Chorobliwa zazdrość

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Chorobliwa zazdrość

przez Luki_is_back 16 maja 2014, 14:45
khaleesi, no właśnie czytam i nie widzę tu manipulacji.
Widzę, że autorka ma problemy, w których powinien pomóc ktoś do tego przygotowany i który będzie widział całość sprawy. My swoim gadaniem możemy tylko zaszkodzić.
Problem podstawowy to brak szczerej rozmowy między małżonkami, brak właściwej komunikacji i to należy rozwiązać.
Luki_is_back
Offline

Chorobliwa zazdrość

Avatar użytkownika
przez khaleesi 16 maja 2014, 14:51
Luki_is_back,
flowerpower napisał(a):Ja natomiast boję się że on jest ze mną ze względu na swoje kompleksy i dlatego mnie nie zostawi, bo mi one nie przeszkadzają, a przed inną dziewczyną może się wstydzić. Poza tym myślę że przy mnie czuje się lepszy. Ja jestem beznadziejna, nic mi nie wychodzi, wszystko robię źle. On jest totalnym przeciwieństwem - zresztą ostatnio sam mi to powiedział - że przecież przeciwieństwa się przyciągają. To też nie wpłynęło dobrze na moje samopoczucie. Bo o ile przeciwieństwa się przyciągają, to jak długo można być z taką żoną, co nawet obiadu nie umie ugotować, przy ludziach się odezwać, czy z którą nie można porozmawiać bo na każdym kroku okazuje swoje braki w wiedzy i myśleniu?On nie ma tego problemu, co więcej widzę że łatwo mną manipuluje i tym samym dostaje to czego chce. Ja tak nie umiem. Nawet jak się kłócimy to łatwiej mi usiąść i napisać co do niego na gg czy na maila i wtedy powiedzieć mu np o co mi chodzi. Może to dlatego że on zawsze potrafi tak obrócić sprawę że nawet jeśli ewidentnie wina jest jego, to on tak to zakręci że będzie moja. I to ja płaczę i przepraszam i znów to ja jestem ta zła.
Wracająć do męża to jeszcze dodam że jest ode mnie młodszy parę lat i np bardzo przeżywa że jest już po 30. Już teraz zaczyna się czuć staro, a to przecież najlepsza droga do tego żeby znaleźć młodszą i się tym odmłodzić siebie. A jeśli teraz tak się czuje to co będzie jak będzie mial lat 40 czy 50?
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Chorobliwa zazdrość

przez Luki_is_back 16 maja 2014, 14:54
khaleesi, to też czytałem. Widzimy relacje jednej strony, jedno słowo manipulacja, której się uczepiłyście.
A problemem jest jak pisałem wyżej brak właściwej komunikacji, przez co małe sprawy zaczynają urastać do wielkiego problemu i bardzo niskie poczucie wartości. Do przerobienia na terapii.
Luki_is_back
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chorobliwa zazdrość

Avatar użytkownika
przez khaleesi 16 maja 2014, 15:05
Luki_is_back, a Ty tylko wszystkich byś na terapie wysyłał
Skoro czuje się manipulowana to chyba tak jest.To tak jak ofiary przemocy psychicznej one czuja kiedy jest ta przemoc chyba lepiej.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Chorobliwa zazdrość

przez Inga_beta 16 maja 2014, 19:09
Ja kiedyś byłam towarzyska, a mój mąż nieśmiały. Miał kilku znajomych i tyle. Teraz role się odwróciły. On jest towarzyski i powszechnie lubiany, a ja zamknięta w sobie i nieśmiała, bez żadnych pasji.

Tu jest klucz.
Jak myslisz, dlaczego tak się stało? Od kiedy te role zaczęły się odwracać? Czy miał na to jakiś wpływ twój mąż? Np to że cię obwinia.

Jeżeli jescze chodzi o męża to najgorsze jest to że ja mam problemy w komunikacji. Nie umiem się z mężem porozumieć
A czy on ci ułatwia to porozumiewanie się? Co czujesz gdy chcesz z nim porozmawiać? Jaki jest jego stosunek do tych rozmów?
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Chorobliwa zazdrość

przez Luki_is_back 16 maja 2014, 19:22
khaleesi, wcale bym jej nie wysyłał na terapię, tylko zachęcił do szczerej rozmowy z mężem, byle nie na gg.
Mają taki fajny czas, żeby się zbliżyć do siebie, dziecko w drodze. Jednak jak nie umie z nim rozmawiać i woli kombinować żeby poznać internetowego przyjaciela, żeby odegrać się na mężu, żeby poczuł się zazdrosny. No coś tu nie halo.
Było sobie małżeństwo. Niby wszystko z nimi było w porządku, nie kłócili się. Żona zawsze zostawiała mężowi górę od bułki, a sama zjadała dół.
Minęły lata, mąż coraz bardziej wściekły, coraz więcej nieporozumień. Żona pyta, dlaczego tak między nami się popsuło? Mąż mówi, bo ty mi zawsze dajesz górę od bułki, na złość, a ja nie lubię góry, tylko dół. Żona na to, myślałem że lubisz górę, specjalnie zostawiałem ci to co najlepsze, bo ja lubię górę, myślałem że wszyscy ją wolą.
Widzisz co mam na myśli, brak rozmowy, brak komunikowania się o swoich potrzebach, który powoduje, że rodzą się konflikty, które narastają przez lata.
Luki_is_back
Offline

Chorobliwa zazdrość

Avatar użytkownika
przez tahela 16 maja 2014, 19:36
klasyczny przykład, nie sama pracą człowiek żyje, to musi w końcu dać po psychice
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Chorobliwa zazdrość

przez flowerpower 16 maja 2014, 20:10
Wróciłam w pierwszej wizyty u terapeuty. Nie będę się oczywiście wdawać w szczegóły co i jak bo chcę żeby to zostało między mną a nim, ale ogólnie z pierwszej wizyty jestem zadowolona. Oczywiście efektów (poza chwilową poprawą mojego samopoczucia) jeszcze nie ma i pewnie długo nie będzie. Pogadałam, popłakałam. Mogłabym jeszcze gadać i gadać godzinami ale to już na kolejnych wizytach :D
Póki co cieszę się że zrobiłam ten pierwszy krok.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
14 maja 2014, 14:12

Chorobliwa zazdrość

Avatar użytkownika
przez khaleesi 16 maja 2014, 20:23
flowerpower, :great:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Chorobliwa zazdrość

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 maja 2014, 21:18
Inga_beta, ale masz racje sporą temu męzowi to pasuje takie odizolowanie jej od świata.

Luki_is_back, a Ty czytasz to,że autorka sama widzi, że on nią manipuluje?

o czym wy piszecie? Gdzie wyczytalyscie cos o izolowaniu i manipulacj...To autorka ma problem zdaje sobie z tego sprawe a wy probujecie ja nastawiac przeciwko mezowi i wstrzykujecie jad? No prosze was! :evil:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Chorobliwa zazdrość

przez Inga_beta 16 maja 2014, 22:10
Wstrzykujemy jad? Ja zauważyłam że autorka ma największy problem z poczuciem winy a zazdrość to dalszy efekt.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Chorobliwa zazdrość

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 maja 2014, 22:15
Autorka ma przede wszystkim problem z samoocena i chociazby jej facet stawal na rzesach zeby ja uszczesliwic to bedzie miala problem z zaakceptowaniem tego ze ja kocha i jest najwazniejsza kobieta w jego zyciu
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Chorobliwa zazdrość

Avatar użytkownika
przez tahela 16 maja 2014, 22:18
Inga_beta,
Autorka raczej ma problem z tym,ze nie ma własnych znajomych,ze ma tylko koleżanki ikolegów z pracy i nic oprócz dzieci sie nie dzieje w jej zyciu dobrego a z mezem wpadła w marazm i ja to zaczyna nudzić, i ma problem z poczuciem własnej wartosci, ale to dlatego ,że nie ma zycia swojego prywatnego.
W pracy to wszyscy wiemy jak jest robisz swoje i wracasz, jak zmieniasz prace to i przewaznie te znajomosi odchodza w bok, znajomych z któymi sie rozmawia o własnych roblemach , przyjaxni poznaje sie w inny sposób a ona nie ma swojego swiata , bo dzieci i maz to jedno a znajomi ,z którymi mozna wyskoczyc na piwo to drugie i leci jej wartosc na pysk i czuje ,ze nie jest spełniona w zyciu, trzeba miec kogosz kim mozna wyjsc do knajpy w piatek jakąś koleżanke a najlepiej kilka, na jakis wernisaz czy wystawe.A facet kolegów powinien miec oczywiscie te swiaty musza sie mieszac i mąż moze sporadycznie wyjsc z kolezankami a zona z jego kolegami od czasu do czasu razem ,w kilka osob koledzy i kolezanki, bo tak tez byc powino w prawidłowo funkcjonuacym zwiazku.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Chorobliwa zazdrość

przez Inga_beta 17 maja 2014, 07:30
Tak, zgadzam się że autorka ma problem przede wszystkim z samooceną z czego wynika jej poczucie winy a w dalszej kolejności chorobliwa zazdrość.
Tylko że w mojej ocenie to mąż jej zaniża tę samoocenę. Ale jaka jest prawda to wyjdzie na terapii, bo oczywiście trudno jest diagnozować na podstawie wpisów w na forum.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do