Co mam zrobić?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Co mam zrobić?

przez krzysztof1 15 sie 2014, 07:58
A jeśli żona nie chce ze mną rozmawiać i uważa mnie za wroga nr 1 dlatego że zawiodłem jej zaufanie ponieważ opowiedziałem o wszystkim jej rodzinie? Ona ma do nich żal o to że nigdy nam w niczym nie pomogli. Ale to w końcu jest rodzina choć wiadomo że rodziny się nie wybiera. A ja może jeszcze bym milczał ale wszyscy pytają się mnie co się u was dzieje że żona moja się tak zachowuje i nie wytrzymałem. Ciężko u mnie wycisnąć łzy ale rozryczałem się u teściowej jak dziecko i powiedziałem że już dłużej tego nie wytrzymam. Dodam jeszcze że moja żona tak reaguje na każdy problem jaki się pojawia. Kiedy mieliśmy problemy ze zdrowiem naszego dziecka było to samo. I nie dość że trzeba się było opiekować dzieckiem to jeszcze i nią. Zamknęła się w pokoju i niekiedy nie była w stanie się nim zająć. Jej rodzeństwo chce przyjechać i z nią porozmawiać ale według mnie to tylko pogorszy sytuację. Wczoraj synek był u teściowej to wszytko mi wygarnęła że do nich niepotrzebnie poleciałem bo to w dużej mierze wszystko przez nich i że zawsze sobie sami ze wszystkim radziliśmy a teraz im rozgadałem. Nie dociera do niej to że zrobiłem to bo się o nią martwię i tak naprawdę ślubowałęm że... na dobre i na złe i tak chcę żeby było. Ma do mnie pretensję że jej nie przytulam a ja ile mogę to jej uczucia okazuję. A w te gorsze dni przytulić się nie pozwala. Na razie na ile ją znam to trzeba będzie przeczekać i na spokojnie do tematu wrócić. Twierdzi że niepotrzebnie proszę kogoś o pomoc w opiece nad dzieckiem bo przy niej krzywda się mu nie stanie.

-- 15 sie 2014, 08:03 --

To spotkanie wczorajsze z rodziną odwołałem ponieważ boję się że to przyniesie efekt odwrotny od zamierzonego. Na razie czekam na oznaki poprawy nastroju i wtedy zacznę znowu działać.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
12 sie 2014, 00:00

Co mam zrobić?

przez essprit 15 sie 2014, 15:36
Krzysiek, myślę że trochę źle postępujesz.

Ona jest chora i ona Ci stawia warunki, jak ewentualnie masz się zachowywać, jak działać kiedy ona cierpi ... generalnie mając w d... Ciebie i waszego syna.
Zrozumiem, że może nie chcieć pomocy rodziny - może byli wiecznymi wrogami, kłócili się etc. ... ale też żadnej innej pomocy nie chce - od lekarza czy terapeuty.
Ty nie jesteś specjalistą w leczeniu zaburzeń swojej żony, więc działaj tak jak pierwotnie myślałeś - ot, racjonalne myślenie.
Jest choroba, potrzeba specjalisty i leczenia. A to że nie chce jej - jest wyrazem właśnie choroby.
A jak będziesz postępować tak jak twoja żona pragnie - to niedługo, jak sam zauważyłeś, spowodujesz wypadek z przeciążenia psychicznego i fizycznego.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Co mam zrobić?

przez krzysztof1 16 sie 2014, 11:20
Essprit jest dokładnie tak jak mówisz. Tylko jak ja ją mam zmusić żeby poszła do lekarza. Chyba rzeczywicie wizyta domowa to jedyne wyjście.

-- 16 sie 2014, 11:23 --

Ale przynajmniej zaczęliśmy rozmawiać. Na razie ma do mnie pretensje o wszystko a głównie o to że zrobiłem niby z niej wariatkę mówiąc o wszystkim rodzinie. Ma wszystko i wszystkich właśnie w d... Liczy się tylko ona i jej problemy ale ni zrozumie tego że to dotyczy też mnie i dziecka.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
12 sie 2014, 00:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co mam zrobić?

Avatar użytkownika
przez Arasha 16 sie 2014, 12:46
essprit napisał(a): Jest choroba, potrzeba specjalisty i leczenia. A to że nie chce jej - jest wyrazem właśnie choroby.


Niestety, dokładnie, tak to wygląda. Chociaż z drugiej strony to dobrze, że zaczęła się odzywać, mimo że póki co robi Ci tylko pretensje. Może jak wyrzuci z siebie cały ten żal i złość, to jakoś trzeźwiej spojrzy na całą sytuację. Ale Ty broń Boże, nie bierz sobie jej słów do serca, bo ona to wszystko pod wpływem silnych emocji i frustracji wypowiada. Wysłuchaj cierpliwie, daj odczuć, że jej nie olewasz, ale zachowaj racjonalne myślenie. Ktoś musi !

Pozdrawiam
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Co mam zrobić?

przez krzysztof1 17 sie 2014, 07:36
Jak to dobrze że jest takie forum... :) Bardzo mi pomagacie. Dziękuję.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
12 sie 2014, 00:00

Co mam zrobić?

Avatar użytkownika
przez tahela 17 sie 2014, 14:47
Kobiety jakos sobie radza same z dziecmi i pracuja a ten biedny juz nie wyrabia, z takimi facetami to tylko sie trzymac z daleka, moje zdanie.Najlepiej do rodziny oddac mamie bo sie nie wyrabia po prostu brak słów a zone na przymusowe, jak sobier nieradzisz, jestes za słaby trzeba było rodziny gnojku nie zkładac.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Co mam zrobić?

przez krzysztof1 18 sie 2014, 06:10
Kobieto tahela czy jak Ci tam. Jeśli sama masz problem ze sobą to nie doradzaj innym.

-- 18 sie 2014, 06:15 --

Do wszystkich innych użytkowników forum. Jej rodzeństwo namawia mnie na wspólne spotkanie i rozmowę mimo że ona tego nie chce. Ale boję się że to przyniesie skutek odwrotny od zamierzonego. Wczoraj się dpwiedziałem że sobie poszuka mieszkania do wynajęcia i się wyprowadzi z dzieckiem ponieważ nasze małżeństwo już nie istnieje.

-- 18 sie 2014, 06:17 --

Myślę że na wyzwiska sobie tutaj nie zasłużyłem. Chociaż tutaj...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
12 sie 2014, 00:00

Co mam zrobić?

przez essprit 18 sie 2014, 07:56
Ślicznie ;) ... wraz z uruchomieniem pomocy, żona wyskakuje z armatą.
Śliczny szantaż ...

Nie zatrzymuj się - szukaj pomocy gdziekolwiek. Rodzeństwo chce się spotkać, czemu nie ?
Ale przede wszystkim - lekarz psychiatra i psychoterapeuta !
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Co mam zrobić?

przez Inga_beta 18 sie 2014, 10:00
Ja wprawdzie nie miałam tego typu depresji, więc jej zachowanie też jest dla mnie niezrozumiałe ale chcialabym też wtrącić swoje 3 grosze.

Nie ma co liczyć na to żę choroba jej sama przejdzie i czekać w nieskończoność zwłaszcza żę dziecko przez to bardzo cierpi.
Nie daj się żonie szantażować i wciągać w jej rozgrywki. Najlepiej w przypadku gdy z czymś się nie zgadzasz, to nic nie mów ale rób swoje.
Możesz powiedzieć coś takiego- rozumiem że się nie zgadzasz ale ja robię to co uważam za słuszne.
Jeżeli ona twierdzi że się wyprowadzi, to się na to zgódź. Niech sama się przekona ile potrafi.
Nie traktuj poważnie tych wszystkich negatywów i pretensji które ona wypowiada bo to efekt chorobyi zmienionego postrzegania świata. Poważnie i ze zrozumieniem traktuj jej uczucia.
Znajdź w internecie materaiały na temat depresji i daj jej do przeczytania. Pierwszy krok do wylecznia to wiedza na czym się stoi i o co tutaj chodzi. To powinno ją zachęcić do szukania pomocy bo przecież ona bardzo cierpi.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Co mam zrobić?

Avatar użytkownika
przez lucy1979 18 sie 2014, 10:12
Ale żona Krzysztofa jest w depresji! Czemu tak surowo ją oceniacie? Ona po prostu nie jest w stanie inaczej funkcjonować. Koniecznie, domowa wizyta psychiatry, niech przepisze antydepresanty. Musi je brac, choćbyś miał je, Krzysztofie dosypywać jej ukradkiem do kawy.
Inaczej będzie coraz gorzej.
Dzieckiem może ktoś z rodziny by się zajął, gdy Ty jesteś w pracy, albo przedszkole. Musisz wytrwać, depresja daje się leczyć.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Co mam zrobić?

przez essprit 18 sie 2014, 10:28
Lucy, NAJGORSZE co proponujesz to okłamywanie i podstępem wsypywanie leków !!!
Nigdy, ale to nigdy tego Krzysiek nie rób.
A dalej Lucy, depresja to nie jakiś enigmatyczny twór i choroba zwalniająca ze wszystkiego i tłumacząca każde działanie !!
Ma ponosić konsekwencje swoich działań.

Choroba chorobą - ale sprytnie potrafi manipulować mężem, szantażować i uzyskiwać to, co chce.
A przy tym wszystkim jest strasznie egoistyczna.

Dziecko ma opiekę, nic mu się nie stanie.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Co mam zrobić?

przez Inga_beta 18 sie 2014, 10:56
I tu należałoby się zastanowić na ukrytymi korzyściami z tej choroby. Na pewno jest ich wiele. A im bardziej choroba pozwoli jej na zaspokajanie różnych potrzeb tym mniejszą motywację będzie miała do leczenia.
Dlatego absolutnie nie należy jej ulegać i działać pod jej dyktando.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Co mam zrobić?

przez krzysztof1 18 sie 2014, 12:02
Co do leków to już miałem propozycję żeby jej potajemnie dosypywać do tego czy owego ale nie chcę tak robić bez fachowej diagnozy. Jej brat przechodził podobną chorobę i mi to proponował. Materiały z internetu tylko ją rozzłoszczą bo ona twierdzi że jest całkowicie zdrowa. Gotować będzie tylko sobie i dziecku a ja mam sobie radzić. Zobaczymy co będzie jak wrócę dziś do domu. Dziś już wiem że robiłem błąd i na za dużo jej pozwalałem i za bardzo ją we wszystkim wyręczałem. Miała wszystko co chciała oczywiscie w miarę możliwości. I to był mój błąd.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
12 sie 2014, 00:00

Co mam zrobić?

przez Inga_beta 18 sie 2014, 12:56
Zdaje się że w tym związku to ty jesteś wykorzystywaną ofiarą. Skup się na chronieniu siebie i dbaniu o siebie.
Jak się potrafi złośćić to znaczy że jej choroba nie jest silna i być może częsciowo jest udawana.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do