jak życ po rozstaniu ?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

jak życ po rozstaniu ?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 26 lut 2014, 23:51
roger123, raczej 90% ludzi to przezylo. Ja tez, powiem Ci ze to mija i mozna kochac inna osoba inaczej,pełniej i z WZAJEMNOŚCIĄ którego takiego uczucia Tobie życzę.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

jak życ po rozstaniu ?

przez roger123 27 lut 2014, 00:03
mam nadzieje że mija, bo boje się że pomimo tego że poznam kiedyś kogoś nowego, to i tak będę ją miał gdzieś w sercu... Bo w tej chwili to brakuje mi nawet rzeczy które mnie irytowały (np. dojeżdżanie do niej autobusem)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
26 lut 2014, 21:20

jak życ po rozstaniu ?

Avatar użytkownika
przez Freak696 27 lut 2014, 08:33
roger123, Czas leczy rany uwierz potem będzie już tylko lepiej .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
20 sty 2014, 08:38
Lokalizacja
UB wydział Z.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

jak życ po rozstaniu ?

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 27 lut 2014, 08:55
roger123, jakaś tam część Twojego serca będzie z nią, to normalne. Macie wspomnienia, itd. Ale w tym nie ma noc złego. Każdy ma wspomnienia, ale póki co musisz się zdystansować do tej dziewczyny. Ona odeszła po paru miesiącach, a pomyśl co musi czuć osoba od której odchodzi ktoś po 2, 5, 10 latach. Wiem, że to słaba pociecha ale nic innego nie pozostało...
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1790
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

jak życ po rozstaniu ?

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 27 lut 2014, 09:15
roger123 po rozstaniu żyje się ciężko. Ja przez rozstanie zaczęłam leczyć się psychiatrycznie. Ale dzisiaj wiem, że to nie samo rozstanie powodowało we mnie te wszystkie uczucia, tylko skrajnie niska samoocena i wypracowane we mnie przez matke poczucie winy za wszystko. Dzisiaj patrze na to wszystko zupełnie inaczej. Gdyby nie te wydarzenia do dzisiaj żyłabym w poczuciu winy i chorej, emocjonalnej więzi z matką, nadal uważałabym się goowno, wszystko kręciłoby się tylko wokół cierpienia i idealizacji każdego człowieka, który by się do mnie zbliżył, dewaluacji swojej osoby, pomniejszaniu znaczenia swoich potrzeb i obarczaniu siebie wina za błędy innych. Każde rozstanie boli. I to jest dobry ból dopóki nie ma znamion patologii. Cierpimy bo było nam dobrze z daną osobą, ale wiedząc, że jesteśmy coś warci widzimy jakieś jutro. Ja swojego jutra nie widziałam, przez pare lat było mi wszystko jedno co się stanie. Teraz pewnie nie rozumiesz o czym mówię, ale to w sumie nic dziwnego. Każdy musi przejść przez ten okres "żałoby", tęsknoty za ukochaną osobą, to normalne. Najważniejsze to wciąż myśleć o jutrze, a w przeszłości widzieć tylko fajne wspomnienia.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

jak życ po rozstaniu ?

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 lut 2014, 12:49
MalaMi1001, :uklon: pieknie napisane
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

jak życ po rozstaniu ?

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 27 lut 2014, 13:25
Candy14 :smile:
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

jak życ po rozstaniu ?

Avatar użytkownika
przez macieywwa 27 lut 2014, 13:26
roger123, koorwa nie mogę się powstrzymać..Ziom przeczytaj ze zrozumieniem :mrgreen:
1-Pierwszym z etapów zapominania o byłej jest zrozumienie, że to co was łączyło to nie była miłość!
Byłeś od tej kobiety przyzwyczajony, nie dopuszczałeś myśli, że „inne też mają”. Masa zalet, które jej przypisywałeś to tylko Twoja jebana iluzja. Jeżeli ta panna była by taka cudowna, jebnęła by Ci taki numer? Kazała by ci w miły lub nie miły sposób wypierdalać z jej życia? Otóż odpowiedź jest prosta: NIE!
2-Zerwij kontakt z dziewczyną, pewnie nadal masz jej numer gadu, telefonu, stanika i rozwarcia piz*y. Po cholerę Ci to? Chcesz się przekonać czy ona żyje to przeglądaj czasem nekrologi w gazecie to się dowiesz. Jej numer jest Ci nie potrzebny, w tym momencie wyjeb go! Pewnie mówisz teraz do siebie: „Nie będę kasował jej numeru, bo jeżeli do mnie napisze/zadzwoni nie będę wiedział kto to”. Po ch*j Ci takie podejście do sprawy? Czy numer do woźnego z podstawówki też masz w telefonie? Bo chcesz wiedzieć, że to właśnie on do Ciebie dzwoni? Nie! Także jej numeru też nie potrzebujesz.
3-Zapewne podczas trwania waszego „związku” trochę zaniedbałeś swoje kontakty ze znajomymi. Więc pomyśl ku*wa co robiłeś, gdy nie byłeś z nią w związku. Chodziłeś z Tomkiem i Romkiem na piwo? To zadzwoń do nich i się ustaw. Twoje życie towarzyskie było dosyć rozwinięte? To ku*wa idź w piątek i sobotę na dyskotekę!
4-Wcześniej poznawałeś jakieś dziewczyny, teraz też to rób! Nie ma lepszego lekarstwa na zapomnienie o byłej jak „zdobywanie” nowych, lepszych panienek. I nie pie*dol mi w tej chwili pod nosem, że takich nie ma. Jeżeli tego nie pojąłeś odsyłam do punktu numer 1...
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

jak życ po rozstaniu ?

przez roger123 27 lut 2014, 13:37
No ja rozumiem wszystkie te rady, ale chyba faktycznie za mało czasu minęło żeby mi przeszło.
macieywwa, Jakbyś czytał mi w myślach z tym numerem ;d wiem że chore, no ale cóż..
MalaMi1001, Z tą samooceną też się zgadza, nie wiem czemu, ale jak byłem w związku to często byłem "na celowniku", a nawet dostawałem jednoznaczne propozycje, a teraz to jakby mnie nie było. Chyba że sobie dopowiadam..
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
26 lut 2014, 21:20

jak życ po rozstaniu ?

Avatar użytkownika
przez macieywwa 27 lut 2014, 13:57
roger123, Zapomnieć o byłej na początku nie jest łatwo, zwłaszcza jeśli była to Twoja pierwsza miłość. Lecz z czasem będziesz zauważał, że Ona nie jest ideałem. Pomyśl sobie, że właśnie ją ktoś posuwa! Wkurwiło Cię to? Oczywiście. Ona nie ma skrupułów, także Ty również masz na nią wyjebane! „Tego kwiatu jest pół światu”. Gwarantuję Ci, że jeżeli zrozumiesz to, o czym tu napisałem, to Twój kolejny związek będzie o wiele mocniejszy!
Ja dla własnego zdrowia psychicznego mam zerowy kontakt z kazda byłą. Za długo byliśmy razem, uczucie było szczere, szczególnie jak związek przetrwał tę granicę 2-3 lat, to jest to inna para kaloszy. Mnie bolała najbardziej nie strata kobiety, partnerki ile strata przyjaciółki i kumpeli. Nie da się być z kimś kilka lat i nie znać się na wylot, potrafić rozmawiać na każdy temat..
Moim zdaniem najłatwiej i najszybciej sie zapomina o byłej kiedy człowiek gdzieś wewnętrznie zrozumie to ze pewien etap w jego życiu się kończy, ze to juz przeszłość, ze tak miało byc. Tylko wazne jest aby to zrozumieć tak szczerze i nie oszukiwac samego siebie. Cos się skończyło - coś sie rozpoczyna. Głowa do gory...

Moja babcia mawiała: co czyje ma byc to bedzie. Jakis ukryty sens w tym jednak jest.
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

jak życ po rozstaniu ?

Avatar użytkownika
przez Ellwe 27 lut 2014, 14:24
w podobny sposób rozwiązanym traktuje "Wielki Gatsby", facet czekał na nią 5 lat, jeśli mnie pamięć nie myli. Ona była co prawda dzieciatą mężatką po tylu latach, co oczywiście komplikuje sprawę.


Nie i biedak skończył jak skończył, nawet na jego pogrzeb nie przyszła skubana;)
I was looking for a breath of a life
A little touch of heavenly light
But all the choirs in my head sang, no oh oh oh


Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Lamitrin 200 mg
Ketrel 50 mg
Seronil 100 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1110
Dołączył(a)
19 cze 2013, 12:50
Lokalizacja
Wlkp

jak życ po rozstaniu ?

przez roger123 27 lut 2014, 14:58
No dokładnie, też jestem zdania że najlepszą przyjaciółką powinna być własnie partnerka (bo w przyjaźń damsko męską średnio wierzę). Mnie dołuje nie tyle rozstanie, co to, że mnie te pół roku serio mocno wbiły się w pamięć, a Ona tak do tego podeszła jakby to nic nie znaczyło, chce się bawić i koniec, zero sentymentu, zero przygnębienia z powodu straty "bliskiej" jej osoby... Później z jakimiś pierdołami do mnie pisała za co ją opieprzyłem, to przestała. Jeszcze miała wspaniały pomysł, aby się przyjaźnić (ale nie chodziło o dyplomatyczne rozstanie, tylko serio robić wypady ze znajomymi itd.) - oczywiscie odmówiłem. Raczej gdyby z jej strony była miłość, to jej zachowanie wyglądałoby chyba inaczej...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
26 lut 2014, 21:20

jak życ po rozstaniu ?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 27 lut 2014, 15:33
roger123, Ty sie zaangazowałes, a ona nie/albo mniej/albo jej przeszło/albo ma inne priorytety... rozstrzasac można w nieskończonosc, co nie zmienia podstawowego faktu - ona nie chce z Toba być. Nie raz jeszcze ktos Cie skrzywdzi, a Ty kogos, nawet nieswiadomie :bezradny: związki maja własną dynamikę, a Ty masz wpływ tylko na 50% tej dynamiki, reszta zalezy od drugiej połowy. Jesli chcesz w przyszlosci byc z kims, to pogódź sie z tym, ze moze zaboleć.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

jak życ po rozstaniu ?

przez MisiastaWW 27 lut 2014, 15:55
To minie, zobaczysz, potrzeba po prostu kilku dobrych miesięcy i przestaniesz odczuwać żal i rozczarowanie. Pomyśl o tym w ten sposób, że przynajmniej już wiesz, że potrafisz kochac. Teraz trzeba jeszcze to uczucie ulokować we właściwej osobie.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 lut 2014, 14:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do