Zrozumienie przez partnera

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez Róża 25 kwi 2007, 10:05
Gusiu,twoja historia kojarzy mi się z warunkami domowymi mojej siostry.I wiesz,co ona w końcu zrobiła?Zaczęła olewać totalnie męża i żyć dla siebie.Też walczyła przez długie lata o jego łaskawą uwagę,też słyszała takie niewybredne epitety,nawet próbował tłumaczyć jej ręcznie pewne rzeczy.Aż w końcu walnęła pięścią w stół(w przenosni)i zaczęła martwić się tylko o siebie i dzieci.Zrobiła prawo jazdy,skończyła studia,uniezależniła się od niego na ile tylko mogła.Zaczęła go traktować jako zło konieczne w domu i przestała dążyć do jakichkolwiek rozmów itd.Ale zapowiedziała,że o rozwodzie niech nie marzy nawet,bo nie pozwoli na rozbicie rodziny.W sumie ma rację-wtedy on już by się w ogóle nie interesował,wolny ptak,a na nią spadłoby wszystko,bo o alimentach też pewnie mogłaby zapomnieć.Teraz on próbuje ją odzyskać.
Nie wiem jak to dalej będzie wyglądać,ale chyba nasi panowie lubią strasznie wykorzystywać to,że nie jesteśmy samolubne i agresywne.Przykre to,musimy się bronić i dbać o siebie same.Trzymaj się cieplutko,strasznie mi cię żal.I pisz na forum pewnie,przecież po to ono jest-na wylewanie z siebie żalów.:*

Aniu-dziękuję:*
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez maiev 25 kwi 2007, 10:55
gusia tylko Ty się postaraj nie poddawać, mimo wszystko. Dobrze Ci idzie ta walka z lękami więc dalej, aż kiedyś zrobisz tak jak siostra Róży. I zobaczysz wtedy kto będzie najbardziej zdziwiony. i mam nadzieję że mu pokażesz kiedyś (niedługo) co potrafisz i aż mu szczęka opadnie. ;)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez IceMan 25 kwi 2007, 15:16
Gusia... ogólnie szok... tyle Cię znam i nic nie wiedziałem co się dzieje. Ale tyle ile Cię znam, mogę bez wahania napisać, że jesteś wspaniałą, wartościową, kochającą i ugodową kobietą. Tylko myślę, że to ostatnie Ciebie gubi. Po prostu on ma pewność, że będziesz zawsze ugodowa, a w pewnych sytuacjach to Ty będziesz czuć się winna i próbować naprawiać sytuację. Prawda jest taka, że czasem za dobrym też nie można być, bo niektórzy tego nie doceniają. Mam wrażenie, że powinnaś zrobić tak jak siostra Róży. Jednak to tylko moje subiektywne wrażenie, najlepiej to wszystko przemyśl sama.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez maiev 30 kwi 2007, 00:52
wiecie co? Czasem mam ochotę zostać sama. Przecież i tak musze sobie radzić sama ze wszystkim i wszelkie życiowe decyzje (nawet dotyczące nas obojga) muszę podejmować sama. To po co to wszystko? Bez sensu. Smutno mi. :cry:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez gusia 30 kwi 2007, 01:29
Dzięki Kochani...naprawdę dziękuję
Nieumiem odpisac chyba tak jakbym chciała...nieumiem .
Wiem że powinnam wziąc się za siebie ,ale ja nieumiem i to takie błędne koło.
No nic ,kwestia przyzwyczajenia,najważniejsze wyjśc z agora...dalej myślę się jakoś potoczy...musi ,wierzę
Różo podziwiam Twoją siostrę ,chciałabym tak móc,nieumiem ..
Maiev .......życie ,qrcze nawet niepotrafię pocieszyc ...
Myślę że jestem marzycielką a tak prawdę mówiąc nie potrafię twardo stąpac po ziemi ,niestety taka prawda...ale bardzo się staram ....
Czasem jestem zołzą .byc może to moja obrona? Sama niewiem ...
Generalnie jestem chyba do d...y
Ale jestem człowiekiem..
Dziuękuję WAm
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez maiev 30 kwi 2007, 06:43
gusia napisał(a):Maiev .......życie ,qrcze nawet niepotrafię pocieszyc ...

potrafisz potrafisz, a że akurat w tej chwili nie to nic. ;) Najbardziej to mnie pocieszy mój mąż jak powie coś tej wrednej małpie którą mam na myśli (i to nie moja siostra :mrgreen: ) heh teraz wyjdzie że wiecznie mam z kimś na pieńku...ale w zasadzie to prawda. :?

gusia napisał(a):prawdę mówiąc nie potrafię twardo stąpac po ziemi ,niestety taka prawda...ale bardzo się staram ....

a ja niby umiem, niby nie jestem marzycielka tylko realistka i też jakoś ciężko mi to wszystko idzie. Podobno marzycielom czasem lepiej, bo jednak mają te marzenia i powoli bo powoli ale starają się je spełniać. Ale nie wiem - tak z doświadczenia. :?
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 30 kwi 2007, 08:35
Róża napisał(a):Nie wiem jak to dalej będzie wyglądać,ale chyba nasi panowie lubią strasznie wykorzystywać to,że nie jesteśmy samolubne i agresywne.


mówisz o 'waszych' panach, czy panach ogólnie? :) samolubne i agresywne potrafią być też kobiety, nie popadajmy w uprzedzenia co płci lepiej, bo rozpęta się piekło :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Avatar użytkownika
przez Róża 30 kwi 2007, 09:49
:(
Ostatnio edytowano 02 maja 2007, 16:02 przez Róża, łącznie edytowano 1 raz
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez IceMan 30 kwi 2007, 13:27
gusia napisał(a):Generalnie jestem chyba do d...y

Do d..y takie myślenie !!!
gusia napisał(a):Wiem że powinnam wziąc się za siebie ,ale ja nieumiem i to takie błędne koło.

Myślę, że umiesz, tylko się wahasz jak wziąć się za siebie.
maiev napisał(a):heh teraz wyjdzie że wiecznie mam z kimś na pieńku...ale w zasadzie to prawda

Czasem trzeba ;) tacy są niektórzy ludzie że inaczej z nimi nie można
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez maiev 25 lut 2008, 01:12
już tego nie mam (patrzcie tytuł) - patrzcie jak to się wszystko szybko zmienia. :cry: ach ten świat ...
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez BEHEMOT 26 lut 2008, 10:44
maiev jaka rezygnacja płynie z twoich słów:(U mnie tak samo...To bardzo boli i potenguje samotność:(
,,Myte dusze pragną snu..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
31 paź 2006, 11:55
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Avatar użytkownika
przez maiev 26 lut 2008, 13:01
BEHEMOT napisał(a):To bardzo boli i potenguje samotność

o prawda...ale tak myślę w tym związku też od dość długiego czasu jestem samotna (może taka już jestem??) Ja to chyba powinnam byc sama...tak coraz częściej myślę. Ale czas pokaże. :)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez BEHEMOT 26 lut 2008, 15:21
maiev nikt nie powinien być sam,samotny.Ale z kolei trwać w czymś na siłę tylko sprawiając pozory normalnych relacji jest jeszcze gorsze.Będąc sama rzeczywiście wiesz że coś się może zmienić a będąc z kimś samotna przyzwyczajasz się i ciężko zmienić taki stan rzeczy.Ja też pogubiłam się już w tym całkowicie...Na razie walcze i wierze że dam radę coś zmienić,choć mam świadomość że nie dam rady Kogoś zmienić:(
,,Myte dusze pragną snu..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
31 paź 2006, 11:55
Lokalizacja
Bielsko-Biała

przez Pstryk 26 lut 2008, 23:02
Hmm, i owszem, a co jeśli ktoś świadomie i z pełną odpowiedzialnością wybiera samotność - nie w sensie życia w celibacie, a w sensie wolności i swobody, nie wiązania się w żadne zobowiązujące związki. Jeśli ktoś odkrył, że prawdziwe spełnienie niesie mu jedynie ten chory nawet dla niego - wyścig szczurów - kariera zawodowa, że w ten sposób się spełnia i czuje się szczęśliwy :?:
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do