Czy libido kiedyś wzrośnie?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Czy libido kiedyś wzrośnie?

Avatar użytkownika
przez manbearpig 18 kwi 2014, 20:25
no stymulować gościa trzeba, w depresji to niezbędne. ale czy on w ogóle się leczy? był u psychiatry/psychologa? bierze jakieś leki? najgorsze jest na początku przełamać się przed wizytą u specjalisty, bo przecież nie jestem wariatem, a do psychiatry chodzą tylko świry. takie jest niestety jest myślenie wielu ludzi..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
07 mar 2014, 22:16

Czy libido kiedyś wzrośnie?

przez Nerwicówka89 18 kwi 2014, 20:43
Pisałam w pierwszym poście, że był u psychiatry, dostał citabax i miansec, a teraz zaczyna leczenie u psychologa. Akurat wiedział, że skoro sam sobie nie może poradzić, to musi poradzić się specjalisty, poza tym miał przykład mnie -wiedział, że sama mam problemy i w sumie zachęciłam go do skorzystania z pomocy. :) Cieszę się, bo już naprawdę było z nim bardzo kiepsko, a teraz widzę poprawę w nastroju (a on ją odczuwa). Niewielką ale zawsze- leczenie wciąż trwa krótko, a już widać efekty. Minusami jest przybranie na wadze i właśnie znaczne obniżenie popędu, chociaż z tym borykał się jeszcze zanim brał leki a już miał depresję, co skłania mnie do myślenia, że może to nie wina farmakologii ale samej depresji...?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
18 kwi 2014, 00:13

Czy libido kiedyś wzrośnie?

przez Marian_Paździoch 18 kwi 2014, 21:25
No tak, potomkowie, rozmnażanie. Wiele osób na tym forum nie chce mieć dzieci. W Twoim przypadku chyba nie chodzi tu o rozmnażanie. Cieszę się, że leki i depresja hamują moje libido - dzięki temu nie kieruję się tak pierwotnymi instynktami. Szkoda, że tak wiele osób zostało na parterze piramidy Maslowa ;)
Marian_Paździoch
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy libido kiedyś wzrośnie?

Avatar użytkownika
przez manbearpig 18 kwi 2014, 21:32
Nerwicówka89 napisał(a):Pisałam w pierwszym poście, że był u psychiatry, dostał citabax i miansec, a teraz zaczyna leczenie u psychologa. Akurat wiedział, że skoro sam sobie nie może poradzić, to musi poradzić się specjalisty, poza tym miał przykład mnie -wiedział, że sama mam problemy i w sumie zachęciłam go do skorzystania z pomocy. :) Cieszę się, bo już naprawdę było z nim bardzo kiepsko, a teraz widzę poprawę w nastroju (a on ją odczuwa). Niewielką ale zawsze- leczenie wciąż trwa krótko, a już widać efekty. Minusami jest przybranie na wadze i właśnie znaczne obniżenie popędu, chociaż z tym borykał się jeszcze zanim brał leki a już miał depresję, co skłania mnie do myślenia, że może to nie wina farmakologii ale samej depresji...?

Oczywiście, że depresja ma na to wpływ, leki swoją drogą. Jeżeli to takie dla was ważne można spróbować leków które nie działają tak negatywnie w tym aspekcie. Ogólnie leki należące do grupy SSRI do której należy citabax (citalopram) u większości ludzi powodują obniżenie popędu, ale nie u wszystkich, bo u mnie na przykład nie obniżają. Lekarz dodał także mianserynę, pewnie na lepsze spanie i na zniwelowanie negatywnych skutków ubocznych w tym także obniżenia libido, ale nie u każdego to działają w ten sposób. Powinniście porozmawiać o tym z lekarzem.

-- 18 kwi 2014, 20:39 --

Marian_Paździoch napisał(a):No tak, potomkowie, rozmnażanie. Wiele osób na tym forum nie chce mieć dzieci. W Twoim przypadku chyba nie chodzi tu o rozmnażanie. Cieszę się, że leki i depresja hamują moje libido - dzięki temu nie kieruję się tak pierwotnymi instynktami. Szkoda, że tak wiele osób zostało na parterze piramidy Maslowa ;)

Marian ty masz takie zdanie, inni mają inne. Ja nie wyobrażam sobie związku bez seksu i nie uważam, żeby był to tylko pierwotny instynkt, bo ma to niebagatelny wpływ na budowanie relacji z partnerem. Zazwyczaj gdy partnerzy przestają się fizycznie kochać jakość związku na tym mocno podupada.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
07 mar 2014, 22:16

Czy libido kiedyś wzrośnie?

przez Nerwicówka89 18 kwi 2014, 23:09
manbearpig, Dzięki wielkie za rady, pogadamy pewnie o tym. :) Albo po prostu poczekamy jeszcze trochę i zobaczymy, co będzie się dzialo dalej. :)
Marian_Paździoch,
No nie kierujesz się pierwotnymi instynktami, ale krytykowanie innych i wypominanie im, że są płytcy emocjonalnie i że nie mają dojrzałego związku bazując na jednym ich poście całkiem nieźle Ci wychodzi- nie wiem, czy tak miałeś już wcześniej, czy to też wynik leczenia, ale z dwojga złego, wolę to pierwsze chyba, zostanę już sobie na tym parterze piramidy potrzeb, moja strata :P
A tak na serio to podpisuję się pod słowami manbearpig, .
Ja akurat chcę mieć dzieci, z roku na rok coraz intensywniej myślę o założeniu rodziny, więc ta kwestia jest również dla mnie istotna. Staram się myśleć przyszłościowo, bo mam pewne problemy, które sprawiają, że będzie to wymagało dłuższych starań. Więc cóż- może trudno uwierzyć, ale również to jest dla mnie ważne. :)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
18 kwi 2014, 00:13

Czy libido kiedyś wzrośnie?

przez paya22 19 kwi 2014, 11:28
Luki_is_back i Marian_Paździoch
Seks dla mnie nie jest podstawą związku, ale jego istotnym elementem. Nie wyobrażam sobie wspólnej przyszłości bez seksu, bo albo
1. Sama popadnę w jeszcze większą depresje ( póki co się jeszcze trzymam, ale często mam ochotę pójść do lekarza po jakieś prochy)… facet twierdzi, że mnie kocha, a mi tego nie okazuje, czy mu się nie podobam? czy go nie podniecam? Czy on mnie kocha, czy w ogóle kochał? Po co ze mną jest, boi się być sam, traktuje mnie jak przyjaciółkę? Mogłabym wymieniać i wymieniać jakie pytania kłębią się w mojej głowie.
2. Zacznę go zdradzać, bo nie wytrzymam bez czułości, dotyku, seksu
3. Będziemy nieszczęśliwi, ja ciągle wkurzona, bo on nie chce mnie przelecieć, on będzie twierdzić, że się czepiam… aż w końcu się rozejdziemy zadając sobie nawzajem ból i tracąc kilka lat swojego życia na związek w który oboje się zaangażowaliśmy.
Nie chce go ranić, ale nie chce być już więcej raniona przez niego.
Brak seksu w tym przypadku to nie jest żaden test dla związku, tylko test dla mnie i mojej i tak zwichrowanej psychiki… sama przez wiele przeszłam, a teraz najbliższa mi osoba wbija mi nóż w plecy za każdym razem gdy mnie nie chce.
Bez seksu da się żyć, miałam dwa lata przerwy zanim poznałam mojego Faceta, a od dwóch lat seksu między nami nie ma.
Wiem, że mnie kocha, że chce się niedługo zaręczyć i myśli o przyszłości ze mną, ale nie wyobrażam sobie… wspólnego życia bez seksu.
Gdybym chciała żyć w celibacie poszłabym do zakonu.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
14 gru 2013, 21:43

Czy libido kiedyś wzrośnie?

przez Marian_Paździoch 19 kwi 2014, 12:32
Zamiast zadawać sobie takie pytania, zadaj je jemu. Bo to wygląda, jakbyś chciała uspokoić własne sumienie na wypadek zerwania z facetem. Jeśli zaczniesz zdradzać faceta, bo ma depresję i przez to nie masz z kim się dmuchać, to już tylko o tobie świadczy. Nie chodzi o życie w celibacie, tylko o wyrozumiałość. Cóż, gdyby ciebie dotknęła poważna depresja, to inaczej byś zaczęła śpiewać. I ciekawe jak byś zareagowała, gdyby facet cię rzucił dlatego, że przez zaburzenie psychiczne nie masz ochoty z nim spać. Zamiast myśleć o swoim niezaspokojonym kroczu, lepiej pomogłabyś mu się wygrzebać z tej depresji.
Odnośnie związków i zaczynania ich od seksu - to zaczynanie ich od dupy strony, że tak powiem. Trzecia randką, idę z kobietą do łóżka i jej opinia o mnie będzie zależała od tego, jak mi w seksie poszło? Idiotyzm. Budowanie emocji i napięcia seksualnego poprzez odkładanie pójścia do łóżka sprawia, że nasza fascynacja drugą osobą się powiększa. No i gdzie ta przyjemność ze "zdobywania" kobiety? Pójście do łóżka po krótkim czasie związku jest dla mnie równoznaczne z minięciem zaciekawienia drugą osobą.
Marian_Paździoch
Offline

Czy libido kiedyś wzrośnie?

przez paya22 19 kwi 2014, 13:22
Marian_Paździoch
Czy wg Ciebie dwa lata wyrozumiałości to mało?
Myślisz, że nie pytałam mojego o to? Pytałam i uzyskałam odpowiedź, że to przez depresje nie ma ochoty na seks, ani na mnie i że gdyby mógł to by kochał się ze mna cały czas.
Depresje mam od jakiś 8-10 lat, jest pod stałą opieką psychiatry, wie, że na mnie może polegać i zawsze go wysłucham… co wg Ciebie powinnam zrobić, aby wygrzebać go z depresji?
Nie próbuje usprawiedliwiać ewentualnej zdrady, tylko dywaguje na temat przyszłości naszego związku, jeśli nic się nie zmieni.
Obrażasz mnie pisząć, że seks to dla mnie podstawa związku… ! mylisz się, to dla mnie dopełnienie miłości i bycia razem…
Twierdzisz, że
. Budowanie emocji i napięcia seksualnego poprzez odkładanie pójścia do łóżka sprawia, że nasza fascynacja drugą osobą się powiększa
Nie powiększa się fascynacja, a frustracja, że on mnie nie chce…


Pierwszy raz próbowaliśmy po jakiś 4-6 miesiącach bycia razem, może nawet trochę póżniej, chcieliśmy się lepiej poznać zanim pójdziemy do łóżka, nawet pierwszy raz całowaliśmy się jakos na 10 randce.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
14 gru 2013, 21:43

Czy libido kiedyś wzrośnie?

przez Marian_Paździoch 19 kwi 2014, 13:41
To dla ciebie dopełnienie bycia razem, a nie wykluczasz pójścia do łóżka z innym facetem. Zdradą chcesz dopełnić nieudany związek, gratulacje.
Marian_Paździoch
Offline

Czy libido kiedyś wzrośnie?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 19 kwi 2014, 13:45
:uklon: dobrze gadasz
Marian_Paździoch napisał(a):To dla ciebie dopełnienie bycia razem, a nie wykluczasz pójścia do łóżka z innym facetem. Zdradą chcesz dopełnić nieudany związek, gratulacje.


a gdyby lekarze nie byli tacy głupi to normalnie chłop by mógł tak dodam agoniści dopaminy leczą depresje
a nie tylko Parkinsona jak się im zdaje
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Czy libido kiedyś wzrośnie?

przez paya22 19 kwi 2014, 14:17
Czepiacie się! nie napisałam, że chce go zdradzić, czy, że go zdradzę!
wolałabym odejśc, niż go zdradzić, bo go kocham, a póki co mam nadzieje na zmiane leków przez mojego.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
14 gru 2013, 21:43

Czy libido kiedyś wzrośnie?

przez Marian_Paździoch 19 kwi 2014, 14:30
Nie czepiamy się, po prostu póki sama sobie przeczysz w tym co piszesz.
Marian_Paździoch
Offline

Czy libido kiedyś wzrośnie?

przez Luki_is_back 19 kwi 2014, 15:31
paya22

W moim małżeństwie przez 4 lata nie było seksu. Było to po urodzeniu dziecka.
Tak się złożyło. Moja nerwica, niechęć żony do posiadania drugiego dziecka i odrzucanie przez nią wszelkich metod antykoncepcji.
Ani przez moment nie przyszło mi do głowy, że mógłbym zdradzić żonę. Czy to znaczy, że ja miałbym się w tym momencie zastanawiać, czy jeszcze podobam się żonie, a może mam za małego i dlatego mnie nie chce. Przecież to idiotyczne, bo wiem, że wszystko ze mną w porządku i nawet inne dziewuchy się na mnie spoglądają. Adekwatna sytuacja do Twojej.
W związku są różne momenty, lepsze i gorsze. Ale my nie budujemy związku na fizyczności, tylko na zaufaniu, uczciwości, wierności i wzajemnym szacunku.
Minęły 4 lata, zacząłem terapie z psychologiem. Zmieniłem się, żona widzi, że może liczyć na moją pomoc. I zdecydowaliśmy się na kolejne dziecko. Żona jest w ciąży. Jest seks, oczywiście zawsze z mojej inicjatywy, bo żona pozostanie w tych sprawach wycofana. Taką ją pokochałem, chociaż liczę się z tym, że po urodzeniu dziecka znów seksu nie będzie latami.
Luki_is_back
Offline

Czy libido kiedyś wzrośnie?

przez Nerwicówka89 19 kwi 2014, 17:12
Akurat ja nie myślę o zdradzie ani niczym takim, po prostu mam nadzieję, że sytuacja się polepszy, a jeśli nie to będziemy próbować jakoś temu dopomóc. Stąd mój post- pytam jak u innych to wyglądało i oczekuję porad, które od kilku osób otrzymałam.

Chciałabym mieć dzidziusia, zastanawiam się, czy jeśli mój partner wycofa się z życia seksualnego kompletnie to czy będzie w ogóle na to szansa... Zwłaszcza, że jak wspominałam, może się nie udać tak od razu spłodzić potomka :)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
18 kwi 2014, 00:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do