Problemy w malzenstwie a nerwica i zlosc.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problemy w malzenstwie a nerwica i zlosc.

przez Anika 17 sie 2014, 12:28
Witam. Jestem po slubie ponad pol roku. Choruje na nerwice natrectw i nerwice lekowa prawie 3 lata. Wczesniej bralam leki , ale jak zaszlam w ciaze - musialam je odstawic i pracuje nad soba poprzez psychoterapie. Lecz moim problemem jest to , ze w przyplywie zlosci nie panuje nad jezykiem , obrazam mojego meza, wyzywam , mowie , ze zaluje ze z nim jestem itp , lecz mysle zupelnie inaczej ! mam meza bardzo kochanego, opiekunczego , ktory dba o mnie i naszego syna. Jednak gdy cos mi sie nie podoba i zlosc narasta to ciezko mi sie powstrzymac i mowie rzeczy ktorych pozniej BARDZO zaluje :( chodze na psychoterapie, wiem , ze przyczyna tego jest poprostu zlosc na wiele rzeczy. Mieszkam teraz z mezem u mojego tescia , ktory jest alkoholikiem i czlowiekiem z ktorym sie ciezko dogadac - m.in. to jest jeden w najwiekszych powodow dla ktorych ciagle sie zloszcze bo nie moge zaakceptowac tej sytuacji , ale obecnie nie mamy gdzie sie podziac, bo na wynajem lub kupno mieszkania nas nie stac.
Poradzcie cos , co robic ? maz juz mi powiedzial , ze dluzej tego nie wytrzymie. On uwaza , ze powinnismy przez rozmowe rozwiazywac problemy , ale czasem trudno mi to przychodzi. Staram sie , ale wczoraj wlasnie znowu przesadzilam. Nie chce stracic mojego meza :(
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
31 lip 2012, 05:37

Problemy w malzenstwie a nerwica i zlosc.

przez oka22 18 sie 2014, 19:14
cześć są tabletki ziołowe SPOKÓJ APTEO są mocne bierze sie 1 dziennie ,kosztują 11 zł
będziesz odprężona ,w stresie nie będziesz wpadać w złość ,do tego magnez .
Szybko dziewczyno żebyś nie zniszczyła sobie małżeństwa bierz ziołowe leki,W nerwach i złości różnie ludzie się zachowują.
1 krok do tyłu a 2 do przodu =1 do przodu
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
18 lis 2007, 23:38

Problemy w malzenstwie a nerwica i zlosc.

Avatar użytkownika
przez magdalena031083 19 sie 2014, 18:26
Myśle ze sie zamykasz w sobie i nie rozmawiasz o swoich uczuciach emocjach i wybuchasz przechodziłam już coś podobnego rowodzilam sie nawet , ale to bardzo obszerny temat jeżeli masz ochotę pisz na prywatna wiadomość Anika, czasem gdzieś sie zagubimy i nie potrafimy rozmawiać o problemach , ja miałam tak czasem ze nawet nie wiedziałam o co mi chodzi poprostu złość bez powodu , wiec nie rozmawiałam o tym bo powodu przeciez nie było wiec o czym tu rozmawiać .
napisz na piasku to co dajesz ,wyryj na skale co otrzymujesz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:24
Lokalizacja
Olsztyn

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problemy w malzenstwie a nerwica i zlosc.

przez Anika 19 sie 2014, 21:56
Oka22 - ok , wszystko super , ale chyba tabletki nie zalatwia tego problemu do konca , musze znalezc przyczyne mojej zlosci , a nie niwelowac jej skutek. Wiem mniej wiecej dlaczego tak jest , wiem , co mnie dreczy tam w srodku , ale czasami nie umiem nad soba zapanowac jesli chodzi o ta zlosc , z tym nie umiem sobie poradzic. nie zdarza sie to czesto , ostatni raz takiej agresji slownej mialam ponad 2 miesiace temu , pamietam dokladnie poniewaz bylo to wtedy jak maz przedstawil mnie przed faktem dokonanym - ze wracamy z powrotem do tescia do domu , a ja nie umialam sie z tym pogodzic i wtedy wlasnie znowu wybuchlam . Zaczynam rozumiec , ze musze cos robic z ta zloscia w sobie , zeby znalazla gdzies ujscie - rozmowy , jakis relax ,troszke sportu , ale nie zawsze o tym pamietam , dlatego boje sie , ze mimo jakis tam staran maz powie wkoncu 'koniec' ;(

-- 19 sie 2014, 22:00 --

magdalena031083, - strasznie sie boje wlasnie , ze maz wkoncu nie wytrzymie i sam bedzie chcial sie rozstac i dojdzie do rozwodu. To mnie bardzo przeraza , bo nie chce go stracic. Boje sie , ze w przyplywach zlosci jeszcze go uderze , czy szturchne , a tego maz tym bardziej nie bedzie tolerowal , bo wiem jaki jest .
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
31 lip 2012, 05:37

Problemy w malzenstwie a nerwica i zlosc.

przez vifi 19 sie 2014, 23:10
Anika, a czy powiedziałaś mężowi, że w ogóle tak nie myślisz, tylko tracisz nad sobą panowanie nad sobą? Nic dziwnego że się zdenerwowałaś wtedy, jak postawił Cię przed faktem dokonanym.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Problemy w malzenstwie a nerwica i zlosc.

przez Anika 20 sie 2014, 09:51
Vifi - tak mowilam mu to. Mowilam , ze tak wogole nie mysle , ze go bardzo kocham i nie chce go stracic , tylko czasem jestem taka wsciekla na taka sytuacje w domu , ze potem wlasnie jest tego taki skutek. Przepraszalam go za to wiele razy , ale on twierdzi , ze nadal to pamieta , bo wieloma rzeczami mu ublizylam. Ostatnio bylismy na malej imprezie ze znajomymi i maz wiadomo - tu troszke piwa, tu jakies drinki i ja zaczelam go pozniej wyzywac od alkoholikow takich samych jak jego ojciec ( jego ojciec jest alkoholikiem a my z nim mieszkamy , a wraz z nami nasz prawie 4 miesieczny syn ). Strasznie go to zabolalo moje slowa , potem pojawily sie inne " zamknij mord..." , wczesniej bylo "wypierd... " , " nie chce z Toba byc " itp. Wiem , ze go to pewnie boli , bo on tak sie do mnie jeszcze w zyciu nie odezwal . Zreszta mnie sama by to bolalo , gdyby sie tak do mnie odzywal.
Odkad jestem z nim (prawie 1.5 roku ) taka sytuacja miala miejsce tylko 2 razy - 2 miesiace temu i wlasnie kilka dni temu .

Nie chce sie tlumaczyc , bo wiem , ze zle robie , ale jest wiele rzeczy w moim zyciu , z ktorymi sie nie moge pogodzic :
- mieszkanie z tesciem alkoholikiem, ciagly smrod w domu przez to . Mamy male dziecko , wiec mnie szlak trafia , ze dziecko musi sie wychowywac w takich warunkach , ale z drugiej strony nie stac nas na kupno mieszkania czy wynajem teraz. Tesc ma o wszystko pretensje , mnie jako kobiecie nie pozwala nic zmienic w domu itd. - jest tego wiele.No i tez fakt ten , ze maz postawil mnie przed faktem dokonanym, ze wracamy do tescia - to byl dla mnie poprostu cios. Byly wczesniej rozmowy , cos tam probowal mnie przekonywAC , ale wkoncu sam zadecydowal , mimo , ze wiedzial , ze ja sie NIE zgadzam bo wiedzialam co nas czeka..

Widze, ze nasze malzenstwo przechodzi jakis kryzys, nie wiem jak temu zaradzic. Mam ciagle wyrzuty sumienia , ze mimo przeprosin za moje zachowanie ciagle jestem zla zona i maz wkoncu mnie zostawi , bo tego dluzej nie zniesie.
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
31 lip 2012, 05:37

Problemy w malzenstwie a nerwica i zlosc.

przez Inga_beta 20 sie 2014, 11:26
To było 2 razy i zawsze sprowokowane przez męża. Warto mu to powiedzieć, że on też ma w tym swój udział. Niech weźmie odpowiedzialność za to że zdecydował sam o tym abyś zamieszkała w warunkach prowokujących cię do złości.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Problemy w malzenstwie a nerwica i zlosc.

przez hakuna1 20 sie 2014, 11:46
Piszesz tylko o tym jak twoja złość wpływa na Twojego męża. Ale dlaczego nie bierzesz pod uwagę, że Twój gniew szkodzi Tobie? Skup się na sobie i zobacz w jaki sposób krzywdzisz samą siebie. Sytuacja jest nie w porządku, więc karzesz za to siebie? Przecież Twój gniew najbardziej krzywdzi Ciebie, a przyczyną gniewu jest jakaś sytuacja, więc jaki jest w tym sens. Coś innego jest złe, więc Ty wpadasz w gniew i sprawiasz sobie ból? Kto na tym cierpi? To tak jakbyś chciała siebie ukarać za coś co jest nie w porządku na zewnątrz Ciebie. Czy to ma w ogóle sens? Teść alkoholik jest nie do zniesienia, a Ty karzesz za to siebie gniewem, który szkodzi tylko Tobie. Albo próbuj zmienić sytuację, albo pracuj nad jakimś rozwiązaniem, albo pogódź się z ta sytuacją, szukając jakiegoś rozwiązania na przyszłość - ale przez ten czas nie karz samej siebie bo to jest totalnie bez sensu. Nikt inny na tym nie cierpi poza Tobą. Zobacz tylko to.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 sie 2014, 18:21

Problemy w malzenstwie a nerwica i zlosc.

przez essprit 20 sie 2014, 12:06
Wynajmijcie pokój.
Wróć do pracy (znajdź pracę) żeby być w stanie coś wynająć. A dziecko do żłobka, mamy lub znajdź taką pracę żeby była zmianowa. Albo postarajcie się o mieszkanie komunalne, albo wyjedźcie za granicę - gdzie bądź co bądź łatwiej jest finansowo.

A męża nie obarczaj tym, że on ma ojca alkoholika.
Podejrzewam, że on też chciałby mieszkać odrębnie ... podejrzewam, że jest mu wstyd za ojca i ciężko, że musicie to wspólnie znosić ... i wstyd przed Tobą. A ty dowalając mu, tylko i wyłącznie prowokujesz do złości. Nie ma znaczenia tutaj twoja choroba/zaburzenie.
Może po prostu sobie powiedz, że obecnie zamieszkiwanie to jest tylko kwestia czasu ...że OBOJE musicie wytrzymać, aż zmieni się wasza sytuacja finansowa.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Problemy w malzenstwie a nerwica i zlosc.

przez Anika 20 sie 2014, 18:06
Inga_beta, - mowilam mu o tym , ale on twierdzi , że tak czy owak , nie powinnam w taki sposob sie do niego odzywac. Ja tez tak uwazam, ze skoro chce sie klocic to powinnam sie klocic z jakas kultura, tym bardziej , ze z jego ust takie slowa jeszcze nigdy nie padły jak z moich...

essprit, - fajnie sie mowi - idz do pracy. Mam male dziecko , syn skonczyl 3 miesiace niedawno , jak mam oddac takie dziecko male do zlobka ? moi rodzice pracuja i nie sa w stanie sie zaopiekowac nim , a na opiekunke mnie nie stac.

hakuna1, - wiem , ze to szkodzi mnie. Podobne slowa powiedziala mi ostatnio pani psycholog na terapii.
Ale jest jeszcze jeden problem , ktory nie daje mi spokoju... Maz sie bardzo zmienil odkad zaszlam w ciaze. Stal sie obojetny w stosunku do mnie , mimo, ze kiedys bylo inaczej. Pytalam meza czemu taki jest , co jest tego powodem, zaczynalam milion rozmow na ten temat - bez skutku. Uwaza , ze taki jest , ale to nieprawda - byl kiedys inny. I to kolejna rzecz , przez ktora ciagle czuje zlosc , jestem poirytowana , bo inne zony maja takich a takich mezow, a ja sie czuje jakym mieszkala z kolega a nie z mezem.
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
31 lip 2012, 05:37

Problemy w malzenstwie a nerwica i zlosc.

przez essprit 20 sie 2014, 21:08
Anika, tak jak mi odpowiedziałaś - tak samo może odpowiedzieć ci twój mąż.
Dla niego nie masz tolerancji na sytuację, a wobec siebie znajdujesz x wytłumaczeń.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Problemy w malzenstwie a nerwica i zlosc.

przez Anika 20 sie 2014, 21:42
essprit, - czyli jak Ty to widzisz ? chetnie poslucham ocen postronnych ludzi , moze ja widze tylko siebie w tym wszystkim ...

-- 20 sie 2014, 21:46 --

essprit, - ale ja wiem , ze musimy to zniesc ta sytuacje oboje . Nawet chyba wspomnialam o tym wczesniej , ze wiem gdzie jest moj problem, wiem , ze musimy to przetrwac , ale moim problemem jest agresja slowna , ktora od czasu do czasu znajduje ujscie w postaci klotni z mezem. Nie wiem jak sobie poradzic z tym. Probuje rozwiazywac problemy na biezaco , mowie mezowi co mnie boli ( tak zalecila mi psycholog ) , no , ale i tak drugi raz przegralam , bo wybuchlam.
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
31 lip 2012, 05:37

Problemy w malzenstwie a nerwica i zlosc.

przez essprit 20 sie 2014, 21:57
Tak, jak napisałam wyżej.

On pewnie też wolałby mieszkać bez ojca alkoholika, tylko z własną nową rodziną, którą stanowicie.
Ale "nie mając wyjścia" - zamieszkał z nim.
Poszedł na jakiś kompromis i stara się to znieść.

Ty - jak podałam luźne propozycje - odrzuciłaś wszystko (słusznie, niesłusznie - nieważne).
Chcesz mieć efekt od razu, ale tak samo jak mąż możesz pójść na kompromis (że to tylko na chwilę), możesz wspierać męża nie wyrzucając mu że mieszkacie u alkoholika czy też jakoś pomyśleć/zadziałać (konstruktywnie!) żeby zmienić WASZĄ sytuację.

Jesteś częścią rodziny, Wy oboje decydujecie, WSPÓLNIE tworzycie waszą sytuację, WSPÓLNIE za to odpowiadacie.
A swoją drogą, teść wcale nie musiał godzić się na to, że mieszkacie z nim. Też Wam jakąś przysługę robi.
Zawsze może Wam powiedzieć - droga wolna ;)

I racje ma twój mąż - przez rozmowę, WYŁĄCZNIE przez nią, jesteście w stanie rozwiązywać swoje problemy.

-- 20 sie 2014, 21:58 --

A agresja słowna ... hmm, pytanie ale to już do Ciebie i na terapię ;) czy rzeczywiście słowa które walisz w niego, są do niego ...
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Problemy w malzenstwie a nerwica i zlosc.

przez Anika 20 sie 2014, 22:07
essprit, - akurat to my robimy przysluge tesciowi , bo on nie ma za co zyc i to my utrzymujemy mieszkanie aktualnie. Jak nie mieszkalismy z nim to je zadluzyl , wiec teraz mieszkajac z nami , ma wszystko opalcone oraz pelna lodowke. No , ale to takie moje sprostowanie.
Jest duzo racji w tym co piszesz i wiem , ze problemy rozwiazemy tylko przez ROZMOWE a nie przez awantury , ale nie zawsze mi to wychodzi.
P.S. o mieszkanie komunalne staramy sie od slubu , czyli juz prawie 8 miesiecy , narazie nadal musimy czekac.
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
31 lip 2012, 05:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do