Brak zaufania.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Brak zaufania.

przez Maestro941 20 cze 2014, 21:51
Cześć!

Z góry dziękuję, że zechcieliście tutaj zajrzeć.

Z Justyną jestem już 2 lata. Poznałem ją w liceum. Dziś studiujemy, los dał, że nawet na jednym wydziale.

Mam jednak duży problem. Nie mogę jej zaufać. Kiedy nie byliśmy jeszcze razem to Justyna strasznie imprezowała. Chciała zapomnieć o chłopaku, który ją zostawił. Co tydzień w klubie całowała siez kimś innym, w szkole miała złą opinię. Pomogłem jej z tego wyjść. Było trudno, bo bywało, że okłamywała mnie a jej kłamstwa wychodziły po roku na jaw, ale jakoś chciałem to pokonać i nie mysleć o tym. Już jak zaczęliśmy związek to przez kilka miesięcy słuchałem, ze tęskni za byłym...

Dzis jes inaczej. widzę, ze jestem dla niej wszystkim. Ona rezygnuje z wyjścia do klubów- w ogóle tam nie chodzi. Każdą wolna chwilę spędza ze mna. raz tylko mnie zawiodła: na sylwestrze po alkoholu wyganiała mnie z mieszkania mojego przyjaciela, z któym właśnie kiedyś coś w klubie...przeprosiła, ale jakiś żal jeszcze mam.

Mam dwojakie myśli. Z jednej strony mam dowody, ze jestem dla niej wszystkim, widzę, ze się stara. Z drugiej strony widzę, ze po alkoholu zachwuje sie inaczej. Ostatnio też zaprzyjaźniła się z kolegą ze studiów. Mówi mi, ze to przyjaciel, ale ciągle widuje ich razem, ciągle piszą ze sobą i zachowuje się wobec mnie inaczej przy nim.

mam obawy co do wakacji. będzie jeździc nad jezioro ze znajomymi. boje sie, ze po alkoholu tam cos sie wydarzy. Co prawda odkąd jestesmy razem to ne byłem swiadkiem jakieś dwuznaczenej sytuacji, ciągle jest ze mną. Rozmawiałem z nią o tym. Powiedziała mi, że przez cały związek ne zdradziła mnie i nie ma zamiaru, że muszę jej ufać, ze nie zrobi nic złego.

Co robic? Próbować walczyć ze sobą? Ja mam skłonności do wybiegania w przyszłość i tworzenia najgorszych waiantów. Smuci mnie to wszystko i nie wiem jak się zachować. darować sobie związek, gdzie moja dziewczyna stara się a ja nie ufam, czy nada w tym tkwić i walczyc ze sobą?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
20 cze 2014, 21:41

Brak zaufania.

Avatar użytkownika
przez zima 20 cze 2014, 22:09
Maestro941,
Pomogłem jej z tego wyjść.

niby z czego? czy to jakies poczucie spelnienia obowiazku chrzescijanskiego po przywiazaniu zbłakanej owieczki do palika??
z tego co przeczytalam nie masz zadnych dowodow ze jej zalezy na Tobie.
inna sprawa ze Cb nie znam i nie wiem czy nie masz choroby obsesyjnej zazdrosci.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Brak zaufania.

Avatar użytkownika
przez Kontrast 20 cze 2014, 22:11
Ja bym olał. Kiedy była sama całowała się z ,,wszystkimi'' czyli wtedy czuła się swobodnie, to jest jej naturalne środowisko. Teraz udaje, ale jak wiadomo alkohol wyzbywa nas zahamowań i nie - robimy głupie rzeczy, tylko robimy to co tam w nas głęboko drzemie, bo myślimy ze nie będzie konsekwencji itd. I tu nie chodzi nawet o te twoje zaufanie i szukanie w sobie problemu, takie jest życie. Ona zdobyła nad tobą dominacje, a z opisu wnioskuje ze nie jest to osoba co zachowywała się zawsze fair, tak to będzie wyglądało. Dopóki ci nie zrobi jakiegoś ekstremalnego show.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3559
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do