większej ilości ludzi.

W związku z moimi problemami (w końcu jesteśmy na nerwica.com) mam skłonności do przejmowania nad kimś kontroli, gdyż nienawidzę siebie i moją jedyną drogą do odczuwania radości jest obecnie robienie czegoś dla drugiej osoby w przesadnych ilościach... Nie brzmi to najlepiej. Gdyby jakaś kobieta się mną zainteresowała i pomogłaby mi z tego wyjść, np. chodząc ze mną na terapię (niedługo się wybieram, ale czy pomoże... nadal będę tkwił w samotności...), myślę, że pokochałbym siebie i również potrzebowałbym wolnej przestrzeni dla własnego rozwoju i mógłbym jej dać to samo. Ale i tak przeraża mnie wizja osobnego spędzania czasu. 8-10 godzin pracy zarobkowej + 1 godzina w trasie + 1-2 godziny dla siebie + 8 godzin snu + 2 godziny zakupów/jedzenia/picia/itd. i w najlepszym wypadku zostają tylko 4 godziny, które moglibyśmy spędzać razem. A warto też się kształcić, dorabiać, co dodatkowo zabiera czas. Dobrze by było, gdyby w naszym mieszkaniu nie było telewizora. Wolę chodzić z partnerką po mieście, spotykać się z naszymi znajomymi, być otwartym na kulturę, szaleć. Marzę o własnej firmie, co niestety pochłonie trochę czasu, ale myślę, że z czasem będziemy w stanie podzielić obowiązki służbowe między siebie, lub między pracowników, zależnie od tego, czy moja partnerka będzie chciała pracować ze mną, czy osobno. Chcę prowadzić mały lokal usługowy, miejsce, w którym ludzie będą szczęśliwi, zarówno ci, którzy będą korzystać z naszych usług, jak i tych, którzy będą je świadczyć. Za konieczną uznaję akceptację niedoskonałości fizycznych (nie bójcie się, dziewczyny, faceci wiedzą, co to rozstępy, cellulit... i nie dają za to punktów ujemnych :D) i rozwijać nasze ciała (siłownia, wspólne wypady w góry, wyprawy rowerowe ze znajomymi...), by móc pozwolić sobie na więcej i więcej... i godnie żyć na starość.

Charakter każdy ma inny i na dodatek przez całe życie go kształtuje. Nie ma więc leku na niestrawność w związkach. Grunt to nie odpuszczać, spotykać się i coraz bardziej otwierać się na siebie i na drugą osobę, a także kopnąć samego siebie w dupę i działać, pracować na sukces. To ciężko przychodzi wszystkim, nie tylko ludziom zarejestrowanym na tej stronie. Trudności mogą też sprawić kwestie religijne. Nie wypisałem się z Kościoła Katolickiego, a nawet przyjąłem sakrament bierzmowania, będąc całkowicie świadomym tego, co robię, więc ślub kościelny mogę mieć, ale dobrze by było, gdyby moja partnerka nie była wierząca i praktykująca. Wiara jest piękna, jeżeli człowiek sam buduje ją w sobie i rozwija. Kościół i podobne instytucje w innych wyznaniach manipulują ludźmi mniej lub bardziej, a chcę mieć obok siebie kobietę inteligentną i opiekuńczą (opiekującą się też, a może i przede wszystkim, samą sobą), a nie taką, która musi poddać się jakimś zasadom, by przetrwać. Obecnie potrzebuję solidnego kopniaka i terapii, ale w przyszłości pragnę utrzymać z kimś wspólną niezależność od różnych takich dziwnych tworów, jak KK oraz ogólną, wobec tego, czego da się uniknąć, łącząc wspólne siły w jakimś celu.

Skromnie to ujmując myślę, że kobiety często mogą mieć podobne potrzeby, a w związkach głównym problemem jest i będzie kwestia niezależności. Czasem warto dać się zniewolić, by otworzyć się na ogromne dobro, ale innym razem to my musimy być na tyle silni, by uwieść swoim sprytem zło, które tkwi w nas lub w drugiej osobie i je usunąć. Jeżeli nie pójdzie się na kompromis we wszystkich sprawach, będzie ciężko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
16 sty 2014, 17:51

Drogie Panie! O co Wam konkretnie chodzi?

Avatar użytkownika
przez madseason 23 lis 2014, 00:46
DestruktorMysli, dobrze mi się czytało to co napisałeś.

sama nie mam obecnie siły na formułowanie długich list czy jakieś szczególne uzasadnianie tego, czego szukam. dla mnie istotne jest po pierwsze żeby ktoś mi się fizycznie podobał (choć raczej nie gustowałam jak do tej pory w klasycznych przystojniakach;P) a po drugie (i o wiele ważniejsze): inteligencja. intelligence is sexy. co oznacza dla mnie, że będziemy mieli o czym dyskutować (interesuje mnie wiele tematów społecznych i przed nadejściem depresji sporo się udzielałam w różnych inicjatywach lokalnych). poza tym ważne,żeby ta osoba miała swoje zainteresowania i nie żyła samą pracą czy wypadami do barów od czasu do czasu :/
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Drogie Panie! O co Wam konkretnie chodzi?

Avatar użytkownika
przez Arasha 23 lis 2014, 00:47
Zostawcie Labradorka w spokoju :lol:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Drogie Panie! O co Wam konkretnie chodzi?

Avatar użytkownika
przez Storożak 25 lis 2014, 02:29
DestruktorMysli, lokal usługowy zabije Twój czas przynajmniej dopóki nie dojdziesz do jakiej - takiej stabilizacji.
Nie uważasz, że za mało tam czasu dla siebie (swoje własne zainteresowania, spotkania z przyjaciółką/przyjacielem, które nie zawsze mogą się odbywać w parze)? Jeżeli chodzi o podział obowiązków, to jesteś idealny :D
Pie.dole nie biore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
30 paź 2014, 18:46

Drogie Panie! O co Wam konkretnie chodzi?

Avatar użytkownika
przez Labradorek 28 lis 2014, 01:21
Dzięki Arasha za wstawienie sie :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
23 sty 2014, 21:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do