Nie potrafię rozmawiać z bliskimi.. Ogromne otępienie..

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nie potrafię rozmawiać z bliskimi.. Ogromne otępienie..

przez sylwek3838 04 mar 2014, 21:20
witam wszystkich! Chciałem do Was się zwrócić o radę. Widzę że się po komentarzach, odpowiedziach na różne pytania że się wspieracie prawie jak rodzina, a może nawet bardziej bo rozumiemy na wzajem swoje problemy.. Na początku chce powiedzieć że trzy lata temu byłem duszą towarzystwa, lekko czasami nie śmiały.. Dajecie dobre rady, niektórzy znaleźli jakieś sposoby na polepszenie funkcjonowania i chętnie się nimi dzielą, ale są też tacy co tylko próbują człowieka wpędzić w jeszcze większego doła, ale to tylko tak na wstępie.. Otóż mam taki problem. Zdjagnozowano u mnie nerwice, fobie społeczną na co przpisał mój lekarz leki i dał dwie rady. Mam ogólnie problemy z normalnym funkcjonowaniem a to za sprawą że nie mogę się z nikim normalnie dogadać.. To znaczy największym moim problemem jest OTĘPIENIE i to nie takie zwykłe, że na chwilę się zawieszam, tylko takie że potrafię cały dzień coś robić i później nie potrafię sobie przypomnieć co robiłem, gdy czytam coś sekunde po przeczytaniu nie pamiętam co czytalem i im bardziej się spinam, żeby co kolwiek sobie przypomnieć tym bardziej mam kocioł w głowie i nie mogę się skupić.. A z tego wynika inny mój problem, który mnie blokuje na każdej linii, przez który nie mogę iść na przód w żadnej kwestii od tego problemu jestem zależny.. Chodzi o to że nie potrafię rozmawiać z ludźmi, cały czas jestem spięty, mam pustkę w głowie, wydaje mi się że nie potrafię rzucić żadnego tematu.. Zawsze gdy z kimś mam się spotkać myślę o czym będziemy rozmawiać, a gdy te tematy się skończą nie wiem co dalej mówić, strasznie się stresuje, a to tylko pogłębia ten stan.. TO SIĘ TYCZY TYLKO OSÓB MI W JAKIŚ SPOSÓB BLISKICH I TYLKO W ROZMOWIE WE DWOJE. Dlatego to jest dla mnie tak dużym ciężarem.. Jestem tak otępiały, że ledwo piszę ten tekst, czasami mi się wydaje że wszystko już robie podświadomie, a to co mam robić świadomie mi nie wychodzi. Ponieważ wszystko traktuję jak wyzwanie, zwykłe pójście do sklepu, spacer, czy cokolwiek, się stresuje gdzie stres w ogóle nie powinien występować.. Moje prośby o rady i pytania do was brzmią następująco. 1) Kiedyś byłem normalny, inteligętny chłopak,a teraz się czuje jak idiota przez te otępienie i się zastanawiam jak zmniejszyć te otępienie, czy się da w jakiś sposób?? 2) Jak się nie stresować w rozmowie z kolegami, najbliższymi? 3) Jak nabrać ochoty do robienia czegokolwiek, bo mam taki stan umysłu że zwykłe sprzątanie, czy robienie czegokolwiek jest dla mnie wyzwaniem..
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 mar 2014, 21:02

Nie potrafię rozmawiać z bliskimi.. Ogromne otępienie..

przez Lonely94 12 mar 2014, 23:15
Witaj na forum ; )
Co do Twoich pytań..

1. Skąd wzięło się u Ciebie owe otępienie ?.
2. Myślę, że potrzeba większej pewności siebie..
3. Tu chyba potrzebna jest jakaś motywacja > do działania.
Np. nie posprzątasz to się zrobi syf i będzie nieprzyjemny zapach..
Lonely94
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do