mąż zostawił mnie w ciązy dla psa

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

mąż zostawił mnie w ciązy dla psa

Avatar użytkownika
przez macieywwa 02 kwi 2014, 19:32
Aranjani, no własnie, bierzemy druga osobe z całym pakietem pod swój dach, oby nie z tesciowa :D
a tu jeszcze panna nie u siebie i takie zachowanie, no kuurwa nie moge :evil:
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

mąż zostawił mnie w ciązy dla psa

Avatar użytkownika
przez hania33 02 kwi 2014, 19:35
może tutaj wcale nie chodziło o psa..ona oddala psa , teraz jest sama na dodatek w ciąży,,ale do cholery gdy maz tak kochal psa mogl pomoc kobiecie..co nie?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

mąż zostawił mnie w ciązy dla psa

przez Aranjani 02 kwi 2014, 19:35
macieywwa, całkowicie się z Tobą zgadzam... i ja jako milosniczka psow, to serio ale scyzoryk ktorego nie mam otworzyl mi sie w kieszeni jak czytalam jej post.

btw... tesciowej moze tez by znalazła nowy dom ;)
Aranjani
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

mąż zostawił mnie w ciązy dla psa

Avatar użytkownika
przez elo 02 kwi 2014, 19:35
Aranjani napisał(a):
elo napisał(a):dla mnie w ogole kazde klamstwo to sygnal by wycofac sie z relacji i w tym momencie w dupie mam czy chodzi o psa czy o ruchanie na boku


dobrze gada, wódki jej dać :mrgreen:

dzieki z checia ale obiecalam 2 osobom ze juz nie bede tyle pic w tygodniu :P
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7667
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

mąż zostawił mnie w ciązy dla psa

Avatar użytkownika
przez hania33 02 kwi 2014, 19:37
Aranjani, ja tez kocham psy..lecz w zwiazku sa dwie osoby co? mogl jej pomagac..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

mąż zostawił mnie w ciązy dla psa

przez Aranjani 02 kwi 2014, 19:38
hania33, chodzi nam o to ze oddała nie psa... tylko przyjaciela swojego męża. Skoro rodzina zrobiła wszystko, żeby go odzyskać to znaczy że ten psiak nie był tylko psem, ale członkiem rodziny.
A wracajac do tej pani... skoro nie "ogarniała" psa po cholere z nim wychodzila? Moze byli zbyt krotko razem i pies jeszcze nie zaczal jej sluchac?
Nie zganiajmy całej winy na faceta jak to zwykle bywa i nie użalajmy sie nad biedną kobieta. Bo zrobiła co zrobiła.
Aranjani
Offline

mąż zostawił mnie w ciązy dla psa

Avatar użytkownika
przez hania33 02 kwi 2014, 19:39
Zresztą rozpad małżeństwa przez psa? Co ja czytam :twisted:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

mąż zostawił mnie w ciązy dla psa

przez Aranjani 02 kwi 2014, 19:40
elo, poczekam do weekendu :mrgreen:

hania33, a skad wiesz ze nie pomagal?
No wlasnie dwie... a ona zachowala sie jak pierwszorzędnej klasy egoistka i kłamczucha

-- 02 kwi 2014, 19:41 --

hania33, w tym wszystkim nie chodzi o psa... ale o to jak ona zachowala sie wzgledem meża
Aranjani
Offline

mąż zostawił mnie w ciązy dla psa

Avatar użytkownika
przez hania33 02 kwi 2014, 19:41
Aranjani, Ale mogli sie dogadac przeciez...nie rozumiem takich zwiazkow..

-- 02 kwi 2014, 19:43 --

Aranjani, Ten swiat jest pieprzniety , jak moja tesciowa :mrgreen:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

mąż zostawił mnie w ciązy dla psa

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 02 kwi 2014, 19:43
Ej , nie urządzajcie tutaj linczu , myślę , że autorce wątku jest już dostatecznie ciężko :?
Aczkolwiek Twoje postępowanie też mnie zmroziło, Gdyby ktoś za moimi plecami oddał mojego zwierzaka i jeszcze kłamał , nie wiem czy mogłabym mu to wybaczyć , raczej nie, . Dlaczego nie postawiłaś sprawy jasno, nie domagałaś się pomocy albo rozwiązania sprawy z psem??
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

mąż zostawił mnie w ciązy dla psa

przez Aranjani 02 kwi 2014, 19:47
hania33, skoro nie dogadali sie w kwestii psa, moze lepiej ze sie rozstali. Bo w kwestii dziecka zapewne tez by bylo im ciężko sie dogadac ;)

oj tam na teściową nie narzekaj az tak bardzo :P
Aranjani
Offline

mąż zostawił mnie w ciązy dla psa

Avatar użytkownika
przez Arhol 02 kwi 2014, 19:48
Autorka mówiąc wprost - chu*owo postąpiła,nawet już pal licho z oddaniem zwierzaka,tylko wciskanie ciemnoty wszystkim wokoło,brak kompromisu,próby dogadania się...raczej większość ludzi by się wkoorwiła za wykręcenie takiego numeru,niezależnie od płci,i czy by to był kot,pies,czy wilkołak...
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32438
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

mąż zostawił mnie w ciązy dla psa

Avatar użytkownika
przez hania33 02 kwi 2014, 19:49
Aranjani, nie znasz jej :mrgreen:

-- 02 kwi 2014, 19:50 --

Aranjani, no o to mi chodzilo , dziwny zwiazek..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

mąż zostawił mnie w ciązy dla psa

Avatar użytkownika
przez macieywwa 02 kwi 2014, 19:51
*Wiola*, A zreszta kobiety lubia podkolorować każda sytuacje.
Ja swojego zdania nie zmienie na temat zachowania tej Pani lat 23.
Aranjani, własnie chodzi mi o to ze oddala psa ktory dla tych ludzi był członkiem rodziny, zresztą u mnie jest tak samo i zadnej kobiety nie pokochałem tak jak swojego 7 letniego corsiaka :D
Nawet teraz bedac w szpitalu dzwonie codziennie do rodziców z pytaniem czy wszystko o,k z psem.
Ostatnio edytowano 02 kwi 2014, 19:54 przez macieywwa, łącznie edytowano 1 raz
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do