borderline?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

borderline?

przez nwckg 23 kwi 2014, 18:04
Witam, jestem w związku z chłopakiem od ponad roku. Powiedziałabym, że nasz związek jest burzliwy ze względu na to, że mamy silne charaktery. Ale ja to nie o tym.. Mam mieszane uczucia co do mojego chłopaka. Raz mam wrażenie, że go kocham i nie moge bez niego życ a nastepnym razem go nienawidze i nie chcę mieć z nim nic wspólnego. Oczywiście te negatywne emocje, staram się ukrywać, ale wychodzi to tak, że czepiam sie go o byle co, żeby się wyżyć na nim za to, że go 'nienawidze' i kończy się to kłótnią. W kłótni wiele razy z nim zrywałam, bo wtedy myślałam , ze to dobre, ale za 10 minut tego żałowałam, bo przecież ja nie moge bez niego życ . Ze skrajności w skrajność.
Cały czas nachodza mnie mysli, ze moze to nie z nim powinnam byc, ze go nie kocham, ze on bedzie dla mnie zly. Perspektywa tego, ze mój mąż moze byc taki sam jak moj ojciec przeraza mnie do tego stopnia, ze wpadam w panike i zaczynam czepiac sie mojego chłopaka o byle co. Wychwytuje drobnostki i z tego robie kłotnie. Np kłócilismy się , bardzo nerwowo, ja powiedzialam mu wiele rzeczy i wulgaryzmow w jego strone i on mi powiedzial , ze zachowuje sie jak debilka i baran. Powtarzal to wielokrotnie. I oczywiscie moje mysli od razu sie skupily na tym, ze on mnie wyzywa, ze kiedys dojdzie do tego , ze mnie wyzwie od szmat, pobije i blablaba. Mimo tego, ze ja powiedziałam na niego duzo gorsze rzeczy..
Tak bardzo chcę uniknąc sytuacji , ktore byla w moim domu rodzinnym , ze chce mojego chlopaka ustawic tak ,zeby bylo jak ja sobie wymarze, żeby byl moim ideałem, ktory nigdy mnie nie skrzywdzi i sie na nim nie zawiode. Moj cały dzien objawia się myslami dotyczącymi tego, czy jest i bedzie on dla mnie dobry czy nie. Nie raz lezymy sobie i mysle sobie , ze jest on najlepszym czlowiekiem na swiecie,ale gdy zrobi mały ruch, ktory mi sie nie spodoba , do razu wszystko sie obraca o 180 stopni. Juz w glowie to, ze bedzie takki jak moj ojciec.
I juz nawet nie wiem czy to jest tylko i wylacznie moja wina czy jego troche tez.. Ale moge tylko spekulowac, ze to samo byloby gdybym byla z kims innym, te same mysli by mnie nachodzily.
Chce w tym zwiazku dominowac, ale chlopak mi na to nie pozwala, bo sam ma silny charakter.
co robic..

Przepraszam, ze drugi raz zakladam ten temat, ale ze zgledu na mala ilosc wyswietlen tematu watpie,zeby mi ktos ospisal, ale bardzo licze na jakas odpowiedz
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
04 lis 2013, 21:15

borderline?

Avatar użytkownika
przez aptasia 23 kwi 2014, 22:27
też tak mam.
pytasz co robić: idź na terapię.
opcja 2: porozmawiaj z chłopakiem o swojej przeszłości, rodzinie, emocjach, ustalcie dokładnie jak ma się zachować kiedy dojdzie do Twojego wybuchu paniki i kłótni - póki co u mnie ta opcja się sprawdza i jakoś jesteśmy w stanie funkcjonować w związku... ale nie zmniejsza to mojego cierpienia z powodu obaw, lęków, wątpliwości, strachu przed bliskością itp. dlatego terapia jest chyba tu niezbędna. Dodatkowo samo przyznanie się do tych słabości zajęło mi lata i było emocjonalnie bardzo dużym wysiłkiem związanym np. ze strachem, że ta osoba zacznie mnie inaczej postrzegać albo się wystraszy albo już zawsze będę dla niego kimś ułomnym lub będzie to wykorzystywał przeciwko mnie albo łatwiej mu będzie mnie zranić, więc cóż, sama musisz wybrać opcje która Ci odpowiada.
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

borderline?

przez nwckg 24 kwi 2014, 16:31
On wie o wszystkim, rozumie to, ale ciezko mu podczas kłotni sluchac, jak to on nie jest zły i że bedzie kiedys jak mój ojciec. Bo kto by wytrzymywał takie gadanie?
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
04 lis 2013, 21:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do