Trudne rozstanie

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Trudne rozstanie

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 13 cze 2014, 08:41
Siddhi, nie cpam praktycznie w ogóle. To żart był :mrgreen:
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Trudne rozstanie

przez Widzę cię 13 cze 2014, 11:16
Po prostu maciek napisał(a):W obliczu takiej sprawy powiedzieć można tylko tyle, że ŻADNA powtarzam ŻADNA kobieta nie jest tego warta by przez nią nadto cierpieć a już napewno nie jest warta tego by przez kobietę zaprzepaszczać całe swoje życie. No ale dzisiaj już tak jest. Niektórzy faceci zrobili się po prostu pizdowaci i gdy jakaś tam ich panna marzeń w końcu rzuci ich to im się świat zawala (widziałem to wśród niektórych moich kumpli). Jeden z tych kumpli jak go panna ostentacyjnie zostawiła dla innego płakał normalnie jak dzieciak. Myślałem, że padnę ze śmiechu.
Facet musi byc twardy a nie miętki i wygodny jak tamponik. Brat autorki powinien wziąśc się w garść i zmężnieć, a byłą panne puścic kantem.
ta wypowiedź miała komuś w czymś pomóc, czy tylko skompromitować jej autora? Fajny z ciebie kumpel, mentalnie nadal na nocniku

-- 13 cze 2014, 11:39 --

Odrzucenie przez bliską osobę jest, delikatnie mówiąc, nieprzyjemne. Jeśli dodatkowo wiąże się ze zdradą, czy to lojalnościową, czy fizyczną, mamy temat na terapię. Udawanie twardziela i zaprzeczanie emocjom tylko pogarsza sprawę.
Widzę cię
Offline

Trudne rozstanie

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 13 cze 2014, 12:51
Widzę cię napisał(a): ta wypowiedź miała komuś w czymś pomóc, czy tylko skompromitować jej autora?

Ta wypowiedx oczywiście miała pomóc. Terapie i głupoty nikomu nie pomogą jeśli ktoś sam nie chce sobie pomóc. Chciałem tylko uzasadnić jak mało męscy są dzisiaj niektórzy mężczyźni, że czasem jest to po prostu aż żałosne.
Fajny z ciebie kumpel, mentalnie nadal na nocniku

Naprawdę? Na takie argumenty będziemy dyskutować?
Udawanie twardziela i zaprzeczanie emocjom tylko pogarsza sprawę.

Jakim sposobem to pogarsza sprawę? Najlepszym lekarstwem na nieudany związek jest po prostu o nim i o danej kobiecie zapomnie. Zając się czymś, nie myśleć, zając głowę innymi nawet błahymi sprawami. Wspominanie i wyrzucanie sobie błędów to właśnie pogarsza dopiero sprawę, a na terapii niestety non stop się wspomina to co było....
W takich sytuacjach trzeba zostawić to co było i zapomnieć. Cieszyć się z pięknych jakichś tam wspomnień i iśc swoją drogą dalej. W przeciwnym wypadku to można zapłakać się na śmierć.
Niektórzy mają też sposób na nieudany związek czy tam nieudaną miłość. Klina klinem. Wadliwy model dziewczyny zamienic na lepszy.

-- 13 cze 2014, 11:57 --

Widzę cię, chciałem odpowiedziec na Twoją PW ale u mnie te PW coś szwankują że się wysłac nie chca :cry:

-- 13 cze 2014, 12:10 --

Nie mogąc wyslac PW piszę moją wiadomośc do Ciebie Widzę cię publicznie. Sorry :cry:
oto wiadomośc:

"Nigdy nie romansowałem z dziewczyną kolegi choc nie powiem mialem nawet okazję. Ale jest zasada Bro's before Ho's.
A jeśli o to chodzi to hm byłem świadkiem tego co napisałem w poście i wydało mi się to zabawne.
Panna zrobiła tego kolesia na szaro z innym a on po niej płakał jakby mu matka zmarła. Żałosne i tyle. Takie mam na ten temat zdanie."

Z pozdrowieniami :twisted:
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Trudne rozstanie

przez AdrianR 13 cze 2014, 14:09
Doberman napisał(a):Czuję się ch*jowo.

Ja tak samo. Nie potrafię pogodzić się z utratą przyjaciółki (NIE DZIEWCZYNY żeby było jasne). Pokłóciliśmy się na jesieni zeszłego roku. Ona pierw się brzydko zachowywała wobec mnie, ciągle mnie nagle zaczęła krytykować. Zwyzywała mnie w SMSach "ty sfrustrowany" i ze coś tam. Wgl to przestała się odzywać na jesieni NAGLE i NIESPODZIEWANIE i bez wyraźnego powodu. Ot tak - po prostu No to dopytywałem, że co i jak czy się gniewa no to przepraszam ją SERDECZNIE i wgl NIc -ZERO odzewu. Pożaliłem się na nią do jej koleżanki, ze jak tak można i że być może to przez jej chorobę jakąś podobną do mojej i zę dlatego była w szpitalu. Nie miałem wtedy pojęcia że jej koleżanka nie wie nic wgl o tym szpitalu i tamta potem do mnie znów SMSa: "Ty gnido i wgl" Myślałem, że wiedzą o sobie sporo. No trudno - stało się Powinienem się zastanowić zanim co.Dostałem nauczkę że nie gada się z kimś o czyichś sprawach. No ale one się przyjaźniły to sądziłem, żę ta druga wie to samo CO JA. :hide: "My mistake". A jej koleżanka to dopiero stek wyzwisk na mnie puściła jak nigdy nikt w zyciu. :silence: Z resztą widzę na forum też nie szczędzi gorzkich słów innym bez wyraźnego powodu. Jest równie urodziwa co bezczelna wręcz. Dawna koleżanka ani mi nie odpisała na piękne życzenia świąteczne ani wgl nic. Nikogo chyba tak ładnie nie przepraszałem w swoim życiu, że żałuję i wgl To ciężkie brzemię ogólnie jak ktoś cię tak nienawidzi strasznie. Ja tam urazy chętniej daruję po jakimś dłuższym czasie oczywiście. Najgorsze jest to, że obecnie ta sytuacja dezorganizuje mi życie i nie mogę spać i normalnie funkcjonować. :-| Dlatego mam dla was radę: Nie rozmawiajcie z kimś o czyichś sprawach nawet w dobrej wierze bo może to się obrócić przeciwko WAM. Tylko ja i tak nie wiem jak sprawić zeby zechciał się do mnie odezwać?Wyżera mnie to strasznie, zwłaszcza ze kiedyś tak się lubiliśmy. :(
Offline
Posty
154
Dołączył(a)
23 gru 2013, 15:47

Trudne rozstanie

przez Widzę cię 13 cze 2014, 15:17
Po prostu maciek, wygląda na to, że Twoja wizja mężczyzny pozbawia go człowieczeństwa i prawa do odczuwania i wyrażania emocji. Trudno zapomnieć o kimś, przez kogo czuję się jakby mnie wypatroszył i zabrał wszystkie bebechy ze sobą.
Widzę cię
Offline

Trudne rozstanie

przez AdrianR 13 cze 2014, 15:40
Widzę cię napisał(a):Po prostu maciek Trudno zapomnieć o kimś, przez kogo czuję się jakby mnie wypatroszył i zabrał wszystkie bebechy ze sobą.

Ja dokładnie tak się czuję jak opisujesz. :8):
Offline
Posty
154
Dołączył(a)
23 gru 2013, 15:47

Trudne rozstanie

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 13 cze 2014, 15:49
Widzę cię, no bez przesady. Nawet takie potwory jak ja jakieś tam uczucia i emocje mają tylko przeważnie ich nie pokazują. Mogę powiedziec, że przez kobietę wiele razy żałowałem że te emocje i uczucia mam. No ale cóż człowiek nie drewno swoje pocierpiec musiał :mrgreen:
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Trudne rozstanie

przez AdrianR 13 cze 2014, 16:19
Ale poradźcie mi coś może jak ja mam się obejść z własnym demonem. Intuicja mi podpowiada żeby przestać zabiegać o względy kogoś kto ma mnie już totalnie w dupie i nawet nie przyjmuje szczerych przeprosin i czuję, że nawet dziewczyna odczuwa świetną satysfakcję z faktu, że mnie to tak sieknęło, ze wreszcie cierpię przez nią i mogła w ten sposób zemścić się na mnie. Więc chyba dalej nie warto walczyć i dać sobie spokój. Jak myślicie? :roll:
Offline
Posty
154
Dołączył(a)
23 gru 2013, 15:47

Trudne rozstanie

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 13 cze 2014, 16:25
AdrianR napisał(a):Ale poradźcie mi coś może jak ja mam się obejść z własnym demonem. Intuicja mi podpowiada żeby przestać zabiegać o względy kogoś kto ma mnie już totalnie w dupie i nawet nie przyjmuje szczerych przeprosin i czuję, że nawet dziewczyna odczuwa świetną satysfakcję z faktu, że mnie to tak sieknęło, ze wreszcie cierpię przez nią i mogła w ten sposób zemścić się na mnie. Więc chyba dalej nie warto walczyć i dać sobie spokój. Jak myślicie? :roll:

Znajdź se inny, mniej kapryśny obiekt westchnień. To najprostsza rada, ale zawsze pomaga :105:
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Trudne rozstanie

przez AdrianR 13 cze 2014, 16:30
Znajdź se inny, mniej kapryśny obiekt westchnień. To najprostsza rada, ale zawsze pomaga


Pewnie masz rację i do podobnych wniosków chyba sam doszedłem zanim o tym napisałem. Ale co 2 głowy to nie jedna, jak to się mówi. I ona nie jest obiektem moich westchnień. Chciałem po prostu odbudować tę przyjaźń ale widać jak ktoś jest tak zacietrzewiony to się zwyczajnie nie da. Thanks :tel2:
Offline
Posty
154
Dołączył(a)
23 gru 2013, 15:47

Trudne rozstanie

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 13 cze 2014, 16:37
AdrianR napisał(a): Pewnie masz rację i do podobnych wniosków chyba sam doszedłem zanim o tym napisałem. Ale co 2 głowy to nie jedna, jak to się mówi. I ona nie jest obiektem moich westchnień. Chciałem po prostu odbudować tę przyjaźń ale widać jak ktoś jest tak zacietrzewiony to się zwyczajnie nie da. Thanks :tel2:

Zaraz mnie pewnie ktoś tu napadnie, dlaczego nie każe Ci walczyc o miłośc o znajomośc itd.
Ja troche lat już przeżyłem i troche w swoim życiu kobiet poznałem. Mogę powiedziec tylko tyle, że są związki i kobiety i znajomości o które warto walczyc, ale są też takie o które wysilac sie nie warto
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Trudne rozstanie

przez izaa 13 cze 2014, 17:09
Po prostu maciek, nie zgadzam sie z twoimi wypowiedziami, ale to nie o to chodzi by najezdzać na ciebie. Dajesz rady w ironicznym tonie, trochę jakbyś z kogos kpił. Też masz problem/ miałeś go, skoro tu jesteś. Facet też istota, ma chwile słabości, podobno jesteście słabsi od kobiet :P. Każdy ma inną osobowość, jeden trzyma stoicki spokój, drugi płacze jak dziecko <uwierz, na pewno nie chciał sie rozbeczeć przy ludziach>

Wspieraj go w tych momentach, ale nie na siłę. Jestem w wieku Twojego brata i też przegrałam pewne sprawy, źle obrałam ścieżkę. I to przez jakiegos kolesia. Który mnie zostawił dla innej. Nie zawaliłam studiów, dalej siedze na nich, chociaż mam lekki awers po tych przejściach. W trudnych chwilach nie otrzymałam od rodziny wsparcia. A myśle, że było mi potrzebne jak złoto. Dostałam to wsparcie od psychologa i na dzień dzisiejszy nie żałuje że tak sie potoczyło. Może żałuję że nie zmieniłam profesji, studiów, bo miałam na to ochotę, ale mam wokół siebie ludzi, dla których wole być silna i dojść do celów. Chociaż mówi sie, że nie powinno sie robić czegos ze względu na drugą osobę. To nie do konca tak działa. Człowiek moze nam dać ale i zabrać motywację do czegokolwiek. Tak jest z Twoim bratem. Musi przejrzeć na oczy że nie pasowali do siebie i na dłuższą metę mogliby kłócić sie bardziej, jako małżeństwo, jako rodzice.
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Trudne rozstanie

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 13 cze 2014, 17:17
Zaraz mnie pewnie ktoś tu napadnie, dlaczego nie każe Ci walczyc o miłośc o znajomośc itd.

A nie mówiłem :?
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Trudne rozstanie

przez izaa 13 cze 2014, 17:26
Po prostu maciek, nie napadłam cie z powodu, że nie każesz komuś walczyć o miłość czy osobę :D. Oboje jak i większość z nas zdaje sobie sprawę że o pewnych ludzi sie nie zabiega. Szkoda energii
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do