Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

przez variable 29 lip 2014, 10:28
Zgadzam się z candy i agusiaww
Tak to jest w większości przypadków jak się zakłada rodzinę w tak młodym wieku. Widocznie zaczął zauważać, że dużo się zminiło i nie bedzie już bestroskim młodym człowiekiem jak jego rówieśnicy i zaczyna się agresja i pretensje o wszystko. Rozwiązanie? Rozmawiać, rozmawiać aż do zes*ana, albo kopnąć w tyłek bo małe szanse, że się coś zmieni skoro sam mówi, że ma to gdzieś.

Wybaczcie, ale lubię być czasem brutalna :P
variable
Offline

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

przez ZmartwionaŻona 29 lip 2014, 10:42
ja wiem, że wiek tu nie ma znaczenia...
znam małżeństwo gdzie facet ma 37lat , dwójkę małych dzieci i ucieka do mamy gdy tylko zabraknie kasy, do tego wyzywa i potrafi uderzyć...
dodam, że kasy do domu nie przynosi ... więc tu nie o wiek chodzi... Wiele młodych jest dojrzalszych od tych niby dorosłych, mogę tu wymieniać wiele przypadków...

Ja wiem, że jeżeli on się nie zmieni to będę musiała odejść, żeby córka nie patrzyła na to...
Tylko jeszcze nie jestem na to gotowa i może boję się, że nie będzie próbował się zmienić...
Kocham go strasznie i ciężko pogodzić się z tym jak on mnie traktuje, jak się zmienił...
Tu nie można zastosować powiedzenia "widziały gały co brały" bo on zawsze był spokojnym, nie wulgarnym facetem...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
28 lip 2014, 21:38

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

przez variable 29 lip 2014, 10:50
ZmartwionaŻona, jak teraz już się tak zachowuje to kwestia czasu aż podniesie ręke i dostaniesz w twarz bo słowo za dużo powiedziałaś więc wiele mu już nie brakuje do tego pana o którym wyżej napisałaś... niestety.
variable
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

przez ZmartwionaŻona 29 lip 2014, 11:01
tego się właśnie obawiam, nawet mu o tym powiedziałam, że jeszcze trochę a mnie uderzy...
jeśli to zrobi odejdę od razu...
a ja wiem, że on powrotu do rodziców miał nie będzie...
Mąż zapisał się nie dawno na prawko na tiry zawsze tego chciał, może gdy zda i zmieni pracę, wtedy się uspokoi...
Zobaczymy...
on powiedział, że chce żeby było między nami dobrze, ale wszystko go wkurza.
nie wiem jaka jest tego przyczyna... bo staram się dosłownie chodzić na paluszkach żeby nie miał powodu aby się wkurzyć..
Gdy już mu przejdzie to nie wracam do sytuacja w której źle mnie potraktował.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
28 lip 2014, 21:38

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

Avatar użytkownika
przez libertynka 29 lip 2014, 11:12
chodzisz przy nim na paluszkach żeby go nie wkurzyć? dziewczyno, ogarnij się. czy takiego życia chciałaś? pomyśl co będzie za 5-10 lat, spojrzysz wstecz i się zapłaczesz. jesteś za dobra dla niego, więc Cię nie szanuje. po co, skoro nie musi, skoro tego nie wymagasz. sama idź do psychologa, zmieć swoje nastawienie. nie bój się, że Cię zostawi jak mu się zaczniesz stawiać. trochę zdrowego egoizmu potrzebujesz. masz swoje prawa, przede wszystkim masz prawo być szczęśliwa. małżeństwo nie polega na ciągłym poświęcaniu się i rezygnowaniu z siebie. marnujesz sobie życie, żyjąc według jego zasad.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

przez variable 29 lip 2014, 11:19
Najlepiej chodzić na paluszkach i cicho siedzieć bo Hrabia potrzebuje spokoju :roll: Iście zdrowa postawa...
variable
Offline

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

przez ZmartwionaŻona 29 lip 2014, 11:36
masz częściowo rację w tym co napisałaś.
Jednak nie żyje na jego zasadach...
tak chodzę przy nim na paluszkach bo mam go w sumie na 1,5dnia w tyg i chcę spędzić ten czas w miłej atmosferze bo po prostu brakuje mi go, on nie jest taki non stop... tak jak pisałam raz jest czuły i kochający a raz jest wrednym chamem... Jednak gdy coś mu odbija, nie latam za nim aby go przepraszać itp, to co on mi mówi gdy jest zły pamiętam cały czas, jego słowa powodują że przestaje patrzeć na niego tak jak kiedyś... wychodzę z córką z domu i robię to co miałam zaplanowane a on jak chce niech się gniewa i nie odzywa. jednak gdy już sam przyjdzie, jest rozmowa o co mu poszło itd...
Tylko on sam wie że dzieje się z nim coś złego, sam uznał, że coś mu się w głowie kręci... i wie, że musi się zmienić. tylko sam uznał że nie wie czy ma na to ochotę i chęci do tego... Doceni jak straci, straci jeśli nie doceni- sam tak powiedział..
On wie, że ja nie będę z nim jak dalej będzie tak się zachowywał, wie że mogę odejść...
Jednak nie chcę teraz odchodzić, bo wiem, że ma problem z którym sobie nie radzi, coś w nim siedzi tylko on nie da sobie pomóc. ale jest bardziej rozmowny i być może w końcu sam będzie chciał się zmienić.
Dla mnie odejście nie jest wyjściem... Jeszcze nie jest aż tak źle aby odejść..
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
28 lip 2014, 21:38

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

Avatar użytkownika
przez libertynka 29 lip 2014, 16:00
ZmartwionaŻona napisał(a):Jeszcze nie jest aż tak źle aby odejść..

to będziesz czekać, aż będzie odpowiednio źle i wtedy odejdziesz? to nie jest rozwiązanie. zacznij od niego cokolwiek wymagać, a nie unikać wchodzenia w konfrontacje. jak jemu nerwy puszczą to też zrób dziką awanturę, przynajmniej się atmosfera oczyści. wyślij go do psychiatry. i zacznij wymagać dla siebie szacunku i to konsekwentnie. nie daj się obrazić ani razu. nie musisz grozić odejściem, to jest kwestia siły charakteru. pokaż, że jesteś silna i nie dasz się tak traktować. do tej pory uciekałaś, ustępowałaś mu i nie wchodziłaś mu w drogę. to go nauczyło, że może bezkarnie się tak zachowywać. najwyżej później trochę pojęczy i Cię ugłaska. Twoje zachowanie musi się zmienić, żeby jego się zmieniło.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

przez essprit 29 lip 2014, 16:20
Wiesz co, a ja Ci radzę żebyś porozmawiała z innymi członkami rodziny - głównie jego rodziców/braci etc. - mówiąc o tym, jak bardzo MARTWISZ SIĘ o to co dzieje się z mężem ... i że mąż najprawdopodobniej potrzebuje pomocy specjalisty.
Dalej, mówiłabym o specjaliście psychoterapeucie (zawsze to brzmi lżej niż psychiatra i łatwiej namówić na wizytę), który jeżeli będzie potrzeba to odeśle go do psychiatry, a jak nie - to będzie u niego na terapii.

To co przewija się przez twoje pisanie to ZMIANA ZACHOWANIA męża - widziana nie tylko przez Ciebie ale też jego rodzinę.
I to akurat jest bardzo ważne ! A i jeszcze, z całym szacunkiem ;) - ale nie jesteś specjalistą od diagnozowania zaburzeń/chorób psychicznych - i nie wiesz tak na prawdę co mężowi dolega.
Namów go na wizytę u psychoterapeuty, ewentualnie żeby zachęcić go jak odmówi pójść na ter.indywidualną ... możesz wyskoczyć z propozycją pójścia na terapię małżeńską ...
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

przez Inga_beta 29 lip 2014, 17:37
Uważam że obecnie szantażowanie go odejśćiem nie ma sensu, dopóki nie wiadomo dlaczego on tak się zachowuje. No chyba że rzeczywiśćie miałabyś zamiar to zrobić.
Błąd który popełniasz to dostosowywanie się do niego i życie tak aby go nie urazić. Jeżeli jego zachowanie wynika z wygodnictwa lub z chęci dominacji nad tobą, to ty tym zachowaniem jeszcze go prowokujesz do agresji wobec ciebie.
Oprócz rozmowy z jego rodzina ja radzę ci abyś wyznaczyła bardzo konkretne granice i nie pozwalała mu na ich przekraczanie.
Ryzykujesz że w ten sposób go stracisz, ale gorsza jest utrata samej siebie.
I być może wtedy coś się wykluje po czym zobaczysz co tak naprawdę się z nim dzieje.
Na zaciągnięcie go do terapeuty nie ma co liczyć, jeżeli on sam nie chce się zmienić.

On zmienił zachowanie tylko wobec ciebie czy ogólnie się zmienił?
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

Avatar użytkownika
przez Arhol 29 lip 2014, 18:28
Nieciekawa sytuacja,czasem zależnie od zachowania,coby nie zrobić - prośby i "miłe" podejście - źle,szantaż,odpowiadanie na chamstwo chamstwem itd - czasem jeszcze gorzej,przede wszystkim jednak,najważniejsze jest ustalić,CZEMU się tak zachowuje,tłumaczenie "bo nie wie",jest niestety raczej marną próbą ukrycia prawdy,człowiek raczej z dnia na dzień nie zmienia się z dobrego partnera, w tyrana-pieniacza pogromcę domowników.
Jak mniemam od swojego męża się nie dowiesz,co spowodowało tak diametralne zmiany w jego charakterze,kompromis też raczej ciężko obecnie ustalić,pozostaje jak wspomnieli coniektórzy wyżej - spróbować się dowiedzieć czegoś od jego rodziny,co mogło się stać,co jest przyczyną,potem ewentualnie kombinować,czy da się coś ustalić,wypracować,jakąkolwiek chęć zmian zachowania przez twojego męża.

Jeśli jednak będzie milczał jak zaklęty,i coraz bardziej nakręcał w furii,agresji i negatywnych zachowaniach,być może i będziesz musiała odejść,niźli potem żałować ileś lat przegranego życia.
Co do wieku waszego,też to może mieć wpływ,bo bardzo szybko zdecydowaliście się na założenie rodziny,(nie oznacza że to się równa waszej niedojrzałości),dojrzałość dojrzałością,tego chyba wam nie brakuje/brakowało,ale jednak,wiek może robić swoje,czy raczej tak szybkie "pożegnanie się" z młodością.
Anyway,powodzenia,podstawa to ustalić dlaczego się zachowuje tak a nie inaczej.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

przez ZmartwionaŻona 29 lip 2014, 19:28
już rozmawiałam z jego mamą o tym , że się zmienił ale oni to widzą... On stał się nerwusem i wszystko go wkurza, wszystko denerwuje, dużo krzyczy i przeklina...
Dodam , że ostatnio zaczął uciekać w alkohol. Wcześniej pił rzadko teraz co dzień...
Ja nie wiem jak mam z nim rozmawiać i postępować...
Nie wiem jak mam się nie dać obrazić ?
co zrobić gdy mnie znów zwyzywa?
Nie mam już pojęcia jak się w takiej sytuacji zachować...
Dodam, że dziś wrócili z pracy i teraz ma kilka dni wolnych, i siedzi na podwórku i pije znowu...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
28 lip 2014, 21:38

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

przez variable 29 lip 2014, 19:34
ZmartwionaŻona, może poznał kogoś i jesteś niewygodna, nie podoba mu się już życie męża i ojca, chce się wyszaleć,a nie może, lub ewentualnie po prostu zmienia się w chama.
variable
Offline

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

przez Inga_beta 29 lip 2014, 20:00
Nie podejrzewasz narkotyków?
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do