Czujecie się na siłach zakładać rodziny?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Czujecie się na siłach zakładać rodziny?

przez vista 26 lut 2014, 22:34
Czy macie już rodziny albo planujecie założyć rodziny i mieć dzieci? Jest ktoś w udanym satysfakcjonującym go związku z drugą osobą...
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
26 lut 2014, 12:01

Czujecie się na siłach zakładać rodziny?

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 26 lut 2014, 22:37
Ja jestem. Mam wspaniałego męża, dziecko planuję ale w przyszłości. Póki co wiele czynników jest na nie. :smile:
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1801
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

Czujecie się na siłach zakładać rodziny?

Avatar użytkownika
przez Łapa 26 lut 2014, 22:40
Ja jeszcze nie jestem w związku, ale daje sobie jeszcze z rok na znalezienie partnerki, potem ślub w ciągu kilku następnych lat, no i dwójka, trójka dzieci :roll:
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czujecie się na siłach zakładać rodziny?

przez vista 26 lut 2014, 22:42
Ja też planuje jednak czasem zastanawiam się czy depresja,leki i i inne nasze problemy nie są przeszkodą do bycia szczęsliwym i nie przyniosą kłopotów drugiej tej normalniejszej osobie w związku.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
26 lut 2014, 12:01

Czujecie się na siłach zakładać rodziny?

Avatar użytkownika
przez Candy14 26 lut 2014, 22:44
Czy macie już rodziny albo planujecie założyć rodziny i mieć dzieci?

nie
Jest ktoś w udanym satysfakcjonującym go związku z drugą osobą...

tak :105:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Czujecie się na siłach zakładać rodziny?

Avatar użytkownika
przez mark123 26 lut 2014, 22:49
Nie nadawałbym się do związku ani tym bardziej do tego, by zakładać rodzinę.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Czujecie się na siłach zakładać rodziny?

przez monmaria 26 lut 2014, 22:49
Mam męża i dziecko, to dwa moje największe skarby :D
monmaria
Offline

Czujecie się na siłach zakładać rodziny?

przez vista 26 lut 2014, 22:54
Mark123 dlaczego byś się nie nadawał?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
26 lut 2014, 12:01

Czujecie się na siłach zakładać rodziny?

Avatar użytkownika
przez Candy14 26 lut 2014, 23:26
vista, bo mark123, jest forumowym maruda :) nie nadaje sie do niczego bo inaczej nie mogby marudzic ;)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Czujecie się na siłach zakładać rodziny?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 26 lut 2014, 23:34
Ja nie założę rodziny na 99,9%. Powodów jest wiele głównie to niezaradność życiowa, brak perspektyw, przyzwoitej pracy no i moja niedojrzałość emocjonalna i życiowa. Trudno oczekiwac założenia rodziny od emocjonalnego dziecka którym jestem. Zresztą ja nawet nie miałem nigdy kobiety na poważnie to jak tu mówić o związku i dzieciach. No i wiekowo jestem ju mocno posunięty, stary kawaler( 34 l) pełną gębą a osiągnięć życiowych i stabilizacji zupełen brak.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Czujecie się na siłach zakładać rodziny?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 26 lut 2014, 23:46
Ja mam rodzinę, tzn męża. Też myślę o dziecku, zamierzamy sie starać w końcowce tego roku, z tego względu że akurat mamy rożne plany zawodowe teraz które chcemy mieć dopięte. Nie biorę leków, natomiast czasami jak myslę o tym to mnie ogrania strach, ponieważ widzę co się dzieje. Tzn bardzo dużo znajomych kobiet, które nie chorowały na nerwice, depresje w trakcie ciąży -zmiany hormonalne, potrzebują leków. Natomiast wiadomo...w ciązy najlepiej nie brać żadnych leków. Można powiedzieć nie martw się może u ciebie tak nie będzie, ale nawet gdyby nie zamierzam w trakcie ciązy brać leków - tak postanowiłam. Natomiast rozumiem że czasami nie ma innego wyjścia. Natomiast jeżeli chodzi o udany zwiazek, to juz kwestia wg mnie głownie dojrzałości, uczucia i wspólnych celów. Vista moj mąż jest calkowicie zdrowy, silny psychicznie i przy nim ja też sie podnosze tzn nie stękam ale działam, co w sumie uważam za dobre. Nie wyobrazam sobie naszego wspolnego biadolenia :mrgreen:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Czujecie się na siłach zakładać rodziny?

Avatar użytkownika
przez mark123 27 lut 2014, 00:01
vista napisał(a):Mark123 dlaczego byś się nie nadawał?

Z powodu charakteru i problemów emocjonalnych.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Czujecie się na siłach zakładać rodziny?

Avatar użytkownika
przez Arhol 27 lut 2014, 09:21
Czy macie już rodziny albo planujecie założyć rodziny i mieć dzieci?

Nie,nie i nie :mrgreen:

Powód to egoistyczny tryb życia,niedojrzałość,zaburzenia,za duża odpowiedzialność .
Jest ktoś w udanym satysfakcjonującym go związku z drugą osobą...

również niet,ale to wina moich działań,czy raczej ich braku.

Chyba żywot solo bardziej mi pasi D:

Ale jak ktoś czuje się na siłach i jest w udanym związku - czemu nie,nie potępiam.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Czujecie się na siłach zakładać rodziny?

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 27 lut 2014, 09:49
Czy chciałabym mieć swoją własną prywatną rodzinę? Hmm, no nie powiem, że nie chciałabym mieć swojej kopii zapasowej w postaci dzieciaka, ale wiem doskonale, że prawdopodobnie popełniłabym wiele błędów podobnych do tych, jakie popełniła na mnie moja matka, co skończyłoby się dla tego biednego dziecka tym samym co dla mnie. Poza tym nie wiadomo czy moje zaburzenia to tylko wina środowiska w jakim dorastałam czy jednak jest coś uwarunkowane biologicznie. Sprzedać tyle cierpienia w imię egoistycznej chęci posiadania potomstwa? Stanowczo nie. Nie mogłabym spojrzeć na siebie w lustrze i nie mogłabym patrzeć na to dziecko, wiedząc że nie mogę mu pomóc, że jest zdane na łaskę prochów, terapii itp. Wiem, ze wcale nie musi tak być, wiem, ze mogłoby się okazać, że byłabym dobrą matką i wiedząc co matka zrobiła mnie i jak, dziecko dostałoby ode mnie to, czego nie dostałam ja. To jest jednak tylko gdybanie, spekulacje, a ryzyko jest jednak za duże. Poza tym jest jeszcze inna kwestia. Całe życie byłam do wszystkiego zmuszana, musiałam zrobić to, tamto, musiałam zachowywać się tak, a nie inaczej, po prostu wszystko musiałam. Dziecko i rodzina to jednak olbrzymi obowiązek, a ja żyjąc całe swoje życie w samotności bez uczuć i bliskości, których nie dostawałam, a okazywać MUSIAŁAM, przywykłam do tego. Nie chcę już nic musieć. Musieć wstać, nakarmić, przewinąć, ubrać, kupić, zawieźć, to sa jednak rzeczy, które się musi, chocby nie wiem jak było kolorowo. Samotność i przymus samowystarczalności chyba za bardzo uderzyły mi do głowy, nie wyobrażam sobie znów mieć obowiązków z etykietką "muszę". Za dużo złych przyzwyczajeń, które obróciłam na swoją korzyść i które polubiłam. Podoba mi się życie w pojedynkę i nic nie musieć. Podoba mi się, że wiele rzeczy teraz po prostu mi się chce, bo wiem, że ich nie muszę.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do