Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

przez HarajukuAino 30 maja 2014, 15:05
Witam,

Piszę do Was bo nie wiem już co robić.
Czuje,że moja depresja sięgnęła zenitu.Obecnie biorę leki,ale ta sytuacja sprawiła,że już nie mam ochoty na nic.
Byłam z kims w związku na odległość( ale to nie ma znaczenia).Zdałam sobie sprawę,że nie dawałam mu przestrzeni życiowej,byłam zazdrosna.
Dziś usłyszałam,że przeszkadzam mu w karierze i nie możemy być już razem(On wiedział,że miałam depresje ale ma to gdzieś.) Teraz jestem zupełnie inna!
Dzięki niemu miałam plany,grunt pod nogami a teraz nie mam nic.Nie mam swoich planów.Nie wiem gdzie chce być,co robić.
Kiedy wyobrażam sobie że znajdzie jakąś dziewczynę we Włoszech.....czuje złość. On wie ,że się zmieniłam,ale i tak ma to gdzieś.To ja pomagałam mu we wszystkim,lista jest długa.Jak można powiedzieć komuś po 3 latach że przeszkadza w karierze.Boje się ,że mam obsesję...że nie będę mogła o tym zapomnieć.Wstać z łóżka,pracować.On zawsze był zdystansowany,a ja nie...nawet teraz straciłam już swoją godność "/
Chcę po prostu spać.....nienawidzę siebie ,że tak dużo z siebie dałam i że jestem taka walnięta.Pochodzę w domu DDD,kiedy kocham to bardzo mocno.Co mam na to poradzić.....nie jest to moją winą.Chciałabym mieć w*jebane na wszystko i mieć dystans...nie umiem.
Cierpienie psychiczne z powodu tej sytuacji nie daje mi żyć.Mam dość.
I co ja mam z tym zrobić?
- I'M MY OWN PRISONER -

* * *

Jedno dziecko dostaje „prezent od losu”, drugie już w momencie narodzin także
dostaje od losu, ale… nóż w plecy!Życiowa „ruletka szczęścia".
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
03 sty 2013, 14:52

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez Candy14 30 maja 2014, 15:10
I co ja mam z tym zrobić?

isc na terapie
Byłam z kims w związku na odległość( ale to nie ma znaczenia).

ma ogromne... na odleglosc nie ma zwiazku
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez Saruś 30 maja 2014, 15:17
Nikt nie wytrzyma z kims kto bez drugiej osoby jest nikim.
Terapia bardzo Ci pomoze. Faceci dzisiaj sa jutro ich nie ma, Ty ze soba jestes zawsze wiec rob cos ze soba dla siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
10 lut 2014, 10:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez libertynka 30 maja 2014, 15:31
poczytaj sobie o osobowości zależnej. i pomyśl o terapii.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez elisska 30 maja 2014, 19:16
Saruś napisał(a):Nikt nie wytrzyma z kims kto bez drugiej osoby jest nikim.

Ale o kim mówisz? O nim? Bo z tego co zrozumiałam wszystko osiągnął dzięki niej. Czy o niej? Bo z tego co zrozumiałam ona nie jest nikim, jest "tylko" nieszczęśliwa po rozstaniu, a właściwie porzuceniu.
Gdyby człowieka skrzyżować z kotem, człowiekowi wyszłoby to na dobre, ale kotu z pewnością by zaszkodziło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 maja 2014, 18:54
Lokalizacja
Neverland

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez Saruś 30 maja 2014, 20:12
O niej. Autorka sama pisze, ze bez niego wszystko sie posypalo. Facet nie moze byc kims kto nadaje sens calej egzystencji. Trzeba wypracowac w sobie cos takiego by moc zyc bez faceta,samoocena nie moze zalezec od tego czy ma sie kogos czy nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
10 lut 2014, 10:16

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez Posejdon 31 maja 2014, 10:14
Ja się zgadzam z Candy14, związek polega na bliskości fizycznej jak i emocjonalnej. Po za tym jak rzadko się widzicie to kiepsko się znacie. A jak dystans jest na tyle duży, że wymaga znaczących wydatków na podróż oraz czasu tak jak w twoim przypadku to naprawdę nie ma sensu, chyba, że to tylko sytuacja tymczasowa na góra kilka miesięcy, gdzie w międzyczasie ty czy on przylecicie do siebie.

Prawda jest taka, że zawsze w takim związku pojawia się kalkulacja czy na pewno nie lepiej jest kogoś znaleźć na miejscu (co niestety najczęściej jest lepszym rozwiązaniem). Bycie ze sobą na odległość jest męczące dla obu stron. Jest zwiększone ryzyko zdrady przez jednego z partnerów ponieważ ktoś zawsze poczuje niedosyt i brak czegoś i będzie tego szukać gdzie indziej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
22 mar 2014, 20:00
Lokalizacja
Gdańsk

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez agusiaww 04 cze 2014, 10:28
HarajukuAino, jak mu przeszkadzasz w karierze na odleglosc? To tylko wymowka, takze daj mu spokoj, niech siedzi tam poza Pl, a Ty sobie zyj tez tutaj spokojnie i ukladaj zycie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

przez kubecek 04 cze 2014, 18:11
I to ma być facet, który po 3 latach zrywa związek, bo kariera zawodowa ważniejsza? Bufon i tyle, naprawdę. Olej, bo nie jest wart Ciebie :great: , a wiem, że jesteś osobą czułą (wnioskuję po wpisie), więc trafisz na mężczyznę, który myśli kategoriami jak rodzinna, szczęście z bliską osobą.
czy radca prawny doradzi mi?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 cze 2014, 17:54

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez EmInQu 05 cze 2014, 06:07
Saruś napisał(a):Nikt nie wytrzyma z kims kto bez drugiej osoby jest nikim.
I to jest sedno całego problemu. Brawo za trafne spostrzeżenie.


Wyjątkowo nie zgodzę się natomiast w tym temacie z Candy. Jest masa ludzi, którzy postanowili zaryzykować znajomością z osobą mieszkającą w innym zakątku kraju, czy świata, a teraz tworzą wspólnie szczęśliwą rodzinę. Jest też masa par, które mieszkały w jednym bloku(nawet w tej samej klatce), na tym samym osiedlu, czy chociażby w tej samej wsi, a mimo tego ich związki się posypały. Na to nie ma kompletnie żadnej reguły. Związek trwa dzięki ludziom, ich charakterom, dojrzałości emocjonalnej, zaangażowaniu, poświęceniom, wzajemnym szacunku, wspólnym celom, pasjom itp., a nie dzięki dzielącym ich kilometrom. W wielu przypadkach początkowe trudności i wspólne ich pokonywanie wręcz umacniały łączącą ludzi więź(budowały solidne fundamenty na przyszłość). Dawały dużo bardziej klarowny obraz tego, czy im na sobie faktycznie bardzo zależy i ile są w stanie od siebie dać.

Problem autorki tematu nie ma nic wspólnego z odległością, ale z Jej całkowitą niedojrzałością emocjonalną. Jej psychika nie jest przygotowana na bycie w związku z kimkolwiek. Pisze, że straciła swoją godność...przez faceta. Candy no proszę Cię.
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 cze 2014, 12:28
. Jest masa ludzi, którzy postanowili zaryzykować znajomością z osobą mieszkającą w innym zakątku kraju, czy świata, a teraz tworzą wspólnie szczęśliwą rodzinę.

temu nie przecze ale musieli jednak zamieszkac w jednym miejsu zeby te rodzine stworzyc. Zwiazki zaczynaja sie roznie ale zeby trwaly odleglos musi sie coraz bardzej zmniejszac. Widze co sie dzieje u mnie kiedy jstesmy zalatani i widzimy sie np. tylko w weekendy..brak seksu mnie dobija, brak wspolnego zasypiania i budzenia mnie wkurza, w ogole chodze nerwowa i wlaczaja mi sie czesciej jazdy ktorych nie mam kiedy jestesmy razem.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez Posejdon 05 cze 2014, 12:39
EmInQu, tylko w twoim przykładzie pary nie tworzyły tej wspólnej rodziny na odległość, a ci ludzie mieszkali ze sobą razem po tym jak poznali się pomimo odległości :roll: Różnica jest znaczna a sam argument ma się nijak do treści tematu.

Po drugie nawet jeżeli autorka tematu jest niedojrzała emocjonalnie to nie przez to jej związek się rozpadł. Facetowi nie chciało się jeździć przez pół europy aby się z nią widywać i tyle. Mogłaby być wzorcem zrównoważonego osobowościowo ideału kobiecości, a ten facet będąc taki jaki jest pewnie by zrobiłby to samo, ponieważ wygodniej dla niego jest mieć kobietę na miejscu albo w ogóle nie mieć niż tak jeździć. Uczucia uczuciami ale chłodna kalkulacja kiedyś przebije się przez emocje i pojawią się wątpliwości co do sensu związku na odległość. Jedynym rozwiązaniem jest unikanie długoterminowej rozłąki, jeżeli rozstanie jest względnie łatwe (brak dzieci, małżeństwa czy wspólnego mieszkania itd.) a poznanie nowego partnera też jest względnie łatwe.

Po trzecie samo ocenianie jej jako niedojrzałej emocjonalnie ponieważ ona pod wpływem emocji i odrzucenia poczuła się gorsza (co każdemu się zdarza w takiej sytuacji) i napisała, ze straciła godność jest niedorzeczne. Co nie znaczy, że autorka nie ma problemu z tym jaka ona jest w związku, bo ma. Cały czas skupiała się na podporządkowaniu drugiej osobie a nie na tym czego ona chce, ponieważ chorobliwie szukała akceptacji u tej osoby.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
22 mar 2014, 20:00
Lokalizacja
Gdańsk

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez EmInQu 05 cze 2014, 13:29
Candy14 napisał(a):
temu nie przecze ale musieli jednak zamieszkac w jednym miejsu zeby te rodzine stworzyc. Zwiazki zaczynaja sie roznie ale zeby trwaly odleglos musi sie coraz bardzej zmniejszac.
Ja nic nie pisałam o tworzeniu rodziny na odległość, ale o budowaniu solidnych fundamentów na przyszłość. Można żyć obok siebie, a ich nie stworzyć. Można żyć daleko od siebie (widywać się czasami), a stworzyć je mocne i trwałe. To ludzie tworzą całą konstrukcję, a nie odległość.

Widze co sie dzieje u mnie kiedy jstesmy zalatani i widzimy sie np. tylko w weekendy..brak seksu mnie dobija, brak wspolnego zasypiania i budzenia mnie wkurza, w ogole chodze nerwowa i wlaczaja mi sie czesciej jazdy ktorych nie mam kiedy jestesmy razem.
No ok. Opisałaś siebie. Reszta świata ma zupełnie inny zestaw genów, a co za tym idzie inną piramidę priorytetów życiowych.

Posejdon napisał(a):EmInQu,
Cały czas skupiała się na podporządkowaniu drugiej osobie a nie na tym czego ona chce, ponieważ chorobliwie szukała akceptacji u tej osoby.
Wybacz, ale sam właśnie opisałeś/łaś(nie znam Twej płci) typowe zachowanie dla osoby niedojrzałej emocjonalnie. Tak się z pewnością nie zachowuje osoba pewna swej wartości, osoba będąca w równowadze psychicznej, czy osoba szanująca samą siebie <- gotowa do tworzenia zdrowego związku.
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

Przeszkadzam mu w karierze/złamane serce

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 cze 2014, 14:00
Ja nic nie pisałam o tworzeniu rodziny na odległość, ale o budowaniu solidnych fundamentów na przyszłość.

Na odleglosc? Bez sprawdzania siebie w codziennych nierzadko trudnych sytuacjach? Moim zdaniem sie nie da
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do