Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

Avatar użytkownika
przez libertynka 15 sty 2014, 21:06
aardvark3 napisał(a):Mysle ze nikomu nie zaszkodzi jak sie bedziecie spotykac i jak najwiecej korzysci z tego zwiazku czerpac - a przyszlosc niech sobie tam gdzies bedzie, nie planujcie. To moze umrzec smiercia naturalna a dopoki jest - cieszcie sie soba i tym co miedzy Wami.
Tylko zalozcie z gory ze nie ma planow na przyszlosc.

też tak myślę. a nawet więcej, większość moich związków wyglądała w ten sposób, czyli przyszłości nie ma, cieszymy się sobą póki możemy. decyzje "na całe życie" są trudne i stresujące. lepiej zbierać miłe chwile, doświadczać życia a nie skazywać się na schemat. nie mam oczywiście na myśli puszczania się z kim popadnie, ale jak dwoje ludzi czuje coś do siebie i iskrzy między nimi, to w imię czego sobie odmawiać? nawet jakby to miało potrwać tylko 2 miesiące czy pół roku czy rok, myślę że jak najbardziej warto.
tylko nie wmawiać sobie nie wiadomo jakiej miłości. miłość ma różne odcienie i nie trwa wiecznie. trzeba być świadomym, że to się kiedyś skończy i tylko od nas zależy czy skończy się bezboleśnie - po prostu się wypali i zostanie przyjaźń. oczekiwania zabijają związki. brak oczekiwań może niespodziewanie zaowocować czymś ciekawym, co się po latach miło wspomina.

co do różnicy wieku to moim zdaniem takie związki, jeśli miałyby być na poważnie, nie są dobrze rokujące. zdziwiłabym się, gdyby to przetrwało. nie mówię, że to niemożliwe, ale cholernie trudne. można sobie wmawiać, że to jest poważny związek i brać pod uwagę bolesne zakończenie za parę miesięcy/lat, a można po prostu cieszyć się wspólnymi chwilami tu i teraz, bez jakiegoś wielkiego zaangażowania uczuciowego. zresztą, zawsze mówiłam, że na przyjaźni się buduje, związki się rozpadają a przyjaźnie trwają. przyjaźń nie ma takich oczekiwań jak miłość. a jeśli do przyjaźni dołączymy niepohamowany pociąg seksualny to jest duża szansa na spędzenie miłych chwil, doświadczenie różnych rzeczy, ale bez złamanego serca na koniec. takich przeżyć się później nie żałuje.

NinaLazur, jak czytam Twoje wypowiedzi to wydaje mi się, że się jeszcze sporo nacierpisz przez zbytnie angażowanie się, ale jak będziesz po 30 to może dojdziesz do tego, że angażowanie się na 30% jest czasem lepsze od takiego na 100% ;)
no i lepiej żyć i coś przeżyć, więc żyj.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 15 sty 2014, 21:48
To normalne, są pary gdzie on jest młodszy o 14 lat i ludzie są szczęśliwi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16564
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 sty 2014, 21:49
detektywmonk, owszem ale faceci maja jednak wiecej niz 18 lat
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

przez aardvark3 15 sty 2014, 21:55
veganka napisał(a):przyszłości nie ma, cieszymy się sobą póki możemy. decyzje "na całe życie" są trudne i stresujące. lepiej zbierać miłe chwile, doświadczać życia a nie skazywać się na schemat. nie mam oczywiście na myśli puszczania się z kim popadnie, ale jak dwoje ludzi czuje coś do siebie i iskrzy między nimi, to w imię czego sobie odmawiać? nawet jakby to miało potrwać tylko 2 miesiące czy pół roku czy rok, myślę że jak najbardziej warto.
tylko nie wmawiać sobie nie wiadomo jakiej miłości. miłość ma różne odcienie i nie trwa wiecznie. trzeba być świadomym, że to się kiedyś skończy i tylko od nas zależy czy skończy się bezboleśnie - po prostu się wypali i zostanie przyjaźń. oczekiwania zabijają związki. brak oczekiwań może niespodziewanie zaowocować czymś ciekawym, co się po latach miło wspomina.

można po prostu cieszyć się wspólnymi chwilami tu i teraz, bez jakiegoś wielkiego zaangażowania uczuciowego. zresztą, zawsze mówiłam, że na przyjaźni się buduje, związki się rozpadają a przyjaźnie trwają. przyjaźń nie ma takich oczekiwań jak miłość. a jeśli do przyjaźni dołączymy niepohamowany pociąg seksualny to jest duża szansa na spędzenie miłych chwil, doświadczenie różnych rzeczy, ale bez złamanego serca na koniec. takich przeżyć się później nie żałuje

Balsam, wacpani, na ma dusze lejesz ;)
Dokladnie tak mysle w kontekscie moich ostatnich doswiadczen.
Takie podejscie daje spokoj bo nie "uwieszasz sie" na jakiejs wydumanej przyszlosci (typu: my musimy byc razem bo to co nas laczy jest jedyne i niepowtarzalne, alez mi powod do zasrania sobie reszty zycia na wlasne zyczenie - ja juz tam bylam, miod i wino pilam i dziekuje, k*rwa, bardzo)
Zastanawiam sie zas, skad bierze sie taka tendencja do robienia z byle romansu zwiazku na wieki.
Kazdy czlowiek, ktory wkroczyl w nasze zycie na dluzej, pozostaje we wspomnieniach.
Czy nie lepiej zostawic otwarte drzwi niz zamykac je za drzwiami z tabliczka "na zawsze razem"?
Ja na ten przyklad boje sie zobowiazan na razie. Po co uciekac w leku przed tym ze trzeba sie bedzie zadeklarowac? Nie lepiej cieszyc sie, jak napisalas, soba i tym co miedzy nami iskrzy. Tu i teraz.
Po cholere ta eternizacja z automatu?
Et caetera, et caetera ad mortem defecatum
Offline
Posty
725
Dołączył(a)
06 lis 2013, 13:08
Lokalizacja
Rath Luirc, RoI

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

przez NinaLazur 15 sty 2014, 22:56
Ja nie uważam, że to będzie koniecznie na zawsze razem, tylko z drugiej tracę już cierpliwość. Chciałabym się już ustabilizować, no z zakładaniem rodziny poczekałabym jeszcze aż rozkręci mi się kariera. Trochę to wynika z tego, że już byłam w dość poważnym związku, z którego uciekłam w ostatniej chwili (facet zbierał się do oświadczyn). Czasem mi żal, że go zostawiłam, ale tylko dlatego, że teraz nie musiałbym nikogo szukać :roll:
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
15 sty 2014, 09:52

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

przez Kokojoko 15 sty 2014, 23:04
NinaLazur napisał(a):Ja nie uważam, że to będzie koniecznie na zawsze razem, tylko z drugiej tracę już cierpliwość. Chciałabym się już ustabilizować, no z zakładaniem rodziny poczekałabym jeszcze aż rozkręci mi się kariera. Trochę to wynika z tego, że już byłam w dość poważnym związku, z którego uciekłam w ostatniej chwili (facet zbierał się do oświadczyn). Czasem mi żal, że go zostawiłam, ale tylko dlatego, że teraz nie musiałbym nikogo szukaćroll:


Sama nie wiesz czego chcesz... Moze sie nad tym zastanow...
Ostatnio edytowano 15 sty 2014, 23:04 przez Kokojoko, łącznie edytowano 1 raz
Kokojoko
Offline

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

Avatar użytkownika
przez tahela 15 sty 2014, 23:07
NinaLazur, ja znam sporo takich osób i facetów i kobiety , ale moze mentalnie w innym środowisku sie obracałam, na zachodzie to bardziej norma jest, ale tam kosciół tak ludźmi nie steruje
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 sty 2014, 23:11
Zastanawiam sie zas, skad bierze sie taka tendencja do robienia z byle romansu zwiazku na wieki.

Jak to dlaczego? Jak kobieta sypia z facetem i tylko go lubi to jest postrzegana jako dziwka...ale jak jest szalenczo zakochana i to juz na wieki to inna baja bardziej akceptowana przez otoczenie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

Avatar użytkownika
przez tahela 15 sty 2014, 23:17
Ostatnio paru facetów po 40-stce mi powiedziało,ze chca dzieci , wczesnie nie chcieli, ie wiem, naprawde znam duzo takich osób, znam tez jednego kolege zreszta bardzo fajny, który narobił sobie 5 dzieci do 21 roku zycia z jedna kobieta, jak sie w końcu nauczył co i jak trzeba przestał te dzieci robić, teraz ma tez 40 kilka lat, dzieci juz odchowane, dziewczyne, która jest psychologiem i w niczym mu te dzieci nie przeszkadzaja, w funkcjonowaniu spolecznym, dzieci w sumie dorosłe , jego kumple teraz pakuja sie w pieluchy a on ma juz odchowane i spokoj, to róznie w zyciu naprawde bywa i ocenianie róznych zachowań jest ciezkie.Ciagle jest dosc młody i teraz sobie odbija , z tamta kobieta z która ma dzieci juz nie jest.Wtedy wszyscy mowili,ze taki młody i zycie sobie zmarnował z perspektywy czasu teraz jego zycie sie w niczym nie rózni niz zycie innych osób w jego wieku, tylko,ze on ma odchowane dzieci.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

przez comatom 15 sty 2014, 23:21
Candy14 napisał(a):
Zastanawiam sie zas, skad bierze sie taka tendencja do robienia z byle romansu zwiazku na wieki.

Jak to dlaczego? Jak kobieta sypia z facetem i tylko go lubi to jest postrzegana jako dziwka...ale jak jest szalenczo zakochana i to juz na wieki to inna baja bardziej akceptowana przez otoczenie


Racja
comatom
Offline

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

przez Reiben 15 sty 2014, 23:32
Candy14 napisał(a):Jak to dlaczego? Jak kobieta sypia z facetem i tylko go lubi to jest postrzegana jako dziwka...ale jak jest szalenczo zakochana i to juz na wieki to inna baja bardziej akceptowana przez otoczenie

Obrazek
Reiben
Offline

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

przez NinaLazur 15 sty 2014, 23:34
Kokojoko napisał(a):
NinaLazur napisał(a): Czasem mi żal, że go zostawiłam, ale tylko dlatego, że teraz nie musiałbym nikogo szukać roll:


Sama nie wiesz czego chcesz... Moze sie nad tym zastanow...


Problem jest taki, że bym chciała, ale jednak nie chce byle jak i z pierwszym lepszym tej rodziny zakładać. Mój były chłopak nie chciał się leczyć ze swoich wstydliwych problemów, doszło do tego, że chyba sięgną impotencji. Zbywał mnie gdy próbowałam z nim na ten temat rozmawiać. Więc co z tego, że planował się oświadczyć, dzieci i tak by z tego nie było.

EDIT:
Może mnie za mocno ciśnie ten instynkt macierzyński...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
15 sty 2014, 09:52

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

przez Kokojoko 15 sty 2014, 23:48
NinaLazur napisał(a):Problem jest taki, że bym chciała, ale jednak nie chce byle jak i z pierwszym lepszym tej rodziny zakładać. Mój były chłopak nie chciał się leczyć ze swoich wstydliwych problemów, doszło do tego, że chyba sięgną impotencji. Zbywał mnie gdy próbowałam z nim na ten temat rozmawiać. Więc co z tego, że planował się oświadczyć, dzieci i tak by z tego nie było.

EDIT:
Może mnie za mocno ciśnie ten instynkt macierzyński...


Moja rada: kup sobie pieska.
Kokojoko
Offline

Chłopak młodszy o 6lat czy to źle?

przez NinaLazur 15 sty 2014, 23:58
Jak już to kota........ :hide:
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
15 sty 2014, 09:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do