MOJA MAMA BARDZO MNIE KRZYWDZI...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

MOJA MAMA BARDZO MNIE KRZYWDZI...

przez aardvark3 28 sty 2014, 20:07
Nadja - pewnie to co powiem zabrzmi banalnie, ale dobra terapia i zrobic wszystko zeby odciac sie od matki. To osoba toksyczna, niszczaca wszystko co w zasiegu wzroku.
Trudno zebys sie usmiechala kiedy w domu pieklo.
Pozdrawiam serdecznie.
Et caetera, et caetera ad mortem defecatum
Offline
Posty
725
Dołączył(a)
06 lis 2013, 13:08
Lokalizacja
Rath Luirc, RoI

MOJA MAMA BARDZO MNIE KRZYWDZI...

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 sty 2014, 20:42
Nadja89, terapia koniecznie! Jak jestes ubezpieczona to masz za darmo. Nie mozesz tymczasowo zamieszkac u chlopaka?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

MOJA MAMA BARDZO MNIE KRZYWDZI...

przez aardvark3 28 sty 2014, 20:45
Masz racje, nie moze tak byc. Masz prawo do spokoju i szacunku.
Twoja mama jest niezrownowazona ale to jej problem. Zostaw ja z nim gdy tylko bedziesz miala mozliwosc - oby jak najszybciej.
Polska to taki kraj, niestety, ze ciezko cokolwiek zmienic. Bo sytuacja ekonomiczna, brak pracy itp.
Nie myslalas o wyjezdzie za granice do pracy? To tez opcja. Nie na zawsze ale na kilka miesiecy, moze rok, dwa - popracowac, odkuc sie finansowo, potem cos w Polsce zalapac po powrocie.
Jestes mloda mozesz podrozowac jak Ci sie to spodoba. Nie masz zobowiazan. A podroze to wiatr w zagle i doskonala terapia na nasze dolegliwosci.
Et caetera, et caetera ad mortem defecatum
Offline
Posty
725
Dołączył(a)
06 lis 2013, 13:08
Lokalizacja
Rath Luirc, RoI

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

MOJA MAMA BARDZO MNIE KRZYWDZI...

Avatar użytkownika
przez agusiaww 28 sty 2014, 22:58
Nadja89, to jak chcecie wziac slub jak Was nie stac na wynajem mieszkania? Najpierw to znajdz rpace, sie wyprowadz, chlopaka tez niech szuka pracy, bo z tego co napisalas wynika ze nie jest sam w stanie sie utrzymac i wynajmijcie pokoj i zobaczcie jak sie Wam uklada. Do tego terapia, poszukaj psychologa w swoim miescie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

MOJA MAMA BARDZO MNIE KRZYWDZI...

przez Kokojoko 29 sty 2014, 01:19
Nadja89 napisał(a):Gdy miałam 11 lat poraz pierwszy nazwała mnie kur.wą. Byłam grzecznym dzieckiem ( sama to powtarzała), wtedy uczyłam sie dobrze, miałam kolezanki. Wyzywała mnie o byle co, nazywała mnie brudasem, nygusem smierdzącym, kur.wą, szmatą, suką

...

Te wszystkie okropności trwają do dziś... Wyzywa mnie, kompletnie mnie nie szanuje.

...

Dzis znow miałam awanturę. Wyzwała mnie od kurew i powiedziała ze pol osiedla mnie przeruchało...(choc miałam jednego chłopaka z ktorym bylam 5 lat, teraz mam drugiego z ktorym jestem 3 lata) Cały czas mnie poniza, krzyczy na mnie . Jest osoba bardzo zapatrzoną w siebie, ma pieniadze dobrze zarabia, jest sztuczna i lubi grac na pokaz przed innymi, za to w domu zamienia sie w potwora. Zawsze mi dawała na wszystko gdy nie pracowałam i ciagle mam to wypominane. Zawsze zastawia sie rzeczami materialnymi jakie mi podarowała, nie baczac na to jak mnie traktuje. Potrafi bez ogrudek powiedziec mi w twarz ze jestem kurwą i się usmiechnac, ze mi dopiekła.

...

Jestem wrakiem człowieka. Mam tak niską samoocene ze to az nieprawdopodobne, boje sie swiata i ludzi, mam duze trudnosci w nawiazywaniu kontaktów z ludzmi. Jestem wiecznie smutna, wogole sie nie usmiecham...


Wypisz, wymaluj moja "mamusia"... Tu pomoc moze jedynie porzdna terapia i odciecie sie od "matki". Samo odciecie sie nic nie da, bo masz juz wypaczona psychike, sama terapia i dalesze zycie pod jednym dachem, moze rozwiez nie przyniesc skutku.
Powodzenia! Mam nadzieje, ze uda Ci sie zaczac normalnie zyc i zostawisz ten koszmar za soba...
Kokojoko
Offline

MOJA MAMA BARDZO MNIE KRZYWDZI...

Avatar użytkownika
przez Znachor 29 sty 2014, 17:45
Nadja89, terapię możesz zacząć w dowolnym momencie, bo jej celem raczej nie będzie wyprowadzka od kobiety, którą nazywasz matką (a moim zdaniem nie zasługuje na ten tytuł). Celem raczej będzie oddzielenie się od niej psychiczne oraz rozpoznanie jej błędów tak, byś Ty ich nie popełniała (w końcu z kim przestajesz takim się stajesz)...życzę jak najszybszej decyzji o podjęciu terapii, nie czekaj z tym...

EDIT: a temgo %#$@^ co się nazywa Twoim dziadkiem, to sąd powinien odpowiednio potraktować - i choćby dla tego żeby się z tym uporać, warto terapię podjąć jak najszybciej...
Gdyby ludzie realizowali swoje marzenia, szpitale psychiatryczne byłyby puste...
Czekając na cud frustrujemy się staniem w miejscu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 sty 2014, 22:47
Lokalizacja
Opole

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do