Rozwód z powodu niezgodności charakterów.Po 9 latach związku

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Rozwód z powodu niezgodności charakterów.Po 9 latach związku

Avatar użytkownika
przez agusiaww 21 mar 2014, 19:49
Ja brałam wlasnie antydepresanty po rozstaniu i uwazam ze mi pomogly od stoczenia sie na dno, natomiast co do tego ze niby nie miala powodu, moze po prostu sie w niej uczucie wypalilo. Takze musisz pozwolic jej odejsc chociaz teraz boli, cierpisz i staczasz sie w dol, jeszcze po kilku m-cach zobaczysz ze znowu sie bedziesz usmiechal i bedziesz czuc radosc.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Rozwód z powodu niezgodności charakterów.Po 9 latach związku

przez dar 21 mar 2014, 20:51
Właśnie ja też po rozstaniu brałem tylko jeden antydepresant i uważam, że mi pomógł. Oczywiście nie namawiam. Ja brałem tylko jeden. Trzeba uważać na jakiego lekarza się trafi. Niektórzy zasypują od razu sporą ilością leków. Trzeba też samemu przeżyć i przetrwać te negatywne uczucia i chyba tak jest lepiej. Wiadomo chwilami nasilenie negatywnych myśli jest bardzo wysokie i ciężko je przetrwać...
Zobaczysz minie trochę więcej czasu i będzie dużo lepiej!
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Rozwód z powodu niezgodności charakterów.Po 9 latach związku

Avatar użytkownika
przez zima 21 mar 2014, 21:16
Sodden,
1. co to byl za prezent od Twojej Mamy?
2. mysle ze jako 15 letniemu chlopakowi brakowalo Ci trzeźwosci osądu.
3. myslę ze potrzebny Ci rok przerwy od związków i rok poswiecania uwagi sobie- jesli lubisz swoja prace pomysl jak ją rozwinąć w coś wiekszego- czytaj, szkól sie , ułóz biznes plan. chyba ze to Cię nie kręci. Światło jest bardzo ważne w zyciu ludzkosci- nawet w depresji, gdy przecież gasną wszystkie swiatła.poza tym- swiatła były,są i będą potrzebne ludziom - od zawsze i na zawsze. Stań się ekspertem w tej dziedzinie.
4. jesli przeszkadza Ci tusza- wybierz sport dla siebie- polecam bieganie- czasem to jak odzywczy koktajl dla psychiki.
5. cele, cele, cele- ułóz tablice celi - kup sobie jakąs memory tab albo pinezki i karteczki oraz scianke gdzie bedziesz to przyczepial- patrzyl codziennie i staral sie wypelniac swoje plany.
6. ludziom czasem odpierdala- zwlaszcza ze byliscie po prostu za młodzi gdy braliscie slub- watpię czy naprawdę się znaliscie. malzenstwo w wieku lat 20stu nie wrozy szczesliwego zakonczenia. Mozecie byc jak blizniacy syjamscy i co z tego- licza się inne rzeczy- jak np. umiejetnosc podejmowania dialogu i szukania wspolnego rozwiazania a takze ...troche wolnosci bo symbioza to toksyczny układ. znajdź sobie kobietę taka jak Ty- młoda rozwódkę albo pannę , która juz się wyszalała- i bedzie miała wiekszą swiadomosc podejmowania decyzji.
7. to jest trudne doswiadczenie, ale wyciagnij wnioski zebyś na przyszłość był madrzejszy ;-)
8. nie zatrzymuj jej- niech idzie w pizdu.
9. po co się męczyć- idź po leki-- do lekarza, lekarza psychiatry, a nie do jakiegoś psychologa szarlatana-jak bedziesz mu sie "spowiadal" pamietaj zeby wywlec to co najgorsze- zacznij od tego ze myslisz o samobojstwie.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Rozwód z powodu niezgodności charakterów.Po 9 latach związku

Avatar użytkownika
przez macieywwa 21 mar 2014, 21:42
zima napisał(a):Sodden,
8. nie zatrzymuj jej- niech idzie w pizdu.

powinnaś ująć te rade jako punkt nr1, podstawowy.. :D
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

Rozwód z powodu niezgodności charakterów.Po 9 latach związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 mar 2014, 21:52
9. po co się męczyć- idź po leki-- do lekarza, lekarza psychiatry, a nie do jakiegoś psychologa szarlatana-jak bedziesz mu sie "spowiadal" pamietaj zeby wywlec to co najgorsze- zacznij od tego ze myslisz o samobojstwie.

a po co przytlumiac emocje ktore i tak wyleza za jakis czas? Przezyc swiadomie i zamknac rozdzial.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Rozwód z powodu niezgodności charakterów.Po 9 latach związku

przez entliczekpentliczek 21 mar 2014, 23:09
Tez mi sie wydaje, ze leki jedynie przytlumia problem, ale go nie rozwiaza. Zamiast lekow moze przeciez tez zaczac pić, to rownie dobrze otępi zmysły..
Posty
21
Dołączył(a)
13 lut 2014, 00:01
Lokalizacja
wschód

Rozwód z powodu niezgodności charakterów.Po 9 latach związku

Avatar użytkownika
przez zima 21 mar 2014, 23:17
entliczekpentliczek, Candy14, osobiscie mysle, ze problem jest głębszy, a cała sytuacja to odzwierciedlenie tego całego uziemienia/uwewnetrznienia struktury "ja" autora.
moim zdaniem jest pewna opcja ze autor tego nie przezyje- a leki nie przytlumiaja problemow tylko sprawiaja ze przezywa sie to "po ludzku"- nie chlejąc, nie cpajac i nie rzucając sie z mostu.

Zamiast lekow moze przeciez tez zaczac pić

zaliczasz alko do leków? :D
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Rozwód z powodu niezgodności charakterów.Po 9 latach związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 22 mar 2014, 00:15
zima, generalnie bardzo mi sie podobaja opcje ktore wypisalas w punktach :)
Moze cos mi umknelo ale nie doczytalam ze autor ma ochote sie zabic z powodu rozstania. Jest mu na pewno ciezko bo kawal zycia zabral mu ten zwiazek... moze lepiej na psychoterapii to sobie poukladac niz znieczulic prochami? Nie wiem...
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Rozwód z powodu niezgodności charakterów.Po 9 latach związku

Avatar użytkownika
przez jetodik 22 mar 2014, 00:39
kawał życia związek zabrał? raczej był to dobry czas wg tego co autor napisał.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Rozwód z powodu niezgodności charakterów.Po 9 latach związku

Avatar użytkownika
przez Candy14 22 mar 2014, 00:41
jetodik, no niby dobry ale zle sie zakonczyl
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Rozwód z powodu niezgodności charakterów.Po 9 latach związku

Avatar użytkownika
przez aptasia 22 mar 2014, 00:52
Sodden napisał(a):Odpowiedzi były tak absurdalne, że aż do dzisiaj nie mogę w nie uwierzyć.
* nie pasujemy do siebie charakterami
* za często spotykasz się z przyjaciółmi
* nie pomagałeś mi w domu
* rozmawiałeś z koleżanką z pracy
* nie poświęcałeś mi wystarczająco dużo uwagi

Wszystkie argumenty jakie podała, każdy, co do jednego najmniejszego byłem w stanie udowodnić, że to nieprawda o czym mówi i było zupełnie na odwrót.


ciężko jest tak dyskutować z kimś, wiem jakie to frustrujące bo mój były też kiedy mówiłam mu o swoich odczuciach zawsze starał się udowodnić, że to nieprawda. Niestety odczucia i uczucia są bardzo subiektywną sprawą więc takie udowadnianie co najwyżej może wywołać złość, frustrację i poczucie niezrozumienia a także przeświadczenie, że nic się w tych kwestiach nie zmieni bo 2ga osoba nie rozumie naszych potrzeb.
"balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów."
Sylvia Plath
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1036
Dołączył(a)
05 gru 2013, 17:51
Lokalizacja
Warszawa

Rozwód z powodu niezgodności charakterów.Po 9 latach związku

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 22 mar 2014, 11:30
Moi rodzice też się rozwiedli po 9 latach.
Posty
16572
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Rozwód z powodu niezgodności charakterów.Po 9 latach związku

przez Sodden 22 mar 2014, 12:30
zima napisał(a):Sodden,
1. co to byl za prezent od Twojej Mamy?
2. mysle ze jako 15 letniemu chlopakowi brakowalo Ci trzeźwosci osądu.
3. myslę ze potrzebny Ci rok przerwy od związków i rok poswiecania uwagi sobie- jesli lubisz swoja prace pomysl jak ją rozwinąć w coś wiekszego- czytaj, szkól sie , ułóz biznes plan. chyba ze to Cię nie kręci. Światło jest bardzo ważne w zyciu ludzkosci- nawet w depresji, gdy przecież gasną wszystkie swiatła.poza tym- swiatła były,są i będą potrzebne ludziom - od zawsze i na zawsze. Stań się ekspertem w tej dziedzinie.
4. jesli przeszkadza Ci tusza- wybierz sport dla siebie- polecam bieganie- czasem to jak odzywczy koktajl dla psychiki.
5. cele, cele, cele- ułóz tablice celi - kup sobie jakąs memory tab albo pinezki i karteczki oraz scianke gdzie bedziesz to przyczepial- patrzyl codziennie i staral sie wypelniac swoje plany.
6. ludziom czasem odpierdala- zwlaszcza ze byliscie po prostu za młodzi gdy braliscie slub- watpię czy naprawdę się znaliscie. malzenstwo w wieku lat 20stu nie wrozy szczesliwego zakonczenia. Mozecie byc jak blizniacy syjamscy i co z tego- licza się inne rzeczy- jak np. umiejetnosc podejmowania dialogu i szukania wspolnego rozwiazania a takze ...troche wolnosci bo symbioza to toksyczny układ. znajdź sobie kobietę taka jak Ty- młoda rozwódkę albo pannę , która juz się wyszalała- i bedzie miała wiekszą swiadomosc podejmowania decyzji.
7. to jest trudne doswiadczenie, ale wyciagnij wnioski zebyś na przyszłość był madrzejszy ;-)
8. nie zatrzymuj jej- niech idzie w pizdu.
9. po co się męczyć- idź po leki-- do lekarza, lekarza psychiatry, a nie do jakiegoś psychologa szarlatana-jak bedziesz mu sie "spowiadal" pamietaj zeby wywlec to co najgorsze- zacznij od tego ze myslisz o samobojstwie.



1. Nic co by mogło ją urazić. Nawet jeżeli prezent się nie spodobał, to nie powód do takiego zachowania, ale to już kwestia dobrego wychowania.
2. Cóż, byłem ślepo zakochany.
3. Rozum podpowiada, żeby zrobić sobie przerwę od związków dopóki się nie ogarnę, serce chciałoby, żeby znowu pojawił się ktoś w moim życiu. Nie szukam nikogo na siłę. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
4. Zapisałem się na siłownię. Po treningu zawsze polepsza się humor. Nie wiem, czy to przez ludzi i klimat jaki tam panuje, czy to przez wysiłek fizyczny, który wspomaga wydzielanie endorfin. Tusza mi tak nie przeszkadza ;) przez stres w ciągu 1,5 miesiąca zjechałem 7kg, w siłowni zrzuciłem 3kg. Jeszcze z 3-4kg i według tabeli BMI waga będzie w normie.
5. Jest jedna rzecz o której zawsze marzyłem, ale musiałem zrezygnować ze względu na związek. Jak uda mi się stanąć na nogi to będę dążył do tego celu, tym bardziej, że mam przyjaciela, który o tym samym marzy.
6. W wieku 24 lat braliśmy ślub ;) Przez 9 lat gdy pojawiał się jakiś problem to rozmawialiśmy o nim i szukaliśmy rozwiązania/kompromisu, dlatego tym bardziej zaskoczyło mnie jej zachowanie. Trochę wolności - zgadzam się w 100%. Nie samą miłością człowiek żyje, dlatego spotykałem się z przyjaciółmi raz na 3 tygodnie, średnio po 3h. Niestety żona twierdzi, że za często wychodziłem i powinienem siedzieć z tyłkiem w domu... Póki co nie będę nikogo szukał bo nie ma sensu. Sama się znajdzie.
7. Wnioski już wyciągnąłem. Po oświadczynach zaproponowałem żonie, żebyśmy zamieszkali przez jakiś czas razem, żebyśmy się sprawdzili, zobaczyli jak wygląda takie normalne życie - nie chciała. "Nie będę komuś płacić za kredyt, jak w tym czasie mogę za te pieniądze spłacać swój. Nie musimy niczego sprawdzać. Kocham Cię i chce spędzić z Tobą resztę życia i się z Tobą zestarzeć, jestem pewna, że nam się ułoży i nie musimy niczego sprawdzać." To był błąd, że odpuściłem.
8. Nie miałem zamiaru jej zatrzymywać. Wyciągnąłem do niej rękę, chciałem o tym porozmawiać, dojść do porozumienia, ale nie odpowiadała na żadne próby kontaktu. Po tym co zrobiła, to ona powinna próbować się ze mną kontaktować, nie ja. Nie będę za nią latał i się płaszczył, żeby jaśnie królowa wpuściła mnie z powrotem do swego królestwa. Trzeba mieć swoją godność i szacunek do siebie. Nie pozwolę, żeby owinęła mnie wokół swojego palca, czy zrobiła ze mnie pantoflarza.
9. Są wzloty i upadki jeżeli chodzi o humor i to się będzie jeszcze ciągnęło przez długi czas. Wolałbym, żeby mnie jakieś tabletki wspomogły. Nie chciałbym kompletnie załamany przyjeżdżać na sprawę rozwodową. Muszę być w miarę trzeźwo myślący w sądzie, a nie mówić pod wpływem emocji. Z tego co piszecie, to antydepresanty nie otępiają i pomagają w miarę ustabilizować się emocjonalnie, więc nie widzę żadnych przeciwwskazań.



dream* napisał(a):
Sodden napisał(a):Odpowiedzi były tak absurdalne, że aż do dzisiaj nie mogę w nie uwierzyć.
* nie pasujemy do siebie charakterami
* za często spotykasz się z przyjaciółmi
* nie pomagałeś mi w domu
* rozmawiałeś z koleżanką z pracy
* nie poświęcałeś mi wystarczająco dużo uwagi

Wszystkie argumenty jakie podała, każdy, co do jednego najmniejszego byłem w stanie udowodnić, że to nieprawda o czym mówi i było zupełnie na odwrót.


ciężko jest tak dyskutować z kimś, wiem jakie to frustrujące bo mój były też kiedy mówiłam mu o swoich odczuciach zawsze starał się udowodnić, że to nieprawda. Niestety odczucia i uczucia są bardzo subiektywną sprawą więc takie udowadnianie co najwyżej może wywołać złość, frustrację i poczucie niezrozumienia a także przeświadczenie, że nic się w tych kwestiach nie zmieni bo 2ga osoba nie rozumie naszych potrzeb.


1. Ty mu mówiłaś o swoich odczuciach, moja żona nie wspomniała o nich ani razu, dopiero w momencie gdy przyszedł kryzys i chciała rozwodu. Tak postępuje dojrzały człowiek? Przez 2 miesiące siedzi cicho, kumuluje wszystko w sobie, a na końcu wybucha i żąda rozwodu? Sory. Jeżeli jest jakiś problem, oczekuje się czegoś innego od drugiego człowieka, to trzeba o tym rozmawiać, dojść do porozumienia, dać szanse się zmienić, a nie zachowywać się jak gówniarz, skreślać wszystko za jednym zamachem i chować głowę w piasek.
2. Twój były starał się udowodnić. Ja po prostu udowadniałem, że nie ma racji i przy każdym moim kontrargumencie stwierdzała, że faktycznie się myliła, ale i tak jej już nie zależy.


O jednej rzeczy jeszcze nie pisałem. Miesiąc temu rozmawiałem przez telefon z ojczymem żony. Mówił, że mam o nią walczyć, że mam się starać, póki mam jeszcze szansę wszystko naprawić, mam o nią walczyć. Zrobił mi małe pranie mózgu. Po tym telefonie próbowałem znowu się z nią kontaktować telefonicznie, przez smsy, maile. Następnego dnia, jak nieco ochłonąłem po rozmowie z "teściem" i zacząłem myśleć trzeźwo pomyślałem : "Ale zaraz. Chwila. Przecież nie zrobiłem nic złego, żebym zasłużył sobie na takie traktowanie, a mam teraz za nią latać jak piesek? O nie. Potraktowała mnie jak śmiecia, z dnia na dzień, bez żadnego logicznego argumentu skreśliła nasze małżeństwo i wyrzuca mnie z domu nie dając żadnych szans na poprawę, a ja mam teraz wracać do niej na kolanach i prosić żeby jaśnie pani mnie przygarnęła? Nigdy w życiu, bo za chwilę zrobi ze mnie niewolnika."

Dwa tygodnie później przyszedł pozew o rozwód. Ponad tydzień po mojej odpowiedzi na pozew, przyszedł list z urzędu w celu wymeldowania mnie z jej mieszkania. Wychodzi na to, że chyba faktycznie czekała, aż zacznę się za nią uganiać i może liczyła na to, że nie dam jej rozwodu... Niech spie.dala.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
19 mar 2014, 13:06

Rozwód z powodu niezgodności charakterów.Po 9 latach związku

Avatar użytkownika
przez carmen.s 22 mar 2014, 12:49
Niech spie.dala

Bardzo dobrze tak trzymaj! :D

zima,
osobiscie mysle, ze problem jest głębszy, a cała sytuacja to odzwierciedlenie tego całego uziemienia/uwewnetrznienia struktury "ja" autora
Co dokładniej masz na myśli, mówić o tym uwewnetrznianiu struktury ja?
Mnie też się wydaje, że leki nie są najlepszym wyjściem, a po takim rozstaniu każdy człowiek miałby emocjonalną breje w bani i myślał "nic nie ma sensu lepiej ze sobą skończyć".
Yeah, blowfishing this up.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
314
Dołączył(a)
16 mar 2014, 23:20
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do