chorobliwa zazdrość, boję się ze mnie oszuka! wariuje!

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

chorobliwa zazdrość, boję się ze mnie oszuka! wariuje!

przez Papaya 16 lip 2014, 17:52
Witam. mam 25 lat i mam ogromny kłopot. Jestem z chłopakiem już 3 lata. On (26 lat) ma strasznie cięzki charakter ale mimo tego kocham go BARDZO. Przez ostatni rok Robert lubił sobie "pofolgować" z kolegami, uciekał na całe noce do znajomych na imprezy, poznał nowe koleżanki (które wydzwaniają do niego jak go przyjaciela/chłopaka) i odnowił stare znajomosci z nieciekawymi kolegami (cpuny). Stał się bardzo arogancki i uszczypliwy. narzucił sobie swoje zasady których ja muszę się trzymać. wszystko to co on i jak on chce. Nie mam prawa głosu. Jak coś zle zrobię - mogę zarobić. Kocham go nad życie!! jak jest w domu to jest CUDOWNY!! Jak wychodzi z kolegami albo tą dziewczyną odpala się w nim inny człowiek :( Nie chce go stracić, mieszkamy razem u moich rodziców. Potrafię wydzwaniać do niego pół nocy i pytac gdzie jest i co robi bo boję się, że mnie zdradzi. mam na tym punkcie obsesję. Nie zabiera mnie ze sobą bo kręce aferę, że cpają.... To zostaję w domu na siłę i wkręcam sobie niewiadomo co.... On tez mowi ze mnie bardzo kocha tylko jak odpali mu się "ten zły" to mowi ze mnie zdradzał cały czas, że mnie nie kocha, że jestem nienormalna. Ja nie potrafię mu zaufać... już nie raz mnie zranił. Ale nie potrafię też go wypuscić z ramion!!!! Wyszedł przy mnie na ludzi, kupił samochód, ubrania, pracuje a wmawia mi że marnuje ze mną czas :( Czy nasz związek ma szanse?? Nie potrafię bez niego życ.... jest jak narkotyk dla mnie!!! Jak mam mu zaufać?? nie chce ciągle kręcić awantur o wszystko :( jak mam być normalną dziewczyną???
Ostatnio edytowano 16 lip 2014, 18:15 przez Śmiercionauta, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Przeniesiono w/w wątek ze względu na tematykę postu
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
16 lip 2014, 17:37

chorobliwa zazdrość, boję się ze mnie oszuka! wariuje!

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 16 lip 2014, 18:11
Witaj Papaya!

Nie wiem, czy ten związek ma sens, tym bardziej, że Ty nie czujesz się w nim szczęśliwa. Każdy ma jakieś wady, być może faktycznie jesteś zazdrosna o chłopaka, ale Twój partner też nie jest bez "winy". Sam mówi, że Cię zdradza, nie kocha, nie zabiera Cię na imprezy ze znajomymi, więc nic dziwnego, że masz jakieś wątpliwości co do jego lojalności wobec Ciebie. Wspominasz, że wychodzi sam na imprezy albo z jakąś dziewczyną. Mieszka z Tobą, przy Tobie "wyszedł na ludzi", kupił samochód. Coś jednak Tobie zawdzięcza, a jednak nie potrafi tego docenić, nie szanuje Cię. Wymaga Twojego podporządkowania, ćpa, nadużywa alkoholu, nie potrafi zrozumieć, że się o niego martwisz, kiedy on baluje do późna w nocy. Myślę, że ten związek jest toksyczny. Poza tym, piszesz w taki sposób, jakbyś była od niego emocjonalnie uzależniona ("jest dla mnie jak narkotyk"). Wymagaj respektowania swoich praw, stawiaj granice i nie pozwól się wykorzystywać. Dlaczego tylko Ty masz postępować jak chłopak tego sobie życzy? Ty też masz prawo do swoich marzeń, zasad, pragnień, praw. Tobie należy się szacunek! Nie zapominaj o tym. Co do związku, nic nie doradzam. Twoje życie, Twoje wybory. Ja bym z takim człowiekiem nie była, ale Ty masz prawo decydować po swojemu. Pozdrawiam!
Psycholog
Posty
7574
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

chorobliwa zazdrość, boję się ze mnie oszuka! wariuje!

Avatar użytkownika
przez cyklopka 16 lip 2014, 18:13
W tym momencie podziwiam cierpliwość twoich rodziców. Ja bym już dawno mu wystawiła walizki za drzwi.

Dla ciebie pozostaje tylko terapia osoby współuzależnionej.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7972
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

chorobliwa zazdrość, boję się ze mnie oszuka! wariuje!

przez Papaya 16 lip 2014, 18:58
Sama już nie wiem... On jest taki wspaniały na co dzień....Kochany. przytula mnie, mówi że mnie kocha. A jak mu odbije to jak INNA OSOBA. fakt... zaczęło się wszystko jak zaczął "balangować". Np. dziś powiedział że już wraca do domu (4 nad ranem) a nie wrócił do 11 i nawet nie odebrał tlelefonu czy odpisał na sms'a. ja oczywiscie wpadłam w szał jak go nie widziałam w łóżku około 6 i zaczełam wydzwaniać, wypisywać itp. On tego nie lubi - no i potem grozi że się wyprowadza, jaka to (ta jego koleżanka) ona nie jest cudowna bo się jego nie czepia ani nie robi kłopotu z niczym. Już szuka mieszkania.

ja wiem, że jestem mega zazdrosna, wiem, że jestem od niego uzależniona. nic nie chce robic bez niego... KOCHAM GO NAPRAWDĘ!! Jak soie myślę ile przy mnie osiągnął.... jak mu pomogłam itp. Tyle czasu mu poswięcilam... tyle pieniedzy i miłości!!!!
Tylko ta zazdrość.... Wkręca mi się że mnie zostawi, że zdradzi, że pojdzie do swojej superkoleżanki. a ja zostanę sama... taka zakochana i zapłakana....

Siedzę i płaczę teraz... Jak ja mam życ?? chciałabym być normalna. ALE JAK??? Jak z nim nawet się porozmawiać nie da. fakt, miał ciężkie dziecinstwo ale przez 2 lata naszej znajomości nigdy taki nie był!!!!

Pomocy...

-- 16 lip 2014, 19:02 --

Jest dla mnie idealny z wyglądu - jak go poznałam miał "charakterek" ale taki męski... Podobało mi się to.

Jak zaczął ćpać to budzi się w nim czasami "inny człowiek". Wszystko zawsze jest moja wina, nie widzi swojej.


Mówi że wszystko zaczeło się od tego kiedy ja węszyłam czy czasem mnie nie zdradził i byłam zazdrosna o każdą dziewczynę.
ja wiem ze jestem!! Ale raz poleciał w kulki... Przez ten cały okres związku rozstalismy się 1 raz i odreagowywał innymi dziewczynami. ja płakałam w poduszkę.

Czy to ze mną jest coś nie tak??

-- 16 lip 2014, 19:06 --

Proszę go o jakiś dzień RAZEM. wyjscie na spacer, do kina, wyjazd gdzieś.
Nic mu się nigdy nie chce :( a jak zadzwonią koledzy to w 3 sekundy jest gotowy na wyjazd. beze mnie oczywiscie... bo nie mogę słuchać o czym rozmawiają itp. Bo się czepiam potem.

Kiedyś zrobili męski wieczór a tu nagle słyszę w słuchawce dziewczynę - podobno mi się przesłyszało i są tylko sami faceci! pojechałam tam, wpadłam z bomby i siedzieli, grali w karty a miedzy nimi wieszająca się na nich najebana w sztok koleżanka.
jak miałam to odebrać?? zrobiłam awanturę że nikt się nie przyznał że mają nawaloną koleżankę na rozweselenie wieczoru.

Kocham go, nie dam rady bez niego ale jak tak mam dłużej życ?? Chce go kochać, wierzyć, bawic sie z nim, zyc z nim! ale on cały czas widzi we mnie chyba.... towarzysza na nudę ;((

-- 16 lip 2014, 19:09 --

JA JESTEM BARDZO SZCZĘŚLIWA JAK ON JEST NORMALNY!!!!! A jak odpali się jego "drugie ja" to boję się podejść....

chciała rozmawiać?? nie da się... BO ON NIE LUBI I NIE POTRAFI (miał ciezkie dzieciństwo) Pisałam list, smsy... probuję jakos do niego dotrzeć ale ON NIC NIE CZYTA CO WIDZI ŻE TO ODE MNIE.


Boże daj mi siłe.... albo rozum :(
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
16 lip 2014, 17:37

chorobliwa zazdrość, boję się ze mnie oszuka! wariuje!

Avatar użytkownika
przez cyklopka 16 lip 2014, 19:41
Papaya napisał(a):Wkręca mi się że mnie zostawi, że pojdzie do swojej superkoleżanki. a ja zostanę sama... taka zakochana i zapłakana....

Ale to na prawdę jest lepsze niż bycie z kimś, kto cię tak bardzo krzywdzi.

Papaya napisał(a):Jak ja mam życ?? chciałabym być normalna. ALE JAK???
Czy to ze mną jest coś nie tak??

To on cię zdradza, wykorzystuje finansowo, obraża na każdym kroku i olewa.

Natomiast ty masz problem ze sobą, że szukasz winy w sobie (np. że jesteś zazdrosna albo zaborcza a na twoim miejscu święty by nie wytrzymał), uważasz, że takie życie jest lepsze, niż życie bez niego. Potrzebujesz pomocy. Jak już wspomniałam nazywa się to terapią osób współuzależnionych - on jest uzależniony od imprez/alkoholu/narkotyków, ty od niego. Ze swojej perspektywy nie widzisz, jaka to jest patologia, może ci to powiedzieć tylko ktoś z boku.

Przepraszam, że tak bezpośrednio, ale na to co piszesz to nóż się w kieszeni otwiera. Niech on lepiej szuka tego mieszkania, a ty tego terapeuty.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7972
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

chorobliwa zazdrość, boję się ze mnie oszuka! wariuje!

przez variable 16 lip 2014, 19:56
Papaya, wyszedł przy tobie na ludzi, a piszesz jakie numery odwala. Jedno drugiemu zaprzecza. Koleś ewidentnie ma cię gdzieś. Woli się zabawiać, szlajać niż spędzać czas z tobą. Jak na mój gust to już na jakieś ostrej imprezie zdążył cie juz zdradzić. Uważam jak poprzedniczka, a mianowicie ty jesteś zakochana i możesz próbować nie widzieć jego zachowania, ale dziwię sie twoim rodzicom bo już dawno powiniem wylecieć. Trochę chyba wasz dom traktuje jak hotel, do ktorego wraca się wyspać po suto zakrapianych imprezach.
variable
Offline

chorobliwa zazdrość, boję się ze mnie oszuka! wariuje!

przez Papaya 16 lip 2014, 20:03
Znajomi mi mówią, że on mnie nie szanuję. Ja to też widzę ale bronię go... Kurcze jakbyście wiedzieli jak on był jak go poznałam a jaki jest teraz w fazie "normalnosci".... Kiedys łobuz żyjący z dnia na dzień itp teraz pracuje i ma plany na przyszłość...
Tyle pracy w niego włożyłam. był cudowny!! jest dalej ale jak mu nie odbije...
Myślicie że trudne dzieciństwo miało wpływ na to jaki jest teraz? Czy tylko cpanie go zmieniło?

najgorsze jest to, że on NIE ROZMAWIA. nie ma czegoś takiego jak usiąść, przytulić się i pogadać....

Jak kiedyś rozstaliśmy się (pisałam o tym wyżej) nie jadłam, straciłam pracę, nie wychodziłam z łóżka... Boję się że teraz też tak będzie ;( A mam własną firmę (którą chciałam w przyszłości prowadzić z nim) i nie chciałabym tego zawalić.

jestem od niego uzależniona - wiem to.
Jak sobie z tym radzić?? jak zacznę go olewać, robić wszystko sama albo z moimi znajomymi to taki związek bez sensu.... On będzie robił co chciał a ja umrę z braku przytulania, jego całusków i przytulasków, zasypiania razem...

Z całych sił cciałabym być normalna. przesadzam z tą zazdrościa ale mam niską samoocenę (mam krzywe zęby i brzydką cere) Żeby on był szczesliwy. razem ze mną :((
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
16 lip 2014, 17:37

chorobliwa zazdrość, boję się ze mnie oszuka! wariuje!

przez variable 16 lip 2014, 20:09
Papaya, ech skąd ja to znam... Też kiedyś kogoś broniłam, tłumaczyłam wyzywanie, bicie itp żeby tylko było dobrze. Na dłuższą mete się tak nie da i prędzej czy później będziesz miała dosyć tego i sama go wykopiesz z domu. Jego dziecinstwo zapewne miało jakiś wpływ na to jaki jest teraz, ale nie twoja w tym głowa żeby go na siłe zmieniać bo on sam musi tego chcieć. Nie warto się tak męczyć uwierz..
variable
Offline

chorobliwa zazdrość, boję się ze mnie oszuka! wariuje!

przez Papaya 16 lip 2014, 20:54
Co ja mam zrobić?? nie chce zawalić firmy a patrząc na poprzednie rozstanie taki bedzie pewnie efekt...
Kurde, jak to możliwe że ludzie mogą się tak zmienić w ułamku sekundy.

jak wyleczyć się z chorobliwej zazdrości?? Już tak na przyszłość...
Dziękuję Wam za pomoc, dobre i złe słowa - nie mam z kim o tym pogadać....
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
16 lip 2014, 17:37

chorobliwa zazdrość, boję się ze mnie oszuka! wariuje!

Avatar użytkownika
przez agusiaww 16 lip 2014, 21:04
Dziewczyno on zawsze był taki i dobre zycie sie juz mu znudziło, teraz powrot do kolegow i cpania. Najlepiej zrobisz jak odejdziesz, widac ze facet nie chce sie odciac od tego towarzystwa, pije, cpa, siedzi z jakimis laskami, ktore same sa nacpane lub pijane. Jeszcze Ci jakies chorobsko weneryczne przyniesie w prezencie za Twoja milosc. Ty go nawet nie sadze ze kochasz, tylko jak ludzie pisali wyzej jestes uzalezniona, bo wydaje Ci sie ze tyle mu dałas a facet widac ze nie szanuje, nie traktuje powaznie, nie zadzowni, tylko siedzi z kolegami w szemranym towarzystwie. Jak chcesz zycie sobie zmarnowac to wolna droga...siedz z nim i nadal mysl, ze to Ty masz problem, po latach sie obudzisz...
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

chorobliwa zazdrość, boję się ze mnie oszuka! wariuje!

przez Papaya 16 lip 2014, 21:06
A moja zazdrość?? Ona się pojawiła najpierw... Bałam się, że go stracę jeszcze zanim mu odjebało. jak sobie z tym poradzić??
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
16 lip 2014, 17:37

chorobliwa zazdrość, boję się ze mnie oszuka! wariuje!

Avatar użytkownika
przez agusiaww 16 lip 2014, 21:08
Z takim facetem to ja Ci się nie dziwie, że jesteś mega zazdrosna, jak się nie ufa drugiej stronie to cały czas sa takie myśli...nawet jak to było wcześniej to sadzac po tym co piszesz jakies przesłanki ku temu były.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

chorobliwa zazdrość, boję się ze mnie oszuka! wariuje!

przez Papaya 16 lip 2014, 21:21
Kurcze.. czytam wasze odpowiedzi po raz 10000 juz chyba.... cały czas czekam aż on zadzwoni albo wróci do domu.... Wrócił po całej nocy imprezy około 11, przebrał się i pojechał do pracy a teraz doszły mnie słuchy że dziś będzie powtórka z rozrywki... Nie wróci na noc bo ustawił się z kolegami. Podobno mają szukac mieszkania. Nie śpi już 3 noc a w pracy 3 dzień z kolei (12 godzin dziennie), ja nie wiem jak można tak wytrzymać ;/ Ja go kocham BARDZO!! Uwielbiam jak on się do mnie przytula, da całuska w czółko.... To jest miłość. Ale u mnie to się przerobiło w coś takiego, że... JA CHCE MIEC TYLKO DLA SIEBIE! Żadna inna obca kobieta (tzn taka której ja nie znam) nawet nie może sporjrzeć, usiasc obok, zażartować bo ja już piany w ustach dostaje i sie obrażam :(( Od tego się wszystko zaczeło.... Potem zaczał uciekac na imprezy z kolegami itp to ja już sobie wyobrażałam nie wiadomo co ;/ To tez nie jest tak że chce go bronić ale... Ja czuje że mam z sobą problem. Dostaje jazdy jak nie wróci do domu o czasie, nie odbierze tel albo nie odpisze na sms. On to wykorzystuje również.... jeden mój głupi sms i wyłącza telefon żeby móc w spokoju imprezować z tymi debilami. Koledzy - bez pracy, cpuny, kombinują jak życ jak król i mieć kase a nie pracowac, jeden z nich to złodziej. tylko picie, cpanie i "interesy".
mam zniszczoną psychę... Boże... jak ja mogłam się do tego doprowadzić. A pamiętam w 1szym roku jak się o mnie starał, jak przepraszał za błędy. ja twardo mówiłam "spierdalaj" ale po czasie... jakos się przekonałam do niego. nie wiem czy żałuję czy nie....
jedno wiem, chciałabym się przytulić do niego a nie myślec którą teraz zaczepia, z kim pije piwo czy wciąga kreskę :(
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
16 lip 2014, 17:37

chorobliwa zazdrość, boję się ze mnie oszuka! wariuje!

przez variable 16 lip 2014, 21:24
Papaya, :shock: :shock: :shock: Jaka miłość, o czym ty mówisz. Koleś ma cię w DUPIE i nie dlatego, że jestes natrętna, zazdrosna tylko dlatego, że jest chamem po prostu i woli zaćpanych kumpli.
variable
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do