Tylko koledzy ?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Tylko koledzy ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 01 maja 2014, 10:40
Każdy (prawie ) wie,że dzięki swej psycholog poznałem koleżankę Magdę.Magda ma 35 lat i znamy się od 22 listopada ( w listopadzie miną 2 lata),wczoraj mi Madzia powiedziała,nie jesteśmy w związku i się nie kochamy.Tylko się znamy.Zamierzam o tym,porozmawiać z moją psycholog.Co mam robić ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16576
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Tylko koledzy ?

przez Siddhi 01 maja 2014, 10:51
Nic nie zrobisz. Nie jesteś kimś z kim chciałaby się związać, po prostu.
Siddhi
Offline

Tylko koledzy ?

przez uzytkownik 01 maja 2014, 10:52
Wpadłeś w friendzone.
http://joemonster.org/art/25825 (3ci obrazek jest kwintesencją :D)

Nie ma sensu trzymać czegoś takiego. Ja osobiście urwałem kontakt jak dostałem "frienda" ;), szkoda się męczyć.
Zresztą też kiedyś sfriendzonowałem kobitę... obusieczny miecz :D
sertralina 50 mg
metoprolol 100 mg
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
13 sty 2014, 13:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Tylko koledzy ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 01 maja 2014, 14:42
Ale ja nikogo nie znajdę innego.Nie ma chętnych na chorego psychicznie na rencie :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16576
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Tylko koledzy ?

Avatar użytkownika
przez lucy1979 01 maja 2014, 14:57
detektywmonk napisał(a):Ale ja nikogo nie znajdę innego.Nie ma chętnych na chorego psychicznie na rencie :bezradny:


No ewentualnie jeśli ma przepisane jakieś dobre prochy np. Buproprion :mrgreen:
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Tylko koledzy ?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 01 maja 2014, 15:16
Ale przecież z tego, co pisałeś wcześniej, to wynikało, że też jej nie kochasz i że jest raczej przyjaciółką niż partnerką, a wasza znajomość została sztucznie wytworzona przez psycholożkę. Do niczego między wami nie dochodziło, nie było chyba mowy o uczuciach, więc od początku to była chyba znajomość zwykła, a nie związek? Nie mylisz związku ze zwykłą znajomością? Przecież pisałeś tylko o tym, ze ona pasuje, bo też ma rentę, itp., a marzyłeś tylko o seksie z innymi koleżankami :D
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Tylko koledzy ?

Avatar użytkownika
przez lucy1979 01 maja 2014, 15:44
zmęczona_wszystkim napisał(a):Ale przecież z tego, co pisałeś wcześniej, to wynikało, że też jej nie kochasz i że jest raczej przyjaciółką niż partnerką, a wasza znajomość została sztucznie wytworzona przez psycholożkę. Do niczego między wami nie dochodziło, nie było chyba mowy o uczuciach, więc od początku to była chyba znajomość zwykła, a nie związek? Nie mylisz związku ze zwykłą znajomością? Przecież pisałeś tylko o tym, ze ona pasuje, bo też ma rentę, itp., a marzyłeś tylko o seksie z innymi koleżankami :D


Dołączam się do tego pytania. Jak to możliwe, że przez tyle czasu nie rozmawialiście o tym jakie włąsciwie łączą Was relacje. Może po prostu z góry założyłeś, że ta pani jest Tobą zainteresowana?
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Tylko koledzy ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 01 maja 2014, 15:47
lucy1979 napisał(a):
detektywmonk napisał(a):Ale ja nikogo nie znajdę innego.Nie ma chętnych na chorego psychicznie na rencie :bezradny:


No ewentualnie jeśli ma przepisane jakieś dobre prochy np. Buproprion :mrgreen:

Rispolept ( polecam )

-- 01 maja 2014, 15:49 --

lucy1979 napisał(a):
zmęczona_wszystkim napisał(a):Ale przecież z tego, co pisałeś wcześniej, to wynikało, że też jej nie kochasz i że jest raczej przyjaciółką niż partnerką, a wasza znajomość została sztucznie wytworzona przez psycholożkę. Do niczego między wami nie dochodziło, nie było chyba mowy o uczuciach, więc od początku to była chyba znajomość zwykła, a nie związek? Nie mylisz związku ze zwykłą znajomością? Przecież pisałeś tylko o tym, ze ona pasuje, bo też ma rentę, itp., a marzyłeś tylko o seksie z innymi koleżankami :D


Dołączam się do tego pytania. Jak to możliwe, że przez tyle czasu nie rozmawialiście o tym jakie włąsciwie łączą Was relacje. Może po prostu z góry założyłeś, że ta pani jest Tobą zainteresowana?[/quot
Bo to prawda,marzę o seksie z koleżankami.Choć do nie po katolicku,bo one mają rodzinny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16576
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Tylko koledzy ?

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 01 maja 2014, 16:00
A może zamiast z psycholog to porozmawiać o tym z Magdą? Odnoszę wrażenie, że pani psycholog was zapoznała i Ty uznałeś, że od tej pory jesteście razem, bo spotykacie się od czasu do czasu i dzwonicie.
A jak sam napisałeś, ze Magda powiedziała, że nie kochacie się, tylko się znacie, to nie brzmi to dziwnie? Ktoś mi może powiedzieć, ze mnie nie kocha, ale to nie jest decyzja o moich uczuciach. :D Sprawa jest dość prosta: jeśli czujesz coś do niej, to się zastanów, co dalej robić, a jeśli nic nie czujesz (i nie mam tu na myśli zwykłego lubienia), to prostu dalej się z nią normalnie koleguj i po sprawie. Jeśli nic nie czujesz, to żadnego zranienia uczuć tu nie widzę. A z p. psycholog uważaj, bo chyba uznajesz jej rady za rozkazy :D
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Tylko koledzy ?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 01 maja 2014, 16:20
zmęczona_wszystkim, odnosisz dobre wrażenie. Tylko na takiej zasadzie chodziłabym z połową forum mimo tego, że mam chłopaka bo gadałam przez telefon albo pisałam na pw :lol: . Ja nie rozumiem jak sobie ludzie dopowiadają historie. Co to nie może być zwykłego koleżeństwa tylko od razu coś więcej? To jest z lekka poronione.
Jak dla mnie w ogóle pani psycholog postapiła nieetycznie i tak przypuszczałam, ze prędzej czy pózniej detektywmonk, uzna Magdę, ze ona została mu wyznaczona by być z nim w parze. Dla mnie to nieporozumienie. Ludzie to nie marionetki. Magda to zwykła znajoma a nie żadna dziewczyna wyrażnie mówi Ci to co z tego, ze jest sama to znaczy,że sama i ma rente to musi być z Tobą :shock:

-- 01 maja 2014, 16:36 --

detektywmonk, to, że Ty chcesz by była Twoją dziewczyną to jeszcze za mało. By mówić o związku czy raczej o wstepie do blizszej relacji muszą zaistnieć pewne pkt przede wszystkim ona musi konkretnie Ci powiedzieć, że chce byc Twoją dziewczyną. Było coś takiego wiemy,ze Nie. więc wiadomo. co Ty chcesz psycholog mówić i w zasadzie po co? Przecież ona to nie jest wyrocznia. Rada; Zmień psycholog bo granica profesjonalizmu się wyrażnie zatarła.

-- 01 maja 2014, 16:43 --

lucy1979 napisał(a): Może po prostu z góry założyłeś, że ta pani jest Tobą zainteresowana?

Tak własnie niestety się stało tak jak piszesz. dla mnie wine ponosi psycholog zaistniałej sytuacji.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Tylko koledzy ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 02 maja 2014, 09:22
zmęczona_wszystkim napisał(a):A może zamiast z psycholog to porozmawiać o tym z Magdą? Odnoszę wrażenie, że pani psycholog was zapoznała i Ty uznałeś, że od tej pory jesteście razem, bo spotykacie się od czasu do czasu i dzwonicie.
A jak sam napisałeś, ze Magda powiedziała, że nie kochacie się, tylko się znacie, to nie brzmi to dziwnie? Ktoś mi może powiedzieć, ze mnie nie kocha, ale to nie jest decyzja o moich uczuciach. :D Sprawa jest dość prosta: jeśli czujesz coś do niej, to się zastanów, co dalej robić, a jeśli nic nie czujesz (i nie mam tu na myśli zwykłego lubienia), to prostu dalej się z nią normalnie koleguj i po sprawie. Jeśli nic nie czujesz, to żadnego zranienia uczuć tu nie widzę. A z p. psycholog uważaj, bo chyba uznajesz jej rady za rozkazy :D

We wtorek jadę do pogadam.

-- 02 maja 2014, 09:24 --

Psycholog nie zmienię,bo ta pisze mi fajne opinię na rentę.Po za tym,to super laska ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16576
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do