nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć

Avatar użytkownika
przez macieywwa 06 mar 2014, 20:19
Wróciłem do domu nad ranem a ona czekała na mnie całą noc.
Martwiłam się, dlaczego nie zadzwoniłeś, co się dzieje Maciuś? Popatrzyłem na swojego anioła siedzącego na łóżku, ale nie byłem w stanie spojrzeć jej w oczy. Chodź do mnie kochanie powiedziała.
Moje ciało jakby samo zajęło miejsce przy mojej najdroższej. Złapała mnie delikatnie ale stanowczo obiema dłońmi za twarz i zadała pytanie: „ Co się stało, dlaczego jesteś taki dziwny?”
Coś w środku mnie rozdzierało mi serce. Tak bardzo ją kocham, jak nikogo na świecie! Nie potrafiłem jej okłamać, mogłem okłamywać samego siebie ale nie ją.
Ze łzami w oczach powiedziała: „Popatrz na mnie i powiedz bo martwię się o Ciebie”
Aga… nie wiem jak mam Ci to powiedzieć… jestem skończonym skurwielem… nie wiem jak mogłem to zrobić. „No mów w końcu”.
Aga, ja byłem z inną kobietą dzisiaj…
Jej ręce osunęły się z mojej twarzy bezwładnie na kolana, twarz zbladła, nie płakała, to był dla niej szok.
W jej oczach zobaczyłem coś dziwnego, coś czego nigdy wcześniej nie widziałem.
Nie umiem tego opisać ale to spojrzenie wdarło się w jednej chwili na samo dno mojej duszy. Wstała i podeszła do okna. „Dlaczego?”
Podszedłem do niej i łamiącym się głosem powiedziałem, że nie wiem. To była chwila, impuls, sam nie wiem dlaczego to zrobiłem, wiem, że nie zasługuję na Ciebie, zrozumiem jeżeli nie będziesz mnie chciała znać, wiem jak wielką krzywdę wyrządziłem Ci tym co zrobiłem.
„Dlaczego?” to ciche pytanie zabijało mnie jak nóż. Upadłem na kolana, złapałem ją za ręce, były zimne, zawsze miała zimne gdy się czegoś bała. Płakałem jak dziecko i prosiłem ją o wybaczenie.
Milczała jedynie łzy które płynęły jej po policzkach mówiły do mnie. Krzyczały wyraźniej niż jakiekolwiek słowa „Maciuś dlaczego?” W tych łzach było całe moje życie, które właśnie teraz płynęło dwoma strumieniami po jej policzkach i szyi.
Tak jakby razem z nimi wypływało wszystko co ma ze mną związek. Ona jest tak uczuciową i kruchą istotą, to musi być dla nie ogromny ciężar. Zawsze to do mnie uciekała z problemami a teraz…
A teraz to ja jestem problemem.
W tych łzach zawisła moja przyszłość. Bez słowa ubrała się i wyszła.
Straciłem ja.
Nie byłem w stanie wstać z podłogi, więc upadłem na nią. Nigdy w życiu nie czułem, że robię komuś tak wielką krzywdę jaką zrobiłem właśnie jej.
Nikt nie potrafił mnie tak rozśmieszyć jak ona, nikt poza nią nie potrafił sprawić, że płakałem i nikt nie potrafił mnie tak wyprowadzić z równowagi jak ona.
Jednego jestem pewny nie potrafię bez niej żyć, moje życie zaczęło się gdy ja poznałem a bez niej…
Aga zawsze lubi wsuwać we włosy kwiat tuż nad uchem, uwielbiam jak to robi, wygląda wtedy olśniewająco, tak jak na naszym pierwszym spotkaniu.
Dziś mi się śniła, tak realistycznie, że byłem zły kiedy się obudziłem. Nie wiem jaki jest dzisiaj dzień, która godzi, nic mnie to nie obchodzi a moje mieszkanie?
Nie przypomina mojego mieszkania tylko śmietnik, zsunąłem się na podłogę i śniłem na jawie, mówiłem do niej. Wziąłem kartkę i pisałem- to podobno dobra metoda na wyjście z dołka, komuś się wygadać a „papier wszystko przyjmie” jak mówią. Więc pisałem do niej, do Agnieszki:
Czy to otaczający świat się zmienił? Czy to nasze światy się zmieniły i nie potrafią mieć wspólnej płaszczyzny. Czy przechodząc za jakiś czas obok siebie będziemy na tyle silni żeby nie odwrócić wzroku i pozwolić poznać duszy twarz osoby niegdyś tak jej bliskiej.
Tak bliskiej, że wracające jej wspomnienie roztrzaskując się o naszą tarcze obojętności drżącą ręką smutku ściśnie nasze gardła i zamgli oczy. Tak dalekiej że zdającej się ukazać naszym oczom raz pierwszy. Twarzy innej. Twarzy innej? Czy spojrzeniu innemu.
Mijając się na parę kroków, zatrzymamy się w miejscu. Podniesiemy szybko wcześniej spuszczone głowy i odwrócimy przez ramię.
Wyminąwszy się tak jakbym ja przechodził na brzeg Twoich wspomnień o mnie a Ty mojej pamięci o Tobie. Anioł smutku staną pomiędzy nami. Tak, chyba dlatego się zatrzymaliśmy.
Jego rozpostarte pomiędzy nami potężne, białe skrzydła musiały swym powiewem obudzić smutek w głębinach naszych dusz.
Dlatego nasze ciała stanęły w miejscu jak solne posągi zaczarowane wzajemnym spojrzeniem. Słone łzy, sól na rany, słono zapłacić – wszystko boli!
I Anioł Smutku popatrzył w mą duszę. Jezu jak to boli! Odwrócił głową w Twoją stronę.
Dolna warga Ci zadrżała, a potem zobaczyłem łzę na Twoim policzku- słoną.
Pomiędzy brzegami wzajemnych o sobie wspomnień powstała przepaść. Dawno nie mieliśmy wspólnych wspomnień. Każde z nas miało swoje.
Ja poszedłem swoją drogą, Ty swoje drogi miej, czy skrzyżują kiedyś się, jeden Bóg tylko wie.
„Nikt nie wydaje się bardziej obcy niż ktoś, kogo się kiedyś kochało” napisał Erich Maria Remarque.
Wydaje się obcy! Ale jak? I podmuchem wiatru skrzydeł anioła wpadnijmy w przepaść nas dzielącą.
Jest! Wróciła! Siedziałem na podłodze pisząc swój list do niej, którego nigdy nie dostanie a ona właśnie weszła do mojego pokoju.
Aga: Cześć, przyszłam po rzeczy,
Ja: Aga………………..jasne
Aga: Maciuś jak Ty wyglądasz, co się z Tobą dzieje?
Ja: nic, wszystko dobrze, a co u Ciebie?
Aga: (w jej oczach zobaczyłem łzy a jej głos drżał) Jakoś sobie radzę, ale jest mi cholernie ciężko.
Ja: A może moglibyśmy… wiem, że po tym…
Aga: Jest mi ciężko i chcę Cię o coś Maciuś poprosić
Ja: proś o co chcesz
Aga: zapomnij o mnie
……………………………………..
Ja: Zawsze chciałem żebyś poprosiła mnie o coś niemożliwego… tak żebym mógł Ci pokazać jak bardzo Cię kocham. I teraz właśnie to zrobiłaś, poprosiłaś o niemożliwe.
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 06 mar 2014, 20:50
Zdrada jest u niektórych ludzi niewybaczalna. Nawet jak kochają mocno, odchodzą bo to taki ból, mur, utrata nadziei. Też zrobiłam to raz jedyny, właśnie najukochańszej osobie. Do dziś dzień żałuję. Ty też będziesz jeszcze długo się z tym męczył. Sam sobie wbiłeś nóż w serce tą zdradą.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć

przez magnolia84 06 mar 2014, 20:57
Napiszę tylko tyle: nie wyobrażam sobie zdradzić ukochaną osobę. Nigdy tego nie zrobiłam, chociaż miałam ku temu okazje, chociaż nieraz byłam w opłakanym stanie psychicznym, chociaż nieraz byłam pijana. I nigdy tego nie zrobię. Skreślam znajomych, którzy to zrobili. :bezradny:
magnolia84
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć

Avatar użytkownika
przez Candy14 06 mar 2014, 20:58
Skreślam znajomych, którzy to zrobili.

Ja nie. To obiaza ich sumenie...nie moje.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć

przez magnolia84 06 mar 2014, 20:59
Candy14 napisał(a):
Skreślam znajomych, którzy to zrobili.

Ja nie. To obiaza ich sumenie...nie moje.


Owszem, ale to również świadczy o człowieku
magnolia84
Offline

nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć

przez comatom 06 mar 2014, 21:06
macieywwa, chyba lepiej jak juz sie to zrobi zachowac to dla siebie i samemu sie męczyc...jak sie juz powie...zjebie sie jakis czas drugiej osobie...która tez cierpi
comatom
Offline

nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć

przez magnolia84 06 mar 2014, 21:09
comatom napisał(a):macieywwa, chyba lepiej jak juz sie to zrobi zachowac to dla siebie i samemu sie męczyc...jak sie juz powie...zjebie sie jakis czas drugiej osobie...która tez cierpi


:shock:
magnolia84
Offline

nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć

Avatar użytkownika
przez Candy14 06 mar 2014, 21:12
No jasne... nie kumplowalabym sie raczej z notorycznym bzykczem ale z kims komu zdarzylo sie raz owszem. Nie przestal byc moim dobrym kumplem o ile wobec mnie bylby w porzadku. Kazdemu zdarza sie robic rzeczy glupie i podle
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć

przez comatom 06 mar 2014, 21:12
ja nie chciałbym wiedziec ze ktos mnie zdradził...wiem co by sie ze mna działo
kiedys powiedziałem przyjacielowi ktorego zdradzała zona wszyscy wiedzieli prócz niego- i wiem jak to sie skonczyło....rozwód.....i straciłem przyjaciela
comatom
Offline

nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć

Avatar użytkownika
przez Hans 06 mar 2014, 21:13
Ja jestem zdania, że jeśli ma wypłynąć, to lepiej wcześniej niż później.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć

przez magnolia84 06 mar 2014, 21:13
Potrafilibyście wybaczyć zdradę?
Poza tym zdrada to nie jakiś przypadek, czy coś, co wyszło niechcący....to jest czyn świadomy
Ostatnio edytowano 06 mar 2014, 21:15 przez magnolia84, łącznie edytowano 1 raz
magnolia84
Offline

nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć

Avatar użytkownika
przez Pieprz 06 mar 2014, 21:14
magnolia84 napisał(a):potrafilibyście wybaczyć zdradę?

tego chyba nikt nie wie dopóki mu się to nie przydarzy. Wcześniej to może się tylko wydawać że tak albo nie.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć

Avatar użytkownika
przez Candy14 06 mar 2014, 21:14
nie... nie warto
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć

przez Variable 06 mar 2014, 21:15
Ja raz wybaczylam, ale i tak nic z tego dobrego nie wyszlo wiec uwazam, ze po takim ciosie wszystko jest juz inne niz bylo wczesniej.
Variable
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 4 gości

Przeskocz do