Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

przez TEUFEL 16 sty 2014, 11:49
deader napisał(a):Hulaj dusza, piekła nie ma, ekstra. Ty nie chcesz faceta tylko syfon - naciskasz a on tryska, po użyciu można spokojnie odstawić na półkę do następnego użycia.

Z takim podejściem to niedługo w żaden związek nie będzie mieszany "dom i rodzina" i wymrzemy bo związki sprowadzą się do okazjonalnego spotkania na seks. To co ty opisujesz to nie "związek", to "fuck buddies". To coś co przystoi nastolatkom a nie dorosłym ludziom.


Zgadzam się ;) . Niedojrzała dziewucha, no chyba że kłamie ze swoim wiekiem i to jakaś rozkapryszona nastka
TEUFEL
Offline

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

Avatar użytkownika
przez jetodik 16 sty 2014, 11:52
nie, to nie jest źle, że Ty masz 25 lat a on 18, korzystaj z życia.

-- 16 sty 2014, 11:57 --

sex-friend to może być dobra opcja i dla 25 letniej dziewczyny, i dla 50 letniej kobiety 8)
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 16 sty 2014, 12:09
Deader ja próbowałam takiego związku opartego na seksie i imprezie - bez zobowiązań. Mnie taki związek tylko zaszkodził. Weszłam w to bo chciałam się poczuć taka niezależna i "wolna". A prawda była taka, że pod pozorem seksualnego szału, szukałam bliskości, zrozumienia i przytulenia. Raz poczułam jakbym dostała z piąchy w mordę - jak po seksie chciałam się przytulić, ale facet wstał i pojechał do domu.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

Avatar użytkownika
przez jetodik 16 sty 2014, 12:22
Luktar,

trudno dwie sroki złapać za ogon :)
źle oceniłaś czego chcesz i robiłaś to co nie chcesz, więc okazało się to złe tak jak złym byłby związek dla kogoś kto chce luźnej relacji.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 16 sty 2014, 12:29
jetodik, zgadza się. Nie dla mnie takie związki.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 sty 2014, 12:32
Hulaj dusza, piekła nie ma, ekstra. Ty nie chcesz faceta tylko syfon - naciskasz a on tryska, po użyciu można spokojnie odstawić na półkę do następnego użycia.

jezeli ktos nie czuje sie gotowy na zwiazek i wszystkie jego konsekwencje i jasno okresla swoje oczekiwania to taki uklad jest jak najbardziej w porzadku. Wielu facetom i kobetom to odpowiada ale naogladli sie romansidel i nauczyli klamac bo wydaje im sie ze kobiety to wylacznie slub , dzieci i milosc po grob i chciaz nie maja na to kompletnie ochoty to klamia zeby pobzykac. Czy nie lepiej sprawe stawiac jasno?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

przez comatom 16 sty 2014, 13:40
Candy14 napisał(a):
Hulaj dusza, piekła nie ma, ekstra. Ty nie chcesz faceta tylko syfon - naciskasz a on tryska, po użyciu można spokojnie odstawić na półkę do następnego użycia.

jezeli ktos nie czuje sie gotowy na zwiazek i wszystkie jego konsekwencje i jasno okresla swoje oczekiwania to taki uklad jest jak najbardziej w porzadku. Wielu facetom i kobetom to odpowiada ale naogladli sie romansidel i nauczyli klamac bo wydaje im sie ze kobiety to wylacznie slub , dzieci i milosc po grob i chciaz nie maja na to kompletnie ochoty to klamia zeby pobzykac. Czy nie lepiej sprawe stawiac jasno?

I ZNÓW MUSZE SIĘ Z TOBĄ ZGODZIC
comatom
Offline

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

Avatar użytkownika
przez libertynka 16 sty 2014, 13:42
deader napisał(a):
veganka napisał(a):nie mam oczywiście na myśli puszczania się z kim popadnie, ale jak dwoje ludzi czuje coś do siebie i iskrzy między nimi, to w imię czego sobie odmawiać? nawet jakby to miało potrwać tylko 2 miesiące czy pół roku czy rok, myślę że jak najbardziej warto.
tylko nie wmawiać sobie nie wiadomo jakiej miłości. miłość ma różne odcienie i nie trwa wiecznie. trzeba być świadomym, że to się kiedyś skończy i tylko od nas zależy czy skończy się bezboleśnie - po prostu się wypali i zostanie przyjaźń. oczekiwania zabijają związki. brak oczekiwań może niespodziewanie zaowocować czymś ciekawym, co się po latach miło wspomina.

Czytam i ręce mi opadają. Jak nic chyba nie warto szamać leków, łazić na terapie tylko sobie w łeb strzelić od razu, skoro kobiety mają w dzisiejszych czasach takie podejście do związków - żeby od początku zakładać że "nic nie trwa wiecznie"... Takie "używanie sobie przez dwa miesiące czy pół roku" to jest właśnie zwykłe puszczalstwo, parodia związku, ruchajnia na full. A już "najfajniej" jest jak sobie jedna strona założy że to tylko "przelotna znajomość" a druga strona będzie chciała czegoś trwalszego. No po prostu ekstra wizja, poznaję jakąś pannę, podobamy się sobie, coś się zaczyna, a po pół roku pannie spodobuje się ktoś inny i mówi mi "nara" bo "to nie było nic wiążącego"... No super po prostu. "Oczekiwania zabijają związki" - gówno prawda, to brak odpowiedzialności i umiejętności komunikacji zabijają związki.

nie wiem gdzie przeczytałeś o ruchaniu na full, ale ja zupełnie co innego miałam na myśli. pisałam o tym, że więź między facetem a kobietą nie musi być od razu miłością po grób, ale to nie znaczy, że automatycznie będzie puszczalstwem czy mechanicznym seksem. widzisz tylko czarne i białe, a życie pokazuje milion odcieni szarości. zapewne chciałbyś spotkać dziewicę i stworzyć z nią jedyny słuszny związek małżeński, a ona nie może mieć innych facetów bo to by znaczyło, że się puszcza. otóż jak trochę pożyjesz to się przekonasz, że ludzie takie miłości po grób już przeżyli, skończyło się, zobacz ile jest rozwodów, myślisz, że ci wszyscy ludzie nie czują się oszukani? myślisz, że po rozpadzie poważnego związku pakują się w kolejne poważne związki "na zawsze"? i że w ogóle są w stanie w to uwierzyć?
poza tym, pisałam o przyjaźni, ale tego już nie doczytałeś. masz w głowie jeden słuszny schemat relacji między kobietą a mężczyzną i nie dociera do Ciebie, że można inaczej, i to inaczej wcale nie będzie gorsze. nigdzie nie napisałam o bawieniu się kimś, oszukiwaniu czy wykorzystywaniu ani nawet o niezobowiązującym seksie. pisałam o uczciwej relacji opartej na przyjaźni, która nie kończy się nigdy złamanym sercem, która nie jest niczym złym ani grzesznym, ani niemoralnym. jest uczciwym postawieniem sprawy, powiedzeniem sobie nawzajem: ok, może nie kochamy się na zabój, ale lubimy się, lubimy ze sobą przebywać, dlaczego to skreślać? nie trzeba od razu iść ze sobą do łóżka, ale można. bez oszukiwania się, bez ślepej wiary w miłość. miłości trzeba się nauczyć, mało kto potrafi kochać, każdemu się tylko wydaje, szczególnie jak jest zakochany. a miłość polega na tym, że pozwolisz komuś odejść, nie trzymasz go w klatce. więcej jest miłości w dobrej przyjaźni niż w związku dwóch osób wierzących w ideały. przyjaźń nie rozczaruje, bo nie zakłada czegoś wiecznego, nie zakłada kryształowej miłości bez skazy. to, o czym piszesz jest całkowitym zaprzeczeniem tego, co ja mam na myśli. nigdy bym nie oszukiwała siebie ani kogoś robiąc plany na całe życie, zamykając drzwi związku. lepiej mieć prawdziwą i szczerą relację tu i teraz, która może, ale nie musi przerodzić się w poważny związek. a jeśli się przerodzi, to będzie to najlepszy związek z możliwych. i tylko taki jest dla mnie wart zaangażowania.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 16 sty 2014, 14:04
Veganka , zejdż na Ziemię ;)
większośc życia to nuda i obowiązek .
Trzeba Stworzyć zgodny Związek kobiety i mężczyzny i w tej Atmosferze bezpieczeństwa dobrze wychować dzieci na porządnych ludzi .
A czy w tym będą emocjionalne błyski i rozbłyski, to już srał w dupę. Pomiędzy Partnerami musi być przyjażń i zaufanie ,miłość ,bo jakże by inaczej.

-- 16 sty 2014, 13:11 --

Zeby sie deklarowac na dluzej musza byc podstawy. Nie obietnice czy jakies wielkie slowa wypowiedziane pod wplywem emocji. Cos, co ma znaczenie glebsze niz chwila.
A do tego trzeba miec pewnosc.
Zwiazki luzne, bez konkretnych odniesien do przyszlosci nie sa niczym zlym. Na przyklad mnie taki zwiazek calkiem by odpowiadal. Staly ale na odleglosc i dochodzacy. Bez mieszania w to domu i rodziny.
Jestesmy sobie razem, spotykamy sie raz na jakis czas, seks jest super, jezdzimy razem na wakacje, obydwoje niezalezni.
Nie komplikujemy sobie nawzajem zycia ale je ubarwiamy, ulatwiamy. Nie ma mowy o daleko idacych kompromisach i innych bonusach wspolnego zycia.


ojejku , jaka idylla!
Widac ,ze masz nerwicę i boisz się bliskości. Ciekawe , czy jak Ci skóra zwiotczeje i pojawi sie konkurencja w postaci młodszych panienek tak samo będziesz piała?
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9009
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

Avatar użytkownika
przez deader 16 sty 2014, 14:12
veganka, sorry ale dla mnie to jest zjebofeministyczne pierdolenie ale nie spodziewam się czegoś innego od osoby która jawnie deklaruje że zwierzęta są dla niej ważniejsze od ludzi. Nie mam lat 15 tylko 30, związek niejeden za sobą i zawsze coś się pier*doliło bo sobie suki umyśliły że jak mija okres zauroczenia to można szukać następnego, żeby cały czas być na emocjonalnym haju. Ja pokazuję środkowy palec takim ludziom, takim poglądom, takiemu światu. Nie jestem osobą wierzącą, ale jedno mi się u katolików podoba: że jak biorą ślub to pada tam sformułowanie: "i będę z tobą w szczęściu i nieszczęściu, zdrowiu i chorobie, dopóki śmierć nas nie rozłączy". A nie że najmniejsza pierdółka pokroju "nie podoba mi się że ściąłeś włosy" jest pretekstem do zerwania. Z ostatnią dziewczyną z którą byłem starałem się do samego końca, mimo że wiedziałem że napierdala ciężkie narkotyki, że mnie okłamuje, że być może i zdradza. Byłem, dopóki śmierć jej nie zabrała z tego świata. Według twojego podejścia, to powinienem ją rzucić po tym jak się dowiedziałem o jej problemach z narkotykami, olać, iść szukać kolejnej dupy. RZYGAM takim podejściem. Związek to deklaracja. Deklaracja pewnych zobowiązań. Bez tego - jest zwykłe kurwienie. Zaczynając z nią związek niejako z automatu zobowiązuję się do zapewnienia jej jak najlepszego życia, wsparcia w trudnych chwilach, bycia na dobre i na złe.

Candy14, ty też jak dla mnie w tym momencie /cenzura/ głupoty, jak ktoś nie jest gotowy na związek to niech popracuje nad sobą żeby być gotowym. Twoje podejście to zezwolenie na coraz większe zdziczenie, w końcu wymrzemy bo żadnej kobiecie się nie będzie chciało rodzić dzieci a żadnemu facetowi nimi opiekować. Ja nie jestem obecnie gotowy psychicznie na związek - nie szukam więc na siłę ani żony ani jednonocnej szpary. Problem w tym, że kiedy naprawię mózgownicę, i na związek będę gotowy, to jeśli w tym czasie twoje podejście wejdzie w życie to szanse na spotkanie kobiety o podobnym podejściu maleją. I finał będzie taki że zdechnę w samotności bo nowa definicja "związku" to spotkanie się raz na tydzień na hamburgera i szybkie ruchańsko. Piękna perspektywa, nie ma co.

-- 16 sty 2014, 13:15 --

Kalebx3, dzięki wielkie, bo po przeczytaniu twojego wpisu nieco mi ciśnienie opadło. Najbardziej zastanawia mnie to czemu tak jak kiedyś był stereotyp że faceci unikają związków i zależy im tylko na seksie, tak dzisiaj tą rolę przejmują kobiety, napierdalając ze sztandarem "wyzwolenie".

Nie przepraszam za niesamowitą kumulację przekleństw i wyzwisk - temat aż się o to prosi.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

przez TEUFEL 16 sty 2014, 14:18
deader napisał(a):veganka, sorry ale dla mnie to jest zjebofeministyczne pierdolenie ale nie spodziewam się czegoś innego od osoby która jawnie deklaruje że zwierzęta są dla niej ważniejsze od ludzi. Nie mam lat 15 tylko 30, związek niejeden za sobą i zawsze coś się pier*doliło bo sobie suki umyśliły że jak mija okres zauroczenia to można szukać następnego, żeby cały czas być na emocjonalnym haju. Ja pokazuję środkowy palec takim ludziom, takim poglądom, takiemu światu. Nie jestem osobą wierzącą, ale jedno mi się u katolików podoba: że jak biorą ślub to pada tam sformułowanie: "i będę z tobą w szczęściu i nieszczęściu, zdrowiu i chorobie, dopóki śmierć nas nie rozłączy". A nie że najmniejsza pierdółka pokroju "nie podoba mi się że ściąłeś włosy" jest pretekstem do zerwania. Z ostatnią dziewczyną z którą byłem starałem się do samego końca, mimo że wiedziałem że napierdala ciężkie narkotyki, że mnie okłamuje, że być może i zdradza. Byłem, dopóki śmierć jej nie zabrała z tego świata. Według twojego podejścia, to powinienem ją rzucić po tym jak się dowiedziałem o jej problemach z narkotykami, olać, iść szukać kolejnej dupy. RZYGAM takim podejściem. Związek to deklaracja. Deklaracja pewnych zobowiązań. Bez tego - jest zwykłe kurwienie. Zaczynając z nią związek niejako z automatu zobowiązuję się do zapewnienia jej jak najlepszego życia, wsparcia w trudnych chwilach, bycia na dobre i na złe.


:brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo:

-- 16 sty 2014, 13:22 --

deader napisał(a):Kalebx3, dzięki wielkie, bo po przeczytaniu twojego wpisu nieco mi ciśnienie opadło. Najbardziej zastanawia mnie to czemu tak jak kiedyś był stereotyp że faceci unikają związków i zależy im tylko na seksie, tak dzisiaj tą rolę przejmują kobiety, napierdalając ze sztandarem "wyzwolenie".


Deader, to się nazywa równouprawnienie :time: Z pokolenia na pokolenia, kobiety stają się co raz mniej ciekawe, tracą swą kobiecość przez to rozwydrzenie i szmaciarski styl bycia i myślenia łykany z propagandy TV i netowych gównianych portali
TEUFEL
Offline

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 16 sty 2014, 14:24
Oj chciałabym stabilnego związku. Niestety teraz faceci to wieczni chłopcy z mamusiami do czterdziestki mieszkają. Po co im dziewczyna, obowiązek, skoro mogą umówić się na szybki numerek przez internet. Dziewuchy same się pchają do łóżek (większość moich ex miała konto na erodate.pl)

-- 16 sty 2014, 14:26 --

TEUFEL, a faceci co, lepsi? Oni teraz nie wstydzą się powiedzieć, że chodzą na kurwy. Jeszcze są przy tym dumni. Jak się oburzam to wielkie zdziwienie i że kij od szczotki połknęłam. Kto chce takich facetów?
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

przez TEUFEL 16 sty 2014, 14:30
Luktar, To że trafiasz na takich facetów i masz takie niegatywne doświadczenia to nie zasługa że wszyscy teraz tacy są, tylko tego, że masz zaburzony mechanizm doboru potencjalnych partnerów i zapewne innych czynników.
TEUFEL
Offline

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 16 sty 2014, 14:32
TEUFEL, zapewne jakich jeszcze?
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do