Błagam otwórzcie mi oczy bo już nie wiem co robić..

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Błagam otwórzcie mi oczy bo już nie wiem co robić..

Avatar użytkownika
przez deader 09 lip 2014, 16:05
zeberka napisał(a):stwierdził że był ciekawy co to, że nawet mu nie podało, i że wogle robie z igły widły bo miał nie brac tylko amfy X_X no k*rwa czaisz?!

Czy ja czaję? :lol: Sorry, wiem że temat generalnie nie do żartów jest, ale: pewnie że czaję! Używałem tej wymówi dziesiątki razy! I wobec innych i wobec siebie! :D "Mechanika myślenia ćpuna" jest mi aż za dobrze znana, więc - abstrahując od tego ze sytuacji, generalnie, współczuję - niczym mnie to nie zaskakuje. Nie chcę ci zbyt długo smęcić, zwłaszcza że wiem że prawdopodobieństwo "dotarcia" oscyluje wokół kilku procent, ani brzmieć zbyt pompatycznie, wobec tego krótko: obojętne co zdecydujesz się zrobić, kiedy uderzy cię po raz pierwszy - SPIERDZIELAJ OD NIEGO BEZ ZASTANAWIANIA.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Błagam otwórzcie mi oczy bo już nie wiem co robić..

przez zeberka 09 lip 2014, 16:21
Nie sądzę żeby kiedykolwiek podniósł na mnie ręke, wiem że wiele osób może mówic w ten sposób ale znam go i wiem że to kompletnie nie lezy w jego charakterze. Jedyna akcja jaką zrobił i była przejawem agresji to to jak wcześniej napisałam chwycił mnie za szyje, ale potem bardzo tego żałował, i sytuacja ani nigdy wcześniej ani nigdy potem się nie powtórzyła.. To jest delikatny uczuciowy chłopak, tylko ku*ewsko zagubiony w tym co powinien a czego nie powiniem robić, on musi miec mentora który mu pomaga wskazac droge który go motywuje do zdobywania szczytów bo jak jest taki sam sobie to sie zatraca..
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
07 lip 2014, 22:11

Błagam otwórzcie mi oczy bo już nie wiem co robić..

Avatar użytkownika
przez deader 09 lip 2014, 16:34
zeberka napisał(a):Nie sądzę żeby kiedykolwiek podniósł na mnie ręke, wiem że wiele osób może mówic w ten sposób ale znam go i wiem że to kompletnie nie lezy w jego charakterze. Jedyna akcja jaką zrobił i była przejawem agresji to to jak wcześniej napisałam chwycił mnie za szyje, ale potem bardzo tego żałował, i sytuacja ani nigdy wcześniej ani nigdy potem się nie powtórzyła..


Obrazek

Twoje życie twój wybór. Ja nigdy na żadną kobietę nie podniosłem palca nawet, ale widziałem dookoła wszystko to co opisujesz. Znałem też jednego ch*ja co przez 7 lat w taki sposób żonglował sobie moją kumpelą, ocknęła się dopiero jak jej spuścił regularny wpierdol kiedyś. Widziałem to wszystko, słyszałem te same tłumaczenia.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Błagam otwórzcie mi oczy bo już nie wiem co robić..

przez zeberka 09 lip 2014, 20:15
ja wiem i choć może się wydawac że jestem M. ślepo zafascynowana to gdybym tylko zobaczyła że coś robi się nie tak zaraz bym to załatwiła inaczej.. najgorzej jest tylko w takich momentach jak ten.. kiedy chce się napisać widzieć co robi, czy chociaż o mnie myśli, jak minął mu dzień? A wszelkie próby kontaktu i tak w większości przypadków spoczywają na niczym.. :(
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
07 lip 2014, 22:11

Błagam otwórzcie mi oczy bo już nie wiem co robić..

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 09 lip 2014, 21:13
zeberka, trzeba docenić jednak twoje zaangażowanie i uczucie do niego. To się chwali.
Czasem jednak bywa tak, że człowiek który się zbyt angażuje szczególnie uczuciowo (oj przerabiałem to :evil:) zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością i nie przyjmuje do wiadomości pewnych realnych faktów tylko zamydla sobie samemu oczy, że będzie dobrze, że to przetrwamy.
Czasami trzeba otworzyć oczy po prostu na stan faktyczny. Są sytuacje, że mimo uczucia trzeba pozwolić tej drugiej osobie po prostu odejśc. 8)
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Błagam otwórzcie mi oczy bo już nie wiem co robić..

przez zeberka 09 lip 2014, 21:58
Najgorsze jest zawieszenie w nicości bo gdyby tylko udało mi się z Nim porozmawiac mysle że inaczej bym do tego podchodziła.. Czuje sie poprostu jak kupa gówna jak guma która przykleiła Mu się do buta, wtedy kiedy On potrzebował mnie - byłam zawsze, kiedy ja potrzebuje Jego - ma wy*ebane.. Wiesz w sumie to nie ja zamydlam sobie oczy, to On pisze że wszystko się ułoży ze obydwoje wiemy że to nie koniec i było by to do zniesienia gdyby następnego dnia nie pisac że nie ma już nikogo.. On sie boi ze jak sie spotkamy będe Go błagac o powrót, a ja chę tylko wiedzieć na czym stoje, czy mam po co mieć nadzieje..
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
07 lip 2014, 22:11

Błagam otwórzcie mi oczy bo już nie wiem co robić..

przez doctore 09 lip 2014, 23:41
zeberka napisał(a): To jest delikatny uczuciowy chłopak, tylko ku*ewsko zagubiony w tym co powinien a czego nie powiniem robić, on musi miec mentora który mu pomaga wskazac droge który go motywuje do zdobywania szczytów bo jak jest taki sam sobie to sie zatraca..


Taa. I Ty nim będziesz...Tak jak pisałem zacznie postepowac odpowiedzialnie bo Ty nim pokierujesz...Sprzeczność. Nie bedzie odpowiedzialny za siebie jesli ktoś będzie decydował za niego.

zeberka napisał(a):Najgorsze jest zawieszenie w nicości bo gdyby tylko udało mi się z Nim porozmawiac mysle że inaczej bym do tego podchodziła.. Czuje sie poprostu jak kupa gówna jak guma która przykleiła Mu się do buta, wtedy kiedy On potrzebował mnie - byłam zawsze, kiedy ja potrzebuje Jego - ma wy*ebane.. Wiesz w sumie to nie ja zamydlam sobie oczy, to On pisze że wszystko się ułoży ze obydwoje wiemy że to nie koniec i było by to do zniesienia gdyby następnego dnia nie pisac że nie ma już nikogo.. On sie boi ze jak sie spotkamy będe Go błagac o powrót, a ja chę tylko wiedzieć na czym stoje, czy mam po co mieć nadzieje..


Nie chce rozmawiać to daje odpowiedź. Nic nie można zrobic wspólnie jesli sie nie mozna porozumieć.
Sama sobie zamydlasz oczy bo wiesz, że to co pisz jest sprzeczne, a więc bez wartosci.

-- 10 lip 2014, 09:07 --

To co on pisze.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
28 maja 2014, 03:13

Błagam otwórzcie mi oczy bo już nie wiem co robić..

Avatar użytkownika
przez Arhol 10 lip 2014, 11:04
Temat przeistoczył się w książkę,ale nikogo "lepiej" obeznanego w temacie jak deader, który tyż wciągał - nie znajdziesz, bo doświadczył ścierwa empirycznie,twój facet cudnie sie nie zmieni,nie przybędzie na kuniu czy w złotej karocy pełny empatii,cuduf i odrzucający psychoaktywny szpej,nope nie ta bajka. Nie powiem wiele oryginalnego,ale albo dalej ćpa i niech to robi bez ciebie i kop w dupe,albo rzuca/próbuje rzucić.
Chyba że pasuje ci "trójkącik" ty-on-amfa. Ale nie sądzę
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32438
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Błagam otwórzcie mi oczy bo już nie wiem co robić..

przez zeberka 10 lip 2014, 15:44
Taki układ raczej nikomu normalnemu by nie pasował.. W obecnej sytuacji najgorszy jest fakt że nie mam co ze sobą zrobić.. gdybym miała prace wszystko pewnie też wyglądałoby inaczej bo miałabym czym zająć ręce.. I nie jest tak że nie chce pracy bo bardzo chce tylko ogranicza mnie fakt że jestem wizazystką, teraz jest sezon ślubny mam strasznie dużo poumawianych klientek (niektóre nawet od stycznia) a że jestem osobą bardzo rzetelną nie chce się nie wywiązać z danej umowy.. I tu pies pogrzebany bo nikt mnie nie przyjmie od poniedziałku do piątku bo tydzień pracujący jest od poniedziałku do soboty.. a praktycznie każdą sobote mam zajętą.. Najchętniej bym gdzieś wyjechała pona*ierdalac jak wół może szybciej udało by się zapomnieć, ale nie moge i kółko się zamyka <bezradny>


Kestrel, wiem że się cudnie nie zmieni w praworządnego, przykładnego mężusia.. wystarczyłby fakt żeby nie kłamał a już byłoby mi lżej.. Poszedł by na jakąś terapie na pewno udałoby się Go wyciągnąć, ale on sie zamyka i obraża i nie dopuszcza do siebie nikogo kto chciałby mu pomóc..
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
07 lip 2014, 22:11

Błagam otwórzcie mi oczy bo już nie wiem co robić..

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 13 lip 2014, 10:39
Autorko, przeczytałam Twój pierwszy post i według mnie ten związek nie ma sensu.
Twój były ma Cię dość, nie chce z Tobą być. Może daje sprzeczne komunikaty, bo chce sobie zostawić "uchyloną furtkę". Powiem Ci z własnego doświadczenia... Im bardziej za nim chodzisz, skaczesz wokół niego, tym bardziej go od siebie odpychasz.
Jest uzależniony od amfetaminy i jest to poważny nałóg, nie wyjdzie z tego bo Ty mu zabronisz. "Boli go głowa"? Śmiech na sali... Ty masz ostry temperament, byłaś sfrustrowana, niezaspokojona... Im dalej byś brnęła w ten związek, tym było by gorzej! Na prawdę tego nie rozumiesz? Gadanie jak to seks nie jest najważniejszy to katotalibska ściema! Jest ważny <może nie NAJważniejszy> i nie da się zbudować bezpiecznego związku bez niego.

Otrząśnij się, on się nie zmieni pod Twoim wpływem. Zburzonego zaufania też już nie odbudujecie. To jest toksyczna relacja, dlatego tak ciężko Ci z niej wybrnąć.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1790
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do