Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

przez ZmartwionaŻona 28 lip 2014, 22:08
Witam, jesteśmy młodym małżeństwem mąż ma 23lata, ja trochę mniej mamy 16mieś córkę...
Mój mąż strasznie się zmienił, zaczął stopniowo od ok pół roku temu...
Wcześniej mój mąż był wspaniałym facetem, bardzo spokojnym i czułym, z jego ust rzadko padały brzydkie słowa... Mąż pracuje na wyjazdach i jest w domu w weekendy..
Teraz zacznę od tego co się dzieje gdy mąż jest w domu..
Gdy wróci z pracy potrafi wkurzyć się dosłownie za nic i zwyzywać mnie od najgorszych i nie odzywać cały weekend, prze każdej próbie rozmowy o co mu chodzi, co ja mu zrobiłam, że się tak wkurzył słyszę, że ma taki kaprys, bardzo brzydko do mnie mówi, wyklina...
Wczoraj udało mi się z nim po rozmawiać jednak nie odbyło się bez obelg w moją strone, chciałam dowiedzieć się co się z nim dzieje i dlaczego potrafi mnie tak bardzo ranić...
Mąż powiedział, że nie wie co mu jest, powiedział że jebi* mu się w bani coś, uznał, że wie że mogę od niego odejść ale stwierdził, że doceni jak straci a teraz jest jaki jest i się nie zmieni przez moje gadanie.. Stwierdził, że ja go nie zmienie i ja doskonale o tym wiem, że bez jego chęci zmian nie będzie dobrze.. Raz mąż zachowuje się jak osoba bez uczuć, mająca rodzine w dupie a raz jest cudownym facetem... sam powiedział,że go wszystko wkurwi* dookoła... i nie wie czemu tak jest... a ja staram się być kochającą żoną, dbającą o męża, po mimo jego wyzwisk. Ja nie wyzywam go bo nie chcę i nie mogę... Kocham go najmocniej na świecie. ale nie chcę aby tak traktował mnie przy córce i wiem, że może być jeszcze gorszy...
Powiedziałam, żeby poszedł do psychologa a może on znajdzie powód takiego zachowania... ale on powiedział, że najlepiej zamknąć go teraz w szpitalu, lecz nie o to mi chodziło... Ciężko mi zrozumieć co mu się stało... dodam że jego rodzina też zauważyła, jego zmianę, jego porywczość i chamstwo... Nie wiem co zrobić, jak mu pomóc... Dodam, że staram się zawsze robić wszystko aby mąż nie miał powodu do wkurzenia się lecz on teraz wkurza się dosłownie bez powodu... Jest ma bardzo ciężko i zagubiłam się w tym.. :cry:
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
28 lip 2014, 21:38

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

przez Inga_beta 28 lip 2014, 22:15
To mogą być poczatki choroby psychicznej.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

Avatar użytkownika
przez agusiaww 28 lip 2014, 22:48
Wg mnie to nie na 90% choroba psychiczna, tylko po prostu skończyło sie życie beztroskie a nastąpiła szara rzeczywistosc. Pewnie inaczej sobie wyobrazał zycie rodzinne moze myslał, że zawsze jest ok i samo się bedzie układać a tu niestety, obowiazki, głownie obowiazki. Dlatego swoja frustracje wyładowuje na Tobie, kluczowe jest tez tu ze powiedział że jakby Cie stracił to by docenił, po prostu chłopak nie dorosł do zycia jako odpowiedzialna głowa rodziny. Coz wizyta u psychologa wydaje sie najrozsadniejsza, ale bez jego udziału w tym i checi zmiany, zrozumienia i efektywnym sposobem radzenia sobie z frustracja raczej samo nie minie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

przez ZmartwionaŻona 28 lip 2014, 23:03
ja też nie uważam aby była to choroba psychiczna...
Próbowałam rozmawiać z nim na ten temat, że może nie dojrzał do bycia mężem i ojcem ale on powiedział że nie wie...
Mąż mówi, że pewnie mam kochanka jak on jest w pracy, co jest totalną głupotą, że zastanawia się w pracy z kim ja pisze itp..
a jedyni faceci z którymi rozmawiam to jego bracia...
mówił mi także że narzekam na to ile zarabia co nie jest prawdą... Nigdy nie powiedziała że za mało zarabia... mówiłam tylko co muszę kupić córce i żebyśmy trochę odłożyli i wybrali się na zakupy po ubrania... Ale niestety ciągle są jakieś wydatki.. wynajmujemy mieszkanie więc wynajem i rachunki wynoszą nas 1000zł mieś i do tego opłaty auta... po ubrania dla córki i dla nas chodze do sklepów z używaną odzieżą bo na nowe szkoda kasy, czasem coś nowego.. Nigdy nie narzekałam że mało zarabia bo mamy na życie zawsze...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
28 lip 2014, 21:38

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

Avatar użytkownika
przez agusiaww 28 lip 2014, 23:09
ZmartwionaŻona, nie wie, bo tego nikt nie wie, nie ma gotowej recepty bycia rodzicem, głowa rodziny itd. Kazdy z nas jest człowiekiem i ma prawo do błedow. Moze tez sie czuje niepewnie w Waszych relacjach stad te rozmowy o kochanku, albo byc moze pretekst do awantury. Spróbuj z nim porozmawiac jak bedzie spokojny, powiedz mu jak sie czujesz, ze robi Ci przykrosc, ze nie masz zadnego faceta bo przeciez dzieckiem sie opiekujesz, ze jak mała podrosnie to poszukasz pracy chociazby na pol etatu, moze tez warto zeby chłopak jak jest w domu to tez zebyscie od czasu do czasu wyszli na jakas impreze (tzn nie na rabanke jakas małolacka) tylko tak we dwoje potanczyc( a dziecko do babci, opiekunki-kolezanki), a on niech moze tez poszuka sobie jakiegos odregowania moze jakis sport, nawet od czasu do czasu siłownia...
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 lip 2014, 23:10
Zgadzam sie z agusiaww,
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

przez ZmartwionaŻona 28 lip 2014, 23:14
niestety takie rozmowy już były i nie przyniosły skutku...
jesteśmy młodzi więc wiele razy chciałam gdzieś z nim wyjść w weekend ale mu się nie chce, nie ma ochoty itp... często mówi żebym poszła sama i robiła co chcę a on ma to w dupie...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
28 lip 2014, 21:38

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 lip 2014, 23:17
ZmartwionaŻona, a moze on kogos znalazl na tych wyjazdach?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

przez ZmartwionaŻona 28 lip 2014, 23:22
nie... nie ma na to czasu i pracuje w rodzinie...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
28 lip 2014, 21:38

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

Avatar użytkownika
przez agusiaww 28 lip 2014, 23:37
ZmartwionaŻona, to jak on ma w dupie, tez miej w dupie i skoncetruj sie na dziecku...jak zateskni to moze sam przyjdzie, przestan mu nadskakiwac...moze potrzebuje tego kubła zimnej wody o która sie prosi.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

Avatar użytkownika
przez barsinister 29 lip 2014, 04:11
może na początek uświadom mężowi, że to co robi to jest przemoc psychiczna i że rok 2014 do niego dzwoni i mówi "marsz na terapię"
nie będzie lepiej, będzie tylko gorzej, nie jesteś temu absolutnie winna i nie możesz sobie pozwalać na takie traktowanie
to jest tak naprawdę mało istotne, z czym on ma problem - to jest jego problem i albo rozwiąże go sam, albo z twoją pomocą, jeśli o nią poprosi
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

przez Lenka30 29 lip 2014, 05:04
ZmartwionaŻona, Ja myślę że ta praca którą wykonuje jest zdecydowanie poniżej jego umysłowych możliwości. Jest na nią ewidentnie za inteligentny. Dwa, u czyjej rodziny pracuje? Czasem trzeba się od rodziny odciąć, szczególnie wtedy gdy nas wkurza i nie mam tu na myśli Ciebie i dziecka, tylko tzw. "dom rodzinny". Spędzajcie czas z dzieckiem, obserwujcie je, cieszcie się.z córki. Pomyśl co takiego sprawiało, że kiedyś był czuły i spokojny? Co Cię w nim najbardziej pociągało? W jaki sposób on najlepiej odpoczywa w weekendy?

Czy Ty lubisz jego rodzinę?
" Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć "
Offline
Posty
437
Dołączył(a)
26 mar 2014, 20:51

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

Avatar użytkownika
przez barsinister 29 lip 2014, 07:12
no tak, usprawiedliwiajmy gościa napadającego na żonę tym, że jest zbyt inteligentny
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

Mój mąż bardzo się zmienił... Proszę o rady..

przez ZmartwionaŻona 29 lip 2014, 10:00
u swojej rodziny pracuje...
Ja mam bardzo dobry kontakt z jego rodziną, z teściową...
3tyg temu gdy przestałam zwracac uwagę na jego fochy i olałam to przestałam do niego pierwsza pisać z czego wynikł tydzień bez kontaktu, to zaczął uważać, że mam kochanka..
Mój mąż teraz jest w domu tylko w sobote na wieczór i w niedziele. ale gdy znajdzie sobie jakiś powód do obrażania się itp to albo niedzielę prześpi albo gdzieś jeździ... albo siedzi i się nie odzywa...

-- 29 lip 2014, 10:04 --

Co do tej przemocy psychicznej to już mu mówiłam, ale on stwierdził, że gadam głupoty...
Dodam że mąż pochodzi z dobrej rodziny, więc od rodziców takiego zachowania nie wyciągnął..
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
28 lip 2014, 21:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 7 gości

Przeskocz do